Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Maria Błaszczyk
19.03.2021, 21:26
A jakie ja mam "środowisko ideologiczne"? Nawet nie wiedziałam, że mam jakiekolwiek...
Maria Błaszczyk
19.03.2021, 21:24
Ale jesli podam usta albo odbyt jako strefę erogenną, to jest zupełnie inna historia. Poważnie, tam jest całe mnóstwo fajnych zakończeń nerwowych. I wciąż nie zmienia postaci rzeczy, że to w ogóle mało istotne technikalia. W seksie organy - z wyjątkiem mózgu - to tylko narzędzia. Można je właściwie dowolnie zamieniać. Rzecz kompletnie nawet nie drugorzędna, tylko na piątym albo dziesiątym miejscu. Sam rodzaj kontaktu ma takie znaczenie, jak wypicie z kimś kawy - sama w sobie kawa nie jest w ogóle istotna.
leszczyna
19.03.2021, 21:10
Funkcje zastępcze ręce i nogi pełnią u ludzi pozbawionych dłoni i stóp. Ale gdyby u któregoś z nich stwierdzono to jako wadę rozwojową, Twoje środowisko ideologiczne ma na to radę: aborcję. Podaj na egzaminie z biologii odbyt jako narząd płciowy albo płuco jako narząd wzroku, to dobrze na tym nie wyjdziesz.
Maria Błaszczyk
19.03.2021, 14:32
Ups, fantazji na temat cudzego życia seksualnego ciąg dalszy. Chyba nie czuję się w tej sprawie kompetentna i nie bardzo mnie obchodzi, co ktoś sobie gdzie wsadza. Zostawię Cię więc z tym samą. Aha, tylko Cię uspokoję, ten pies to była tylko taka figura stylistyczna, nie należy tego traktować dosłownie. Sprowadzanie seksu do anatomii i fizjologii jest zaś podejściem skrajnie redukcjonistycznym, dla większości ludzi seks tak się ma do narządów płciowych, jak dla artysty tworzenie obrazu do anatomii i fizjologii ręki, w której trzyma pędzel. To z kolei prowadziłoby do oburzenia, że jakiś artysta tworzy stopami czy ustami, bo w końcu stopy i usta służą do czegoś innego...
leszczyna
19.03.2021, 07:45
Co ktoś sobie wyobraża, że pies sobie wyobraża, mnie nie interesuje. Znam anatomię i fizjologię człowieka na tyle, że o normalności homoseksualizmu nikt kitu mi nie wciśnie. Ostatecznie, skoro płeć i ekspresja jej tożsamości to rzecz umowna, to po co komuś w ogóle narządy, można wziąć ołówek i wsadzić komuś albo i sobie czubkiem do kieszeni, i uznać to za dopełnienie małzenstwa, bo co, nie podoba się, że ktoś się z ołówkiem jako sprzętem kopulacyjnym posługuje, a kieszen to jak zbiornik na ścinki robiący za imitację jakiegoś narządu, też oczywiście umownego. Wątroba to nie narząd płciowy? To dyskryminacja wątroby. Musi noworodek pić mleko? To dyskryminacja moczu, potu, krwi i spermy. W Anglii robi się danie z łożyska. Czemu nie z płuc? Lewica się tym zajmie i będzie jakiś wariant mięsozastępczy, jak kiedyś były wyroby czekoladopodobne. Pamiętam te czasy, a że lewica nie spoczywa na laurach, cóż, jakoś się to przetrwa.
Maria Błaszczyk
18.03.2021, 21:03
A możesz dokładnie opowiedzieć, na czym polega ten powrót? Dla przykładu - jeden z najważniejszych elementów współcześnie służących kontroli jakości prac naukowych, czyli system peer review jako powszechnie stosowane narzędzie zaczął funkcjonować już po II wojnie światowej. Sugerujesz, że obecnie się go już nie stosuje? Masz jakieś dowody na to twierdzenie? Albo - inny sposób służący temu samemu celowi, czyli analiza bibliometryczna, która na dobrą sprawę stała się skuteczna dopiero w dobie rozwiniętych baz danych zawierających prace naukowe w internecie - czy również od niego nauka odeszła? Albo takie metaanalizy - za początek ich stosowania uznaje się opracowanie Smitha i Glassa z 77 roku - a obecnie służą do ustalania konsensusu naukowego - poważnie twierdzisz, że już uch nie używamy? Itd... Oczywiście, to tylko przykłady - może nie stosujemy już tych fajnych pakietów statystycznych pozwalających na błyskawiczne przetwarzanie ton danych, może jeszcze coś innego - bardzo jestem ciekawa, na czym polega ten "powrót".
Maria Błaszczyk
18.03.2021, 20:38
Ale Ty wiesz, że seks oralny i analny nie ma jakiegoś wyłącznego powiązania z orientacją? Że to wyobrażone dziecko z plakatu nawołuje rodziców również do takiego "kochania się"? Że niezależnie, co kto kiedy uchwalił, a nawet, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, zanim pojawiły się osobniki naszego gatunku na tej planecie, przed wieloma tysiącami lat, ludzie cieszyli się seksem, również tego rodzaju, ktory jest wbrew zasadzie dymorfizmu płciowego, wzmacniali z jego pomocą więź - zapewniając chociażby swoim dzieciom lepsze warunki rozwoju, no bo dzieci chcą, by ludzie się kochali, czyż nie? Ludzka seksualność w ogóle jest złożona i dzieje się głównie w głowach zainteresowanych. Że zacytuję pewną obserwację z Pratchetta, czyli seks ludzi - no, w zasadzie ludzi, ale w tej sytuacji to bez znaczenia - widziany oczami psa: "Najdziwniejsze w ludzkim seksie było to, jak trwał, choćby ludzie byli całkowicie ubrani i siedzieli po przeciwnych stronach ogniska. Tkwił w tym wszystkim, co mówili i czego nie mówili, jak patrzyli na siebie i jak odwracali wzrok". Ale oczywiście - jeśli jakakolwiek praktyka seksualna wydaje Ci się niesmaczna albo Cię nie kręci, to absolutnie nie ma się do niej co zmuszać. Nawet jeśli chodziłoby o patrzenie i odwracanie wzroku, w końcu oczy to nie są "narządy płciowe"...
leszczyna
18.03.2021, 20:16
Fakty są takie, że usta i odbytnica to nie są narządy płciowe. Kopulowanie samczo-samcze i samiczo-samicze jest wbrew zasadzie dymorfizmu płciowego człowieka i wyczerpuje temat rzekomej prawidłowości homoseksualizmu. Niezależnie kto, co i kiedy uchwalił. Niezależnie od tego, kto takie praktyki stosuje: homo- czy hetero-, bi czy tri-.Tyle, że homo- nie mają innego wejścia/wyjścia niż gęba i odbyt, a hetero- mają i korzystają :).
