70. rocznica wybuchu II wojny światowej to dobra okazja do historycznych manipulacji. Prezydenci Rosji i Izraela wydali wspólne oświadczenie. Wyłączną odpowiedzialnością za rozpętanie wojny obarczyli w nim władze nazistowskich Niemiec. Ponadto przywódcy domagają się uznania zasług Rosji w zwycięstwie nad Hitlerem.
Przywódcy określili II wojnę światową mianem "największej tragedii w historii ludzkości". - Odpowiedzialność za nią - jak wskazuje się w wyroku Trybunału Norymberskiego - ponoszą władze nazistowskich Niemiec, które rozpętały nieuzasadnioną i nieludzką agresję przeciwko suwerennym państwom, w tym Związkowi Radzieckiemu, a także przeciwko całemu narodowi żydowskiemu - ocenili Miedwiediew i Peres.
Peres stwierdził, że gdyby nie Rosja, to świat nie poradziłby sobie z zagrożeniem ze strony Hitlera. - Wyrażamy głębokie oburzenie z powodu prób negowania ogromnego wkładu, wniesionego przez naród rosyjski i inne narody Związku Radzieckiego w zwycięstwo nad hitlerowskimi Niemcami – oznajmili zgodnie obaj przywódcy.
Obaj przywódcy wyrazili też oburzenie z powodu "prób negowania zbrodni Holokaustu, dokonanych przeciwko europejskim Żydom, ludobójstwa przeciwko nim, które ostatecznie zostało powstrzymane przez Armię Czerwoną i wojska aliantów".
Izraelski prezydent przebywał w Rosji z roboczą wizytą. Dmitrij Miedwiediew i Szimon Peres spotkali się w Soczi, nad Morzem Czarnym.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.