Na nietypowy sposób sprawdzania obecności na nabożeństwach kandydatów do bierzmowania wpadł wikary z parafii w Gryfowie Śląskim. Obecność gimnazjalistów w kościele sprawdza czytnikiem linii papilarnych.
W zakrystii kościoła pod wezwaniem św. Jadwigi zamontowano specjalne urządzenie, do którego gimnazjaliści przykładają palce przed i po Mszy Świętej. Taki system wymyślił wikariusz ks. Grzegorz Sowa – informuje "Gazeta Wyborcza".
Dzieci, które przygotowują się do bierzmowania, palce w czytniku mają odciskać przez trzy lata. Powinny uczestniczyć w Mszach Świętych w niedziele i pierwsze piątki oraz w nabożeństwach różańcowych i roratach. Jeśli zaliczą 200 obecności, są zwolnione z egzaminu.
Gimnazjaliści lubią ks. Sowę. Mówią, że jest dla nich autorytetem, "świetnie prowadzi religię". Nie mają nic przeciwko pomysłowi z czytnikiem. - Wygodny. Nie musimy stać w kolejce do księdza, żeby dał podpis w książeczce do bierzmowania – mówią uczniowie.
AJ/GW
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.