Kościół

Kard. Dziwisz zlustrowany. Na własną prośbę

O lustrację, jak informuje „Rzeczpospolita” wystąpił sam kardynał Dziwisz. W ostatnich miesiącach zaczęto bowiem w archidiecezji krakowskiej kolportować plotki, jakoby metropolita krakowski, jak młody ksiądz miał zostać zwerbowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie „Adiutant". W archiwach IPN nie zachowały się się żadne donosy podpisane tym pseudonimem.

1 min czytania
Kard. Dziwisz zlustrowany. Na własną prośbę
Kard. Dziwisz zlustrowany. Na własną prośbę

Kard. Stanisław Dziwisz nie współpracował z bezpieką – ustalili, na wniosek samego metropolity krakowskiego – pracownicy IPN. Kardynał został też wpisany do katalogu osób rozpracowywanych przez organa PRL – informuje „Rzeczpospolita”.

/

O lustrację, jak informuje „Rzeczpospolita” wystąpił sam kardynał Dziwisz. W ostatnich miesiącach zaczęto bowiem w archidiecezji krakowskiej kolportować plotki, jakoby metropolita krakowski, jak młody ksiądz miał zostać zwerbowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie „Adiutant". W archiwach IPN nie zachowały się się żadne donosy podpisane tym pseudonimem.



– W tej sprawie została przeprowadzona bardzo szczegółowa kwerenda. Sprawdziliśmy wszystko łącznie z dziennikami rejestracyjnymi i nie znaleźliśmy najmniejszego śladu – powiedział „Rzeczpospolitej" dr Marek Lastota. Z akt IPN wynika, że ks. Dziwisz tak jak wszyscy duchowni katoliccy był inwigilowany w ramach tzw. TEOK, czyli Teczki Ewidencji Operacyjnej Księdza.



TPT/Rp.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej