Zagrożenia

Japonia: pękła bańka antycovidowej izolacji w wiosce olimpijskiej

Igrzyska Olimpijskie w Tokio odbędą się bez udziału kibiców. W wiosce olimpijskiej panuje za to drakoński reżim sanitarny. Mimo to w ocenie japońskiego eksperta do spraw zdrowia publicznego "bańka izolacji" pękła, a wirus zapewne wydostanie się na zewnątrz.

2 min czytania
domena publiczna
domena publiczna

Igrzyska Olimpijskie w Tokio odbędą się bez udziału kibiców. W wiosce olimpijskiej panuje za to drakoński reżim sanitarny. Mimo to w ocenie japońskiego eksperta do spraw zdrowia publicznego "bańka izolacji" pękła, a wirus zapewne wydostanie się na zewnątrz.

W wiosce olimpijskiej obowiązują zasady surowsze niż w niejednym więzieniu.

Zakazane są między innymi rozmowy w stołówce i nakładania sobie jedzenia. Zawodnicy przebywają w pokojach wieloosobowych, w których nie wolno zdejmować maseczek. Masek nie można zdjąć nawet w trakcie treningu na siłowni. Jedynym wyjątkiem od obowiązku noszenia maseczki jest trening w reprezentowanej przez zawodnika dyscyplinie.

Ponadto każdy z 18 tysięcy zawodników jest codziennie testowany na obecność koronawirusa. Za nieprzestrzeganie drakońskiego reżimu przewidziane są liczne kary.

Mimo to od 1 lipca wykryto 67 infekcji wśród osób akredytowanych przy igrzyskach.

Szef MKOl Thomas Bach oświadczył w ubiegłym tygodniu, że regularne testy i surowy reżim sanitarny pozostawią „zerowe” ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa z uczestników Igrzysk na mieszkańców Japonii. Podobne deklaracje wygłaszają władze japońskie, informując, że igrzyska nie niosą ze sobą zagrożenia dla mieszkańców Japonii.

Innego zdania jest były dyrektor Instytutu Zdrowia Populacji w londyńskim King’s College Kenji Shibuya.

W jego ocenie zapewnienia władz japońskich o braku zagrożenia dla mieszkańców jedynie podsycają lęk i zamieszanie w społeczeństwie.

- To oczywiste, że system bańki jest już jakby przerwany - powiedział, dodając, że wirus najpewniej przedostanie się na zewnątrz.

Co ciekawe, zdaniem Shibuyi zasady testowania nie są wystarczająco rygorystyczne. Już wcześniej apelował on o przemyślenie organizacji Igrzysk.

Ponadto w Japonii co najmniej jedną dawką zaszczepiło się jedynie 33 proc. ludności.

jkg/pap


Komentarze

12 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

hanns 17.08.2021, 08:49

Otóż to. Wszyscy, którzy nadużywają słowa "my" - kłamią.

hanns 17.08.2021, 08:47

Zwolennicy szczepień: pytajcie, czy chętny do szczepienia chce żyć w takim świecie, jaki tworzycie, ,czy też woli umrzeć lekką śmiercią na covida, jeśli taka wola Opatrzności.

Anonim 07.08.2021, 07:55

/stp/ Ten odgrzewany sprzed tygodni kotlecik, trochę już cuchnie!

Michał Jan 21.07.2021, 05:35

I kolarka też. Ale i tak szczęście, że w Japonii, a nie w Australii. Tam biegi odbywałyby się nie ze startu wspólnego, interwałowego, po zdezynfekowaniu bieżni. I maraton w kombinezonie i masce FFP3.

Michał Jan 21.07.2021, 05:31

I dlatego Izrael od 1.8 przestaje wpuszczać zaszczepionych...

Michał Jan 21.07.2021, 05:27

Na taką głupotę, to do Japonii należałoby posłać wyłącznie egzorcystów.

defoliator 20.07.2021, 12:08

Dziś kolejny dzień mamy więcej przypadków zachorowań niż w zeszłym tygodniu. Albo się zaszczepisz teraz, albo będziesz musiał brać COVID-19 na klatę. Przypominam, że nowy wariant (Delta), który się przetoczy przez Polskę na aktualnej fali, stwarza kilkukrotnie większe ryzyko hospitalizacji dla osób niezaszczepionych i ludzie, którym się wydaje, że przejdą tą chorobę tak jak ich znajomi poprzednie fale, grubo się pomylą. Dane ze Szkocji na temat ciężkich przebiegów wśród niezaszczepionych są bezlitosne. Ryzyko ciężkiego przebiegu po zachorowaniu na nową mutację jest prawie 2x wyższe niż poprzednich mutacji. Nie będziemy Delty przechodzić tak, jak nasi znajomi poprzednie falę. Jeżeli się nie zaszczepimy - przejdziemy to gorzej.

heniek 20.07.2021, 10:47

kretyn będzie zawsze kretynem

Tom Bombadil 20.07.2021, 10:46

Wygrali ci Polacy, którzy nie pojechali do Tokio. Pływacy powinni dziękować swoim działaczom, że nie załatwili wyjazdu.

Skrzypek na dachu 20.07.2021, 10:45

Plandemia to medialna sciema , bo latem zadnej grypy nie ma . Testy PCR i Lateral Flow sa w 100% falszywe .

Anonim 20.07.2021, 10:25

w Japonii nie ma zartow, niemal w ogole nie leczy sie chorych na covid, komu rozwinie sie zapalenie pluc ten zdechnie przez procedury sanitarne i "pelne szpitale". Na szczescie maja nadal bardzo malo chorych

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 20.07.2021, 10:15

wysłać tam klechów niech swoimi katolskimi czarami przepędzą wirusa! buhaha...

Polecane

Czytaj dalej