Jeśli idzie o rodzinę i miłość, jestem w pełni tradycjonalistką – stwierdziła amerykańska gwiazda pop Jennifer Lopez w wywiadzie dla magazynu "Elle". Sprecyzowała, że sprzeciwia się sztucznemu zapłodnieniu metodą in vitro.
Piosenkarka i aktorka latynoskiego pochodzenia podkreśla, że odcina się od poglądów niektórych bohaterek, w których role się wciela. - Nawet jeśli odwołuje się ona do "in vitro" nie chcę być utożsamiana z jej działaniami – podkreśliła matka bliźniaków poczętych naturalnie.
- Nigdy nie zdecydowałabym się na zapłodnienie in vitro. Bo dzieci są przecież darem Stwórcy. Albo je możesz począć drogą naturalną albo nie. Koniec, kropka – dodała. A sztuczne zapłodnienie nazwała "jedną z największych katastrof moralnych".
Stwierdziła też, że Bóg zawsze był dla niej ważny. 41-letnia córka portorykańskich imigrantów wychowana została w katolickiej rodzinie. Chodziła też do katolickiej szkoły. Później było rożnie.
Celebrytka ma za sobą kilka nieudanych związków. W 2004 r. po raz trzeci wyszła za mąż, za piosenkarza i aktora Marca Anthony'ego i jest z nim do dziś. Wyznała jednak, że małżeństwo wymaga co najmniej tyle samo pracy i wysiłku, jak kariera artystyczna.
mm/Lifesitenews.com/TVN24



Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.