Polska

Jak Matka Boża ukazała się bolszewickim oddziałom w 1920 roku

Bitwa Warszawska, która miała zatrzymać nieprzerwany marsz przeważających sił bolszewickiego agresora u wrót Warszawy, stała się momentem zwrotnym w dziejach Europy. Nie ulega bowiem wątpliwości, ze z upadkiem Warszawy nie tylko Polska, ale i cala środkowa Europa stanęłaby otworem dla sowieckiej inwazji - pisze ks. dr Jozef Maria Bartnik SJ.

8 min czytania
Jak Matka Boża ukazała się bolszewickim oddziałom w 1920 roku
Jak Matka Boża ukazała się bolszewickim oddziałom w 1920 roku

Bitwa Warszawska, która miała zatrzymać nieprzerwany marsz przeważających sił bolszewickiego agresora u wrót Warszawy, stała się momentem zwrotnym w dziejach Europy. Nie ulega bowiem wątpliwości, ze z upadkiem Warszawy nie tylko Polska, ale i cala środkowa Europa stanęłaby otworem dla sowieckiej inwazji - pisze ks. dr Jozef Maria Bartnik SJ.

Przez wieki Polska była tarcza Europy przeciw inwazji azjatyckiej. W żadnym jednak momencie historii niebezpieczeństwo totalnego zniewolenia nie było tak groźne jak tym razem. Modlitwy zaś składane przez ręce Maryi, Patronki Stolicy i Królowej Polski, nigdy nie były tak gorące.

W obliczu nadciągającego nieszczęścia modlono się dosłownie wszędzie, nie tylko w kościołach, które nie mogły pomieścić wszystkich wiernych, choć otwarte były cała dobę. Od Starówki, siedziby Matki Bożej Łaskawej – Patronki Warszawy, aż do kościoła Świętego Krzyża tłum trwał na modlitwie, dzien i noc wzywajac pomocy swojej Patronki i Krolowej. Przed figura Najswietszej Panny znajdującej sie na otwartej przestrzeni Krakowskiego Przedmiescia czuwano i modlono się bez przerwy. Przypominano Łaskawej Patronce Stolicy, ze już raz złamała strzały Bożego gniewu i uratowała Warszawe przed czarną zarazą (epidemia cholery). Błagano, by zechciała uratować swój lud i swoje królestwo. Błagano, by zechciała zdusić czerwoną zaraze i zapobiegła rozniesieniu się krwawego bolszewickiego terroru, nie tylko w naszej Ojczyźnie, ale i w Europie.

Zdawano sobie sprawę z grozy sytuacji. Docierały do Warszawy przerażające wiadomości o tym, jak bolszewicy rozprawiali sie z inteligencją i osobami duchownymi na zajmowanych ziemiach (pisze o tym szerzej w mojej przygotowanej do druku książce „Matka Boża Łaskawa w Bitwie Warszawskiej”) i tym żarliwiej błagano o cud. Tylko cud, tylko interwencja Niebios mogła powstrzymać ten nieubłagany, trwający od miesiecy zwycięski pochód Armii Czerwonej przez nasz kraj – w drodze na Zachód.

W sierpniu 1920 roku stojąca u wrót stolicy Armia Czerwona miała wielokrotną liczebną przewagę nad naszymi siłami. Bolszewicy byli absolutnie pewni zwycięstwa – ustalili nawet date zajęcia stolicy i przejęcia władzy w Polsce na 15 sierpnia. W Wyszkowie czekał już tymczasowy rząd z Konem, Dzierżyńskim i Marchlewskim na czele. W Warszawie bolszewickich „wyzwolicieli” oczekiwała komunistyczna V kolumna, 40-tysieczna rzesza robotnikow, mająca godnie przywitać swoich „oswobodzicieli” i wraz z nimi roznieść w pył (czytaj: wymordować) warszawskich „burzujów i krwiopijców”.

Warszawa była praktycznie bezbronna. Wszyscy zdolni do walki mężczyźni na mocy dekretu o powszechnej mobilizacji już od miesięcy przebywali na froncie. Stolicy mieli bronić ochotnicy, gimnazjaliści, podrostki, dla których karabin często był przekraczającym ich siły ciężarem, i starzy weterani z powodu wieku pozostający poza czynną służbą.

Dopomoge wam

Wszystko to, co od momentu odzyskania niepodległości w 1917 roku przeżywała Polska, przewidziała Opatrzność Boża. Na 48 lat przed opisywanymi wydarzeniami sama Najświętsza Dziewica przygotowywała lud swojego kraju nie tylko na odzyskanie upragnionej niepodległości, ale także na to, co dzisiaj nazywamy wojną bolszewicko-polską (nb. nigdy oficjalnie niewypowiedziana).

W Wielki Piątek 1872 r. Matka Najświętsza przekazuje mistyczce Wandzie Nepomucenie Malczewskiej (obecnie kandydatce na ołtarze) następujące słowa:

„Skoro Polska otrzyma niepodleglosc, to niezadlugo powstana dawni
gnebiciele, aby ja zdusic. Ale moja mloda armia, w imie moje walczaca,
pokona ich, odpedzi daleko i zmusi do zawarcia pokoju. Ja jej dopomoge”.
Rok pozniej, w Swieto Wniebowziecia, Matka Boza mowi:
„Uroczystosc dzisiejsza niezadlugo stanie sie SWIETEM NARODOWYM was,
Polakow, bo w tym dniu odniesiecie świetne zwycięstwo nad wrogiem dążacym do
waszej zagłady.
To święto powinniście obchodzić ze szczególną okazałością” (ksiądz prałat G.
Augustynik, Miłosc Boga i Ojczyzny w życiu i czynach świątobliwej Wandy
Malczewskiej, wyd. VII, Arka, Wrocław 1998).

Wielki znak na niebie

Nie tylko Warszawa, ale cala Polska modli sie o ratunek. Na Jasnej Górze Episkopat Polski wraz z tysiącami wiernych śle błagania do Królowej Polski. Nie ma świątyni, w której by nie odprawiano wielogodzinnych nabożeństw blagalnych, a wszystko w atmosferze ZAWIERZENIA losów bolszewicko-polskiej wojny naszej Pani i Królowej.

Modlitwa tysięcy zjednoczonych serc wyprasza cud – PRAWDZIWY CUD – ukazanie sie Najświętszej Dziewicy.

Matka Boża ukazuje sie w postaci Matki Łaskawej – Patronki Warszawy. Jest przecież z woli magistratu i ludu miasta tego Patronką – Tarczą i Obroną, od 1652 roku. Matka Łaskawa pojawia sie na niebie przed świtem, monumentalna postać, wypełniająca swoją Osobą całe ciemne jeszcze niebo.Ukazuje sie odziana w szeroki, rozwiany płaszcz, którym osłania stolice. Zjawia sie w otoczeniu husarii, polskiego zwycięskiego wojska, które pod Wiedniem z hasłem „W imie Maryi” rozegnało poganskie watahy. Matka Boża trzyma w swych dłoniach jakby tarcze, którymi osłania miasto Jej pieczy powierzone.

Panika bolszewików

Postać Matki Bożej była widziana przez dziesiątki, lepiej powiedzieć: setki bolszewików atakujących polskie oddziały w bitwie o dostęp do stolicy. To pojawienie sie na niebie wywołało wśród sołdatów strach, przerażenie i panike, której nie sposób opisać.

Naoczni świadkowie wydarzenia, zahartowani w boju, niebojący się ani Boga, ani ludzi, programowi ateiści, na widok postaci Maryi, groźnej „jak zbrojne zastępy”, rzucali broń, porzucali działa, tabor, aby w nieopisanym popłochu, na oślep, pieszo i konno, salwować się ucieczką. Przerażenie, jakie wywołało ujrzane zjawisko, i paniczny strach były tak silne, ze nikt nie myślał o konsekwencjach ucieczki z pola walki – karze śmierci dla dezerterów. Uciekinierzy poczuli sie bezpieczni dopiero w okolicach Wyszkowa i stąd – od ich słuchaczy – pochodzą pierwsze relacje o tym wstrząsajacym wydarzeniu.

Można ubolewać, ze fakt cudownej interwencji, łaskawej pomocy Matki Niebieskiej, fakt oczywisty, znany i przyjmowany przez ludzi, a relacjonowany przez dorosłych, żołnierzy, konsekwentnie przemilczano zarówno w przedwojennej Polsce, jak i później, w czasach rządów komunistycznych.

Niestety, również i teraz fakt ten jest pomijany milczeniem, choć z zupełnie innych przyczyn. W sanacyjnej Polsce oficjalnie podawana przyczyna Cudu nad Wisłą, czyli nagłego odwrotu zwycięskiej (do tej pory) Armii Czerwonej spod bram Warszawy, był tylko geniusz Marszałka Piłsudskiego.

Z kolei za rządów ateistycznych w komunistycznej Polsce nie do pomyślenia było nawet wspominanie o prawdziwym scenariuszu wydarzeń. Ukazanie sie Matki Bożej widziane i relacjonowane przez naocznych świadków, sowieckich żołnierzy, było przez historyków reżimu zaszufladkowane jako przypadkowa gra świateł na niebie, pobożna maryjna legenda, wymysł grupki pobożnych pań, a najczęściej w oficjalnych przemówieniach komunistycznych władz – pomijane całkowitym milczeniem.

W ukryciu patronuje stolicy

Po wielkim modlitewnym zrywie sierpnia 1920 r., na skutek wspomnianych uwarunkowan politycznych (odsyłam do mojej ksiazki „Matka Łaskawa w Bitwie Warszawskiej”) Patronka Stolicy zostala zapomniana.

Ufundowane przez polskie kobiety wotum dziękczynne przeznaczone dla Matki Bożej za uratowanie stolicy i Polski od okupacji bolszewickiej – złote berło i jabłko, zostało przekazane na Jasną Górę. Patronka Warszawy – Matka Łaskawa nie doczekała się od magistratu miasta i swojego ludu oficjalnego dowodu wdzięczności, dowodu pamięci. Propaganda władzy sanacyjnej udowadniała, że żadnego cudu, objawienia się Matki Bożej w Ossowie nie było, bo być nie mogło. Zwyciężył bolszewików swoim geniuszem militarnym Józef Piłsudski! Sam zaś Marszałek w słowach skierowanych do ks. kard. A. Kakowskiego powiedział: „Eminencjo, ja sam nie wiem, jak myśmy te wojne wygrali” (sic!).

Mijają lata – zapomniana Matka Łaskawa na Świętojańskiej w ukryciu patronuje stolicy. O tym patronacie wiedzą tylko czciciele staromiejskiej Madonny. Władysław z Gielniowa, drugi patron stolicy, staje sie powoli w świadomości warszawiaków głównym patronem miasta, co zreszta trwa po dziś dzień.

Wybucha druga wojna światowa. Mimo ze miasto ma swoją Patronke i wierną Opiekunke, jednak w ferworze walk, konspiracji, koszmarze okupacji lud Warszawy nie pamięta o tym, nie szuka u swej Patronki pomocy. Nikt oficjalnie nie powierza Matce Bożej Łaskawej wojennych losów stolicy. Okupowana Warszawa wierzy w swój spryt, waleczność, ufność pokłada w filipinkach, butelkach z benzyną, niezawodnym orężu. TARCZA i OBRONA ludu warszawskiego, sprawdzona w ciężkich chwilach stolicy, Matka Najłaskawsza, wierna Przyjaciółka warszawian nie jest wzywana. Indywidualna modlitwa grupki wiernych na Świętojańskiej to wszystko. O ile w 1920 roku całe miasto chroniło się pod płaszcz łaskawej opieki swej Patronki, o tyle w 1939 i 1944 roku o Matce Bożej nie pamiętano czy też nie chciano pamietać, nie wzywano jej skutecznej opieki nad miastem. Nie zawierzono Tarczy i Obronie ludu warszawskiego losów stolicy i jej mieszkańców, co gorsza – nie pamiętano o zawierzeniu Powstania Warszawskiego.

Maria Okonska w swoich wspomnieniach pisze o powszechnej w czasie trwania powstania modlitwie maryjnej. Matce Bozej powierzano sie indywidualnie, ufano, ale zabraklo najważniejszego OFICJALNEGO zawierzenia przez dowództwo Armii Krajowej losów powstania Matce Bożej Łaskawej, od 292 lat patronującej stolicy.

Uważam, że nadszedł czas, aby zwrócić uwagę opinii publicznej na ten fakt i jego tragiczne skutki. Zaniedbanie to jest tym dziwniejsze, ze Polska od wieków jest Maryjna, a dowody opieki Matki Bożej nad naszym Narodem i Ojczyzną, poczynając od obrony Częstochowy, a na Cudzie 1920 roku kończąc, są tak oczywiste i niosące ufność w Jej niezawodną nieustającą pomoc.

Konsekwencja braku zawierzenia losów stolicy tej od wieków niezawodnej Tarczy i Obronie – Matce Łaskawej, była totalna klęska Powstania Warszawskiego, wykrwawienie Narodu, śmierć najwartościowszych synów tego miasta i w konsekwencji całkowite zburzenie i spalenie stolicy Polski.

Cóż, również i teraz historia sie powtarza. Władze Warszawy usilują sobie radzić bez pomocy i wsparcia jej Patronki. W każdym urzędzie miejskim króluje komputer wraz z wizerunkiem syrenki – herbem stolicy.

Patronka miasta nie została zaproszona do współrządów. Na marginesie warto wspomnieć, ze Warszawa, dzieląca się dawniej na dwa miasta – Stare i Nowe, ma też dwa herby – Nowe Miasto (wokół kościoła Sióstr Sakramentek) ma w herbie Najświętszą Dziewice, Stare Miasto zaś (od Barbakanu do placu Zamkowego) – mitologiczną syrene.

Jest mi bardzo przykro, ze Patronka Stolicy – Matka Łaskawa, znana praktycznie od 1920 roku, nie jest kochana i publicznie czczona. Ubolewam, że prezydenci miasta z magistratem nie zawierzaja swej pracy Jej opiece. Ze rektorzy wyzszych uczelni, przedstawiciele policji, służb miejskich nie ślubują Jej służyć – nawet w kontekście tylko indywidualnego zawierzenia.

Od blisko dwóch lat w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Starówce (ul. Swietojanska 10) w kazda pierwsza sobotę miesiąca podczas sprawowanej przeze mnie o godz. 8.30 Mszy Swietej dokonywany jest publicznie akt zawierzenia Matce Bożej. Przybywają na te Msze Świętą właściciele małych firm i dużych zakładów pracy. To tutaj Warszawskie Zakłady Kaletnicze „Noma” zawierzyly swoją działalność i wszystkich pracowników, fundując wotum – klęcznik do Komunii Świętej dla wiernych sanktuarium. Ciągle przybywa nowych czcicieli Matki Łaskawej, bo jedni od drugich dowiadują się o błogosławionych skutkach tego pierwszosobotniego zawierzenia. Kończąc, wyrazam nadzieje, ze może pewnego dnia władze miasta – nawet incognito – przybędą na Świętojańską, nie tylko, aby sie Matce Łaskawej pokłonić, ale też aby zaprosić Ją do współpracy.

 

ks. dr Jozef Maria Bartnik SJ

Komentarze

34 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Jasiek 27.08.2021, 09:03

Czy była to Matka Boska katolicka czy prawosławna ?Prosi u o rozwianie wątpliwości.

Jak wam nie wstyd? 17.08.2021, 19:46

Sprawcami "cudu nad Wisłą" byli polscy matematycy a nie żadna holograficzna godzilla: https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,26202763,cud-nad-wisla-jego-sprawca-byl-matematyk-jan-kowalewski.html

‎‎‎‎‎ 17.08.2021, 19:44

Nauka głupcze. Nauka.

*** 17.08.2021, 07:44

...taaa...że też tylko posrane ze strachu bolszewiki o tym nie wiedzieli...

*** 17.08.2021, 07:42

Masz na to jakieś dowody, czy tylko tak sobie popierdujesz!!!

MaxFiend 16.08.2021, 14:13

Zjawiska optyczne widziane gdy się ma wschód słońca za plecami są piękne, powszechne i nie są żadnymi "ukazaniami". To samo było nad Jasną Górą i w wielu innych miejscach a zbieżność z historycznymi wydarzeniami, które z tymi zjawiskami powiązano, jest czysto przypadkowa. :-D

Kubiak 16.08.2021, 10:27

Bitwa Warszawska była przedmiotem wielu studiów i opracowań historyków i strategów wojskowości. Nikt jednak nie tłumaczył wyniku bitwy ukazaniu się Matki Boskiej. Nic podobnego nikt nie zanotował. Podobnie jak w innych tysiacach potyczek toczonych od niepamiętnych czasów. To tylko piękna legenda jak o śpiących rycerzach pod Giewontem. Dodaje sił i otuchy i w tym sensie ma jakieś tam znaczenie.

*** 16.08.2021, 09:22

Fakty są, jakie są.....a kogo bolszewiki widzieli na niebie i przed kim uciekali w panice, chowając się po różnych stodołach lub psich budach? Jedno wcale nie wyklucza drugiego, nikt przecież nie twierdzi że, NMP pstryknęła palcami i już tysiące bolszewików leżało na ziemi itp.

stop tęczowej zarazie 16.08.2021, 09:07

Dewianci mają Matkę Boską za nic .

jle_ffm 16.08.2021, 08:52

To prawda, bo bez Boga ani do proga...

Jacuś 16.08.2021, 05:56

Jak najkrócej. Europa udaje i nie dostrzega, że to Polska zapobiegła przed bolszewią całej Europy Zachodniej.

Kubiak 16.08.2021, 04:15

Pisanie o "cudzie nad Wisłą" to przykład antypolonizmu. Tak piszą tylko ludzie, którzy pogardzają polskim narodem. Była interwencja boska bo oni do niczego nie sa zdolni. Wiadomo dziś, że to była dobrze przeprowadzona operacja wojskowa z mobilizacją wszystkich sił. Po stronie sowieckiej popełniono błędy. Znów Kościół zabiera to co inni wypracowali a do porażek się nie przyznaje.

Tę poniżej Pieśń :" Maryjo Śliczna Pani " .... 15.08.2021, 22:00

.... przepięknie śpiewa Eleni. ...A przede wszystkim , to są prawdziwe, piękne słowa. ...Maryjo, Ave Maryjo, proszę , u Boga wybłagaj nam Zdroje Łask!... Usłysz nasze błagania. Amen

"Zmień płytę", " zboku..."! 15.08.2021, 21:49

Powtarzasz ten wpis po raz n-ty!.. Po pierwsze, Lechu nie miałeś żony, rodziny, ani dzieci! ... Więc nie pisz bzdur!.... Straciłeś swoje życie na "pedziowaniu" innych dzieci!.. Nie masz żadnego syna!... Jak zwykle łżesz jak przysłowiowy "pies". Oczywiście, nie ubliżając psu!.. Temat ci się wykończył...! Słabo płacą ci!

Lechu Keller!/ piszący tu w różnych nickach/ 15.08.2021, 18:16

Nie umiesz normalnie pisać i dyskutować!. .... Opierasz się tylko i wyłacznie na bluźnierstwie,... inwektywach! ... PRÓBUJESZ ZAISTNIEĆ I ZWRÓCIĆ NA SIEBIE UWAGĘ??!... NIESTETY, NIE TĘDY DROGA! .... KRZYWDZISZ TYLKO SIEBIE! ... NAS NIE ZDOŁASZ OBRAZIĆ, ... NIC SOBĄ NIE PREZENTUJESZ! ... Widać, że jesteś bardzo ciężkim przypadkiem psychiatrycznym! .....Widać też, że sam, siebie we wpisach często się wyzywasz, ...masochisto... Więc pewnie sprawia ci to przyjemność! .... O tym wszystkim świadczą twoje wpisy!... NASZEJ WIARY TEŻ NAM NIE OBRZYDZISZ!..... WRĘCZ ODWROTNIE, TYLKO SIĘ BARDZIEJ JEDNOCZYMY!... NIC TU PO TOBIE!..... Już nawet twoich wpisów nie ma komu czytać! .... Czasami wejdę, ale na krótko, ale widzę, że nie ma co tego jadu nienawiści czytać!! ... Gotuj się sam... "we własnym sosie"!... Przecież to są wszystkie twoje wpisy, zmieniasz tylko na dziesiątki nicków , teksty wklejasz te same!... GDZIE SENS, GDZIE LOGIKA?

tm 15.08.2021, 17:48

Chcemy prosić, Cię Maryjo dzisiaj, gdy wokoło czyha tyle burz..! Zostań z nami Matko Ukochana---- nie lat 600, --- LECZ NA ZAWSZE JUŻ "!.......itd.

część pieśni!..." MATKO!-- TYŚ NARÓD POLSKI --- 15.08.2021, 17:27

.....PRZED WIEKAMI JUŻ WYBRAŁA.--- TYŚ NARÓD POLSKI CAŁYM SERCEM UKOCHAŁA! ...... Refren: --- "600 LAT MARYJO Z NAMI JESTEŚ---- Z JASNEJ GÓRY TRZYMASZ WIERNIE STRAŻ---- 600 LAT JUŻ BRONISZ NAS OD NIESZCZĘŚĆ, BY NIE ZGINĄŁ POLSKI NARÓD NASZ! ___ Chcemy prosić, Cię Maryjo dzisiaj, gdy wokoło czyha tyle zła..! Zostań z nami Matko Ukochana---- nie lat 600, --- LECZ NA ZAWSZE JUŻ "!.......itd.

Żyd zboczeniec z Gdańska szuka "miłości" 15.08.2021, 17:20

Tu na Frondzie zboczeniec-pedofil pod pseudonimem "𝐫𝐞𝐛𝐞𝐥𝐢𝐚𝐧𝐭 " złożył memu synowi (13-latek) następująca "propozycje", cyt. "Daj mi proszę swój numer telefonu to z chęcią zadzwonię i zaproszę cię np. na lody?" - - - - - - - - - - - - - - - Sprawa będzie miała dla tego zboczeńca, tak czy siak, poważne reperkusje!

rebeliant 15.08.2021, 15:46

OOO to są dopiero cuda: https://www.youtube.com/watch?v=HQxGwagH2pI

rebeliant 15.08.2021, 15:35

Przebaczenie sprawiedliwe to nic innego jak odstąpienie od dalszej wrogości po dokonaniu pomsty.

rebeliant 15.08.2021, 15:05

Szkoda, że nie ukazała się gwałcicielom dzieci.

Jak wam nie wstyd, kpiarze i łgarze? 15.08.2021, 14:45

Sprawcami "cudu nad Wisłą" byli polscy matematycy: https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,26202763,cud-nad-wisla-jego-sprawca-byl-matematyk-jan-kowalewski.html

Anonim 15.08.2021, 14:15

raczej były jeszcze wczasy

Jest Fronda? Jest weekendzik? LOLcontent! 15.08.2021, 13:35

jw.

antoni.s 15.08.2021, 13:34

Ciekawe czy doczekam chwili kiedy ci co lansują tą opowieść, i ci co udają że w nią wierzą, przyznają w końcu że ukazanie się matki boskiej bolszewikom to tylko metafora, polacy przywykli do tego rodzaju kościelnych bajdurzeń, ale dla kogoś kto usłyszałby to po raz pierwszy byłby to szok, tym bardziej że to oficjalna kościelna wersja wydarzeń, bo mam nadzieję że chyba[?] nie państwowa?, choć pisowcy aby utrzymać przychylność kościoła kat są zdolni do najbardziej niedorzecznych pomysłów, kościelny agent z ministerialną teką to tylko jeden z przykładów.

Maryjo, Śliczna Pani.... 15.08.2021, 12:43

Świat dziś czuje na swej twarzy gorzkie łzy, w sercu ból, smutek, żal, a w oczach wciąż strach. Usłysz Pani błaganie - Maryjo Ave Maryjo, u Boga nam wybłagaj Zdroje łask, By świat lepszy był, by w miłości żył, o Maryjo! miej w opiece dzieci swe.

JPIII 15.08.2021, 12:40

Ta 13-letnia qoorwa rozkraczyła się przed ruskami tak jak przed bogiem pedophilem. A wiadomo wszystkim jak ruski traktowali kobiety. A ta miała tylko 13 lat wiec przynajmniej pułk ruskich ją doopczył dlatego przegrali bitwę.

Wobec powyższego : 15.08.2021, 12:22

Widok przerażonego kacapa musiał być czymś niepowtarzalnym !!

To było MONUMENTALNE WPIERDOL! 15.08.2021, 11:18

Historycy zaliczają Bitwę Warszawską to bitew, które zaważyły o losach świata. I nie mam tu na myśli historyków polskich. . . . . . . To olo żydku odmów kadisz za komisarzy żydowskich co użyźnili polską ziemię.

olo 15.08.2021, 11:16

Strasznie małostkowa i roszczeniowa jest Matka Boska że nie pomogła Warszawie w 1939 i 1944 roku bo zabrakło wtedy modlitwy jak pisze ojczulek. To co to za Matak i Opiekunka? Kto chciałby taka matkę, która opiekę uzależnia od zjedzenia kaszki czy hymnów pochwalnych?

Anonim 15.08.2021, 11:10

Może nie tylko władze miasta ale i państwa, bo i w Krakowie pojawiły się jej szaty i insygnia.

Anonim 15.08.2021, 11:10

A w 1939 MB spała do południa i pokazała Polsce figę z makiem.

To było MONUMENTALNE WPIERDOL! 15.08.2021, 11:08

Historycy zaliczają Bitwę Warszawską to bitew, które zaważyły o losach świata. I nie mam tu na myśli historyków polskich

B52 15.08.2021, 10:55

Czy teraz PiC też liczy na CUDA - Polska armia nie istnieje,skutecznie rozwalona przez PiS i wyczyszczona ze wszystkich mających jakaś wiedzę i praktykę. Ostatnie, własne,polskie ćwiczenia pokazały,ze Rosja w najdalej 4 dni stanęłaby na Odrze.

Polecane

Czytaj dalej