Wiadomości

Jak towarzysze zabaw gen. Wieniawy zwalczali kaca

Oto oryginalny sposób na kaca stosowany przez... żołnierzy generała Wieniawy. Zobaczcie, przepis na dość specyficzną lecz podobno skuteczną miksturę prezentowany przez autorów strony czasgentlemanow.pl

3 min czytania
Jak towarzysze zabaw gen. Wieniawy zwalczali kaca
Jak towarzysze zabaw gen. Wieniawy zwalczali kaca

Oto oryginalny sposób na kaca stosowany przez... żołnierzy generała Wieniawy. Zobaczcie, przepis na dość specyficzną lecz podobno skuteczną miksturę prezentowany przez autorów strony czasgentlemanow.pl

Jakiś czas temu we wspomnieniach jednego z międzywojennych oficerów polskiej kawalerii trafiłem na przedziwny przepis na specyfik skutecznie leczący kaca i neutralizujący niepożądane skutki picia alkoholu. Mikstura ta wydawała mi się odpychająca, ale w końcu postanowiłem spróbować ją przyrządzić i wypić. Zobaczcie co z tego wyszło!

PRZEPIS OFICERÓW

Wspomnianym kawalerzystą był Grzegorz Cydzik, autor książki „Ułani, ułani”. Gorąco polecam Wam te wspomnienia. Pokazują wiele interesujących niuansów z życia międzywojennych żołnierzy i gentlemanów.

Jak się okazuje, oficerowie pili alkohol, nieraz nawet sporo, ale zawsze dbali o to, by na służbie wyglądać nienagannie. Dlatego też po upojnej nocy aplikowali sobie tak zwaną „polską ostrygę”, czyli właśnie ich środek na kaca. Nazwa pochodzi od tego, że w krajach śródziemnomorskich właśnie ostrygi spożywano jako środek na kaca. Mają one w sobie spore ilości cynku chroniącego organizm przed niepożądanymi skutkami picia alkoholu. Polska ostryga składała się ze szklanki tłustej śmietany, kieliszka oliwy, dwóch żółtek i soku z dwóch cytryn, a całość zagryzało się ziarnami palonej kawy.

"Przyrządzało się ją następująco: do wysokiej szklanicy wlewało się kolejno szklankę tłustej, kwaśnej śmietany, dwa surowe żółtka, duży kieliszek oliwy nicejskiej i sok z dwu cytryn. Wypijało się tę „ostrygę” jednym haustem i zagryzało kilkunastoma ziarnkami palonej kawy, aby zabić zapach wódki"

Brzmi strasznie, ale skoro przeszedłem już niejeden taki eksperyment (taką mini podróż w czasie) i często okazywało się, że rozwiązania z przeszłości są świetne i dzisiaj, postanowiłem stawić czoła także ostrydze. Proces przyrządzania polskiej ostrygi oraz jej spożycie uwieczniłem na filmie, który możecie zobaczyć poniżej. W dalszej części wpisu znajdziecie wyjaśnienie dlaczego ta mikstura faktycznie działa.

SŁOWO O PICIU ALKOHOLU

Nie traktujcie jednak tego materiału jako zachęty do picia większych ilości alkoholu i radzenia sobie ze skutkami spożywając właśnie ostrygę. Dopiero co pisałem o piciu z klasą i jeśli nie czytaliście jeszcze tego tekstu gorąco polecam: Gentleman i alkohol – o piciu z klasą.

Wiem, że wielu z Was w ogóle nie pije. W pełni to szanuję i podziwiam. Wiem, że niektórzy uważają alkohol za zwyczajną truciznę. Tak też można. Ja jednak uważam, że cokolwiek się robi, należy robić to z głową i jeśli już ktoś chwyta za kieliszek, musi umieć sobie z nim radzić. Nie ma usprawiedliwienia dla osób tracących kontrolę nad sobą pod wpływem alkoholu.

Wracając do ostrygi, ten eksperyment był dla mnie bardziej swoistą podróżą w czasie (tak, jak próba golenia maszynką na żyletki, czy szycie garnituru u krawca) niż szukaniem remedium na moje bolączki imprezowe. Inną sprawą już jest, że większość testowanych zwyczajów okazuje się warta praktykowania również dzisiaj.

czasgentlemanow.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej