Afera

,,Kłamstwa radykalnej lewicy’’. Oskarżony o gwałt doktorant odpiera zarzuty i publikuje zdjęcia rozmów

„To kolejny raz, gdy część radykalnego środowiska lewicy tożsamościowej przejawia brak odpowiedzialności za słowa” – pisze w swoim oświadczeniu oskarżony przez studentkę o gwałt doktorant UW i dziennikarz OKO.Press. Publicysta stanowczo odrzuca zarzuty i na dowód, że do zbliżenia doszło za obopólną zgodą, publikuje zdjęcia rozmów, które przeprowadził z oskarżającą go o gwałt studentką przez Messenger.

2 min czytania
Fot. Minimus, via: Wikipedia (domena publiczna)
Fot. Minimus, via: Wikipedia (domena publiczna)

„To kolejny raz, gdy część radykalnego środowiska lewicy tożsamościowej przejawia brak odpowiedzialności za słowa” – pisze w swoim oświadczeniu oskarżony przez studentkę o gwałt doktorant UW i dziennikarz OKO.Press. Publicysta stanowczo odrzuca zarzuty i na dowód, że do zbliżenia doszło za obopólną zgodą, publikuje zdjęcia rozmów, które przeprowadził z oskarżającą go o gwałt studentką przez Messenger.

Na początku miesiąca działający przy Uniwersytecie Warszawskim Studencki Komitet Antyfaszystowski opublikował komunikat, w którym oskarżył wymienionego z imienia i nazwiska doktoranta o gwałt na studentce. Z opublikowanego przez wyborcza.pl artykułu wynika, że do gwałtu miało dojść pół roku temu w czasie wyjazdu integracyjnego. Doktorant miał odurzyć studentkę a następnie wielokrotnie gwałcić.

Teraz do zarzutów w obszernym oświadczeniu odniósł się sam oskarżony.

- „Atak Studenckiego Komitetu Antyfaszystowskiego to lincz oparty na kłamstwie z pominięciem organów uniwersyteckich i państwowych w pierwszej fazie ataku. (…)To kolejny raz, gdy część radykalnego środowiska lewicy tożsamościowej przejawia brak odpowiedzialności za słowa. W przeszłości ci sami ludzie publicznie niesłusznie oskarżyli swojego członka i doprowadzili poprzez eskalację publicznego linczu do jego dwukrotnego pobicia”

- pisze publicysta OKO.Press (redakcja zawiesiła z nim współpracę po publikacji oskarżeń).

Mężczyzna przekonuje, że do zbliżenia doszło za zgodą 20. latki i zaprzecza, jakoby miał podać jej jakieś środki odurzające. Dowodząc swojej wersji wydarzeń publikuje zdjęcia rozmów, jakie miał przeprowadzić z oskarżającą go kobietą przez Messenger oraz zdjęcia z wyjazdu. Wynika z nich, że studentka po odbyciu stosunku prowadziła z nim normalną rozmowę i chciała się spotkać. Tymczasem to on miał mieć żal do kobiety i czuć się wykorzystanym, ponieważ przed zbliżeniem nie powiedziała, że jest w stałym związku z innym mężczyzną.

kak/callout.pl, DoRzeczy.pl

Komentarze

7 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Anonim 26.04.2021, 07:04

To była subtelna ironia, prostoduszny człowieku.

KŁAMIESZ, że księdzem był Michel Foucault 26.04.2021, 04:49

Był komunistą !

Jazzz 25.04.2021, 15:00

Ilu księży zostało wkręconych przez lewaków ???

nie 25.04.2021, 11:59

no niestety nie ma sprawiedliwości na tym świecie. wszyscy wymienieni chodzą po tym świecie bezkarni a ciemny lud ma podążać za zasadami.

Anonim 25.04.2021, 10:35

Oczywiście. Np. ks. Roma Polański ma dobre pochodzenie i liczne sukcesy. Kard. Michael Jackson pięknie śpiewał. Bp. Kevin Spacey ma 2 Oscary. Ks. kanonik Michel Foucault to genialny filozof. A że gwałcił chłopców na cmentarzu? Oj tam. Zresztą, kto to widział? Macie zdjęcia, inne dowody? Zajmijcie się lepiej kasą Rydzyka.

gumowa kaczka 25.04.2021, 09:52

to trochę tak jak pewien wybitny aktor w pewnej wybitnej telewizji

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 25.04.2021, 09:46

To, że ksiądz zgrzeszył? No zgrzeszył. A kto nie ma pokus? Niech się pokaże.

Polecane

Czytaj dalej