Uwaga

Jourova na wojnie z Polską ws. LGBT. Zapowiada kolejne sankcje?!

Wygląda na to, że wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova wzięła Polskę na celownik i tylko kwestią czasu jest, kiedy będziemy mieli do czynienia z dalszym ciągiem „grillowania” naszego kraju z powodu rzekomego prześladowania osób określających się mianem LGBT.

2 min czytania
Fot. EU2016 NL via Flickr, CC BY 2.0
Fot. EU2016 NL via Flickr, CC BY 2.0

Wygląda na to, że wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova wzięła Polskę na celownik i tylko kwestią czasu jest, kiedy będziemy mieli do czynienia z dalszym ciągiem „grillowania” naszego kraju z powodu rzekomego prześladowania osób określających się mianem LGBT.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” wiceprzewodnicząca KE stwierdziła, że „wydarzenia w Polsce są bardzo niepokojące”. Odnosiła się tym samym do uchwał samorządów o gminach wolnych „od ideologii LGBT”. Dodała:

Deklaracje władz lokalnych nie mają – trzeba to podkreślić – skutków prawnych, więc Komisji trudno jakoś wprost je zakwestionować i zastosować wobec nich procedury o naruszenie prawa. Ale to jest niepokojący trend, będziemy przyglądać się sytuacji w Polsce”.

Zapowiedziała też dalsze próby obcinania funduszy polskim gminom:

Już podjęliśmy działania dotyczące finansowania niektórych gmin, bo jeśli jakaś gmina, jakieś miasto, jakiś region czy wykonawca jakiegoś projektu chce unijnego finansowania, to musi respektować zasadę równości i poszanowania praw fundamentalnych. To jest zapisane w artykule 2. unijnego traktatu. Dlatego zawiesiliśmy finansowanie projektów w sześciu gminach. I sprawdzamy, jak zastosować artykuł 2. wobec innych w sposób bardziej efektywny, systemowy i przewidywalny”.

Mówiła też o „kompromisowej” propozycji prezydencji niemieckiej ws. praworządności i funduszy UE. Zapytana o to, czy mechanizm w obecnej formie można zastosować wobec Polski, Jourova stwierdziła:

Jak spojrzeć na nową propozycję, jest tam zestaw kryteriów, których nigdy jeszcze nie ocenialiśmy. Bo mamy raport o praworządności, po raz pierwszy ogłoszony w ubiegłym tygodniu, ale on nie ma tu zastosowania. Bo kryteria z tego mechanizmu dotyczą bardziej interesów finansowych, przetargów publicznych, korupcji”.

Przyznała, że w tej dziedzinie w Polsce nie było nigdy dużych problemów, jednak przyznała że… „nie może teraz osądzić, czy można by go uruchomić przeciw Polsce czy nie”.

Dalej dodała:

Ale myślę, że ten mechanizm jest potrzebny także jako środek odstraszający”.

Nietrudno się domyślić, jakie kraje i jakie tematy najchętniej byłyby przez Jourovą i KE brane pod uwagę...

dam/PAP,"Rzeczpospolita"

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej