Wiadomości

Jak jest naprawdę? Czy Rosja mogłaby zaatakować Polskę?

Czy Rosja mogłaby zaatakować Polskę lub państwa bałtyckie? Według Ośrodka Analiz Strategicznych jak najbardziej do pomyślenia są okoliczności, w których mogłoby do tego dojść. Jeżeli Moskwa będzie pewna, że wojna, którą rozpęta, nie wywoła odpowiedzi Stanów Zjednoczonych, ale będzie wojną krótką i skuteczną - to zaatakować może.

2 min czytania
Jak jest naprawdę? Czy Rosja mogłaby zaatakować Polskę?
Jak jest naprawdę? Czy Rosja mogłaby zaatakować Polskę?

Czy Rosja mogłaby zaatakować Polskę lub państwa bałtyckie? Według Ośrodka Analiz Strategicznych jak najbardziej do pomyślenia są okoliczności, w których mogłoby do tego dojść. Jeżeli Moskwa będzie pewna, że wojna, którą rozpęta, nie wywoła odpowiedzi Stanów Zjednoczonych, ale będzie wojną krótką i skuteczną - to zaatakować może.

"Moskwa zamierza dalej eskalować napięcie" - czytamy w analizie "Ośrodka Analiz Strategicznych" autorstwa Ksawerego Czerniewicza.

"Realnie jednak potencjał wojskowy Rosji, tudzież charakter reżimu, będącego w istocie kleptokracją z ładunkami atomowymi każe podejrzewać, iż mimo buńczucznego tonu światu nie grozi wojna nuklearna z udziałem Rosji. Podporządkowanie jednak całej polityki utrzymaniu władzy i pomysł, iż receptą na to nie jest współpraca, ale dalsza mobilizacja społeczna i wzmacnianie tendencji izolacjonistycznych każe z niepokojem patrzeć na kwestię bezpieczeństwa np. państw bałtyckich, a w dalszej perspektywie również Polski" - dodaje autor.

"Błędem przy tym jest analiza tego zagrożenia poprzez porównywanie potencjałów wojskowych Zachodu i Rosji, bowiem Rosja może rozpatrywać scenariusz wojenny, ale tylko wówczas, gdy jej efektem będzie wzmocnienie jej władz. Kreml może pójść na konfrontację zbrojną, ale tylko jeśli oznaczać to będzie wojnę krótką i zwycięską. Wysoki stopień gotowości bojowej armii, lotnictwa i floty FR każe założyć, iż Moskwa, w razie pogłębiania się kryzysu gospodarczego, może zdecydować się na pełny lub ograniczony w skali atak ale nie na NATO jako całość, ale np. na państwa bałtyckie" - twierdzi.

"Jedyną stuprocentową gwarancją, iż tak się nie stanie byłaby stała obecność sił amerykańskich w potencjalnie zagrożonych państwach. Jeden bowiem tylko element Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Rosji wydaje się prawdziwy – jest nim strach Moskwy przed Stanami Zjednoczonymi" - czytamy dalej w analizie OAS.

bjad/OASPL.org

<<<10 PORAD JAK PRZETRWAĆ W CZASACH OSTATECZNYCH >>>


Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej