Wiadomości

Jak Rosjanie traktowali ciała

Trumnę z ciałem posła PiS wyjęto z grobu na warszawskich Powązkach w poniedziałek. Od tamtej pory niemal bez przerwy jest poddawane badaniom przez polskich ekspertów z zakresu medycyny sądowej z Krakowa, Wrocławia, Gdańska i Bydgoszczy. Jak ustalili dziennikarze "Faktu", nasi biegli patolodzy byli zdumieni tym, co odkryli. „Odkryto ślady niewłaściwego obchodzenia się z ciałem. Można tu mówić o tym, że doszło do zbezczeszczenia zwłok. Wydaję się, ze Rosjanie działali tak, jakby byli pewni, że nikt nie będzie otwierał trumien i tego nie wykryje – opowiada osoba zbliżona do śledztwa”- mówią informatorzy gazety. „To była pozorna sekcja zwłok”- mówią o działaniach Rosjan. Zastrzeżenia do pracy Rosjan ma również prof. Michael Baden, który pracował przy badaniu zwłok min. Prezydenta Johna F. Kennediego. Polska prokuratura odmówiła skorzystania z pomocy Badena, który przyleciał nawet do Polski.

2 min czytania
Jak Rosjanie traktowali ciała
Jak Rosjanie traktowali ciała

Ciała ofiar smoleńskiej katastrofy włożono do foliowych worków, które szczelnie zawiązano, a następnie trafiły one do metalowych trumien. Rodziny zapewniono, że wszystko odbyło się z należytym szacunkiem. Okazuje się, że tak nie było. Wybitny amerykański patolog jest zaskoczony zaś działaniami polskiego rządu. Do tej pory, przez czterdzieści lat mojej pracy, nigdy mi nie odmówiono udziału w badaniach, które przeprowadzałem, m.in. w Zimbabwe czy Izraelu. Po raz pierwszy odmowa spotkała mnie w Polsce. I tylko tutaj”- mówi profesor Michael Baden.  

/

 

 
Trumnę z ciałem posła PiS wyjęto z grobu na warszawskich Powązkach w poniedziałek. Od tamtej pory niemal bez przerwy jest poddawane badaniom przez polskich ekspertów z zakresu medycyny sądowej z Krakowa, Wrocławia, Gdańska i Bydgoszczy. Jak ustalili dziennikarze "Faktu", nasi biegli patolodzy byli zdumieni tym, co odkryli. „Odkryto ślady niewłaściwego obchodzenia się z ciałem. Można tu mówić o tym, że doszło do zbezczeszczenia zwłok. Wydaję się, ze Rosjanie działali tak, jakby byli pewni, że nikt nie będzie otwierał trumien i tego nie wykryje – opowiada osoba zbliżona do śledztwa”- mówią informatorzy gazety. „To była pozorna sekcja zwłok”- mówią o działaniach Rosjan.  Zastrzeżenia do pracy Rosjan ma również prof. Michael Baden, który pracował przy badaniu zwłok min. Prezydenta Johna F. Kennediego. Polska prokuratura odmówiła skorzystania z pomocy Badena, który przyleciał nawet do Polski.


„Na pewno za szybko uprzątnięto miejsce katastrofy, za szybko zabrano ciała. Widać, że rozrzut części samolotu i ciał jest na dużej powierzchni. Właściwe zbadanie ciał na miejscu katastrofy zajęłoby znacznie więcej czasu, niż zostało na to poświęcone”- mówi w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie”. Baden podkreśla, że jest sens robić badania zwłok nawet po latach. „Trzydzieści lat temu w Grecji w wyniku wybuchu na pokładzie samolotu zginęła kobieta, a pilot zdążył się katapultować. W trakcie badań patologicznych w jej ciele znaleziono fragmenty bomby, która – jak się później okazało – znajdowała się pod fotelem pasażerki”- mówi. Na pytanie o szczątki ofiar, które według rządu polskiego są niemożliwe do identyfikacji, patolog mówi:  „trzeba było przeprowadzić identyfikację, analizując DNA, i właśnie to badanie jest najbardziej wiarygodne. Tego typu badania są wprawdzie długotrwałe i kosztowne, ale należało je zrobić. Jeżeli nie wykonali ich Rosjanie, to polski rząd był zobligowany, żeby przeprowadzić je w Polsce. Nie mogę zrozumieć, dlaczego polski rząd zaniechał badań i zgodził się na kremację szczątków. To działanie na szkodę własnych obywateli, na szkodę państwa”.




Ł.A/Fakt/Gazeta Polska Codziennie

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej