Wiadomości

Jak odbudowa imperium, to odbudowa, czemu nie po Łabę?

Polski nie wzięli do mińskiego, stołu, ale wciąż jesteśmy w europejskiej grze, tyle tylko, że jako karta, nie jako gracz. Nie wzięli nas, żebyśmy się nie denerwowali, że nas w razie czego też mogą sprzedać, nie tylko Ukrainę. Ale i prorosyjskie Niemcy mogą się w tej grze przekombinować. Żeby czasem nie sprzedali samych siebie.

1 min czytania
Jak odbudowa imperium, to odbudowa, czemu nie po Łabę? (fot. archiwum)
Jak odbudowa imperium, to odbudowa, czemu nie po Łabę? (fot. archiwum)

Polski nie wzięli do mińskiego, stołu, ale wciąż jesteśmy w europejskiej grze, tyle tylko, że jako karta, nie jako gracz. Nie wzięli nas, żebyśmy się nie denerwowali, że nas w razie czego też mogą sprzedać, nie tylko Ukrainę. Ale i prorosyjskie Niemcy mogą się w tej grze przekombinować. Żeby czasem nie sprzedali samych siebie.

Ktoś powinien przypomnieć Angeli Merkel to, co ona doskonale skądinąd pamięta – że Putin jeszcze niedawno stacjonował w Berlinie. Jak odbudowa imperium to odbudowa. Czemu tylko do Odry, a nie na przykład do Łaby? Tam gdzie imperium niedawno jeszcze sięgało?

Aspiracje Rosji są większe niż rozmiary Ukrainy - powiedział niedawno prezydent Poroszenko. Od Polski też są większe...

Janusz Wojciechowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej