Suzie Ryan pikietowała ze zdjęciem zabitego dziecka pod kliniką aborcyjną. - To obrzydliwe – stwierdziła policjantka i zmusiła kobietę do usunięcia plakatu.
Zwolenniczka życia próbowała tłumaczyć policji, że ma prawo manifestować, jednak stróże prawa pozostali niewzruszeni i zmusili ją do usunięcia plakatu, pod groźbą aresztowania.
Matka siedmiorga dzieci już raz została aresztowana pod tą samą kliniką za manifestowanie z tym samym plakatem. Trzy lata temu policja nie podała jej nawet powodu, tylko zabrała jej plakat, parasol i wepchnęła do samochodu. Oskarżona o ukazywanie obscenicznych obrazów Suzie Ryan została wypuszczona z więzienia i uniewinniona.
Prawo do Życia Nowy Brunswick, którego szefem jest mąż kobiety, Peter Ryan, pikietuje przed kliniką aborcyjną w Fredericton w każdy wtorek. Uczestnicy manifestacji modlą się i są zaopatrzeni w plakaty antyaborcyjne, z hasłami typu "aborcja zatrzymuje bijące serce", lub "Mamo, pozwól mi żyć".
sks/LifeSiteNews.com



Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.