Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Skrzypek na dachu
26.08.2021, 15:23
Brawo Matka Boska .
Tadeusz
25.08.2021, 04:56
Jeśli Bóg istnieje, jest wszechmocny i uważa że doszło do profanacji świętego wizerunku, to sam może to pomścić. Czyżby ci, którzy chcą wziąć pomstę w swoje ręce uważali, że ich Bóg jest bezsilnym bałwanem muszącym wysługiwać się ludźmi? Jeśli tak, to są bluźniercami gorszymi od tych niosących obraz.
pytajnik
25.08.2021, 03:24
Czy tygodnik „Katorikku Shimbun” i jego czytelnicy zostali poinformowani o postępie wdrażania nauczania polskich biskupów: „Kościół nie zostawia ich samotnych w obliczu życiowych zmagań. Wśród osób, które skorzystały z terapii w katolickich ośrodkach „Odwagi” ponad 30% potrafiło zmienić swą orientację i podjąć życie w sakramentalnych związkach małżeńskich.” ( http://episkopat.pl/swiadkowie-ewangelii-zycia/ )?
hęęę
24.08.2021, 21:39
Czy polski rząd wyśle komandosów z bronią długolufową do redakcji, zeby zrobili porządek?
***
24.08.2021, 17:05
...jesteś tylko pożytecznym idiotą Łukaszenki!!!
***
24.08.2021, 17:03
spie....aj oszołomie!!!
***
24.08.2021, 16:59
no ale...żeby ateista musiał uczyć tych bęcwałów takich podstaw, to jakieś jaja są...
Seppuku
24.08.2021, 16:22
Jaki naród tacy i katolicy
NA DESCE
24.08.2021, 16:09
I TO OD KLOPA
Po 11 ...
24.08.2021, 15:23
Pudło. To ikona namalowana na desce.
Grizzly
24.08.2021, 14:24
Podobno szmata na której wykonany był bohomaz, zaczyna gnić 🤪
rebeliant
24.08.2021, 14:19
Ja może pouczę katobęcwałów, że działacze LGBT strzelają do was ślepakami po to, abyście wy zaczęli strzelać z ostrej amunicji i robili z siebie durni. Umieliście przez setki lat robić z klechów bożków, a ostatnio kneblować zahukanej ciemnocie usta w sprawach molestowania dzieci, więc nie róbcie teraz afery... bo tylko dolewacie oliwy do ognia. Już się ulitowałem nad wami wiejnymi, chociaż osobiście c h u j kładę na Jahwe i całą trujkę śfięłtą.
krzysztof
24.08.2021, 13:39
PILNE!!! To lewacki troll potomek stalinowców w Polsce,nie wypowiadaj się w temacie którego nie rozumiesz
PILNE!!!
24.08.2021, 13:27
Z OSTATNIEJ CHWILI! Wizerunek Mboskiej jest reanimowany na oddziale intensywnej teoterapii po tym, jak doznał rozległych obrażeń zadanych tygodnikiem japońskim. Obrażenia są tak poważne, że zagrażają funkcjonowaniu wizerunku.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 13:15
Raczej nie mamy wspólnego wroga, bo moim wrogiem nie jest sama religijność per se, lecz katoprawacki fanatyzm na polskim poletku. Natomiast to co widzę tacy jak ty przy pomocy wytrychu "wspólnego wroga" próbują narzucić jedynie słuszny imperatyw w walce o przyszłości Polski. Możemy się w czymś zgadzać i nie zgadzać, ale żadnego narzucania jednej linii nie będzie. Rewolucyjne wizje mało mnie interesują, podobnie jak wynurzenia o końcu historii. W kwestii LGBT najpierw związki, potem małżeństwa wraz z adopcjami żadna rewolucja, a realizacja tego co Polacy w tych sprawach od dawna podzielają.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 13:08
Ci, którzy twierdzą, że coś im sprofanowano mają ku temu określony cel bynajmniej nie są to rzekomo obrażone "uczucia religijne". To tylko przykrywka, aby z mocy prawa prześladować myślących nie po myśli tych, którzy wyznają wiarę w boga homofoba. Nie neguję tego, że ktoś ma prawo uważać co chce, to ty negujesz fakt, że można to kontestować. Niestety pomimo wielu postów nadal nie pojmujesz absurdalności swojego wywodu.
Lolek
24.08.2021, 13:05
To straszne. Cały świat będzie teraz musiał z polskim epidiaskopem uzgadniać, czy publikacja nie narusza polskich uczuć religijnych. Odszkodowania za naruszenie będą głównym źródłem dochodu IV RP.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 13:02
Powtarzasz w kółko to samo zaklęcie, że profanacją jest bo ktoś tak sobie stwierdził nie podając ku temu żadnych argumentów. Otóż tak to na szczęscie nie działa, bo termin nie wział się z pustki i jednak coś oznacza. Pojęcie ma definicję, a w Polsce sądy rozstrzygają w oparciu o paragraf uczuć religijnych. Bardzo rzadko po myśli twierdzących, że doszło do profanacji, a w przypadku tęczy nie było nawet jednego takiego przypadku pomimo wielu zgłaszanych spraw przez wierzących w boga homofoba.
Anonim
24.08.2021, 12:55
Spodziewamy się pełnych szpitali ludzi z obrażeniami uczuć religijnych.
Izydor
24.08.2021, 12:51
Uczucia religijne polaczków obrażone w Japonii. Cały kraj kwitnącej wiśnie zamarł w przerażeniu.
olo
24.08.2021, 12:47
nie wymieniles icek zydow
Po 11 ...
24.08.2021, 12:43
Czekam na Matkę Boską Kolczastą, taką z koroną z drutu kolczastego, wysokości 2,5m.
Palindrom
24.08.2021, 12:41
Akurat w Japonii ch**j kojarzony jest z szczęściem, obfitością i dobrobytem.
Adeptus
24.08.2021, 12:39
Czyli np. kręcenie seriali czy serwisów informacyjnych to upodlenie niezależnie od ich jakości i uznania ze strony publiczności, no bo przecież ta publiczność będzie je oglądać na ekranach TV/komputerów w swoich domach, a nie siedząc w studiu nagrań. Tak samo nagrywanie płyt przez muzyków. Taka "logika"....
adeptusrpg.wordpress.com
Palindrom
24.08.2021, 12:38
Piękny bełkot. Masz dar.
Prawy
24.08.2021, 12:31
Kościół profanuje rzeczywistość! To jest ZBRODNIA!
Adeptus
24.08.2021, 12:26
No ale taka jest logika chrześcijaństwa. W jej centrum stoi Bóg, nie człowiek. W grzechu nie jest najgorsze to, że krzywdzi bliźniego (zresztą, wcale nie musi tego robić, żeby być grzechem), tylko to, że "obraża świętość Boga". Więc żadnej niekonsekwencji tu nie ma, tylko konsekwentne wyzwanie teocentrycznej antyludzkiej ideologii.
adeptusrpg.wordpress.com
Anonim
24.08.2021, 12:23
Oj tam, oj tam, to wina tych lubieżnych bachorów, co wiodą bogobojnych kapłanów na pokuszenie...😁😁😁
Anonim
24.08.2021, 12:21
Oj, obyśmy sie dobrze rozumieli, ja mam sie do kogo slinić, i nie jest to rower ;) A raczej śliczna damka^^ Ja do ciebie nic nie mam, mamy współnego wroga, ohydę tego swiata, religię... lecz twe metody nadto hmm mało subtelne mi nie pasują... ja rozumiem że rowolucja, upadek starego swiata, tylko że... czy znasz historię, historia uczy, że nikogo nie nauczyła niczego, a rewolucja na końcu zawsze zjada własne dzieci, tak bedzie i z tą cywilizacja, jestesmy swiadkami jej schyłku... czy tego chcesz czy nie, i jesteś jej czynnym uczestnikiem... czuj się wyróżniony ;)
Po 11 ...
24.08.2021, 12:18
Biskupi kryjący pedofilów to zaniedbanie, a kolorowy obrazek to profanacja. Boże czy można bardziej zbłądzić?
Anonim
24.08.2021, 12:17
Uchodźcy? A ch.j, niech zdechną z głodu i zimna, ważne, żeby wizerunkowi Matki Boskiej żadna krzywda się nie stała, bo się weźmie i na nas, łobrazi i cudów poskąpi - oto co najważniejsze dla prymitywnych katoprawiczków...🤢🤢🤮🤮🤮
Anonim
24.08.2021, 12:08
O jest i mój ulubiony wariat ;D
Adeptus
24.08.2021, 12:07
Jest profanacją, za którą sąd cię nie skaże. Co nijak nie zmienia faktu bycia profanacją i nie ma żadnego wpływu na to. "To nie jest profanacja, bo prawo tego nie zabrania" ma tyle samo sensu co "to nie jest profanacja, bo nie powoduje wybuchu supernowej". Czy uważasz, że gdyby polskie prawo dopuszczało np. sranie na ołtarz podczas mszy, to nie byłaby profanacja? Byłaby. Niekaralna i dopuszczalna prawem profanacja. Bo w definicji "profanacji" nie ma niczego o konieczności bycia karalną czy zakazaną prawem. To tak, jakby powiedzieć, że katolik nie może stwierdzić, że niewiara w czyściec jest herezją, no bo przecież Kodeks Karny nie zakazuje niewiary w czyściec. Ale herezja nie jest terminem prawnym, tylko religijnym. Tak samo, jak profanacja. Sama koncepcja profanacji jest takim samym subiektywnym, irracjonalnym widzimisię, jak wiara w boga, duchy, demony i zaświaty. Profanacją jest to, co określa dane wierzenie, jako profanację. Widzimisię. Prawo nie decyduje, co jest profanacją, tylko decyduje, czy za nią karać. Jeśli ktoś do ciebie powie "Ty miśku" i pójdziesz do sądu, to przegrasz. Ale sąd nie powie, że "miśku" cię wcale nie uraziło, tylko uzna, że Twoja obraza nie uzasadnia ukarania drugiej strony. Jeśli ktoś się o ciebie otrze w tramwaju, to sąd nie stwierdzi "nie bylo otarcia" tylko "ok, otarł się, ale to nie uzasadnia ukarania go z artykułu o naruszeniu nietykalności cielesnej".
Adeptus
24.08.2021, 11:58
"W warunkach polskich tylko sąd decyduje, czy doszło do profanacji-obrazy uczuć religijnych. Jest na to paragraf"
Sąd decyduje, czy doszło do wypełnienia znamion przestępstwa. To, że coś nie wypełnia znamion art. 196 KK nijak nie oznacza, że nie jest profanacją. Zwłaszcza, że ani ten przepis, ani żaden inny w Kodeksie Karnym w ogóle nie używa tego słowa. Nie wiem czemu wymyśliłeś sobie, że "profanacja" to termin prawny mający jakieś określone znaczenie. „Profanacja” to termin religijny, nie prawny, tak samo, jak dajmy na to „herezja” czy „grzech”.
„To wszystko, bo samo widzimisie nie ma już na nic i na nikogo wpływu., a już z cała pewnością nie ma posiada waloru narzucającego”
Ma wpływ. To widzimisię decyduje, czy coś jest profanacją, czy nie. I oczywiście, nie ma – a przynajmniej nie powinno – mieć waloru narzucającego. Bo niby czemu miałoby mieć? Przecież to, czy coś jest zakazane prawem państwowym, czy nie, nie ma wpływu na to, czy jest profanacją, czy nie. Naprawdę istnienie czegoś takiego jak „profanacja, która nie jest zakazana prawem” przechodzi Twoje pojęcie? Weźmy np. krytykę. Jeśli powiesz „Moim zdaniem Morawiecki to zły człowiek, gdyż posyła gejów do gazu”, to będzie to krytyka zakazana prawem. Jeśli powiesz „moim zdaniem Morawiecki jest niekompetentny, źle zarządza Polską”, to będzie to krytyka dozwolona prawem. I to, że ta druga krytyka jest dozwolona i żaden sąd Cię za nią nie skaże, nie zmienia tego, że jest krytyką. Tak samo z profanacją i miliardem innych pojęć. Sąd nie skazuje za to, że coś jest krytyką albo profanacją, tylko za to, że wypełnia znamiona przestępstw z art. 196 albo 212 KK. Jeśli coś jest krytyką albo profanacją, lecz nie wypełnia znamion tych przepisów – nie skaże Cię. Ale to nijak nie znaczy, że to przestaje być krytyką lub profanacją. Które to wyrazy – OBA – w ogóle nie są terminami prawnymi.
BoziaOrlenowskaWKlapieNieudacznikaKubicy
24.08.2021, 11:57
Niech CPN Orlen wykupi tego kato-brukowca i publikuje wizerunki bozi zgodne z wyobrażeniem skołtunionej ciemnoty katolackiej w Polsce. A jednoręki nieudacznik Kubica na redaktora naczelnego. Ma zaoczną podstawówkę i umi podpisić się na hot-dogu - czyli spełnia warunki. Oba.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 11:36
W warunkach polskich tylko sąd decyduje, czy doszło do profanacji-obrazy uczuć religijnych. Jest na to paragraf. Poza sądem każdy wg. własnego widzimisie ma pogląd, czy jest profanacja, czy też jej nie było. To wszystko, bo samo widzimisie nie ma już na nic i na nikogo wpływu., a już z cała pewnością nie ma posiada waloru narzucającego.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 11:32
Religia niczego nie określa, ludzie określają w oparciu o własne przekonania. Jeden stwierdzi, że sprofanowano, drugi nie, a jeszcze trzeci powie, że tęczowa maryja to jego głebokie religijne wierzenie. Profanacja-obraza uczuć religijnych tak to w Polsce funkcjonuje. Jeśli sąd stwierdza, że nie doszło do obrazy uczuć to automatycznie wynika, że nie było profanacji. I nawet jeśli dalej wg. kogoś takowa zaszła to już tylko wg. własnego widzimisie bez możliwości wpływu na tego, który rzekomo dopuścił się profanacji, a więc dalej może uskuteczniać swoją działalność.
Anonim
24.08.2021, 11:24
jakby zrobiły dżpance Mboskom zyzowatom ,to byłoby fouxpass,ale tyncza???wesoła tyńcza??
Adeptus
24.08.2021, 11:23
To do mnie było? Ja nie jestem (już, na szczęście) katolikiem. Uważam chrześcijaństwo za ohydną, zbrodniczą, upadlająca ideologię. Nie uważam jego profanowania za coś złego. Co nie zmienia faktu, ze jeśli katole coś uznają za profanację ich zabobonów, to jest to profanacja ich zabobonów, QED.
Adeptus
24.08.2021, 11:03
Ale przecież profanacja to właśnie kwestia wymysłów, a nie stanu prawnego. Profanacją jest to, co sobie ktoś wymyślił, że jest. To tak, jakby rozstrzygać sądownie, co znaczy "brzydki" albo "smaczny". To czy prawo karze jakieś zachowanie nie ma żadnego znaczenia dla uznania, czy coś jest profanacją, czy nie. To religia określa, co ją profanuje, nie prawo. Nie wiem, czemu sobie ubzdurałeś, że kwestia prawa, sądów, czy karania ma tu jakiekolwiek znaczenie.
matis89
24.08.2021, 11:00
Koncert na scenie w amfiteatrze bez widzów też jest uwłaczający dla godności artysty. Puszczany film w kinie bez widzów oznacza że to gniot. Ta podróba igrzysk była jedną wielką żenadą i wstydem dla Japonii.
Adeptus
24.08.2021, 10:57
„Dalej ten kto uważa, że coś sprofanowano nie dochodzi do porozumienia z tym kto uważa, że niczego nie sprofanowanego. Obaj stoją twardo przy swoich stanowiskach”
Ale to niczego nie zmienia. Jeśli choć jedna osoba uważa, że sprofanowano jej wierzenia – to znaczy, że sprofanowano.
„Wówczas katoprawacko-fanatycka sekta Ordo Iuris przychodzi z pomocą temu pierwszemu składać pozew do sądu. I na tym koniec, bo w warunkach demokratycznych jeszcze żaden sąd również w Polsce nie uznał, że tęcza może cokolwiek sprofanować / kogokolwiek obrazić. Tak więc twoje bicie piany jest całkowicie nadaremne”
Ale to nie sąd decyduje, czy doszło do profanacji. Sąd się w ogóle takimi głupotami nie powinien zajmować. Profanacja to nie jest termin prawny, tylko subiektywny. „Sprofanowano moją wiarę” ma taką samą „wartość” co stwierdzenie typu „Nie podoba mi się ten obraz”. Skoro uważam, że mi się nie podoba, to mi się nie podoba. Skoro wierzę, że sprofanowano, to sprofanowano. I nikt nie ma obowiązku dostosowywać się do moich odczuć, co nie zmienia faktu, że są, jakie są.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 10:55
Nie. To, że ktoś sobie ubzdura, że coś jest profanacją jeszcze nie oznacza, że zostało sprofanowane naprawdę. Są sądy, aby takie spory rozstrzygać w Polsce w oparciu o tzw. obrazę uczuć religijnych. Jeszcze żadna tego typu tęczowa sprawa nie została rozstrzygnięta na korzyść katolstwa tzn nie zostało uznana wg. nich rzekoma profanacja. Nie dywaguje i w tej chwili nie interesuje mnie co jest czyim wymysłem, lecz to jaka jest sytuacja w oparciu o stan prawny w Polsce.
Adeptus
24.08.2021, 10:51
"Profanacja ani żaden inny termin nie zależą od tego, czy ktoś sobie nóżką tupnie i na złość babci uszy odmrozi"
Oczywiście, że zależy. Skoro np. dla muzułmanów wejście w butach do meczetu jest profanacją, to znaczy, że jest profanacją. I tłumaczenie, ze to wcale nie jest profanacja, bo przecież obiektywnie i racjonalnie w butach nie ma niczego złego, tego nie zmienia. Profanacja jest formą obrazy, obraza jest czymś z założenia subiektywnym. Tak samo z tęczą dla katoli. Uczucia człowieka obraża to, co on czuje, że obraża. Dlatego prawo nie powinno się zajmować uczuciami ani katoli, ani gejów, ani muzułmanów, ani ateistów, ani nikogo. Ale wmawianie komuś "NIE, to wcale cię nie obraża", jest śmieszne. Zamiast tego należy uczciwie powiedzieć "Tak, wiem, że Cię to obraża, ale mam to gdzieś. Albo nawet jestem zadowolony, bo uważam Twoje poglądy za złe".
Religia jest ludzkim wymysłem, a nie prawem przyrody. Nie da się sformułować obiektywnych, racjonalnych kryteriów, co jest profanacją, a co nie. Bo sama koncepcja profanacji to taki sam subiektywny, irracjonalny wymysł, jak bogowie, duchy, zaświaty itd.
I nie wiem, po jaką cholerę ciągle się odwołujesz do "zamordyzmu". To czy, coś jest karane, czy nie, nie ma wpływu na to, czy jest profanacją, czy nie. Jeśli ktoś dostanie od państwa medal za tęczową maryjkę albo wejście w butach do meczetu, to dalej będzie profanacja. Profanacja to w ogóle nie jest termin prawny i słusznie.
***
24.08.2021, 10:51
...nie zmieniaj nick'a kanalio!
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 10:50
A dziękuję wciąż młody, natomiast mam wrażenie, że na frondzie otoczony jestem stadem dogorewających pośliniałych dziadków, którzy rzucają się ochoczo na świeże mięsko. Normalnie gorzej niż na Grindr.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 10:46
Nie nie wynika. Dalej ten kto uważa, że coś sprofanowano nie dochodzi do porozumienia z tym kto uważa, że niczego nie sprofanowanego. Obaj stoją twardo przy swoich stanowiskach. Wówczas katoprawacko-fanatycka sekta Ordo Iuris przychodzi z pomocą temu pierwszemu składać pozew do sądu. I na tym koniec, bo w warunkach demokratycznych jeszcze żaden sąd również w Polsce nie uznał, że tęcza może cokolwiek sprofanować / kogokolwiek obrazić. Tak więc twoje bicie piany jest całkowicie nadaremne.
Anonim
24.08.2021, 10:46
Proponuję powtórnie wypowiedzieć wojnę Japonii. Powód aż nadto istotny. 😁😁😁
Adeptus
24.08.2021, 10:42
"Jeśli choć jeden uważa, to jest profanacja wg. tego jednego. Jeśli choć jeden uważa, że nie było profanacji to nie jest to profanacja wg. X, którzy tak uważają. Nadal masło maślane i nic z twojego wywodu dalej nie wynika"
Wynika. Właśnie to, co napisałeś. Dla jednego JEST profanacją, dla drugiego nie. Więc mówienie temu pierwszemu, że się myli, bo to wcale nie jest profanacja, nie ma sensu, bo DLA NIEGO JEST. To, czy coś jest profanacją, czy nie, zależy od subiektywnych poglądów.
„Zatem gdyby uznać prawidłowość twojego wywodu to musiałbyś się zgodzić, że krytykując tęczową maryjkę de facto profanujesz ich uczucia i religię dokonując zamachu na ich przekonania religijne”
No bo przecież oczywiście, że tak jest, niby czemu miałbym mieć jakieś opory przed przyznaniem tego? Nie rozumiem natomiast, czemu Ty masz opory przed przyznaniem, że oni dokonują profanacji. Zachowujesz się, jakbyś zakładał, że profanacja to coś z założenia złego. Nikt nie ma obowiązku szanować cudzych uczuć i przekonań. A przynajmniej, nie powinien. LGBT ma prawo profanować wierzenia katoli tęczowymi maryjkami tak samo, jak katole mają prawo urażać ich uczucia, mówiąc o grzechu i obrzydlistwie. A ja mam prawo mówić, że chrześcijanstwo, tęczowe, czarne czy sinopapuziate, to gówno. I to jest profanacja i nie wypieram się tego, bo niby czemu?
jle_ffm
24.08.2021, 10:41
Jakie upodlenie, jakie pseudo? Co za malkontenctwo. Fakt, było bez publiczności ale i tak było super. Trochę radości w tych smutnych czasach.
Pupcie Polskich Panow!
24.08.2021, 10:41
Pamiętaj o pupciach! I ucz się ynglysz.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 10:35
Profanacja ani żaden inny termin nie zależą od tego, czy ktoś sobie nóżką tupnie i na złość babci uszy odmrozi. W Polsce jeszcze nie ma katozamordyzmu, ale już są zakusy i przmiarki, co widać bardzo wyraźnie. Na szczęście w Polsce się to nie uda, a katolstwo im bardziej będzie próbować tym większego kopa dostanie po odsunięciu PiSdzielców od władzy.
robaczek
24.08.2021, 10:32
wiara POLSKICH cHRZESCIJAN : ......................... pomoc bliźniemu ??? ....nieeeeeee ;] ... tylko jeżeli nas popiera ;] ........................................ OBRONA OBRAZKA??? ......................... zagryźć!! ... wszyscy na nich!!!! ;] ........................................................... alez wy fajni jesteście dziadki ;]
Adeptus
24.08.2021, 10:32
Nie. W kraju totalitarnym za tę profanację by karano. W kraju szanującym wolność, nie karano. Natomiast to, że jest to profanacja, to po prostu fakt. Skoro katole sobie wymyślili, że to profanuje ich wiarę, to profanuje. To dana religia określa, co z jej punktu widzenia jest bluźnierstwem, profanacją czy grzechem. Przecież to nie jest jakaś nauka ścisła, tylko subiektywne wymysły. I tłumaczenie wyznawcy jakiejś religii, że czegoś nie powinien uważać za profanację, ma tyle samo sensu, co mówienie mu, że powinien uważac kolor niebieski za ładniejszy od czerwonego.
adeptusrpg.wordpress.com
Anonim
24.08.2021, 10:31
Jasne jasne, ty mój rowerze ;)... twe metody są tak subtelne, pełne gracji, że zawstydzą każdą dojrzewającą dziewczynkę, aż ci zazdroszczę twego młodego wieku ;P
mistrz
24.08.2021, 10:31
Jerzy Adam i Kaja Urszula zapewne przerzucają już wojska
matis89
24.08.2021, 10:30
Japonia pozwoliła się upodlić tymi pseudo igrzyskami olimpijskimi, podróbką prawdziwych igrzysk. Co za poczucie żenady gdy to się oglądało, taka podróba i pustka.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 10:29
Jeśli choć jeden uważa, to jest profanacja wg. tego jednego. Jeśli choć jeden uważa, że nie było profanacji to nie jest to profanacja wg. X, którzy tak uważają. Nadal masło maślane i nic z twojego wywodu dalej nie wynika. Co do wiary to przecież te wizerunki tęczowych maryjek tworzone i promowane są nie przez zawziętych ateistów, lecz przez autentycznie wierzących chrześcijan w Boga błogosławiącego i aprobującego LGBT. Zatem gdyby uznać prawidłowość twojego wywodu to musiałbyś się zgodzić, że krytykując tęczową maryjkę de facto profanujesz ich uczucia i religię dokonując zamachu na ich przekonania religijne.
O bosze!
24.08.2021, 10:25
I co wy, biedne polsko-katoliki, teraz z tym zrobicie? Może niech "pręzydęt D**a" wywoła kolejna wojnę (oprócz tej z Niemcami, Rosją, Białorusią, UE i USA), tym razem z Japonią?
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 10:23
Takie rzeczy jedynie w państwach totalitarnych zamordystycznych z ustrojem religijnym. Czyli takim, o którym katoprawactwo marzy, aby przemienić Polskę.
Czy przestałeś już gwałcić dzieci
24.08.2021, 10:23
dewiancie?
Anonim
24.08.2021, 10:22
Prawda ciebie zabolała, lizusie usraelskich kootasów? ;)
Wracaj do Polski
24.08.2021, 10:22
nikomu nie jesteś potrzebny tam gdzie tkwisz!
Adeptus
24.08.2021, 10:21
Tęcza w kontekście LGBT jest przez katolików potępiania, więc dla katolików jest profanacją. A to, czy sąd to uzna, czy nie - jakie to ma znaczenie?
adeptusrpg.wordpress.com
Adeptus
24.08.2021, 10:20
Co? Niby dlaczego nie? Wszystkim się da. Jeśli według danej religii tęcza w danym kontekście (jako znak poparcia dla LGBT) jest bluźniercza, to jej użycie będzie profanacją.
leo
24.08.2021, 10:19
ordo siurki i reduta muszą się tym zająć. nikt bezkarnie...
***
24.08.2021, 10:18
Waszą tęczą można profanować wszystko.
Adeptus
24.08.2021, 10:18
Ciekawostka: Japończycy podchodzą do religii synkretycznie. Typowy Japończyk na pytanie "jaką religię wyznajesz" odpowie "żadną"... co wcale nie znaczy, że jest ateistą. Po prostu wybiera sobie to, co mu pasuje. Kiedyś się mówiło, że typowy Japończyk po urodzeniu jest błogosławiony przez kapłanów szinto, a jego pogrzeb odprawiają buddyjscy mnisi. Teraz do tego dochodzi "a ślubu udziela mu ksiądz/pastor". Przynajmniej w założeniu. Japończycy uważają, że chrześcijańskie ceremonie ślubne są bardzo ładne i chętnie by w nich brali udział, problem w tym, że prawdziwi duchowni nie chcą udzielać "sakramentu" poganom. Więc w Japonii powstał zawód "udawanego księdza" - faceta, który ubiera się w sutannę i udziela Japończykom ślubu w pomieszczeniu stylizowanym na kościół. Z reguły zostają nimi ateiści, no bo oni mają najmniejsze opory przed "parodiowaniem" sakramentu.
adeptusrpg.wordpress.com
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 10:17
Masz obsesję podejrzewania innych o swoje metody. Współczuję, lecz mnie to nie wzrusza.
