Kościół

Kanadyjska bazylika Notre Dame nie wpuszcza katolickich obrońców życia

Kanadyjscy obrońcy życia, którzy przemierzają kolejne miasta, przypominając o swym przesłaniu, nie zostali wpuszczeni do słynnej bazyliki Notre Damme w Montrealu. Zdaniem jednego z księży sulpicjanów opiekujących się świątynią, kampania pro-life jest nazbyt polityczna.

1 min czytania
Kanadyjska bazylika Notre Dame nie wpuszcza katolickich obrońców życia
Kanadyjska bazylika Notre Dame nie wpuszcza katolickich obrońców życia

Kanadyjski sulpicjanin nie chciał wpuścić obrońców życia do bazyliki. Powodem było zaś to, że - zdaniem duchownego - obrona życia jest polityczna. W Kanadzie, w której wciąż obowiązuje decyzja episkopatu, że "Humanae vitae" nie dotyczy Kanadyjczyków, nie powinno to zaskakiwać.

ks. M. Robert GAGNÉ

Kanadyjscy obrońcy życia, którzy przemierzają kolejne miasta, przypominając o swym przesłaniu, nie zostali wpuszczeni do słynnej bazyliki Notre Damme w Montrealu. Zdaniem jednego z księży sulpicjanów opiekujących się świątynią, kampania pro-life jest nazbyt polityczna.


Obrońcy życia ubrani byli w białe koszulki z dużym napisem w języku francuskim „ pro-vie” (za życiem). Zostali zatrzymani przy wejściu do bazyliki. Ku ich zdumieniu, mimo interwencji i próby przekonania, iż obrona życia jest kwestią moralną a nie polityczną, nieprzychylny im ks. Robert Gagne PSS nie zmienił swego nastawienia i nie pozwolił, by młodzi ludzi mogli wejść i pomodlić się. Po zapowiedzi, że sprawa dostanie się do mediów, ksiądz niechętnie zgodził się, by grupa weszła bocznym wejściem jedynie do kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu.


SM/TPT/ źródło KAI

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej