Kościół

Kard. Martini chce udzielania sakramentów rozwiedzionym

Emerytowany metropolita Mediolanu mówi o tym w kontekście potrzeby zajęcia się ludźmi, którzy czują się w Kościele zepchnięci na margines. Zastrzega, że nie chodzi mu o "sprzyjanie powierzchowności", ale o "krzewienie wierności i wytrwałości".

2 min czytania
Kard. Martini chce udzielania sakramentów rozwiedzionym
Kard. Martini chce udzielania sakramentów rozwiedzionym

Emerytowany metropolita Mediolanu mówi o tym w kontekście potrzeby zajęcia się ludźmi, którzy czują się w Kościele zepchnięci na margines. Zastrzega, że nie chodzi mu o "sprzyjanie powierzchowności", ale o "krzewienie wierności i wytrwałości".

Przed ostatnim konklawe kard. Martini często wymieniany był jako następca Jana Pawła II.

 

Włoski dziennik "Corriere della sera" wydrukował fragment rozmowy z kard. Martinim, która ukaże się wkrótce w wersji książkowej pt. "Jesteśmy w tej samej łodzi".

Hierarcha, który wymieniany był często jako potencjalny następca Jana Pawła II jest ulubieńcem mediów, które zawsze mogą liczyć u niego na kontrowersyjną wypowiedź. Wielokrotnie w swoich komentarzach chwalił reformę Lutra i wprost sugerował, aby Kościół podjął dyskusję na różne tematy np. kapłaństwo dla żonatych mężczyzn o wypróbowanej wierze czy rewizja kościelnej etyki seksualnej wyłożonej przez Pawła VI w encyklice "Humanae Vitae".

Kard. Martini w "Corriere della sera" mówi, że ucieszyła go decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z czterech biskupów lefebrystów, ale w Kościele jest jeszcze dużo osób zepchniętych na margines, o których trzeba pamiętać. Powiedział to w kontekście życia sakramentalnego osób rozwiedzionych.

- Mam na myśli szczególnie rozwiedzionych, którzy zawarli nowe małżeństwo – precyzuje hierarcha. - Nie wszystkich, bo nie powinniśmy sprzyjać lekkości i powierzchowności, ale krzewić wierność i wytrwałość – zastrzega od razu emerytowany metropolita Mediolanu.

Kard. Martini diagnozując sytuację Kościoła we współczesności mówił również, że dzisiaj jest "niemało zakazów i norm, które nie zawsze są rozumiane przez zwykłego wiernego", a "rzeki ludzi, przybywających na uroczystości religijne nie zawsze przeżywają je w głębi".

MM/Kontakt/PAP

 

Ważne lektury:

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej