Kościół

Jan Bodakowski: Jak w PRL-u prześladowano Kościół

Po II wojnie światowej komunistyczny okupant po dokonaniu fizycznej likwidacji podziemia antykomunistycznej rozpoczął walkę z Kościołem katolickim. Politykę PPR, a potem PZPR zdominowali komunistyczni fanatycy stawiający sobie za cel zniszczenie wiary.

4 min czytania
Fot. via: Wikipedia (domena publiczna)
Fot. via: Wikipedia (domena publiczna)

Po II wojnie światowej komunistyczny okupant po dokonaniu fizycznej likwidacji podziemia antykomunistycznej rozpoczął walkę z Kościołem katolickim. Politykę PPR, a potem PZPR zdominowali komunistyczni fanatycy stawiający sobie za cel zniszczenie wiary.

W komunistycznych władzach zmarginalizowani zostali ci komuniści, którzy w celu zdobycia poparcia społecznego (którego komuniści zainstalowani w Polsce przez sowietów nie mieli) byli gotowi ograniczyć prześladowanie Kościoła katolickiego. Odsunięty od władzy przez swoich towarzyszy żydowskiego pochodzenia Gomułka twierdził, że „trzeba uderzyć w rozpolitykowany kler przy równoczesnym podkreśleniu pozytywnego stosunku naszej partii wobec Kościoła jako takiego. Jeśli odniesiemy się wrogo czy nawet negatywnie do Kościoła, to rezultat będzie taki, że będziemy mieli przeciwko sobie olbrzymią większość społeczeństwa”. Tak też się stało – warto przy okazji dostrzec, że i dziś liberałowie i lewica, tak jak komuniści, domagają się walki z rozpolitykowanym klerem.

W 1948 roku komuniści ograniczyli drastycznie biskupom polskim możliwość kontaktów z Watykanem oraz zlikwidowali też swoje kontakty ze Stolicą Apostolską – dziś liberałowie i lewica domagają się zerwania konkordatu.

Powstała z podporządkowania PPS PPR-owi PZPR przyjęła program laicyzacji społeczeństwa, „rozdziału Kościoła od państwa” (który i dziś jest sztandarowym postulatem lewicy i liberałów), świeckich szkół i laicyzacji innych instytucji. PZPR wymagała od duchownych lojalności wobec państwa komunistycznego. Komuniści zapowiadali bezwzględne zwalczanie ''reakcjonizmu ukrytego pod płaszczykiem wiary'', ''wykorzystywania uczuć religijnych do siania zamętu'', ''podporządkowania klerowi życia politycznego i społecznego''. PZPR wyznaczył komunistycznej bezpiece realizacje swojej polityki laicyzacji.

Polityka laicyzacji była narzucona państwom okupowanym przez komunistów przez centrale w Moskwie. Na konferencji partii komunistycznych (czyli sowieckich agentur zarządzających komunistycznymi koloniami w Europie) wprowadzono ujednolicenie procesu ateizacji w całym bloku.

Antykościelna kampania komunistów spotkała się z krytyką ze strony polskiego Kościoła. Biskupi w liście do wiernych wypowiedzieli się przeciwko laicyzacji przestrzeni publicznej. 1 lipca 1949 Kongregacja Świętego Oficjum uznała, że katolik nie może być członkiem partii komunistycznej, popierać komunizmu, rozpowszechniać i czytać komunistycznej propagandy. Karą za złamanie zakazów było niedopuszczenie do sakramentów. Według prawa kościelnego „wierni, którzy doktryny komunistyczne, materialistyczne i antychrześcijańskie wyznają i propagują, odpadają jako apostaci od wiary katolickiej”.

W odwecie za dekret Kongregacji Świętego Oficjum komuniści uznali stanowisko Kościoła za antypolskie, sprzeczne z polskim prawem, i odmówili Watykanowi prawo władania polskim Kościołem. Kościół w Polsce odpowiedział komunistom, że nie mają prawa decydować, kto włada, a kto nie włada polskim Kościołem.

5 sierpnia 1949 roku komuna przyjęła dekret o ochronie wolności sumienia i wyznania (pod tą piękną nazwą w rzeczywistości chodziło o odebranie Polakom wolności sumienia i wyznania – takie piękne nazwy dla ohydnych dokumentów to specjalność lewicy). Artykuł 4 dekretu głosił, że „kto nadużywa wolności wyznania, odmawiając udostępnienia obrzędu lub czynności religijnej z powodu działalności, lub poglądów politycznych, społecznych albo naukowych, podlega karze więzienia do lat 5”. Komuniści zapowiedzieli wsadzanie do więzień na 5 lat tych księży, którzy ośmieliliby odmówić sakramentów komunistom (zgodnie z prawem kościelnym).

Komunistyczny dekret wprowadzono w ramach akcji rzekomej obrony wolności wyznania zagrożonej działaniami Watykanu. Można podejrzewać, że lewica i liberałowie chętnie by wprowadzili taki sam dekret np. w ramach walki z homofobią, w ramach zmuszania księży katolickich do dawania ślubów gejom.

W ramach komunistycznych prześladowań komuniści zlikwidowali stowarzyszenia katolickie, utrudniali katechizacje, szkalowali katolicyzm i kler, wprowadzili cenzurę, zlikwidowali posługę kapelanów w szpitalach i wiezieniach, uniemożliwili doczytywanie wiernym listów pasterskich.

W 1950 komuna zlikwidowała Caritas i zrabowała majątek tej katowickiej organizacji niosącej pomoc potrzebującym. Po zrabowaniu majątku Kościoła komuniści powołali do życia Fundusz Kościelny. W 1951 roku komuniści uwięzili biskupa Kaczmarka (była to między innymi zemsta za ujawnienie przez biskupa prawdy o odpowiedzialności komuny za pogrom w Jedwabnym, o który do dziś Żydzi kłamliwie oskarżają Polaków).

W 1953 roku Rada Państwa przyznała sobie prawo do obsady stanowisk kościelnych. Nakazała nowo nominowanym na stanowiska kościelne składanie ślubowania na wierność komunistycznym władzom. 8 maja 1953 roku biskupi odmówili podporządkowania się nowym przepisom. W odwecie 23 września 1953 roku komuna uwięziła prymasa Wyszyńskiego. Przed sądem komuniści postawili też księży z kurii krakowskiej oskarżonych fałszywie o szpiegostwo na rzecz USA. Uwieziony od dwu lat bp Kaczmarek został oskarżony o szpiegostwo na rzecz USA, Watykanu i neohitlerowców, oraz chęć obalenia siłą ustroju PRL.

W propagandzie komunistycznej Watykan przedstawiany był jako amerykańska agentura, „zły, obcy, wrogi, wsteczny”, antypolski. Komuna twierdziła, że trzeba wybrać czy się jest Polakiem, czy watykańczykiem. Propaganda komunistyczna głosiła, że Watykan chce oddać Polskę w ręce imperialistów z USA i ich neohitlerowskich sługusów z RFN. Według komunistycznej narracji Watykan chciał wywołać III wojnę światową i od wieków prowadził antypolską działalność.

W nieustannie słanych do lokalnych władz partii instrukcjach władze centralne PZPR nakazywały w ramach indoktrynacji działaczy partii przedstawianie Kościoła i prymasa Wyszyńskiego jako wrogów Polski, sługi Niemiec, przeciwników granicy zachodniej Polski. Pewne złagodzenie prześladowania Kościoła w PRL nastąpiło w 1956 roku.

Więcej informacji o komunistycznych prześladowaniach Kościoła katolickiego, można znaleźć w wydanej nakładem Instytutu Pamięci Narodowej bardzo szczegółowej pracy „Komuniści i Watykan. Polityka komunistycznej Polski wobec Stolicy Apostolskiej 1945–1974” autorstwa Wojciecha Kucharskiego.

Jan Bodakowski

Komentarze

1 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

NieMojKomentarz 05.01.2021, 04:14

skopiowalem forumowicza propolski23 z art. gazety wyborczej pod art "Szkoła katolicka, a później lata wychodzenia z depresji. "Częściej słyszałam: .......Bog" Walka z Kościołem w okresie stalinowskim Okres stalinowski w Polsce można datować od faktycznego przejęcia władzy przez komunistów. Jeszcze z początkiem 1946 roku nie widzieli oni większego zagrożenia ze strony Kościoła. Ważniejszy był problem z opozycją w postaci PSL-u. Pojawiały się już jednak głosy, mówiące o tym, że Kościół stanie się zagrożeniem, ale wciąż ten problem był drugorzędny. Zaczęto mu się przypatrywać z większą uwagą po referendum i wyborach. W sprawie ich obu Kościół zajął jednoznaczne stanowisko, dając poparcie PSL i stwierdzając, że wierni nie mogą głosować na ludzi, postępujących przeciwko etyce i moralności. Po wyborach władza starała się wymusić na Kościele przychylną wypowiedź na temat demokratycznego przebiegu głosowania. Na tyle dokonano w tej kwestii ustępstwa, że nie potępiono w sposób zdecydowany fałszerstwa. Dla komunistów było to jednak zbyt mało i aby ukarać „złą wolę" ograniczono przydział papieru (tym samym zmniejszyła się ilość wydawanej katolickiej prasy), czas antenowy dla Kościoła, a jednocześnie poważnie zaczęto planować inwigilację Kościoła od wewnątrz. Proces ten się nasilił, gdy PSL przestał już być problemem, a Mikołajczyk wyjechał z kraju. Podstawowe dyrektywy zakładały obsadzenie komunistami najbliższego otoczenia duchownych - od aparatu urzędniczego w kuriach, po żebraków i organistów parafialnych. Zarządzenie mówiło także o pozyskaniu kobiet, z którymi księża utrzymują kontakty seksualne, a także prowokowanie takich kontaktów z podstawionymi agentkami. Zwracano uwagę, że czynnikiem decydującym mogą być pieniądze - wszak urzędnicy kościelni nie byli dobrze opłacani; zakładano zatem, że będzie możliwość ich przekupienia. Gdyby to nie pomogło, miano gromadzić kompromitujące materiały i szantażować. Dnia 28 września 1947 roku ze strony Kościoła pojawiła się „Odezwa Biskupów Polskich do wiernych", w której potępiono działania komunistów, w tym: ograniczenie szkolnictwa katolickiego, ataki na Kościół i jego dogmaty, jak również cenzurę. Od tego czasu walka z Kościołem zaczęła przebiegać w sposób otwarty.

Polecane

Czytaj dalej