Żaden z Polaków niestety nie stanął na podium drugiego w tym roku konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w niemieckim Klingenthal. Najbliżej był Kamil Stoch, który zajął dziś szóste miejsce. Po raz kolejny w tym sezonie niepokonany okazał się Norweg Halvor Egner Granderud, który pewnie zmierza po pierwszą w swojej karierze Kryształową Kulę.
W drugiej serii niezwykle daleko odleciał także Dawid Kubacki. Polak poszybował na odległość aż 146 metrów i tylko pół metra dzieliło go od rekordu tego obiektu. Ostatecznie uplasował się na pozycji ósmej.
Konkurs przebiegał sprawnie, a warunki były nadzwyczaj dobre. Dlatego też sędziowie wielokrotnie musieli obniżać wysokość belki startowej, ponieważ zawodnicy odlatywali wyjątkowo daleko i istniały obawy o ich bezpieczeństwo.
Ostatecznie zawody wygrał wspomniany już Granerud. Druga lokata przypadła w udziale Słoweńca, Bora Pavlovcica. Trzeci był Niemiec Markus Eisenbichler.
Jeśli chodzi o pozostałych Polaków, Piotr Żyła wylądował na pozycji 18, tuż za nim uplasował się Andrzej Stękała, Jakub Wolny był 21.
dam/Fronda.pl
Komentarze
4 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
na Twiterze?
Skoki narciarskie to dyscyplina, którą uprawiać może każdy, bez względu na wiek i to gdzie się mieszka - na wsi czy też w mieście. Wystarczy wziąć narty i iść na skocznię. No i trzeba mieć anoreksję by być lekkim. To wspaniale, że nasze polskie media i telewizja promują ten wspaniały sport a nie żadne łyżwiarstwo na przykład, czy też narciarstwo zjazdowe..
Ojej! W Wiadomościach TVP znowu nie będzie euforii i splendoru...
Bóg zaczyna się od Polski odwracać. To chyba za nasze grzechy pokoleniowe. Grzeszne życie przodków skutkuje bowiem bezpośrednim wpływem złych duchów na następne pokolenia, a także powoduje choroby, złe stany psychiczne, depresję i krótkie skoki narciarskie. To wszystko wynika z zapowiedzi Bożej kary „do trzeciego i czwartego pokolenia” (Wj 20,5; 34,7; Lb 14,18; Pwt 5,9)