Na obchody 65. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu w Auschwitz prezydent Lech Kaczyński zaprosił prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Zaproszenie wywołało spore zdziwienie strony rosyjskiej.
Zdziwienie media rosyjskie uzasadniają stosunkiem prezydenta Polski do Rosji, wobec której nie szczędził krytyki. Zarazem media w Rosji dodają, że od dawna stosunki obu krajów pozostają "napięte". Jeżeli Miedwiediew przyjedzie do Polski, to będzie to jego pierwsza wizyta w Polsce jako prezydenta.
W liście do przywódcy Rosji prezydent Kaczyński podkreślił głównie aspekt moralny. Przypomniał m.in, że obóz był miejscem zagłady także tysięcy Rosjan. Na razie strona polska czeka na odpowiedź z Moskwy.
Miedwiediew ma być jednym z gości uroczystości upamiętniających ofiary obozu oraz żołnierzy Armii Czerwonej narodowości głównie rosyjskiej, ukraińskiej, białoruskiej, którzy wyzwolili KL Auschwitz-Birkenau 27 stycznia 1945 roku. W czasie walk zginęło ponad 200 żołnierzy z 100. Lwowskiej Dywizji Piechoty 60. Armii I Frontu Ukraińskiego.
Uroczystości odbędą się w specjalnie przygotowanym namiocie w pobliżu tzw. Sauny. W tym miejscu Niemcy rejestrowali przywiezionych do obozu więźniów.
Na razie udział w obchodach potwierdziła m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz prezydent Francji Nicolas Sarkozy i prezydent Czech Vaclav Klaus.
W największym obozie koncentracyjnym i zagłady w okupowanej przez III Rzeszę Europie wymordowano w latach 1941-1945 prawie 1,1 mln. osób. 90 proc. ofiar byli to Żydzi z Polski i innych krajów Europy, ok. 75 tys. ofiar to Polacy, ok. 21 tys. - Romowie, ok. 15 tys. - jeńcy sowieccy różnych narodowości. Pozostali to przedstawiciele innych narodów.
Komentarze
1 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
To prawda...Pst....