Wiadomości

Jesteś przeciw aborcji? Ty seksistowski negacjonisto!

Feministki są naprawdę subtelne. Proces sądowy ks. Marek Gancarczyk vs. Alicja Tysiąc skomentowała inicjatorka społecznej inicjatywy wsparcia Tysiąc, dr Małgorzata Tkacz-Janik. Przeciwników aborcji nazywa "seksistami", "negacjonistami" i "niezrównoważonymi fanatykami".

2 min czytania
Jesteś przeciw aborcji? Ty seksistowski negacjonisto!
Jesteś przeciw aborcji? Ty seksistowski negacjonisto!

Feministki są naprawdę subtelne. Proces sądowy ks. Marek Gancarczyk vs. Alicja Tysiąc skomentowała inicjatorka społecznej inicjatywy wsparcia Tysiąc, dr Małgorzata Tkacz-Janik. Przeciwników aborcji nazywa "seksistami", "negacjonistami" i "niezrównoważonymi fanatykami".

Małgorzata Tkacz-Janik.

 

Tekst dr Tkacz-Janik Alicja Tysiąc kontra "Gość niedzielny" opublikowała w środę witryna "Krytyki Politycznej". Nazywanie aborcji zabijaniem to według działaczki partii Zielonych 2004 szerzenie nienawiści, seksizm i przemoc wobec kobiet. - Skierowanie do opinii publicznej przekazu opartego na założeniu, że kobiety, które przeszły lub zdecydowały się na zabieg aborcji, są "morderczyniami, które chcą zabić swoje dzieci", szerzy nienawiść - trwoży się dr Tkacz – Janik.

- Opinie tego typu są w Europie traktowane jako przejaw seksizmu, czyli poniżania człowieka ze względu na płeć. To publiczna dyskryminacja kobiet zakazana przez prawo. Jest to także jawny apel, by niezrównoważeni fanatycy "wymierzyli sprawiedliwość" - peroruje działaczka. Stwierdzenia przeciwników aborcji są więc - dowodzi dr Tkacz-Janik - jawną zachętą do przemocy wymierzonej w kobiety. Zdaniem wnuczki repatriantów z Drohobycza, jak aktywistka feministyczna przedstawia się na swojej stronie internetowej, porównywanie milionów zabijanych corocznie w wyniku aborcji dzieci do Holokaustu obraża żydowskie ofiary hitleryzmu. Więcej - oznacza szerzenie "negacjonizmu", czyli zaprzeczanie historycznej prawdzie o Zagładzie.

Ci którzy tak mówią, "sugerują także, że głównym zagrożeniem dla płodu jest jego własna matka, która może się zdecydować na aborcję, a więc może "chcieć zabić dziecko" - dowiadujemy się z tekstu. - Trudno doprawdy o bardziej jaskrawy seksizm, uprzedmiotowienie i pogardę dla kobiet niż postulowanie, by organy państwa albo samozwańczy "tropiciele prawdy" pilnowali płodów przed wolą matek!" - pisze śląska działaczka.

Na końcu swego intrygującego tekstu dr Tkacz-Janik przypomina o wysokich standardach, jakie obowiązywały w Polsce w dobie PRL-u i początkach III RP. Jak wyjaśnia, polskie ustawodawstwo z lat 1956 – 1993 było zgodne z europejskimi normami dotyczącymi aborcji. Zdaniem pani doktor, społeczna akceptacja komunistycznego prawa świadczy o tym, że "wbrew sugestiom m.in. "Gościa Niedzielnego", prawo do aborcji było w Polsce społecznie akceptowane oraz że wiele osób nadal podziela tę opinię pomimo zmiany ustawodawstwa w 1993 roku".

Małgorzata Tkacz-Janik jest doktorem nauk humanistycznych Uniwersytetu Śląskiego. Jak podkreśla na swej stronie internetowej, mieszka w Sikorniku, "kultowej dzielnicy w Gliwicach". Jest pacyfistką, feministką, działaczką społeczną. Wśród licznych inicjatyw, które współtworzyła, była Salon Myśli Sfeminizowanej, gdzie gościły min. Kinga Dunin, Kazimiera Szczuka i Jolanta Brach-Czaina.

 

JaLu/Krytykapolityczna.pl/Zieloni2004.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej