Polska

Kiedy małe butelki są droższe, Polacy sięgają po alkohol w większych. Czy ,,małpy'' podbiją polski rynek?

Od Nowego Roku Polacy zmagają się z problemem dwóch nowych danin. Tzw. podatku cukrowego i podatku od alkoholu sprzedawanego w małych butelkach do 300 ml. Nie zapowiada się jednak, aby droższe ceny tzw. małpek miały pomóc w walce z problemem alkoholizmu. Polacy najzwyczajniej w świecie rezygnują z małych butelek i kupują alkohol w większej ilości. Również na obejście podatku cukrowego znajdują już sposoby.

2 min czytania
Fot. via: Pixabay
Fot. via: Pixabay

Od Nowego Roku Polacy zmagają się z problemem dwóch nowych danin. Tzw. podatku cukrowego i podatku od alkoholu sprzedawanego w małych butelkach do 300 ml. Nie zapowiada się jednak, aby droższe ceny tzw. małpek miały pomóc w walce z problemem alkoholizmu. Polacy najzwyczajniej w świecie rezygnują z małych butelek i kupują alkohol w większej ilości. Również na obejście podatku cukrowego znajdują już sposoby.

Alkoholizm jest wciąż ogromnym problemem, dlatego każda próba walki z nim zasługuje na pochwałę. Czy jednak opodatkowanie „małpek”, z czego środki mają trafić na dofinansowanie gminnych programów przeciwdziałania skutkom spożywania alkoholu i do NFZ, na opiekę związaną z leczeniem uzależnień, rzeczywiście w jakiś sposób pomoże problem rozwiązać?

Okazuje się, że ani gminy, ani NFZ, na nowym podatku wcale nie wzbogacą się aż tak bardzo. Polacy kupowali każdego dnia w 2020 roku 3 mln małych buteleczek z alkoholem. Teraz opłata wynosi 25 zł za każdy litr 100-proc. alkoholu w opakowaniach do 300 ml. Wpływ z podatku miał więc być ogromny. Jednak w sklepach już pojawiły się większe „małpki” o pojemności 350 ml, zwane „małpami”. Sami sympatycy trunków wysokoprocentowych od 1 stycznia zaczęli natomiast zwyczajnie sięgać po większe butelki.

Portal głoswielkoposlki.pl zapytał pracownika jednej z sieci sklepów, czy jego zdaniem nowy podatek może ograniczyć spożywanie alkoholu w Polsce.

- „Nie sądzę, ale pod wpływem medialnych informacji o nowym podatku klienci częściej wybierają większe butelki komentując, że małe się już nie opłacają” – mówi pracownik Żabki z Bydgoszczy.

Sprzedawca innego bydgoskiego sklepu odpowiada natomiast starym, polskim dowcipem.

- „Tatusiu, Tatusiu, alkohol drożeje. Będziesz mniej pił? Nie synku, ty będziesz mniej jadł”.

Innym zagrożeniem dla zdrowia Polaków jest nadmierne spożywanie cukru. Z tym walczyć ma podatek cukrowy, którym obłożone zostały słodzone napoje. Tutaj jednak również Polacy wpadli już na pomysł, w jaki sposób ominąć daninę. Pojawiła się koncepcja sprowadzania Coca-Coli z zagranicy jako… odrdzewiacza. Wszak skuteczność tego napoju w walce z tlenkiem żelaza jest powszechnie znana i potwierdzono wieloma testami.

kak/gloswielkopolski.pl, radiozet.pl

Komentarze

11 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Ondraszek 10.01.2021, 16:02

To prawda moje dzięki miały 19 dzieci,a pradziadki 25 i wyszli na ludzi i małpków nie kupowali

JANOSIK 09.01.2021, 19:03

Powiem tak, Matka Boska zawsze wisi na scianie a nie w oknie,mam piecioro dzieci i nikt znas ani dzieci schlany nie chodzi, malo tygo bylo nas w domu 9-cioro dzieci a rodzice mieli przyjaciol gdzie bylo ich12 i brudny lub glodny nigdy nikt nie chodzil a powiem wiecej dzis razem wziete te 21 osob to swietni menadzerowie,muzycy,biznesmeni,jezykoznawcy,niesamowite osobowosci a w dzisiejszych rodzinach 2+2 to ciezko znalesc myslaca logicznie osobe.Nie wszyskich do jednego worka OK?

JANOSIK 09.01.2021, 18:32

Tak po Polsku.Trza byc nie spelna rozumu zeby po jedzenie i wodke chodzic do sklepu w dzisiejszych czasach,sama chemia ,wieprzowina nawet przy chlewie nie lezala.Za ciezkiej komuny ludzie na dziesiatym pietrze potrafili zrobic lepsza gorzale odnas.A dzis? lenie,lenie tyko narzekaja ze choruja na raka a nawet chleba nie chce sie upiec.Pozdro

Margeritta 09.01.2021, 17:13

"...pod wpływem medialnych informacji o nowym podatku klienci częściej wybierają większe butelki komentując, że małe się już nie opłacają” - nie, Polacy nie są idiotami i wiedzą, że kupując cokolwiek w małym opakowaniu po prostu przepłacają. I nie ma to nic wspólnego z mediami.

Contral 09.01.2021, 17:11

"Małpy" mają chyba 200 ml a nie 300. Właściwie to zapomniałem sprawdzić ile kosztuje "małpa", bo to zależy od trunku.

Po 11 ... 09.01.2021, 14:50

Nie udawaj, że nie wiesz. To oczywiste, że nikt dorosły nawet do 0,5 rzadko siada. Małpki kupowali katolicy dla swoich poczętych i nawet urodzonych dzieci w wózeczkach. Na 0,25 doskonale dale się naciągnąć smoczek, no i latorośl utrzyma w rączkach taką małą małpkę. W końcu jesteśmy cywilizowani, nie damy dziecku 0,5 takiej dużej nie utrzyma i na wybojach dziecko może wypuścić z rączek i uderzyć się butelką. Ni i będzie beczeć, a przecież chodzi o to żeby ryja nie darło.

Anonim 09.01.2021, 14:30

Łżesz LGBTQwski pedale jak mały piesek płci żeńskiej

po co małpy 0,3? 09.01.2021, 13:26

przecież jest tradycyjne 0,5

Jenny 09.01.2021, 11:28

500+ Brawo Polska!Moi sasiedzi,mlodzi,zdrowi,czworka dzieci,gotowi do jakiejkolwiek pracy,obrazek matki boskiej w oknie i schlani codziennie od rana.

kibic 09.01.2021, 11:27

Gdyby posłowie byli bardziej kumaci toby wprowadzili podatek dla wszystkich alkoholi w butelkach poniżej 0,5 litra. I było by pozamiatane. Ale co ta ciemnota potrafi !!!

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 09.01.2021, 10:38

tzw. małpki to ulubiony napój niedojdy lesia kaczyńskiego!

Polecane

Czytaj dalej