Jednym z pierwszych skutków ataku terrorystycznego na stację metra w Moskwie jest projekt wprowadzenia możliwości usuwania przez rosyjskie służby „nieodpowiednich” tekstów z mediów. Opozycja widzi w tym nawrót do praktyk z czasów ZSRS.
Projekt odpowiedniej ustawy, autorstwa premiera Władimira Putina, trafił w piątek do rosyjskiej Dumy. Jeśli parlament przyjmie ustawę – a prezydent Miedwiediew ją podpisze – Federalna Służba Bezpieczeństwa będzie mogła wzywać dziennikarzy podejrzanych o "symptyzowanie z terroryzmem" na przesłuchania. Ponadto będzie mogła zażądać usunięcia „niebezpiecznego” artykułu z portalu internetowego lub gazety. Za odmowę grozić będzie 50 tys. rubli (ok. 5 tys. złotych) grzywny, lub nawet do 15 dni więzienia.
- To stwarza możliwość powrotu do represji, jakie znamy z czasów sowieckich - ostrzega Aleksander Czerkasow zajmujący się sprawami północnego Kaukazu w rosyjskiej organizacji Memoriał. Nowe prawo zapewne będzie wykorzystywane do uciszania politycznej opozycji w Rosji.
sks/Kresy24.pl
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.