Wiadomości

Jerzy Bukowski: Legenda na bruku

Ze smutkiem oglądałem wczoraj w telewizji, jak policjanci usuwali z Krakowskiego Przedmieścia Władysława Frasyniuka, który usiłował - w grupie Obywateli RP - zablokować przemarsz uczestników pochodu zorganizowanego w kolejną miesięcznicę tragedii smoleńskiej.

1 min czytania
Władysław Frasyniuk, fot. youtube
Władysław Frasyniuk, fot. youtube

Ze smutkiem oglądałem wczoraj w telewizji, jak policjanci usuwali z Krakowskiego Przedmieścia Władysława Frasyniuka, który usiłował - w grupie Obywateli RP - zablokować przemarsz uczestników pochodu zorganizowanego w kolejną miesięcznicę tragedii smoleńskiej.

            Człowiek o pięknej biografii, niekłamany bohater antykomunistycznej opozycji, czołowy działacz „Solidarności” z lat 80. musi nieustannie uważać na to, co robi i w jakim towarzystwie się znajduje. Nikt nie broni mu wyrażania protestu przeciw partii, której nie cierpi, ani aktywnego wspierania przeciwników obecnego rządu. Może to robić na różne, także spektakularne sposoby, ale pewne sformułowania nie przystoją ludziom o określonej przeszłości a z niektórymi osobami i ugrupowaniami nie powinni się zadawać.

            Zabierany siłą z jezdni i nie chcący wylegitymować się policjantom Frasyniuk to bardzo przygnębiający obrazek.

Jerzy Bukowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej