Wiadomości

Jerzy Bukowski: Bojaźliwy Tusk

Bojaźliwy Tusk

2 min czytania
Fot. European People's Party via Flickr, CC BY 2.0
Fot. European People's Party via Flickr, CC BY 2.0

Bojaźliwy Tusk

Donald Tusk zameldował kandydatce Koalicji Obywatelskiej na urząd Prezydenta RP Małgorzacie Kidawie-Błońskiej „pełną gotowość bojową”, czyli chęć jej mocnego wsparcia w kampanii wyborczej, co spotkało się z entuzjastyczną reakcją w Platformie Obywatelskiej. Także najbardziej zainteresowana pomocą byłego premiera wicemarszałek Sejmu wyraziła wielką radość i serdecznie mu podziękowała.

A ja nadal nie mogę pojąć, dlaczego Tusk sam nie zdecydował się stanąć do walki o prezydenturę. Doskonale zdaje sobie przecież sprawę - podobnie jak wszyscy interesujący się polityką Polacy - ze swoich znacznych przewag nad każdym innym kandydatem z szeregów PO. Owszem, ma spory negatywny elektorat, ale inni kandydaci - z Andrzejem Dudą na czele - też nie mogą pochwalić się powszechną sympatią rodaków. Jego niedawne stwierdzenie, że „jest w tym kraju niewybieralny” należy więc potraktować jako przejaw nadmiernej ostrożności i zbytniego kunktatorstwa, a nie realnej oceny rzeczywistości.

Z pewnością były premier i przewodniczący Platformy nie popełniłby w trakcie całej kampanii prezydenckiej tylu błędów i nie zaliczył takiej ilości wpadek, jakie ma już na swoim koncie w jej pierwszych tygodniach Kidawa-Błońska. Umiałby przemawiać bez promptera, potrafiłby ze swadą odpowiadać na trudne pytania, nie miałby problemów z dobraniem odpowiednich ripost podczas bezpośrednich, ostrych zwarć z rywalami w telewizyjnych debatach.

Sądzę, że Platforma Obywatelska popełniła zasadniczy błąd nie namawiając odpowiednio sugestywnie swojego byłego i zarazem jedynego autentycznego lidera do wstąpienia w wyborcze szranki. A on zachował się nazbyt bojaźliwie (by nie użyć mocniejszego określenia) nie stając do walki z obecną głową państwa.

Jerzy Bukowski

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej