Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Cierpliwy
15.03.2021, 11:23
Ale ma nie być rodziny. Tego chce deep state i deep church. Jest rok 2021, lata przeminęły. Promocja jest hedonizmu i konsumpcjonizmu. Młodych "wyuczonych" widać tysiące na ulicach mających "rodzić lewaków". Kto to zatrzyma? Pieniądz rządzi tym światem i "mądrzejsi" o tym wiedzą. Że pieniądz wirtualny . A komu to przeszkadza?
katolik
15.03.2021, 05:19
gates i soros to ci co za kasę wypromowali morderców z PIS, aby szczepionkami i lockdownami mordowali polaków?
c.d.
14.03.2021, 23:44
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwości, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Kard. Wyszyński:
14.03.2021, 23:44
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
O tym nie dowiesz się z Frondy
14.03.2021, 20:44
Prokuratura postawiła księdzu zarzuty nieumyślnego spowodowania wypadku, w którym ucierpiała 16-letnia dziewczyna. Duchowny po potrąceniu nastolatki uciekł z miejsca zdarzenia, bez udzielenia jej pomocy. W sobotę wydał oświadczenie, w którym przeprosił 16-latkę i jej rodzinę. (...) Sprawcę w końcu udało się namierzyć i 11 marca doszło do jego zatrzymania. Jak informują lokalne media, w tym portal eostroleka.pl, w piątek, 12 marca, prokuratura postawiła mu zarzuty. Według lokalnych dziennikarzy usłyszał je ksiądz, od wielu lat posługujący w powiecie ostrołęckim. - Prokurator postawił dwa zarzuty. Jeden zarzut to nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem ciężkich obrażeń ciała u małoletniej pieszej. W wyniku tego doszło do obrażeń ciała, które spowodowały u pokrzywdzonej chorobę realnie zagrażającą życiu. Drugi czyn to nieudzielenie pomocy osobie poszkodowanej w wypadku drogowym - podaje w rozmowie z "Tygodnikiem Ostrołęckim" prok. Elżbieta Łukasiewicz, rzeczniczka ostrołęckiej prokuratury.
ZDEGUSTOWANY
14.03.2021, 20:42
Po co ci to psychotrolu?
Po 11 ...
14.03.2021, 20:01
Kupulują??? A co to jest, ta kupulacja? Zbierają się do kupy? Albo razem się defekują? O co chodzi?
c.d.
14.03.2021, 19:57
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwości, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Kard. Wyszyński:
14.03.2021, 19:57
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
Dinozarły, dinozarły, jaka szkoda że wymarły
14.03.2021, 19:52
Kardynał Wyszyński lubił sraać do miski a siostry to potem żarły
c.d.
14.03.2021, 19:46
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwości, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Kard. Wyszyński:
14.03.2021, 19:44
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
c.d.
14.03.2021, 19:44
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwości, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Kamptozaur i iguanodon
14.03.2021, 19:43
Wyszyński lubił brać w dupę nad wodą
Kard. Wyszyński:
14.03.2021, 19:43
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
Dinozarły, dinozarły, jaka szkoda że wymarły
14.03.2021, 19:42
Usta kardynała Wyszyńskiego przed niejednym kuutasem się otwarły
Na barykady ty job twoju mać!
14.03.2021, 18:44
Wyklęty powstań, ludu ziemi, Powstańcie, których dręczy głód.... Bój to będzie ostatni...
Krwawy skończy się trud .... lalalalala ....
Anonim
14.03.2021, 18:05
Państwo to jedno, a ateizujące pracowników korporacje to drugie. To korporacje są nośnikami ideologii i organizują w niedzielę, dzień święty, spędy swoich pracowników, ubranych w takie same stroje, aby uprawiali biegi w centrach miast, tresura jak w komsomole, bądź hitlerjugend. Władze państwowe powinny temu przeciwdziałać, bo jednostki potrzebują pracy i pieniędzy, dla utrzymania rodzin. Korporacje już zamawiają mieszkanka po 13 metrów kwadratowych dla swoich pracowników, jak za Gomułki, Drodzy Państwo, o to walczyliśmy?!
Rumcajs
14.03.2021, 17:51
A w rodzinie TUSKA też równość, nawet równouprawnienie: synek TUSKA, razem z siostrą i ojcem kupulują, jak to wasze towarzystwo sodomiczne LGBT
Anonim
14.03.2021, 17:48
Szczę na grób pedała Bieruta i walę rzadką kupę na sarkofag Lenina znanego obrońcy pedofilów!
Styki
14.03.2021, 17:44
Ja wierze w slowa Wyszynskiego , Ty mozesz sobie wierzyc w Wikicytaty.
Kard. Wyszyński:
14.03.2021, 17:41
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
Styki
14.03.2021, 17:41
Gdy będę w więzieniu, a powiedzą wam, że prymas zdradził sprawy Boże – nie wierzcie. Gdyby mówili, że prymas ma nieczyste ręce – nie wierzcie. Gdyby mówili, że prymas stchórzył – nie wierzcie. Gdy będą mówili, że prymas działa przeciwko narodowi i własnej ojczyźnie – nie wierzcie. Kocham ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej.
wypowiedziane w 1953.
𝔸𝕟𝕠𝕟𝕚𝕞
14.03.2021, 17:23
Kościół w PL w tych czasach nie ma nic wspólnego w chrześcijaństwem ani z Jezusem.
Za komuny walczył z "systemem" tylko dlatego, że komuna walczyła z nim. Prawda jest taka, że Kościół uwłaszczył się na większości społeczeństwa, ale jego działania mają na celu tylko i wyłącznie dobro Kościoła.
Dla przykładu: Gorącymi zwolennikami konfederacji targowickiej byli: prymas Michał Jerzy Poniatowski, biskup chełmski Wojciech Skarszewski, biskup żmudzki Jan Stefan Giedroyć, biskup poznański Antoni Onufry Okęcki, biskup łucki Adam Naruszewicz i biskup wileński Ignacy Jakub Massalski. Mało się o tym mówi, prawda?
c.d.
14.03.2021, 17:10
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej.
Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu.
Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich.
Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwości, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Kard. Wyszyński:
14.03.2021, 17:09
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!///
Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność.
Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości.
Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski.
W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
Darek
14.03.2021, 17:02
To non possumus potem zmienił na pecunia non olet. A to aresztowanie to też nie była żadna cela więzienna tylko nie wolno mu było opuszczać klasztoru. Tam też negocjował z komunistami cenę jaką komuniści muszą kościołowi zapłacić za possumus i się dogadali. Partia przekazała Kościołowi wszystkie poniemieckie nieruchomości religijne na ziemiach odzyskanych, a na pozostałym terenie podarowała ziemię pod budowę nowych kościołów. dzięki temu za PRL wybudowano na terenie Polski najwiecej kościołów w historii - taki to był deal. Za zdradę kasa w nieruchomościach.
Styki
14.03.2021, 16:50
Nie można w dalszym ciągu ustępować i wspólnie z innymi biskupami w liście do władz wypowiedział słynne słowa „non possumus”. Poskutkowało to ostatecznie jego aresztowaniem i przewiezieniem w miejsce odosobnienia. -----Tak ukladal sie z komunistami!
Jakub
14.03.2021, 16:37
Dodatkowe komentarze na: https://www.fronda.pl/a/kom,158554.html
Cała prawda!
14.03.2021, 16:35
Kardynał Wyszyński podczas "internowania" ruchał młodych chłopców, zajadał się kiełbasą oraz boczkiem i chlał wódę z komuchami!
Kościelny Urynator i Wypróżniacz
14.03.2021, 16:27
Szczę na grób pedała Wyszyńskiego i walę rzadką kupę na sarkofag Karola Wojtyły znanego obrońcy pedofilów!
fdf
14.03.2021, 16:24
O wielki kardynale tu są mordy zdradzieckie, czerwona hołota i pomniejsze dziadostwo.
klik
14.03.2021, 16:13
Ps. Wygląda na to, że "fronda" jest tubą dla bluźnierców.
klik
14.03.2021, 16:02
Znowu lewactwo wyje. Nawróćcie się puki czas. Ale każdy zrobi co uważa za słuszne, tylko żeby później nie biadolił, że nie wiedział.
Darek
14.03.2021, 15:54
To akurat bzdury, Wyszyński był wprawdzie nazistą, ale wojna zmieniła nieco jego podejście w tej materii. Nie układał się z hitlerowcami tylko z komunistami. W zamian za nieruchomości dla Kościoła zgodził się zdradzić Polaków i ogłosić że jedyną legalna władzą jest PZPR, a polski rząd na uchodźstwie jest nielegalny i składa się z przestępców. Był zdrajcą, miał faszystowskie poglądy ale z hitlerowcami nigdy się nie układał.
Po 11 ...
14.03.2021, 15:52
A w rodzinie Obajtka też równość, nawet równouprawnienie: partnerka Daniela Obajtka, Paulina Sala była sobie w radach nadzorczych następujących państwowych spółek: PKP Cargo Terminale, PKP Cargo Centrum Logistycznego Medyka-Żurawica, RCEkoenergia (spółka należąca do Grupy Lotos), NitroERG (grupa KGHM), Lotos Oil ...
Historyk
14.03.2021, 15:48
Wyszynski układał się z hitlerowcami!!! Gwałcił żydowskie dzieci w Auschwitz a następnie posyłał je do gazu!!!!
Anonim
14.03.2021, 15:46
TY PEDAŁ ODPIER*** SIĘ WYSZYNSKIEGO BO JESTEŚ ZA KRUTKI NA NIEGO, SPDAJ DO SWOJICH PEDAŁOKOLESI Z LEWICY I LGBT+PEDOFILE
Anonim
14.03.2021, 15:44
Jaruzelski to ten co wypromował swojego kochanka Tuska?
katolik
14.03.2021, 15:44
Episkopacie trzeba było zrobic Kard Błogosławionym w Częstochowie, nie w Warszawie, aby się wstawiał w obronie Polaków przed morderstwem ze strony rządzacych zdrajców Narodu, ale dla was ważniejsze sa uroczystosci z pompą. A sami nie modlicie się aby oadł masonski plan szczepien i zniewolenia ludzkości. Tylko się modlicie o ustanie pseudopandemii, a ta skończy sie jak powie morderca Gatess i polscy mordercy narodu! gates- dokonam szczepionkami najwiekszego Holocaustu w historii!!
Sąsiad, ten z drugiego piętra.
14.03.2021, 15:41
Wyszyński to ten co wypromował swojego kochanka na papieża?
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱
14.03.2021, 15:39
stary pedofil wypowiada się o rodzinie! k*rwa żenada! tak jakby miał żonę i wychowywał dzieci!
Komentarze
42 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Ale ma nie być rodziny. Tego chce deep state i deep church. Jest rok 2021, lata przeminęły. Promocja jest hedonizmu i konsumpcjonizmu. Młodych "wyuczonych" widać tysiące na ulicach mających "rodzić lewaków". Kto to zatrzyma? Pieniądz rządzi tym światem i "mądrzejsi" o tym wiedzą. Że pieniądz wirtualny . A komu to przeszkadza?
gates i soros to ci co za kasę wypromowali morderców z PIS, aby szczepionkami i lockdownami mordowali polaków?
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwości, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
Prokuratura postawiła księdzu zarzuty nieumyślnego spowodowania wypadku, w którym ucierpiała 16-letnia dziewczyna. Duchowny po potrąceniu nastolatki uciekł z miejsca zdarzenia, bez udzielenia jej pomocy. W sobotę wydał oświadczenie, w którym przeprosił 16-latkę i jej rodzinę. (...) Sprawcę w końcu udało się namierzyć i 11 marca doszło do jego zatrzymania. Jak informują lokalne media, w tym portal eostroleka.pl, w piątek, 12 marca, prokuratura postawiła mu zarzuty. Według lokalnych dziennikarzy usłyszał je ksiądz, od wielu lat posługujący w powiecie ostrołęckim. - Prokurator postawił dwa zarzuty. Jeden zarzut to nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem ciężkich obrażeń ciała u małoletniej pieszej. W wyniku tego doszło do obrażeń ciała, które spowodowały u pokrzywdzonej chorobę realnie zagrażającą życiu. Drugi czyn to nieudzielenie pomocy osobie poszkodowanej w wypadku drogowym - podaje w rozmowie z "Tygodnikiem Ostrołęckim" prok. Elżbieta Łukasiewicz, rzeczniczka ostrołęckiej prokuratury.
Po co ci to psychotrolu?
Kupulują??? A co to jest, ta kupulacja? Zbierają się do kupy? Albo razem się defekują? O co chodzi?
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwości, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
Kardynał Wyszyński lubił sraać do miski a siostry to potem żarły
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwości, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwości, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Wyszyński lubił brać w dupę nad wodą
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
Usta kardynała Wyszyńskiego przed niejednym kuutasem się otwarły
Wyklęty powstań, ludu ziemi, Powstańcie, których dręczy głód.... Bój to będzie ostatni... Krwawy skończy się trud .... lalalalala ....
Państwo to jedno, a ateizujące pracowników korporacje to drugie. To korporacje są nośnikami ideologii i organizują w niedzielę, dzień święty, spędy swoich pracowników, ubranych w takie same stroje, aby uprawiali biegi w centrach miast, tresura jak w komsomole, bądź hitlerjugend. Władze państwowe powinny temu przeciwdziałać, bo jednostki potrzebują pracy i pieniędzy, dla utrzymania rodzin. Korporacje już zamawiają mieszkanka po 13 metrów kwadratowych dla swoich pracowników, jak za Gomułki, Drodzy Państwo, o to walczyliśmy?!
A w rodzinie TUSKA też równość, nawet równouprawnienie: synek TUSKA, razem z siostrą i ojcem kupulują, jak to wasze towarzystwo sodomiczne LGBT
Szczę na grób pedała Bieruta i walę rzadką kupę na sarkofag Lenina znanego obrońcy pedofilów!
Ja wierze w slowa Wyszynskiego , Ty mozesz sobie wierzyc w Wikicytaty.
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
Gdy będę w więzieniu, a powiedzą wam, że prymas zdradził sprawy Boże – nie wierzcie. Gdyby mówili, że prymas ma nieczyste ręce – nie wierzcie. Gdyby mówili, że prymas stchórzył – nie wierzcie. Gdy będą mówili, że prymas działa przeciwko narodowi i własnej ojczyźnie – nie wierzcie. Kocham ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko, co czynię dla Kościoła, czynię dla niej. wypowiedziane w 1953.
Kościół w PL w tych czasach nie ma nic wspólnego w chrześcijaństwem ani z Jezusem. Za komuny walczył z "systemem" tylko dlatego, że komuna walczyła z nim. Prawda jest taka, że Kościół uwłaszczył się na większości społeczeństwa, ale jego działania mają na celu tylko i wyłącznie dobro Kościoła. Dla przykładu: Gorącymi zwolennikami konfederacji targowickiej byli: prymas Michał Jerzy Poniatowski, biskup chełmski Wojciech Skarszewski, biskup żmudzki Jan Stefan Giedroyć, biskup poznański Antoni Onufry Okęcki, biskup łucki Adam Naruszewicz i biskup wileński Ignacy Jakub Massalski. Mało się o tym mówi, prawda?
Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie, bez sztucznych ograniczeń i barier, prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa do wolności wyrażania siebie, do zachowania i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Prymas głosił, że prawa rodziny wynikają z prawa naturalnego. Rodzina powinna być wartością nadrzędną w życiu społecznym i państwowym i jako taka – podlegać ochronie. W procesie wychowawczym również państwo, szkoła, Kościół oddziałują na rodzinę, jednak to oddziaływanie musi mieć wymiar służebny. Ich rolą jest pomagać rodzinie w jej zadaniach i funkcjach, a nie zastępować ją czy wyręczać. Prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie może odebrać żadna władza. Chodziło przede wszystkim o przeciwdziałanie ateizacji dzieci i młodzieży ze strony państwa. Dzisiaj instytucje państwowe, odwołując się do przepisów unijnych, roszczą sobie prawo ingerencji we wszystkie sfery życia rodzinnego. Prymas stał na stanowisku, że odbieranie lub ograniczanie rodzicom wpływu na wychowanie dzieci jest niebezpieczne dla narodu i sprzeciwia się prawu Bożemu. Wezwania te zostały zawarte m.in. w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 r. i 11 marca 1975 r. Dały impuls do powstawania w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i zachętę do organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich. Punkt wyjścia do rozwiązywania wszelkich trudności widział Wyszyński w intensywnej pracy nad sobą mającej na celu samowychowanie: „W cierpliwości, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny” (Kazanie na Uroczystość Świętej Rodziny, Warszawa, kościół Św. Michała, 13 I 1957).
Nie będzie jedności w Narodzie bez jedności w rodzinie!/// Obserwując aktualną kondycję rodzin w Polsce, daje się zauważyć, że przeżywają one głęboki kryzys na wielu poziomach lub są nim zagrożone. Poszukując sposobów wyjścia z tej sytuacji, należałoby sięgnąć do nauczania prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego (1901–1981). Znajdziemy tam zarówno diagnozę, jak i środki zaradcze. Pomimo różnic między rzeczywistością Polski powojennej a współczesnością nauczanie Księdza Prymasa w tym zakresie pozostaje aktualne. Zawsze bowiem chodzi o duchową kondycję człowieka, w której na pierwszym miejscu należy postawić moralność. Troska o rodzinę to jeden z głównych wątków programu pasterskiego Prymasa Tysiąclecia, obok obrony godności człowieka, biologicznego przetrwania narodu i zachowania jego kulturowej tożsamości. Świadomość znaczenia rodziny w życiu człowieka i narodu była niewątpliwie sumą osobistych doświadczeń Stefana Wyszyńskiego, w tym z czasów wojny i okupacji (1939–1945), wiedzy zdobytej na studiach (KUL), pracy w seminarium duchownym oraz posługi kapłańskiej i biskupiej w powojennych realiach komunistycznej Polski. W czasie swojej posługi Prymas stworzył szeroki program prorodzinny, obejmujący rozwiązania społeczno-ekonomiczne i duszpasterskie. Przed cudownym obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej mówił: „To jest wielki program narodowy, wypowiedziany u stóp Jasnej Góry: umacniać jedność Narodu, przez umacnianie jedności w rodzinie. A jedność serc! – Gdzież ona się bardziej wychowuje, jak nie w rodzinie, gdzie z jedności serc męża i żony rodzi się jedność całej rodziny. Na przykładzie wierności obojga, pielęgnuje się z kolei wierność dzieci wobec rodziców i rodzeństwa między sobą” (Jasnogórskie zobowiązania, Bydgoszcz, 19 XII 1956).
To non possumus potem zmienił na pecunia non olet. A to aresztowanie to też nie była żadna cela więzienna tylko nie wolno mu było opuszczać klasztoru. Tam też negocjował z komunistami cenę jaką komuniści muszą kościołowi zapłacić za possumus i się dogadali. Partia przekazała Kościołowi wszystkie poniemieckie nieruchomości religijne na ziemiach odzyskanych, a na pozostałym terenie podarowała ziemię pod budowę nowych kościołów. dzięki temu za PRL wybudowano na terenie Polski najwiecej kościołów w historii - taki to był deal. Za zdradę kasa w nieruchomościach.
Nie można w dalszym ciągu ustępować i wspólnie z innymi biskupami w liście do władz wypowiedział słynne słowa „non possumus”. Poskutkowało to ostatecznie jego aresztowaniem i przewiezieniem w miejsce odosobnienia. -----Tak ukladal sie z komunistami!
Dodatkowe komentarze na: https://www.fronda.pl/a/kom,158554.html
Kardynał Wyszyński podczas "internowania" ruchał młodych chłopców, zajadał się kiełbasą oraz boczkiem i chlał wódę z komuchami!
Szczę na grób pedała Wyszyńskiego i walę rzadką kupę na sarkofag Karola Wojtyły znanego obrońcy pedofilów!
O wielki kardynale tu są mordy zdradzieckie, czerwona hołota i pomniejsze dziadostwo.
Ps. Wygląda na to, że "fronda" jest tubą dla bluźnierców.
Znowu lewactwo wyje. Nawróćcie się puki czas. Ale każdy zrobi co uważa za słuszne, tylko żeby później nie biadolił, że nie wiedział.
To akurat bzdury, Wyszyński był wprawdzie nazistą, ale wojna zmieniła nieco jego podejście w tej materii. Nie układał się z hitlerowcami tylko z komunistami. W zamian za nieruchomości dla Kościoła zgodził się zdradzić Polaków i ogłosić że jedyną legalna władzą jest PZPR, a polski rząd na uchodźstwie jest nielegalny i składa się z przestępców. Był zdrajcą, miał faszystowskie poglądy ale z hitlerowcami nigdy się nie układał.
A w rodzinie Obajtka też równość, nawet równouprawnienie: partnerka Daniela Obajtka, Paulina Sala była sobie w radach nadzorczych następujących państwowych spółek: PKP Cargo Terminale, PKP Cargo Centrum Logistycznego Medyka-Żurawica, RCEkoenergia (spółka należąca do Grupy Lotos), NitroERG (grupa KGHM), Lotos Oil ...
Wyszynski układał się z hitlerowcami!!! Gwałcił żydowskie dzieci w Auschwitz a następnie posyłał je do gazu!!!!
TY PEDAŁ ODPIER*** SIĘ WYSZYNSKIEGO BO JESTEŚ ZA KRUTKI NA NIEGO, SPDAJ DO SWOJICH PEDAŁOKOLESI Z LEWICY I LGBT+PEDOFILE
Jaruzelski to ten co wypromował swojego kochanka Tuska?
Episkopacie trzeba było zrobic Kard Błogosławionym w Częstochowie, nie w Warszawie, aby się wstawiał w obronie Polaków przed morderstwem ze strony rządzacych zdrajców Narodu, ale dla was ważniejsze sa uroczystosci z pompą. A sami nie modlicie się aby oadł masonski plan szczepien i zniewolenia ludzkości. Tylko się modlicie o ustanie pseudopandemii, a ta skończy sie jak powie morderca Gatess i polscy mordercy narodu! gates- dokonam szczepionkami najwiekszego Holocaustu w historii!!
Wyszyński to ten co wypromował swojego kochanka na papieża?
stary pedofil wypowiada się o rodzinie! k*rwa żenada! tak jakby miał żonę i wychowywał dzieci!