***
24.08.2021, 10:16
...wracaj na onet!
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 10:15
Nie dywagowałem o słusznej/niesłusznej profanacji, lecz o tym, że żadnej profanacji nie da się popełnić kolorami tęczy.
***
24.08.2021, 10:15
Zamkniesz pysk...kanalio!!!
Adeptus
24.08.2021, 10:14
Zgadzam się, ale co to ma w ogóle do rzeczy? To, że profanacja nie powinna być zabroniona, nie sprawia, ze przestaje być profanacją. Możesz nawet uważać ją za coś pożytecznego, ale wtedy to będzie po prostu dobra/słuszna profanacja.
JPIII
24.08.2021, 10:12
To nieprawda. Ta qoorwa jestpokazana we właściwym obrazie. Dawała doo..py staremy pedophilowi bogu. Wyprodukowała bękarta i pedała jezuska chłystka.
Adeptus
24.08.2021, 10:08
"Katolicy mają prawo uważać sobie co chcą i w tej sprawie są też bardzo podzieleni"
No więc jeśli choć jeden katolik uważa, że to profanuje jego wiarę, to jest to profanacja wiary tego jednego katolika.
„Natomiast poza tym faktem katoideologia nie posiada monopolu na wizerunki maryjek i jezusków, nie opatentowała niczego ani też nie ma praw własnościowych. Zatem o żadnej profanacji nie może być mowy”
To niby jaka religia opatentowała swoje symbole i jaki to ma w ogóle związek z profanacją?
„Gdyby uznać coś takiego za profanację tzn, że każdy z nurtów się nawzajem profanuje, co byłoby absurdem”
Co? Jak to absurdem? Przecież dokładnie tak jest w rzeczywistości.
Jedynym kryterium do tego, żeby stwierdzić, że coś jest profanacją, jest to, że chociaż jedna osoba oświadcza, czy chociażby pomyśli „to profanuje moją wiarę”.
Anonim
24.08.2021, 10:07
I znowu to robisz ha ha ha no doprawdy Himalaje bezwstydu, ale czego oczekiwać po tak brzydkim dzieciaku... w szkole popychadłem byłeś, na frondelku dajesz ujście agresji ;D
24.08.2021, 10:05
Z kolei Agrounia dotarła do dilera ciągników i maszyn rolniczych, z którego usług skorzystano podczas wizyty premiera Morawieckiego, i potwierdziła, że są to dokładnie te same maszyny, na tle których przemawiał podczas konferencji prasowej. Jak wskazuje Michał Kołodziejczyk - szef Agrounii - PR-owcy nie zadbali nawet o jak najmniejsze zatuszowanie dowodów mistyfikacji, bowiem nawet nie odpięli maszyn rolniczych od ciągników, które mogliśmy zobaczyć za premierem. To jest traktor, który wtedy był rzekomo traktorem rolnika razem z tym pługiem który jeszcze ciągle się świeci, a też był rzekomo pługiem rolnika - wskazywał szef Agrounii i dodał, że przy transporcie maszyn złamano prawo: Te traktory nie mają tablic rejestracyjnych, nie są zarejestrowane i ubezpieczone, a poruszały się po drodze publicznej i przejechały kilka kilometrów na spotkanie z premierem. https://wyborcza.biz/biznes/7,177151,27473463,agrounia-potwierdza-pokazowke-morawieckiego-z-ciagnikami-rodem.html
Tymczasem w prawdziwym świecie
24.08.2021, 10:04
Agrounia potwierdza, że sprzęt podczas wizyty premiera Morawieckiego w Brzydowie został specjalnie wypożyczony na jego przyjazd. "Sprzęt bez rejestracji i ubezpieczenia jechał po publicznej drodze. Złamano prawo". 12 sierpnia premier Mateusz Morawiecki razem z ministrem rolnictwa Grzegorzem Pudą i rzecznikiem rządu Piotrem Müllerem udali się w objazdowe tournée po gospodarstwach rolnych, które miało być odpowiedzią na coraz ostrzejsze protesty Agrounii. Kulminacyjnym punktem trasy miał być specjalnie zorganizowany festyn w Brzydowie, w zaopiniowanym wcześniej przez pracowników Ministerstwa Rolnictwa gospodarstwie. Całość miała być więc dopięta na ostatni guzik, a premier wraz z ministrem rolnictwa mieli zaprezentować dobrobyt i bogactwo polskiej wsi na tle wspaniałych nowych maszyn rolniczych. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem odpowiedzialnych za PR premiera. Jak wówczas informowaliśmy, maszyny na tle których przemawiał premier, wskazując, że należą one do miejscowego rolnika, miały zostać specjalnie wypożyczone na jego przyjazd.
Najpierw potwierdził to sam rolnik, a teraz do wypożyczonych maszyn dotarła Agrounia. W Brzydowie w woj. warmińsko-mazurskim przemawiał na tle pięknych nowych maszyn rolniczych, jasno wskazując, że są one własnością rolnika, w którego gospodarstwie się znajduje. - Drodzy rolnicy, cieszymy się ze wspaniałego polskiego eksportu i wielkich zakładów, ale sercem polskiego rolnictwa są małe, rodzinne gospodarstwa - mówił Morawiecki i dodał:Tutaj rolnik - pan Andrzej Zakrzewski - zbudował większe gospodarstwo. Chwała jemu, podziwiam naprawdę ten sprzęt, ten park maszynowy. To jest coś znakomitego Cała mistyfikacja szybko jednak została ujawniona przez Agrounię, która jako pierwsza poinformowała o sprawie. Po tym wydarzeniu głos postanowił zabrać również właściciel gospodarstwa, w którym gościł premier Morawiecki. Ludzie, którzy to oglądali w telewizji, nie widzieli maszyn należących do mnie. - powiedział Andrzej Zakrzewski w rozmowie z WP.pl, jednocześnie zapewniając, że przed konferencją prasową dokładnie wskazał premierowi, gdzie stoi jego sprzęt. Ten wolał jednak ustawić się przy nowych, wypożyczonych maszynach. Ciągniki bez tablic rejestracyjnych i ubezpieczenia
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 10:04
To są wizerunki ogólnie chrześcijańskie, sama katoideologia nie posiada monopolu na wizerunki maryjek i jezusków, nie opatentowała niczego ani też nie ma praw własnościowych. Nie ma czegoś takiego, że katol może komuś narzucić/zabronić co wolno innym robić z wizerunkami bohaterów mitologii wschodniej.
I słowo od mojego sponsora:
24.08.2021, 10:03
Spółka Państwowa GM oferuje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
Anonim
24.08.2021, 10:03
Mam gdzieś co powie nasz frondowy gej, ale wy katolicy"profanujecie" od zawsze swoją wiarę, ona sama nie jest stała, tak jak powinno być, tylko... tylko wedle obyczajów danego kraju, nie jest stała w obrządku.. i tak to co się dzieje w Meksyku, czy w Azji, ni jak ma się do Europy... czy wiesz że są zonaci księża, i maja przyzwolenie Watykanu, różne kultury jedną religię inaczej pojmują i wyznają, poczytaj sobie... Islam nie lepszy jak i żydowskie wierzenia... wy macie po prostu rozdwojenie jaźni, w skrócie, jesteście obłudnikami po prostu, małymi hipokrytami, z jednym okiem zasłonietym, by udawać że nie widzę co jest obok mnie ;D
Anonim
24.08.2021, 10:01
Tęcza sama w sobie nie jest profanacją. Żaden sąd tego nie uzna, więc kolejny wymysł debilo-kato-prawactwa, który na szczęście spełznie na niczym.
Adeptus
24.08.2021, 10:01
Ale przecież to JEST profanacja. Nie ma jakichś obiektywnych kryteriów profanacji, to dana religia wyznacza, co jest jej profanacją. Dla muzułmanów profanacją jest wejście w butach do meczetu, dla katolika łączenie homoseksualizmu - według jego świętej księgi "obrzydliwości" z symbolami jego religii. Koniec, kropka. Jeśli ktoś sobie wymyśli religię, w której obrzydliwością jest oddychanie, to wejście do jego świątyni i oddychanie będzie oznaczało profanację.
adeptusrpg.wordpress.com
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 09:59
Pisałem ci już nie zazdrość i swoją miarką nie oceniaj.
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 09:58
Katolicy mają prawo uważać sobie co chcą i w tej sprawie są też bardzo podzieleni. Natomiast poza tym faktem katoideologia nie posiada monopolu na wizerunki maryjek i jezusków, nie opatentowała niczego ani też nie ma praw własnościowych. Zatem o żadnej profanacji nie może być mowy. Zresztą katolstwo, jakkolwiek podzielone to tylko jeden z licznych nurtow chrześcijańskiej ideologii. Gdyby uznać coś takiego za profanację tzn, że każdy z nurtów się nawzajem profanuje, co byłoby absurdem.
KatolikWJaponiiJestJakDwugłowyHipopotam
24.08.2021, 09:58
Kilkadziesiąt lat "posługuje", czyli po prostu pasożytuje jak każdy kleszy nierób, leń i obibok.
W Polsce jest takich klero-pasożytów horda aż 55.000 (pięćdziesiąt pięć tysięcy!) sztuk. W Japonii tylko pojedyncze przypadki, na zasadzie żywego dziwadła z kato-bestiariusza.
janton
24.08.2021, 09:56
Gdzie Bąkiewicz ze swoją strażą narodową ??? czas najwyższy powiadomić prokuraturę .....hahahhahahaha sami siebie profanujecie głupotą
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 09:55
Niby tak, jednak już od dawna każdy kolejny tego typu frondoPiSdzielczy newsik jest z góry skazany na porażkę, bo ludzie tylko przeczytają nagłówek, że coś tam z profanacją i już wiedzą, że to nie o profanacje, lecz propagandę chodzi.
Anonim
24.08.2021, 09:55
Nie wstyd ci, swoje własne komenty lajkować? ha ha ha , no nie, chyba jednak masz kompleksy i to masakrycznie duuuże;D
Adeptus
24.08.2021, 09:54
Oczywiście, że jest profanacją. Jest niezgodne z zasadami tej religii, więc jest profanacją. Co prawda, możesz twierdzić, że to głupie zasady i takiej profanacji się nie powinno karać, ale twierdzenie, że lepiej od katolików wiesz, co obraża ich religię, a co nie, jest absurdalne.
adeptusrpg.wordpress.com
Anonim
24.08.2021, 09:52
Chyba nie do końca stracił, wszak Fronda powyższymi kłamstwami nieustannie ćwiczy profanowanie rozumu :)
🦄⚡️🏳️🌈Polak Ateista Dumny Gej🏳️🌈⚡️🦄
24.08.2021, 09:50
Termin PROFANACJA dzięki katoprawactwu zupełnie stracił na znaczeniu przez to, że wszystko co twierdzą, że zostało sprofanowane, w rzeczywistości żadną profanacją nie było i nie jest.
Komentarze
92 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Brawo Matka Boska .
Jeśli Bóg istnieje, jest wszechmocny i uważa że doszło do profanacji świętego wizerunku, to sam może to pomścić. Czyżby ci, którzy chcą wziąć pomstę w swoje ręce uważali, że ich Bóg jest bezsilnym bałwanem muszącym wysługiwać się ludźmi? Jeśli tak, to są bluźniercami gorszymi od tych niosących obraz.
Czy tygodnik „Katorikku Shimbun” i jego czytelnicy zostali poinformowani o postępie wdrażania nauczania polskich biskupów: „Kościół nie zostawia ich samotnych w obliczu życiowych zmagań. Wśród osób, które skorzystały z terapii w katolickich ośrodkach „Odwagi” ponad 30% potrafiło zmienić swą orientację i podjąć życie w sakramentalnych związkach małżeńskich.” ( http://episkopat.pl/swiadkowie-ewangelii-zycia/ )?
Czy polski rząd wyśle komandosów z bronią długolufową do redakcji, zeby zrobili porządek?
...jesteś tylko pożytecznym idiotą Łukaszenki!!!
spie....aj oszołomie!!!
no ale...żeby ateista musiał uczyć tych bęcwałów takich podstaw, to jakieś jaja są...
Jaki naród tacy i katolicy
I TO OD KLOPA
Pudło. To ikona namalowana na desce.
Podobno szmata na której wykonany był bohomaz, zaczyna gnić 🤪
Ja może pouczę katobęcwałów, że działacze LGBT strzelają do was ślepakami po to, abyście wy zaczęli strzelać z ostrej amunicji i robili z siebie durni. Umieliście przez setki lat robić z klechów bożków, a ostatnio kneblować zahukanej ciemnocie usta w sprawach molestowania dzieci, więc nie róbcie teraz afery... bo tylko dolewacie oliwy do ognia. Już się ulitowałem nad wami wiejnymi, chociaż osobiście c h u j kładę na Jahwe i całą trujkę śfięłtą.
PILNE!!! To lewacki troll potomek stalinowców w Polsce,nie wypowiadaj się w temacie którego nie rozumiesz
Z OSTATNIEJ CHWILI! Wizerunek Mboskiej jest reanimowany na oddziale intensywnej teoterapii po tym, jak doznał rozległych obrażeń zadanych tygodnikiem japońskim. Obrażenia są tak poważne, że zagrażają funkcjonowaniu wizerunku.
Raczej nie mamy wspólnego wroga, bo moim wrogiem nie jest sama religijność per se, lecz katoprawacki fanatyzm na polskim poletku. Natomiast to co widzę tacy jak ty przy pomocy wytrychu "wspólnego wroga" próbują narzucić jedynie słuszny imperatyw w walce o przyszłości Polski. Możemy się w czymś zgadzać i nie zgadzać, ale żadnego narzucania jednej linii nie będzie. Rewolucyjne wizje mało mnie interesują, podobnie jak wynurzenia o końcu historii. W kwestii LGBT najpierw związki, potem małżeństwa wraz z adopcjami żadna rewolucja, a realizacja tego co Polacy w tych sprawach od dawna podzielają.
Ci, którzy twierdzą, że coś im sprofanowano mają ku temu określony cel bynajmniej nie są to rzekomo obrażone "uczucia religijne". To tylko przykrywka, aby z mocy prawa prześladować myślących nie po myśli tych, którzy wyznają wiarę w boga homofoba. Nie neguję tego, że ktoś ma prawo uważać co chce, to ty negujesz fakt, że można to kontestować. Niestety pomimo wielu postów nadal nie pojmujesz absurdalności swojego wywodu.
To straszne. Cały świat będzie teraz musiał z polskim epidiaskopem uzgadniać, czy publikacja nie narusza polskich uczuć religijnych. Odszkodowania za naruszenie będą głównym źródłem dochodu IV RP.
Powtarzasz w kółko to samo zaklęcie, że profanacją jest bo ktoś tak sobie stwierdził nie podając ku temu żadnych argumentów. Otóż tak to na szczęscie nie działa, bo termin nie wział się z pustki i jednak coś oznacza. Pojęcie ma definicję, a w Polsce sądy rozstrzygają w oparciu o paragraf uczuć religijnych. Bardzo rzadko po myśli twierdzących, że doszło do profanacji, a w przypadku tęczy nie było nawet jednego takiego przypadku pomimo wielu zgłaszanych spraw przez wierzących w boga homofoba.
Spodziewamy się pełnych szpitali ludzi z obrażeniami uczuć religijnych.
Uczucia religijne polaczków obrażone w Japonii. Cały kraj kwitnącej wiśnie zamarł w przerażeniu.
nie wymieniles icek zydow
Czekam na Matkę Boską Kolczastą, taką z koroną z drutu kolczastego, wysokości 2,5m.
Akurat w Japonii ch**j kojarzony jest z szczęściem, obfitością i dobrobytem.
Czyli np. kręcenie seriali czy serwisów informacyjnych to upodlenie niezależnie od ich jakości i uznania ze strony publiczności, no bo przecież ta publiczność będzie je oglądać na ekranach TV/komputerów w swoich domach, a nie siedząc w studiu nagrań. Tak samo nagrywanie płyt przez muzyków. Taka "logika".... adeptusrpg.wordpress.com
Piękny bełkot. Masz dar.
Kościół profanuje rzeczywistość! To jest ZBRODNIA!
No ale taka jest logika chrześcijaństwa. W jej centrum stoi Bóg, nie człowiek. W grzechu nie jest najgorsze to, że krzywdzi bliźniego (zresztą, wcale nie musi tego robić, żeby być grzechem), tylko to, że "obraża świętość Boga". Więc żadnej niekonsekwencji tu nie ma, tylko konsekwentne wyzwanie teocentrycznej antyludzkiej ideologii. adeptusrpg.wordpress.com
Oj tam, oj tam, to wina tych lubieżnych bachorów, co wiodą bogobojnych kapłanów na pokuszenie...😁😁😁
Oj, obyśmy sie dobrze rozumieli, ja mam sie do kogo slinić, i nie jest to rower ;) A raczej śliczna damka^^ Ja do ciebie nic nie mam, mamy współnego wroga, ohydę tego swiata, religię... lecz twe metody nadto hmm mało subtelne mi nie pasują... ja rozumiem że rowolucja, upadek starego swiata, tylko że... czy znasz historię, historia uczy, że nikogo nie nauczyła niczego, a rewolucja na końcu zawsze zjada własne dzieci, tak bedzie i z tą cywilizacja, jestesmy swiadkami jej schyłku... czy tego chcesz czy nie, i jesteś jej czynnym uczestnikiem... czuj się wyróżniony ;)
Biskupi kryjący pedofilów to zaniedbanie, a kolorowy obrazek to profanacja. Boże czy można bardziej zbłądzić?
Uchodźcy? A ch.j, niech zdechną z głodu i zimna, ważne, żeby wizerunkowi Matki Boskiej żadna krzywda się nie stała, bo się weźmie i na nas, łobrazi i cudów poskąpi - oto co najważniejsze dla prymitywnych katoprawiczków...🤢🤢🤮🤮🤮
O jest i mój ulubiony wariat ;D
Jest profanacją, za którą sąd cię nie skaże. Co nijak nie zmienia faktu bycia profanacją i nie ma żadnego wpływu na to. "To nie jest profanacja, bo prawo tego nie zabrania" ma tyle samo sensu co "to nie jest profanacja, bo nie powoduje wybuchu supernowej". Czy uważasz, że gdyby polskie prawo dopuszczało np. sranie na ołtarz podczas mszy, to nie byłaby profanacja? Byłaby. Niekaralna i dopuszczalna prawem profanacja. Bo w definicji "profanacji" nie ma niczego o konieczności bycia karalną czy zakazaną prawem. To tak, jakby powiedzieć, że katolik nie może stwierdzić, że niewiara w czyściec jest herezją, no bo przecież Kodeks Karny nie zakazuje niewiary w czyściec. Ale herezja nie jest terminem prawnym, tylko religijnym. Tak samo, jak profanacja. Sama koncepcja profanacji jest takim samym subiektywnym, irracjonalnym widzimisię, jak wiara w boga, duchy, demony i zaświaty. Profanacją jest to, co określa dane wierzenie, jako profanację. Widzimisię. Prawo nie decyduje, co jest profanacją, tylko decyduje, czy za nią karać. Jeśli ktoś do ciebie powie "Ty miśku" i pójdziesz do sądu, to przegrasz. Ale sąd nie powie, że "miśku" cię wcale nie uraziło, tylko uzna, że Twoja obraza nie uzasadnia ukarania drugiej strony. Jeśli ktoś się o ciebie otrze w tramwaju, to sąd nie stwierdzi "nie bylo otarcia" tylko "ok, otarł się, ale to nie uzasadnia ukarania go z artykułu o naruszeniu nietykalności cielesnej".
"W warunkach polskich tylko sąd decyduje, czy doszło do profanacji-obrazy uczuć religijnych. Jest na to paragraf" Sąd decyduje, czy doszło do wypełnienia znamion przestępstwa. To, że coś nie wypełnia znamion art. 196 KK nijak nie oznacza, że nie jest profanacją. Zwłaszcza, że ani ten przepis, ani żaden inny w Kodeksie Karnym w ogóle nie używa tego słowa. Nie wiem czemu wymyśliłeś sobie, że "profanacja" to termin prawny mający jakieś określone znaczenie. „Profanacja” to termin religijny, nie prawny, tak samo, jak dajmy na to „herezja” czy „grzech”. „To wszystko, bo samo widzimisie nie ma już na nic i na nikogo wpływu., a już z cała pewnością nie ma posiada waloru narzucającego” Ma wpływ. To widzimisię decyduje, czy coś jest profanacją, czy nie. I oczywiście, nie ma – a przynajmniej nie powinno – mieć waloru narzucającego. Bo niby czemu miałoby mieć? Przecież to, czy coś jest zakazane prawem państwowym, czy nie, nie ma wpływu na to, czy jest profanacją, czy nie. Naprawdę istnienie czegoś takiego jak „profanacja, która nie jest zakazana prawem” przechodzi Twoje pojęcie? Weźmy np. krytykę. Jeśli powiesz „Moim zdaniem Morawiecki to zły człowiek, gdyż posyła gejów do gazu”, to będzie to krytyka zakazana prawem. Jeśli powiesz „moim zdaniem Morawiecki jest niekompetentny, źle zarządza Polską”, to będzie to krytyka dozwolona prawem. I to, że ta druga krytyka jest dozwolona i żaden sąd Cię za nią nie skaże, nie zmienia tego, że jest krytyką. Tak samo z profanacją i miliardem innych pojęć. Sąd nie skazuje za to, że coś jest krytyką albo profanacją, tylko za to, że wypełnia znamiona przestępstw z art. 196 albo 212 KK. Jeśli coś jest krytyką albo profanacją, lecz nie wypełnia znamion tych przepisów – nie skaże Cię. Ale to nijak nie znaczy, że to przestaje być krytyką lub profanacją. Które to wyrazy – OBA – w ogóle nie są terminami prawnymi.
Niech CPN Orlen wykupi tego kato-brukowca i publikuje wizerunki bozi zgodne z wyobrażeniem skołtunionej ciemnoty katolackiej w Polsce. A jednoręki nieudacznik Kubica na redaktora naczelnego. Ma zaoczną podstawówkę i umi podpisić się na hot-dogu - czyli spełnia warunki. Oba.
W warunkach polskich tylko sąd decyduje, czy doszło do profanacji-obrazy uczuć religijnych. Jest na to paragraf. Poza sądem każdy wg. własnego widzimisie ma pogląd, czy jest profanacja, czy też jej nie było. To wszystko, bo samo widzimisie nie ma już na nic i na nikogo wpływu., a już z cała pewnością nie ma posiada waloru narzucającego.
Religia niczego nie określa, ludzie określają w oparciu o własne przekonania. Jeden stwierdzi, że sprofanowano, drugi nie, a jeszcze trzeci powie, że tęczowa maryja to jego głebokie religijne wierzenie. Profanacja-obraza uczuć religijnych tak to w Polsce funkcjonuje. Jeśli sąd stwierdza, że nie doszło do obrazy uczuć to automatycznie wynika, że nie było profanacji. I nawet jeśli dalej wg. kogoś takowa zaszła to już tylko wg. własnego widzimisie bez możliwości wpływu na tego, który rzekomo dopuścił się profanacji, a więc dalej może uskuteczniać swoją działalność.
jakby zrobiły dżpance Mboskom zyzowatom ,to byłoby fouxpass,ale tyncza???wesoła tyńcza??
To do mnie było? Ja nie jestem (już, na szczęście) katolikiem. Uważam chrześcijaństwo za ohydną, zbrodniczą, upadlająca ideologię. Nie uważam jego profanowania za coś złego. Co nie zmienia faktu, ze jeśli katole coś uznają za profanację ich zabobonów, to jest to profanacja ich zabobonów, QED.
Ale przecież profanacja to właśnie kwestia wymysłów, a nie stanu prawnego. Profanacją jest to, co sobie ktoś wymyślił, że jest. To tak, jakby rozstrzygać sądownie, co znaczy "brzydki" albo "smaczny". To czy prawo karze jakieś zachowanie nie ma żadnego znaczenia dla uznania, czy coś jest profanacją, czy nie. To religia określa, co ją profanuje, nie prawo. Nie wiem, czemu sobie ubzdurałeś, że kwestia prawa, sądów, czy karania ma tu jakiekolwiek znaczenie.
Koncert na scenie w amfiteatrze bez widzów też jest uwłaczający dla godności artysty. Puszczany film w kinie bez widzów oznacza że to gniot. Ta podróba igrzysk była jedną wielką żenadą i wstydem dla Japonii.
„Dalej ten kto uważa, że coś sprofanowano nie dochodzi do porozumienia z tym kto uważa, że niczego nie sprofanowanego. Obaj stoją twardo przy swoich stanowiskach” Ale to niczego nie zmienia. Jeśli choć jedna osoba uważa, że sprofanowano jej wierzenia – to znaczy, że sprofanowano. „Wówczas katoprawacko-fanatycka sekta Ordo Iuris przychodzi z pomocą temu pierwszemu składać pozew do sądu. I na tym koniec, bo w warunkach demokratycznych jeszcze żaden sąd również w Polsce nie uznał, że tęcza może cokolwiek sprofanować / kogokolwiek obrazić. Tak więc twoje bicie piany jest całkowicie nadaremne” Ale to nie sąd decyduje, czy doszło do profanacji. Sąd się w ogóle takimi głupotami nie powinien zajmować. Profanacja to nie jest termin prawny, tylko subiektywny. „Sprofanowano moją wiarę” ma taką samą „wartość” co stwierdzenie typu „Nie podoba mi się ten obraz”. Skoro uważam, że mi się nie podoba, to mi się nie podoba. Skoro wierzę, że sprofanowano, to sprofanowano. I nikt nie ma obowiązku dostosowywać się do moich odczuć, co nie zmienia faktu, że są, jakie są.
Nie. To, że ktoś sobie ubzdura, że coś jest profanacją jeszcze nie oznacza, że zostało sprofanowane naprawdę. Są sądy, aby takie spory rozstrzygać w Polsce w oparciu o tzw. obrazę uczuć religijnych. Jeszcze żadna tego typu tęczowa sprawa nie została rozstrzygnięta na korzyść katolstwa tzn nie zostało uznana wg. nich rzekoma profanacja. Nie dywaguje i w tej chwili nie interesuje mnie co jest czyim wymysłem, lecz to jaka jest sytuacja w oparciu o stan prawny w Polsce.
"Profanacja ani żaden inny termin nie zależą od tego, czy ktoś sobie nóżką tupnie i na złość babci uszy odmrozi" Oczywiście, że zależy. Skoro np. dla muzułmanów wejście w butach do meczetu jest profanacją, to znaczy, że jest profanacją. I tłumaczenie, ze to wcale nie jest profanacja, bo przecież obiektywnie i racjonalnie w butach nie ma niczego złego, tego nie zmienia. Profanacja jest formą obrazy, obraza jest czymś z założenia subiektywnym. Tak samo z tęczą dla katoli. Uczucia człowieka obraża to, co on czuje, że obraża. Dlatego prawo nie powinno się zajmować uczuciami ani katoli, ani gejów, ani muzułmanów, ani ateistów, ani nikogo. Ale wmawianie komuś "NIE, to wcale cię nie obraża", jest śmieszne. Zamiast tego należy uczciwie powiedzieć "Tak, wiem, że Cię to obraża, ale mam to gdzieś. Albo nawet jestem zadowolony, bo uważam Twoje poglądy za złe". Religia jest ludzkim wymysłem, a nie prawem przyrody. Nie da się sformułować obiektywnych, racjonalnych kryteriów, co jest profanacją, a co nie. Bo sama koncepcja profanacji to taki sam subiektywny, irracjonalny wymysł, jak bogowie, duchy, zaświaty itd. I nie wiem, po jaką cholerę ciągle się odwołujesz do "zamordyzmu". To czy, coś jest karane, czy nie, nie ma wpływu na to, czy jest profanacją, czy nie. Jeśli ktoś dostanie od państwa medal za tęczową maryjkę albo wejście w butach do meczetu, to dalej będzie profanacja. Profanacja to w ogóle nie jest termin prawny i słusznie.
...nie zmieniaj nick'a kanalio!
A dziękuję wciąż młody, natomiast mam wrażenie, że na frondzie otoczony jestem stadem dogorewających pośliniałych dziadków, którzy rzucają się ochoczo na świeże mięsko. Normalnie gorzej niż na Grindr.
Nie nie wynika. Dalej ten kto uważa, że coś sprofanowano nie dochodzi do porozumienia z tym kto uważa, że niczego nie sprofanowanego. Obaj stoją twardo przy swoich stanowiskach. Wówczas katoprawacko-fanatycka sekta Ordo Iuris przychodzi z pomocą temu pierwszemu składać pozew do sądu. I na tym koniec, bo w warunkach demokratycznych jeszcze żaden sąd również w Polsce nie uznał, że tęcza może cokolwiek sprofanować / kogokolwiek obrazić. Tak więc twoje bicie piany jest całkowicie nadaremne.
Proponuję powtórnie wypowiedzieć wojnę Japonii. Powód aż nadto istotny. 😁😁😁
"Jeśli choć jeden uważa, to jest profanacja wg. tego jednego. Jeśli choć jeden uważa, że nie było profanacji to nie jest to profanacja wg. X, którzy tak uważają. Nadal masło maślane i nic z twojego wywodu dalej nie wynika" Wynika. Właśnie to, co napisałeś. Dla jednego JEST profanacją, dla drugiego nie. Więc mówienie temu pierwszemu, że się myli, bo to wcale nie jest profanacja, nie ma sensu, bo DLA NIEGO JEST. To, czy coś jest profanacją, czy nie, zależy od subiektywnych poglądów. „Zatem gdyby uznać prawidłowość twojego wywodu to musiałbyś się zgodzić, że krytykując tęczową maryjkę de facto profanujesz ich uczucia i religię dokonując zamachu na ich przekonania religijne” No bo przecież oczywiście, że tak jest, niby czemu miałbym mieć jakieś opory przed przyznaniem tego? Nie rozumiem natomiast, czemu Ty masz opory przed przyznaniem, że oni dokonują profanacji. Zachowujesz się, jakbyś zakładał, że profanacja to coś z założenia złego. Nikt nie ma obowiązku szanować cudzych uczuć i przekonań. A przynajmniej, nie powinien. LGBT ma prawo profanować wierzenia katoli tęczowymi maryjkami tak samo, jak katole mają prawo urażać ich uczucia, mówiąc o grzechu i obrzydlistwie. A ja mam prawo mówić, że chrześcijanstwo, tęczowe, czarne czy sinopapuziate, to gówno. I to jest profanacja i nie wypieram się tego, bo niby czemu?
Jakie upodlenie, jakie pseudo? Co za malkontenctwo. Fakt, było bez publiczności ale i tak było super. Trochę radości w tych smutnych czasach.
Pamiętaj o pupciach! I ucz się ynglysz.
Profanacja ani żaden inny termin nie zależą od tego, czy ktoś sobie nóżką tupnie i na złość babci uszy odmrozi. W Polsce jeszcze nie ma katozamordyzmu, ale już są zakusy i przmiarki, co widać bardzo wyraźnie. Na szczęście w Polsce się to nie uda, a katolstwo im bardziej będzie próbować tym większego kopa dostanie po odsunięciu PiSdzielców od władzy.
wiara POLSKICH cHRZESCIJAN : ......................... pomoc bliźniemu ??? ....nieeeeeee ;] ... tylko jeżeli nas popiera ;] ........................................ OBRONA OBRAZKA??? ......................... zagryźć!! ... wszyscy na nich!!!! ;] ........................................................... alez wy fajni jesteście dziadki ;]
Nie. W kraju totalitarnym za tę profanację by karano. W kraju szanującym wolność, nie karano. Natomiast to, że jest to profanacja, to po prostu fakt. Skoro katole sobie wymyślili, że to profanuje ich wiarę, to profanuje. To dana religia określa, co z jej punktu widzenia jest bluźnierstwem, profanacją czy grzechem. Przecież to nie jest jakaś nauka ścisła, tylko subiektywne wymysły. I tłumaczenie wyznawcy jakiejś religii, że czegoś nie powinien uważać za profanację, ma tyle samo sensu, co mówienie mu, że powinien uważac kolor niebieski za ładniejszy od czerwonego. adeptusrpg.wordpress.com
Jasne jasne, ty mój rowerze ;)... twe metody są tak subtelne, pełne gracji, że zawstydzą każdą dojrzewającą dziewczynkę, aż ci zazdroszczę twego młodego wieku ;P
Jerzy Adam i Kaja Urszula zapewne przerzucają już wojska
Japonia pozwoliła się upodlić tymi pseudo igrzyskami olimpijskimi, podróbką prawdziwych igrzysk. Co za poczucie żenady gdy to się oglądało, taka podróba i pustka.
Jeśli choć jeden uważa, to jest profanacja wg. tego jednego. Jeśli choć jeden uważa, że nie było profanacji to nie jest to profanacja wg. X, którzy tak uważają. Nadal masło maślane i nic z twojego wywodu dalej nie wynika. Co do wiary to przecież te wizerunki tęczowych maryjek tworzone i promowane są nie przez zawziętych ateistów, lecz przez autentycznie wierzących chrześcijan w Boga błogosławiącego i aprobującego LGBT. Zatem gdyby uznać prawidłowość twojego wywodu to musiałbyś się zgodzić, że krytykując tęczową maryjkę de facto profanujesz ich uczucia i religię dokonując zamachu na ich przekonania religijne.
I co wy, biedne polsko-katoliki, teraz z tym zrobicie? Może niech "pręzydęt D**a" wywoła kolejna wojnę (oprócz tej z Niemcami, Rosją, Białorusią, UE i USA), tym razem z Japonią?
Takie rzeczy jedynie w państwach totalitarnych zamordystycznych z ustrojem religijnym. Czyli takim, o którym katoprawactwo marzy, aby przemienić Polskę.
dewiancie?
Prawda ciebie zabolała, lizusie usraelskich kootasów? ;)
nikomu nie jesteś potrzebny tam gdzie tkwisz!
Tęcza w kontekście LGBT jest przez katolików potępiania, więc dla katolików jest profanacją. A to, czy sąd to uzna, czy nie - jakie to ma znaczenie? adeptusrpg.wordpress.com
Co? Niby dlaczego nie? Wszystkim się da. Jeśli według danej religii tęcza w danym kontekście (jako znak poparcia dla LGBT) jest bluźniercza, to jej użycie będzie profanacją.
ordo siurki i reduta muszą się tym zająć. nikt bezkarnie...
Waszą tęczą można profanować wszystko.
Ciekawostka: Japończycy podchodzą do religii synkretycznie. Typowy Japończyk na pytanie "jaką religię wyznajesz" odpowie "żadną"... co wcale nie znaczy, że jest ateistą. Po prostu wybiera sobie to, co mu pasuje. Kiedyś się mówiło, że typowy Japończyk po urodzeniu jest błogosławiony przez kapłanów szinto, a jego pogrzeb odprawiają buddyjscy mnisi. Teraz do tego dochodzi "a ślubu udziela mu ksiądz/pastor". Przynajmniej w założeniu. Japończycy uważają, że chrześcijańskie ceremonie ślubne są bardzo ładne i chętnie by w nich brali udział, problem w tym, że prawdziwi duchowni nie chcą udzielać "sakramentu" poganom. Więc w Japonii powstał zawód "udawanego księdza" - faceta, który ubiera się w sutannę i udziela Japończykom ślubu w pomieszczeniu stylizowanym na kościół. Z reguły zostają nimi ateiści, no bo oni mają najmniejsze opory przed "parodiowaniem" sakramentu. adeptusrpg.wordpress.com
Masz obsesję podejrzewania innych o swoje metody. Współczuję, lecz mnie to nie wzrusza.
...wracaj na onet!
Nie dywagowałem o słusznej/niesłusznej profanacji, lecz o tym, że żadnej profanacji nie da się popełnić kolorami tęczy.
Zamkniesz pysk...kanalio!!!
Zgadzam się, ale co to ma w ogóle do rzeczy? To, że profanacja nie powinna być zabroniona, nie sprawia, ze przestaje być profanacją. Możesz nawet uważać ją za coś pożytecznego, ale wtedy to będzie po prostu dobra/słuszna profanacja.
To nieprawda. Ta qoorwa jestpokazana we właściwym obrazie. Dawała doo..py staremy pedophilowi bogu. Wyprodukowała bękarta i pedała jezuska chłystka.
"Katolicy mają prawo uważać sobie co chcą i w tej sprawie są też bardzo podzieleni" No więc jeśli choć jeden katolik uważa, że to profanuje jego wiarę, to jest to profanacja wiary tego jednego katolika. „Natomiast poza tym faktem katoideologia nie posiada monopolu na wizerunki maryjek i jezusków, nie opatentowała niczego ani też nie ma praw własnościowych. Zatem o żadnej profanacji nie może być mowy” To niby jaka religia opatentowała swoje symbole i jaki to ma w ogóle związek z profanacją? „Gdyby uznać coś takiego za profanację tzn, że każdy z nurtów się nawzajem profanuje, co byłoby absurdem” Co? Jak to absurdem? Przecież dokładnie tak jest w rzeczywistości. Jedynym kryterium do tego, żeby stwierdzić, że coś jest profanacją, jest to, że chociaż jedna osoba oświadcza, czy chociażby pomyśli „to profanuje moją wiarę”.
I znowu to robisz ha ha ha no doprawdy Himalaje bezwstydu, ale czego oczekiwać po tak brzydkim dzieciaku... w szkole popychadłem byłeś, na frondelku dajesz ujście agresji ;D
Z kolei Agrounia dotarła do dilera ciągników i maszyn rolniczych, z którego usług skorzystano podczas wizyty premiera Morawieckiego, i potwierdziła, że są to dokładnie te same maszyny, na tle których przemawiał podczas konferencji prasowej. Jak wskazuje Michał Kołodziejczyk - szef Agrounii - PR-owcy nie zadbali nawet o jak najmniejsze zatuszowanie dowodów mistyfikacji, bowiem nawet nie odpięli maszyn rolniczych od ciągników, które mogliśmy zobaczyć za premierem. To jest traktor, który wtedy był rzekomo traktorem rolnika razem z tym pługiem który jeszcze ciągle się świeci, a też był rzekomo pługiem rolnika - wskazywał szef Agrounii i dodał, że przy transporcie maszyn złamano prawo: Te traktory nie mają tablic rejestracyjnych, nie są zarejestrowane i ubezpieczone, a poruszały się po drodze publicznej i przejechały kilka kilometrów na spotkanie z premierem. https://wyborcza.biz/biznes/7,177151,27473463,agrounia-potwierdza-pokazowke-morawieckiego-z-ciagnikami-rodem.html
Agrounia potwierdza, że sprzęt podczas wizyty premiera Morawieckiego w Brzydowie został specjalnie wypożyczony na jego przyjazd. "Sprzęt bez rejestracji i ubezpieczenia jechał po publicznej drodze. Złamano prawo". 12 sierpnia premier Mateusz Morawiecki razem z ministrem rolnictwa Grzegorzem Pudą i rzecznikiem rządu Piotrem Müllerem udali się w objazdowe tournée po gospodarstwach rolnych, które miało być odpowiedzią na coraz ostrzejsze protesty Agrounii. Kulminacyjnym punktem trasy miał być specjalnie zorganizowany festyn w Brzydowie, w zaopiniowanym wcześniej przez pracowników Ministerstwa Rolnictwa gospodarstwie. Całość miała być więc dopięta na ostatni guzik, a premier wraz z ministrem rolnictwa mieli zaprezentować dobrobyt i bogactwo polskiej wsi na tle wspaniałych nowych maszyn rolniczych. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem odpowiedzialnych za PR premiera. Jak wówczas informowaliśmy, maszyny na tle których przemawiał premier, wskazując, że należą one do miejscowego rolnika, miały zostać specjalnie wypożyczone na jego przyjazd. Najpierw potwierdził to sam rolnik, a teraz do wypożyczonych maszyn dotarła Agrounia. W Brzydowie w woj. warmińsko-mazurskim przemawiał na tle pięknych nowych maszyn rolniczych, jasno wskazując, że są one własnością rolnika, w którego gospodarstwie się znajduje. - Drodzy rolnicy, cieszymy się ze wspaniałego polskiego eksportu i wielkich zakładów, ale sercem polskiego rolnictwa są małe, rodzinne gospodarstwa - mówił Morawiecki i dodał:Tutaj rolnik - pan Andrzej Zakrzewski - zbudował większe gospodarstwo. Chwała jemu, podziwiam naprawdę ten sprzęt, ten park maszynowy. To jest coś znakomitego Cała mistyfikacja szybko jednak została ujawniona przez Agrounię, która jako pierwsza poinformowała o sprawie. Po tym wydarzeniu głos postanowił zabrać również właściciel gospodarstwa, w którym gościł premier Morawiecki. Ludzie, którzy to oglądali w telewizji, nie widzieli maszyn należących do mnie. - powiedział Andrzej Zakrzewski w rozmowie z WP.pl, jednocześnie zapewniając, że przed konferencją prasową dokładnie wskazał premierowi, gdzie stoi jego sprzęt. Ten wolał jednak ustawić się przy nowych, wypożyczonych maszynach. Ciągniki bez tablic rejestracyjnych i ubezpieczenia
To są wizerunki ogólnie chrześcijańskie, sama katoideologia nie posiada monopolu na wizerunki maryjek i jezusków, nie opatentowała niczego ani też nie ma praw własnościowych. Nie ma czegoś takiego, że katol może komuś narzucić/zabronić co wolno innym robić z wizerunkami bohaterów mitologii wschodniej.
Spółka Państwowa GM oferuje poprawioną formułę znanego i znakomitego produktu: "Albert extra VERGIN oil do smarowania odbytnic i do spożycia".
Mam gdzieś co powie nasz frondowy gej, ale wy katolicy"profanujecie" od zawsze swoją wiarę, ona sama nie jest stała, tak jak powinno być, tylko... tylko wedle obyczajów danego kraju, nie jest stała w obrządku.. i tak to co się dzieje w Meksyku, czy w Azji, ni jak ma się do Europy... czy wiesz że są zonaci księża, i maja przyzwolenie Watykanu, różne kultury jedną religię inaczej pojmują i wyznają, poczytaj sobie... Islam nie lepszy jak i żydowskie wierzenia... wy macie po prostu rozdwojenie jaźni, w skrócie, jesteście obłudnikami po prostu, małymi hipokrytami, z jednym okiem zasłonietym, by udawać że nie widzę co jest obok mnie ;D
Tęcza sama w sobie nie jest profanacją. Żaden sąd tego nie uzna, więc kolejny wymysł debilo-kato-prawactwa, który na szczęście spełznie na niczym.
Ale przecież to JEST profanacja. Nie ma jakichś obiektywnych kryteriów profanacji, to dana religia wyznacza, co jest jej profanacją. Dla muzułmanów profanacją jest wejście w butach do meczetu, dla katolika łączenie homoseksualizmu - według jego świętej księgi "obrzydliwości" z symbolami jego religii. Koniec, kropka. Jeśli ktoś sobie wymyśli religię, w której obrzydliwością jest oddychanie, to wejście do jego świątyni i oddychanie będzie oznaczało profanację. adeptusrpg.wordpress.com
Pisałem ci już nie zazdrość i swoją miarką nie oceniaj.
Katolicy mają prawo uważać sobie co chcą i w tej sprawie są też bardzo podzieleni. Natomiast poza tym faktem katoideologia nie posiada monopolu na wizerunki maryjek i jezusków, nie opatentowała niczego ani też nie ma praw własnościowych. Zatem o żadnej profanacji nie może być mowy. Zresztą katolstwo, jakkolwiek podzielone to tylko jeden z licznych nurtow chrześcijańskiej ideologii. Gdyby uznać coś takiego za profanację tzn, że każdy z nurtów się nawzajem profanuje, co byłoby absurdem.
Kilkadziesiąt lat "posługuje", czyli po prostu pasożytuje jak każdy kleszy nierób, leń i obibok. W Polsce jest takich klero-pasożytów horda aż 55.000 (pięćdziesiąt pięć tysięcy!) sztuk. W Japonii tylko pojedyncze przypadki, na zasadzie żywego dziwadła z kato-bestiariusza.
Gdzie Bąkiewicz ze swoją strażą narodową ??? czas najwyższy powiadomić prokuraturę .....hahahhahahaha sami siebie profanujecie głupotą
Niby tak, jednak już od dawna każdy kolejny tego typu frondoPiSdzielczy newsik jest z góry skazany na porażkę, bo ludzie tylko przeczytają nagłówek, że coś tam z profanacją i już wiedzą, że to nie o profanacje, lecz propagandę chodzi.
Nie wstyd ci, swoje własne komenty lajkować? ha ha ha , no nie, chyba jednak masz kompleksy i to masakrycznie duuuże;D
Oczywiście, że jest profanacją. Jest niezgodne z zasadami tej religii, więc jest profanacją. Co prawda, możesz twierdzić, że to głupie zasady i takiej profanacji się nie powinno karać, ale twierdzenie, że lepiej od katolików wiesz, co obraża ich religię, a co nie, jest absurdalne. adeptusrpg.wordpress.com
Chyba nie do końca stracił, wszak Fronda powyższymi kłamstwami nieustannie ćwiczy profanowanie rozumu :)
Termin PROFANACJA dzięki katoprawactwu zupełnie stracił na znaczeniu przez to, że wszystko co twierdzą, że zostało sprofanowane, w rzeczywistości żadną profanacją nie było i nie jest.