Maria Błaszczyk
18.03.2021, 19:17
??? A jak Ty to wymyśliłaś niby??? To był PRZYKŁAD. Nie aspirował do bycia "opisem każdego przypadku przemocy, który wystąpił kiedykolwiek lub może wystąpić w przyszłości, albo w ogóle jest możliwy". W innym miejcu pod tym samym artykułem piszę sama o katowaniu dzieci, któremu sprzyja familiocentryczny model przyjęty w polskim prawodawstwie. Czyli chyba nie jest tak, że uważam przemoc za koniecznie związaną z małżeństwem? I naprawdę sugerowałaś, że jestem jakaś mało inteligentna, skoro "nie łapię", więc się teraz nie wykręcaj, że tak nie było, ponieważ pisząc, że "nie łapię", jasno napisałam, czego konkretnie.
Maria Błaszczyk
18.03.2021, 19:07
No tak, artykulik w szurskim portaliku, manipulujący faktami, mylący podstawowe pojęcia, nieodróżnijący korelacji od skutków, celujący w cherry pickingu to rzeczywiście dowód. I tylko przez prawie pół wieku nikt, zupełnie nikt się nie zorientował, że jest tu jakiś przekręt. Tysiace badań, na różnych populacjach, badający setki zmiennych. Ale wiesz co? Są też portaliki udowadniające płaskość Ziemi. To, że szczepionki wywołują autyzm. Żydzi dzieci na macę. Tylko że nie tak się ustala fakty. Fakty ustala się w sposób naukowy. Czyli sprawdź te informacje na stronach naukowych. A co do wykreślenia - starczy proste sprawdzenie, że decyzja została podjęta w grudniu 1973 roku, a referendum odbyło się w kwietniu 1974 r. Ale po co komu prawda, gdy łgarstwo lepiej odpowiada naszym oczekiwaniom... No a kto komu płaci - serio, w świecie, w którym budżety organizacji antyLGBT są kilkukrotnie wyższe niż tych za ich prawami, to dość absurdalne stwierdzenie... No ale wiadomo - jak ktoś twierdzi, że Ziemia jest kulista, to wida ktoś mu za to zapłacił. A cała Antarktyda obstawiona jest dookoła ludźmi z karabinami, żeby nie można było sprawdzić, co tam jest tak naprawdę. Tak samo jest z badaniami nad homoseksualnością - chcesz badać, ktoś Cię zaraz zastrzeli.
leszczyna
18.03.2021, 17:43
No właśnie napisałam komentarz do "pana męża", a nie "korzyści", że zabójczy przemocowiec nie był mężem swej ofiary, nie pisałam też o jakichś korzyściach, jakie by zabita dziewczynka miała mieć dzięki kontaktom, w tym seksualnym, z tym typem. Po prostu fiksacja na małżenstwie jako źródle ciemiężenia kobiet przez mężczyzn nie pozwala Ci zauważyć, że przemoc jest zjawiskiem niezwiązanym z małżenstwem jako takim i jest obecna także poza nim.
leszczyna
18.03.2021, 17:37
http://www.homoseksualizm.edu.pl/index.php/co-mowi-nauka/34-psychologia/181-dlaczego-homoseksualizm-zosta-wykrelony-z-listy-chorob-psychicznych. A propos liczących się organizacji: kto z czym się liczy, na co liczy i ostatecznie co liczy ..., kto za co i komu płaci i ci komu głosić się opłaca - można pogadać z naszym panem seksuologiem.
Maria Błaszczyk
18.03.2021, 16:58
Dziecko jest dzieckiem. To oznacza, że owszem, jest osobą, ale że pewne funkcje nie działają u niego jeszcze tak, jak u osoby dorosłej. Dla przykładu, dzieci są mniej silne od dorosłych. W tym wypadku znaczenie ma niepełny rozwój tego, co "mądrością" nazwał Reinhold Niebuhr w powszechnie znanej "Modlitwie o pogodę ducha".
Cool
18.03.2021, 16:20
A może dziecko jest osobą i ma prawo oczekiwać od rodziców odpowiedzialnych zachowań?! ... Lewactwo traktuje dzieci jak przedmioty, dlatego walczycie o zabijanie nienarodzonych, nie liczycie się z uczuciami dziecka ... to dlatego z taką łatwościa chcecie oddawać je pod opiekę parom jednopłciowym, z natury nieprzystosowanym do pełnienia ról rodzicielskich!
Maria Błaszczyk
18.03.2021, 15:35
Lewica widzi zakaz rozwodów, bo organizacje kościelne i z kościołem powiązane dość egzotycznym sojuszem prowadzą taką debatę i już udało im się częściowo rozwody utrudnić. Ale jeśli nie widzisz związku, spróbujmy skorzystać z podobnej sytuacji, tylko w drugą stronę, dla pokazania, jak to działa. Lewica w swej dużej części uważa, że należy ograniczyć jedzenie mięsa. Toczy się na ten temat debata, wymienia się argumenty za i przeciw, myśli, jak to zrobić. Obok tego, pani eurposłanka Spurek, znana z tego, że jest zwolenniczką ograniczenia upubliczniła grafikę Jo Frederiks z krowami w pasiakach. Ta grafika jest właśnie takim obrazkiem mającym odwoływać się do emocji. Jak ten plakat. I teraz: czy poważnie uważasz, że nie wolno tego rozpatrywać łącznie? Uznawać, że jest to głos w tej debacie, wprowadzający do niej element emocji? Serio jest to aż tak absurdalne? I problem nie polega na uświadomieniu rodzicom, jaki wpływ ma ich konflikt na dziecko, tylko na stawianiu dziecka na pozycji osoby zajmującej się relacjami między rodzicami.
Maria Błaszczyk
18.03.2021, 15:25
No chyba niektórych rzeczy jeszcze nie wiedzieli. Potem ludzkość się ich dowiedziała. Jak stan obecny wiedzy nie zgadza się z tym z czasów Platona, Arystotelesa, Frycza-Modrzewskiego czy znanego seksuologa - to racjonalne jest zmienienie swojego poglądu na tę sprawę. Nasi potomni - jeśli uda nam się nie uniemożliwić im przetrwania - mam nadzieję, że zastosują tę samą strategię, i nasze obalone przekonania porzucą na rzecz bardziej prawdziwych - w znaczeniu arystotelejskim. To chyba nie jest jakieś dziwne uważać, że nauka się rozwija i coraz więcej rzeczy się rozjaśnia - więc tkwienie w ciemności jest po prostu nieracjonalne?
Maria Błaszczyk
18.03.2021, 15:19
No nie. Ty do mnie napisałaś w odpowiedzi na konkretny komentarz dotyczący rzekomych korzyści, jeszcze, gdy zauważyłam, że nie "łapię", jaka w tym korzyść dla ofiary, nie napisałaś czegoś w rodzaju "nie chodzi mi o korzyść, tylko o to, że takie sytuacje się nie zdarzają w rzeczywistości - nikt nigdy nie groził własnej żonie zabójstwem", tylko się żachnęłaś, sugerując moją głupotę, że czegoś tak prostego nie rozumiem... Abstrahowanie od kwestii tego, czego dotyczył mój komentarz, jeśli na niego odpowiadasz - a mój komentarz zawierał jedną jedyną sytuację przykładową, jedną, pomijał milardy innych przemocowych relacji,które zaistniały w historii ludzkości - nie jest racjonalne.
Maria Błaszczyk
18.03.2021, 15:11
Twierdzenie, że masturbacja szkodzi zdrowiu, też znalazło się w wielu książkach. Co nie czyni z niego teorii. Teoria to zupełnie coś innego. Nie sprawia też, że jest ono prawdziwe. I nie opowiadał już tych łgarstw o przegłosowaniu. Decyzję podjęli specjaliści w postaci zarządu APA w oparciu o dane zebrane w całkiem sporych badaniach. Głosowanie był kompletnie wtórne, wywołane przez członków APA impregnowanych na fakty. Czyli, skoro przy astronomii jesteśm analogoczna sytuacja wyglądałaby tak: grupa najbardziej uznanych naukowców stwierdziła, że zebrane dane pozwalają na uznanie, że jednak, według wszelkiego prawdopowdobieństwa, Ziemia jest okrągła, na co wskazuje występowanie wschodów i zachodów Słońca, "trajektorie" gwiazd na niebie itd. Sami zobaczcie, rzekli, tu mamy wyniki badań. Grupka religijnych fanatyków zakrzyknęła na to: ależ skąd, Ziemia jest płaska, przykryta kopułą oddzielającą ją od wód ponad nią, z elegancko, dla ozdoby, poprzyklejanymi gwiazdkami" i "przecież po prostu wiemy, że jest płaska". No i zażądali głosowania. Ale tak się złożyło, że ich tezy były nie do obrony. Więc przegrali. Co do zasięgu prawdy, to bym dyskutowała, gdzie pownna ona obowiązywać, wg mnie obowiązuje tam, gdzie dział. Do tego to samo uważa WHO. Oraz WSZYSTKIE liczące się organizacje zajmujące się zdrowiem psychicznym i seksualnym. Serio. Nie ma ani jednej poddającej to w wątpliwość. Co do topienia, to np. taki kawałek w książce znalazłam: »Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich«. I rzeczywiście, skoro sobie użyłam neologizmu, to świadczy o braku znajomości składni w polszczyźnie i jest kluczową rzeczą dla oceny tezy brzmiącej "współczesna nauka osiągnęła konsensus w tej kwestii". Nie ma co. Teza została obalona.
leszczyna
18.03.2021, 07:22
Pewnie, taki Arystotoles, Platon czy Frycz-Modrzewski to banda ciemnych przodków była....
leszczyna
18.03.2021, 07:12
"jeszcze do tego utrzymujesz, że ona miała z tego jakieś korzyści" - najpierw ustal, kto co do Ciebie napisał, a potem komentuj.
leszczyna
18.03.2021, 07:06
Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Hasło "kochajcie się mamo i tato" nie nawiązuje do małżenstwa między rodzicami dziecka, ale lewica już widzi tam zakaz rozwodów. Jak się mają rozwieść konkubenci? Tylko lewica wie. Ale "kochajcie się tato i tato" już by było łaskawiej przyjęte, tylko czy lewica boi się o zakaz rozwodów dla homoseksualistów? Czy coś może wzbudzić poczucie winy czy wzbudza poczucie winy? Nikt nie jest sądzony za to, co może zrobić, ale za to, co zrobił. Gdy ktoś stoi z kwiatkiem przed kliniką aborcyjną, to lewicy zawadza, bo boi się, że człowiek z kwiatkiem może kobietę odwieść od aborcji. Gdy ktoś uświadamia rodzicom, że konflikt między nimi rani dziecko, lewica boi się, że to spowoduje poczucie winy u dziecka. Lewicowe lęki nie mogą wyznaczać standardów wolności słowa w przestrzeni publicznej.
leszczyna
18.03.2021, 06:55
Rasistowskie poglądy Virchowa były w niemieckiej Kronice Medycyny. Nauka nie tkwiła w przesądach po ciemnych przodkach, ale miała własne stanowisko w temacie homoseksualizmu, które nie merytorycznie, ale odpowiednim sposobie przegłosowania podważono swego czasu w Ameryce, co skądinąd w ogóle nie powinno dotyczyć kogokolwiek poza tym krajem. Ciekawe, jakby wyglądało głosowanie nad heliocentryzmem Kopernika w czasach przed Newtonem i Keplerem, gdy astronomowie byli geocentrystami. Sama nie manipuluj, pokaż tę starą książkę, gdzie jakieś bóstwo każe homoseksualistów topić z kamieniem u szyi. "... ktoś... kogoś próbował wybuchnąć bombą" - naucz się najpierw polskiej składni, a potem bierz się za pouczanie o metodologii naukowej. I czytaj ze zrozumieniem, bo nie to napisałam o Leninie, Mengele`m i Tobie, co Ty twierdzisz, że napisałam.
Cool
18.03.2021, 05:23
W mojej ocenie na płaszczyźnie metodologii i szkolnictwa akademickiego wróciliśmy do lat 30tych w Niemczech.
Maria Błaszczyk
18.03.2021, 00:42
W urzędzie gminy. Ale ta tocząca się obecnie debata dotyczy zakazu rozwodów dla wszystkich.
Maria Błaszczyk
18.03.2021, 00:40
Swoją drogą zachwyciło mnie to. Jeśli ja nazywam gwałciciela czy człowieka, który go wspiera i chce rozwiązań prawnych, które go będą chronić "gnojem" i "psycholem", to Twoja katolicka wrażliwość nakazuje Ci mnie pouczyć, że inwektywy nie są potrzebne. I to jeszcze mogłabym zrozumieć, bo nie tak dawno temu, nim to zło zaczęło tak rosnąć karmiąc się uprzejmością takich jak ja, naszymi próbami eleganckiego dialogu, tłumaczenia, czemu gwałcenie jest brzydkie itd. Ale ta sama wrażliwość pozwala Ci używać inwektyw wobec zamordowanego dziecka. Nazwanie jej "puszczalską małolatą" w momencie, w którym naprawdę nie wiesz, co się stało, a wszystko wskazuje na to, że trafiła na wyjątkowo brutalnego człowieka - bo jeśli ktoś, może zaplanować sobie warunkowo zabójstwo, następnie przeprowadzić je w tak brutalny sposób, potem pozacierać ślady, pójść się pobawić z bratem i pomagać policji szukać zwłok - to serio raczej nie jest osoba, która przejmie się niechęcią dziewczyny do seksu. No i wiedza o 13-letnich dziewczynkach - niektóre z nich, mniejszość, miewa w tym wieku ochotę na bardziej lub mniej niewinne pieszczotki - ale nie na seks z penetracją, grożący ciążą. Mając naprawdę wiele powodów do wątpliwości, wydajesz jednoznaczną miażdżącą opinię na jej temat, rzucasz inwektywą i jeszcze do tego utrzymujesz, że ona miała z tego jakieś korzyści. Meandry katolickich umysłów nie przestają mnie zadziwiać.
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 21:40
Wiem chyba, dlaczego pierwsze słyszysz. Jest to koncepcja Rousseau, opisana w książce "Umowa społeczna. Zasady prawa politycznego", którą Kościół Katolicki umieścił na indeksie. Ale wydaje mi się, że już wolno to bezbożne dzieło czytać.
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 21:37
Nie. Usiłuję prezentować treści naukowe jako naukowe. Podczas gdy Ty - próbujesz głównie manipulować. Od kiedy to rasowe poglądy Virchowa uzyskały status "teorii"? Poważnie, gdzie znalazłaś coś takiego?Virchow owszem, miał wkład w teorię - ale komórkową. To, że ktoś twierdzi, że coś jest naukowe, to nie czyni tego naukowym. Tak jak moje twierdzenie, że jestem primaballeriną, nie zmieni faktu, że jestem kompletnie niemuzykalna, pozbawiona poczucia rytmu, krępa i umiarkowanie wysoka. To tak nie działa. Uznanie za primaballerinę, tak jak i naukowca, przebiega w zupełnie inny sposób, nie na podstawie deklaracji. I seksuolog zmienił zdanie, gdy nauka zebrała dane. Czyli przestała tkwić w jakichś przesądach odziedziczonych po ciemnych przodkach, wierzących w to, co napisano w pewnej starej książce - czyli że jakieś tam bóstwo uważa osoby homoseksualne za obrzydliwość i że ma życzenie, by je topić z kamieniami młyńskimi u szyi. Nauka bowiem ustaliła, że homoseksualność jest nieszkodliwa. Podczas gdy homofobia jest szkodliwa. Zrobiła to w sposób naukowy, gdzie teorię odróżnia się od hipotezy - polecam opanować tę trudną sztukę. I jeszcze, zwróćmy uwagę na owoce, po których ich poznamy. Nie znam sytuacji, gdy ktoś, dowiedziawszy się, że homoseksualność jest wariantem normy, kogoś próbował wybuchnąć bombą. Natomiast twierdzenie, że skoro masz lewicowe poglądy i cenisz sobie naukę, to jesteś niczym Lenin i Mengele - już tak.
leszczyna
17.03.2021, 20:53
Prawo panstwowe to wymysł lewacki? Pierwsze słyszę. Może w ogóle świat zaistniał dzięki lewactwu, bo wcześniej to chyba tylko drzewa i ziemianki ludzie mieli. Ale nie, Engels wiedział, że pierwotna komuna była, więc musiała być lewicowa, bo co to za komuna by była nielewicowa....
leszczyna
17.03.2021, 20:47
No ale Ty zawsze usiłujesz prezentować lewicowe treści jako naukowe, to chyba za czasów hitlerowskich też byś popierała to, co wtedy uchodziło za naukowe, np. rasistowskie teorie Virchowa, eksperymenty Mengele`go czy naukowy światopogląd Lenina. Taki choćby seksuolog z naszego podwórka swego czasu twierdził, że homoseksualizm należy leczyć prądem, a teraz twierdzi co innego - zależnie, jaki wiatr ideologiczny powiewa wyżej niż jego miejsce w szeregu.
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 20:46
Takie prawo jest świeckie. Poważnie. Śmierć oskarżonego traktowana jest przez ten lewacki wymysł zwany prawem państwowym jako negatywna przesłanka procesowa. Oczywiście, w przypadku religijnych integrystów u władzy w przypadku państwa z kartonu, to niezbyt działa, i zaraz pan Macierewicz zamierza się zabierać do wykopywania trupów z Powązek. Ale staramy się mu to uniemożliwić.
leszczyna
17.03.2021, 20:38
Pochwal się konkretami.
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 19:39
Aha, a trupa przed sądem świeckim postawić się nie da. Co innego wygrzebywanie trupów dla potrzeb sądów kościelnych, ale póki co nam lewakom udaje się powstrzymywać takie działania...
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 19:38
No i co z tego, że rodzina nie zarzucała? Rodzina była kompletnie zaskoczona, że on ją zabił - czy poważnie sądzisz, że on to zabójstwo z nią uzgodnił? A jeśli nie uzgodnił zabójstwa - to czy masz jakiekolwiek podstawy by sądzić, że uzgodnił z nią to zajście w ciążę? I że ona się zgodziła? I że rodzina, która nie miała świadomości, że jest on zdolny do zabójstwa, racjonalnie była w stanie bezpośrednio po tragedii ocenić to, na ile prawdopodobne jest, że spytał ją o wszystkie odpowiednie zgody?
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 19:34
No ale my tu o małżeństwach. I o korzyściach, które trzymają ofiarę w takim związku. Zgodzimy się chyba, że ta dziewczyna nie została w tym związku. Trup nie ma takiej możliwości. A w przypadku chłopaka zdolnego do zabicia poważnie sądzisz, że się jej zapytał o zgodę? Nawet gdyby ona była władna ją wyrazić, to na ile oceniasz prawdopodobieństwo, że to zrobił? Jesteś zupełnie pewna, że ta dziewczynka była "puszczalska"? Czy tak sobie po katolicku traktujesz ofiarę, niczym bogobojne irlandzkie siostry zakonne oddane im pod opiekę matki z nieślubnymi dziećmi? Gratuluję pewności, co tam się stało i na ile ta dziewczyna miała możliwość decydowania.
leszczyna
17.03.2021, 19:32
Nie zgadłaś, tyle jedynie coś koło tego, co trzeba, że ten młodzian panny nie zgwałcił, nawet jej rodzina tego nie zarzucała. A jeśli koniecznie chcesz mierzyć w wiek zgody na 15 lat w Polsce wyliczony, choć np. p. Palikot swego czasu domagał się obniżenia go do 13 lat, to panna zgwałciła młodziana, bo on też nie miał 15 lat, ale jedynie 14. Więc para dokonała wzajemnego gwałtu i powinien się nimi zająć sąd dla nieletnich.
leszczyna
17.03.2021, 19:26
Oczywiście, że nie łapiesz. Pomogę: jako przykład przemocowca podałaś @Coolowi "pana męża". Dla lewicy mąż to ciemiężyciel kobiety, a tu proszę: ani ona katolicka kura domowa, co to gacie pierze, ani on z obrączką jak kastetem, co było kiedyś na bilbordach. Dwoje puszczalskich małolatów i młodzian nieżonaty zakatrupił ciężarną "swoją dziewczynę". Ten układ niewątpliwie był patologiczny, ale nie miał nic wspólnego z małżenstwem.
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 19:14
Chyba się nie dowiem. Więc spróbuję zgadnąć: korzyść ma taką, że po jej śmierci katolicy zrównają ją pod względem niedojrzałości i braku zasad moralnych z jej zabójcą i gwałcicielem. To elementarne, drogi Watsonie, czegóż innego się można było spodziewać... Przecież to, pod względem moralnym, kubek w kubek to samo, zgwałcić i zostać zgwałconą, zamordować i zostać zamordowaną.
Grr
17.03.2021, 18:03
Treść tych plakatów oburza niemiecki Onet gdyż agendą niemiecką jest depopulacja Polski. Niemcy chcą żeby Polaków było jak najmniej i najlepiej by było gdyby Polacy sami się abortowali. Stąd oburzenie niemieckiego Onetu na piękną i spokojną kampanię za życiem dla młodych Polaków.
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 17:55
I jaka z tego korzyść dla ofiary? Bo chyba nie łapię...
leszczyna
17.03.2021, 16:32
Akurat 13-latkę w ciąży zaj..b...ł bynajmniej nie mąż, ale młodzieniec-nierządnik, który był "wyzwolony seksualnie", podobnie jak ona zresztą, oboje niedojrzali i bez zasad moralnych.
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 13:07
Gość - od kiedy Ty taki elegancko dyskutujący?
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 12:53
Jak tylko uda się odkryć, kto jest ofiarą, zaraz to zmienimy.
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 12:53
Bo obecne społeczeństwo jest w dechę. Kilka procent ludzkości dysponuje większością zasobów, jak ksiądz gwałci i nacina dziewczynkę nożykiem w okolicach intymnych, to prokuratorka sprawę najpierw umarza, a potem, gdy dziewczyna zgłasza sprawę ponownie jako dorosła, znów ją prowadzi, a ludzie pokroju Steve'a Bannona i kremlowskich agentów decydują o wynikach wyborów i referendów na całym świecie. Rzeczywiście, pomysł zmiany tego stanu rzeczy to rzecz zła i rozumiem, że na to nie pozwolicie. Chociażby wymagało to wybuchania nas bombami, wrażania noży w plecy i bicia bejsbolami na ulicy. Co do założeń ideologicznych LGBT, to ja je wyłożę nawet lepiej, bo w końcu mam z nim doświadczenie z bardzo bliska. Otóż takie LGBT się rodzi - co zabawne, moja mama nadal ma opis USG z tej ciąży, podpisany przez dr. Chazana, sugerujący aborcję ze względu na wadę płodu, ale, mimo że nie ma nic przeciwko aborcji, pozwoliła się ideologii urodzić, która to ideologia od wczesnego dzieciństwa odmawiała noszenia sukienek i nie lubiła koloru różowego. Następnie, jeśli ideologia przetrwa w homofobicznym środowisku, dożywa dorosłości. I potem założenia są takie, że pracuje, płaci podatki, segreguje śmieci i raduje swoje otoczenie swoją osobą.
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 12:43
No tak, masz rację. Np. jak pan mąż mówi "jak komuś powiesz, to Cię zaj...bię", to ofiara ma taką korzyść, że być może jej nie zaj...bie.
Maria Błaszczyk
17.03.2021, 12:41
Tylko że od tego czasu ludzkość udoskonaliła metody naukowe. Poważnie.
Anna
17.03.2021, 12:37
Oburzenie budzi ukryta w treści sugestia, że dziecko ma jakikolwiek wpływ na decyzję rodziców i rozstaniu. Chodzi o ochronę dzieciaków, w których taka treść może wzbudzić poczucie winy za cudze decyzje.
leszczyna
17.03.2021, 11:20
No i wszystko jasne: kto popiera lgbt, to jest za podważaniem rodowej struktury spoełczenstwa, jak było na banerze w Paryżu na paradzie gejowskiej: on detruira votre societe - obali się wasze społeczenstwo. Konstytucja zawadza - ją też "się obali". Po to co wypaczenia małzenstwa przez "śluby gejowskie" - małżenstwo i rodzina to od Engelsa zawalidroga dla lewicy wszelkiego rodzaju. Dobrze wyłożyłaś założenia ideologiczne lgbt, więcej nie trzeba.
Cool
17.03.2021, 06:39
Twierdzę z całą stanowczością, że ludzie których drażni hasło "kochajcie się mamo i tato" ... są chorzy i niebezpieczni!!! Dziekuję, pomysłodawcom i fundatorom tej i podobnych akcji, których na szczęście jest coraz więcej, za obnażanie prawdy o lewicowej ideologi podszywającej się pod dobro, tolerancje i człowieczeństwo! .... Dzięki Wam maski opadają!
Cool
17.03.2021, 06:31
Hitler też miał naukowe dowody na wyższość rasy niemieckiej!
Cool
17.03.2021, 06:29
Takich, że ofiara tkwi w patologicznym związku bo ma z tego korzysć.. takich, że ofiara jest ofiara tylko na pozór ... albo takich, że biernoagresywna postawa "ofiary" generuje patologiczne zachowania w każdych relacjach ...itd poczytaj dokształć się.
gośc
17.03.2021, 06:16
Maria Błaszczyk- od kiedy ty taka mądra inaczej?
ala
17.03.2021, 06:13
Najwyższy czas przestać udawać i zamiast używać eufemistycznego określenia "aborcja" nazywać morderstwo morderstwem.
ala
17.03.2021, 06:11
Konwencja stambulska nie chroni kobiet, a jedynie ich imitacje - osoby udające kobiety. Ten fakt, jest jednak widoczny tylko w angielskim tekście konwencji. Ukryło go umyślnie przekłamane tłumaczenie, przygotowane na polityczne zamówienie ówczesnego rządu PO: gender (swoistą imitację płci) przełożono w nim na płeć (zespół cech biologicznych), zgodnie z wytycznymi ideologii, która rzekomo nie istnieje. Oznacza to że: 1) Oszukany Sejm ratyfikował przekłamany polski tekst konwencji i opublikował go wraz z prawdziwym tekstem angielskim w dzienniku ustaw. 2)W ten sposób oba sprzeczne ze sobą teksty stanowią część krajowego porządku prawnego (art. 91.1 Konstytucji). Każdy z tych dwóch punktów stanowi wystarczający formalny powód, by anulować ratyfikację konwencji nie wnikając w inne zapisy konwencji. Jest jeszcze powód trzeci: konwencja z założenia nie chroni kobiet!
ala
17.03.2021, 06:09
I ty jesteś Polakiem? Skąd w Tobie tyle jadu i nienawiści?
gośc
17.03.2021, 06:07
Jesteś"biedna" z wypranym móżdżkiem przez TVN...
ala
17.03.2021, 06:06
„...Życie jest darem. Bezcennym, choć kruchym. Najpiękniejszym, choć czasem trudnym do przyjęcia. Hojnym, choć może wydawać się nie w porę. To dar od Boga dla człowieka. Życie ludzkie rozpoczyna się od poczęcia. Już w łonie matki zyskuje świadomość i czuje ból, jest nową osobą ludzką. ...”
gogogo
16.03.2021, 23:45
A gdzie był ten slub?. W meczecie , czy w magistracie? Tam na pewno nie pyta się o miłość. Jeżeli był to ślub w kościele, to na pewno były słowa : ...nie opucszczę Cię az do śmierci....
Zapomniała o tym.....?
Maria Błaszczyk
16.03.2021, 20:47
Ależ oczywiście, że familiocentryczny model prawa rodzinnego prowadzi do znacznie skuteczniejszego katowania dzieci. To jest kwestia zupełnie bezdyskusyjna. Jeśli chronimy integralność rodziny na pierwszym miejscu, to stawia dziecko na straconej pozycji. A w przypadku stref wolnych od LGBT to nawet twórcy tych uchwał wprost nazywają je "Kartami rodzin" czy argumentują, publicznie, ochroną rodziny. Czy Orlen miał prawo to kupić? Nie sądzę. Chyba jednak należało najpierw zapytać akcjonariuszy. To nie jest tak, że inwestujesz w koncern paliwowy, a on ma prawo się za Twoje pieniądze przebranżowić bez pytania Cię o zdanie. A akcjonariusze mogą mieć o implementacji Gazprom Media na polski grunt swoje zdanie. Nie znam go, ale prezes Obajtek też nie. I napisałam - o zakaz rozwodów walczy OI z organizacjami "powiązanymi". W moim poście nazwałam je "ramieniem świeckim". Sychar, organizacja kościelna, walczy o "ratowanie małżeństw pomiędzy katolikami" - tylko że my już mamy bogate doświadczenie z tym, że jak Kościół sobie coś wymyśli, to narzuci to wszystkim. Tak jak było z zakazem aborcji, zakupami w niedzielę, finansowaniem ojca Rydzyka, walką z tęczową zarazą, religijnymi treściami w szkołach i przedszkolach itd.
Maria Błaszczyk
16.03.2021, 20:34
To nie jest mój wniosek. To jest wniosek wynikający z przesłanek. Możemy się co najwyżej zastanawiać, czy przesłanki są poprawnie sformułowane - ale to nie ja je sformułowałam. To jest to, co słyszą dzieci. Poważnie. Chyba też słyszałaś/czytałaś takie stwierdzenia, chociażby w Credo "ukrzyżowany również za nas", o baranku gładzącym grzechy świata, w ewangeliach i listach co o raz jest coś o "okupach" i "ofiarach"... Tu materiał pomocniczy do lekcji religii, dziecko ma kolorować na czerwono, "jak krew, którą Jezus za nas wylał" https://images.app.goo.gl/PyXt2mzLhQJ8dhR9A A o grzechach dzieci też się uczy, serio, serio. Ja się zgadzam co do wolnej woli - tzn. nie ma o niej mowy u pięciolatka, a i u dorosłych możemy zmienić zachowanie chociażby przeszczepiając florę kałową albo niefortunnie zarażając się toksoplazmozą, więc bym jej znaczenia nie przeceniała. Ale właśnie o to chodzi, że pięciolatek nie ma możności zweryfikować tego, co mu mówi mamusia, babunia i ksiądz. Nastolatek już tak, więc nie miałam oporów, by posłać mojego syna do religijnej szkoły średniej. Miał już 12 lat prawie i wykształcony aparat krytycznego - w miarę - myślenia. Dlatego moje wątpliwości budzi prowadzanie na demonstracje czy do kościoła małych dzieci, a nie dużych.
leszczyna
16.03.2021, 19:43
No cóż, skoro dopatrujesz się skutków "chronienia rodziny" w postaci pobicia dziecka, geja czy kogoś z jakimiś włosami, to weź się za Konstytucję RP, bo tam ochrona rodziny jest zapisana jako jeden z celów panstwa polskiego. PiS to nie jest mój ideał, ale chyba Orlen nie napadł niemieckiego właściciela Polska Press i nie ukradł mu jego własności, ale Niemcy po prostu Polska Press sprzedali, i Orlen miał prawo to kupić. Ale wracając do rozwodów, to nie słychać, by sejm miał ich zakazać. Sychar walczy o ratowanie małżenstw między katolikami, pokaż, gdzie piszą o lobbowaniu na rzecz prawnego zakazu rozwodów w Polsce.
leszczyna
16.03.2021, 19:28
No to pisz konkretnie: "Wg mnie prosty wniosek jest więc taki, że impulsywne zachowanie dziecka jest powodem zakatowania Chrystusa". Ja takich wniosków nie wyciągam. Sięgnij po publikacje o moralności dla dorosłych, tam jest objaśnione pojęcie grzechu i udziału w nim wolnej woli człowieka i jego świadomości. Warto też znać świeckie pojęcie grzechu jako błędu, nie tylko jako wykroczenia moralnego o podłożu religijnym. A propos, mnie też różnych rzeczy uczono. Np. że Kleopatra miała syna z Cezarem. Ale samodzielna lektura źródeł historycznych wpłynęła na zmianę tej "nauki" - człowiek sam może myśleć i jego poglądy nie są tylko wytworem cudzego działania.
Maria Błaszczyk
16.03.2021, 19:27
Jeszcze raz. Po pierwsze, Sychar walczy z rozwodami. Po drugie - jest partnerem tej akcji, którą finansuje inna fundacja, o której wiemy bardzo niewiele, bo istnieje trzeci rok, ale nie udostępnia sprawozdań. Więc nie mam pojęcia, skąd wiesz, z kim lub czym jest powiązana. Ja też tego nie wiem, ale wiem, jakie jest tło tych wydarzeń. A tło jest takie, że OI i "powiązane" z nim organizacje - jak dla mnie wspólne szefostwo, logo i parę innych rzeczy świadczy o unii personalnej i organizacyjnej, a nie "powiazaniu", ale wszystko jedno - mają te same cele, wspólne zaplecze i działają razem - są jak pięść. Ja uważam je zatem za tożsame, a Ty uważasz, że każdy palec jest oddzielny. W każdym razie - rozpoczęli debatę na temat rozwodów, zdołali je już utrudnić, podnosząc ich cenę - bagatelka - ponad trzykrotnie. A to, że ktoś twierdzi, że nie ma innych celów - póki co nikt nie miał innych celów, niż chronić rodzinę - i co kilka dni słyszymy o zakatowanym dziecku, zaatakowanym geju - czy dzieciaku z kolorowymi włosami, bo przecież kto by sie szczególami przejmował, to nie jest klasyczny "dobry wygląd". Nie było też innych celów niż zreformować system sądowniczy - i mamy niedziałające sądownictwo, ale za to parę istotnych posadek mają ludzie z OI. Zadbać o polskość mediów - a już ludzie ulubionego prezesa prezesa latają po redakcjach i sugerują różne rzeczy. W efekcie Polska jest najszybciej zdążającym w kierunku autokracji państwem świata... I naprawdę, nawet z katolickiego punktu widzenia nie jest to korzystne - jest też najszybciej laicyzującym się państwem świata.
Maria Błaszczyk
16.03.2021, 19:09
Jakich na przykład?
Maria Błaszczyk
16.03.2021, 19:09
Mnie uczono, co następuje: 1. Chrystus umarł za grzechy każdego z nas. 2. Możliwość zgrzeszenia przez pięciolatka jest raczej dość ograniczona, ale o ile pamiętam nauki, należy do nich np. nieposłuszeństwo wobec rodziców - a ci często zakazują nazywania brzydko braciszków. Natomiast pięciolatek nie ma możliwości takiej kontroli zachowania, by zawsze być "posłusznym" i bywa, że brzydko nazwie braciszka, bo jest impulsywny i empatia u niego nie jest jeszcze rozwinięta. Prosty wniosek jest więc taki, że impulsywne zachowanie dziecka jest powodem zakatowania Chrystusa.
Maria Błaszczyk
16.03.2021, 19:00
No to pisz konkretnie "Trudno mi jest kochać dziecko człowieka, którego nie kocham", a nie "Trudno jest kochać dziecko człowieka, którego się nie kocha, co dotyczy obojga rodziców". Jesli piszesz zdanie bez podmiotu, brzmiące jak jakieś ustalone przez kogoś prawo natury, to rozumiem, że się odnosi do innych. Niby skąd miałam wiedzieć, że tak sformułowana myśl nie odnosi się do innych. Następnie obciążasz odfpowiedzialnością "wrogość rodziców" za to, że dziecko cierpi i nie czuje się kochane ani potrzebne - a jeśli uniemożliwisz ludziom rozwody i każesz im się kochać, to wrogość wcale nie zniknie. A patologia, o której piszesz, istnieje - ale w jaki sposób zakaz rozwodów zmieni tę sytuację na lepsze? I nie. Ten plakat jest stylizowany na zrobiony przez dziecko. Dzieci to widzą i to na nie działa. Nawet jeśli Tobie się podoba. Aha, a fiksacja w sprawie rozwodów w sytuacji, gdy niesłychanie potężna i skuteczna instytucja właśnie się bierze za ich likwidację, chyba jest jednak uzasadniona. Nikt z nas kilka lat temu by nie przewidział, że będziemy mieć do czynienia z zaostrzeniem drakońskiego już przedtem prawa aborcyjnego. Że uniemożliwią nam zakupy w niedzielę - i nawet w sytuacji epidemii, gdy się powinno sklepy rozgęszczać, nie odwoła się go. Że zlikwiduje się praktycznie możliwość adopcji zagranicznych. Że się ogłosi 1/3 kraju strefą wolną od Żydów... A nie, pardon, LGBT. Że się zabroni nawet pojedynczym osobom adopcji, jeżeli są Żydami... A nie, jeszcze raz, LGBT. Kto z nas to przewidział?
leszczyna
16.03.2021, 18:54
No widzisz, Tobie podoba się hasło "Aborcja jest OK", a mi się podoba hasło "Mamo i tato, kochajcie się". Skąd Ty bierzesz "katolickie poglądy", nie docieknę. Bardzo wiele lat jestem w Kościele Katolickim, ale dotąd nie słyszałam, że Chrystus umarł dlatego, że 5-latek brzydko nazwał braciszka. Czytałam natomiast, że brzydkie słownictwo, przeklinanie itp. to nie kwestia grzechu, ale braku kultury słowa. Oczywiście złym słowem można wyrządzić przykrość i trzeba dbać o kulturę słowa, ale to nie ma związku z ukrzyżowaniem Chrystusa.
Jakub
16.03.2021, 18:46
do leszczyna. Najmocniej przepraszam, adres wyżej podałem omyłkowo nie ten. Prawdziwy adres strony to https://www.fronda.pl/a/rosnie-liczba-apostazji-w-polsce-abp-jedraszewski-trwajmy-na-modlitwie,158622.html
leszczyna
16.03.2021, 18:46
Zarówno Ordo Iuris, jak Polonia Christiana to organizacje utworzone przez Fundację im. ks. Piotra Skargi, ale jedno nie jest organem drugiego, lecz oba są własnością trzeciego. Oczywiście to to samo środowisko, ale ja nie o tym przecież pisałam. Plakaty są oznaczone logo Stowarzyszenia Trudnych Małżenstw Sychar, które jest organizacją pozarządową o statusie OPP i działa bez związku ze Stowarzyszeniem im. ks. Piotra Skargi. Na stronach tej organizacji nie zauważyłam postulatu prawnego zakazu rozwodów w Polsce. Jest natomiast taka informacja: "Grafika przedstawia czerwony napis “Kochajcie się mamo i tato” na białym tle, układający się w hasło namalowane jakby ręką dziecka. Jest to wyrażenie najbardziej podstawowego pragnienia dziecka w stosunku do rodziców - wzajemnej miłości mamy i taty. Organizatorem akcji jest “Fundacja Nasze Dzieci - Edukacja, Zdrowie, Wiara” - www.fundacjakornice.pl. Wspólnota Trudnych Małżeństw SYCHAR zgodziła się na umieszczenie swojego logo na tych plakatach, ponieważ podziela wartości, które Fundacja ma w swoich celach statutowych – “wspieranie rodzin, jako naturalnego i najważniejszego środowiska wychowawczego dla człowieka”. Celem akcji plakatowej jest promocja wartości miłości małżeńskiej i rodzicielskiej. Nie ma ona innych celów poza pokazywaniem wagi dobrych, prawidłowych relacji pomiędzy rodzicami, małżonkami dla tworzenia trwałych więzi małżeńskich i rodzinnych, co stanowi podstawę prawidłowego, zdrowego rozwoju dzieci. Warszawa, 15.02.2021 r. Wspólnota Trudnych Małżeństw SYCHAR, ul. Skaryszewska 12, 03-802 Warszawa
Maria Błaszczyk
16.03.2021, 18:42
Aborcja po prostu jest OK. Ale co do dzieci. To zależy od wieku dzieci. W pewnym wieku już rozumieją, o co chodzi. Ale nie jestem zwolenniczką wciągania kilkulatków w takie kwestie.bo poznawczo nie są w stanie tego ogarnąć. Nastolatki to już inna historia. Z tego samego powodu zresztą mam wątpliwości co do włączania dzieci zbyt wcześnie w religijność. Dla przykładu - katolicki pogląd, że Chrystus w okrutny sposób był torturowany i zabity za grzechy pięciolatka nie jest dla niego zdrowy. Dziecko nie powinno myśleć, że katowano człowieka dlatego, że ono nazwało brzydko braciszka.
Jakub
16.03.2021, 18:39
leszczyna, masz odpowiedź na Twoje pytanie na https://www.bbn.gov.pl/pl/wydarzenia/3264,Publikacja-raportu-w-sprawie-katastrofy-samolotu-TU-154M-pod-Smolenskiem.html
leszczyna
16.03.2021, 18:04
Pewnie fajne dla Ciebie są w gazetach zdjęcia z manifestacji proaborcyjnych z dziećmi wołającymi "hej, hej, aborcja jest OK". Bo dla Ciebie aborcja jest OJ, więc dzieciaki dobrze wołają, czy nie?
Maria Błaszczyk
16.03.2021, 17:34
Zideologizowaną w sensie "opartą na dowodach"?
Maria Błaszczyk
16.03.2021, 17:33
No i po co znów kłamiesz w tej samej sprawie, którą już kiedyś omawiałyśmy. Owszem, to jest organ OI. Formalnie, jest to organ Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi, która jest założycielem Fundacji Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Piotra Skargi, która jest założycielem OI. De facto jest to jedna i ta sama organizacja, z tym samym szefostwem i powiązaniami z kremlowskimi oligarchami i byłymi esbekami. W kwestii powiązań z SKC im. Piotra Skargi źródłem jest sam statut OI. W kwestii powiązań z Kremlem - Piątek i Suchanow, w kwestii chociażby majora Ciesiółki - jest na portalu Arbinfo. W kwestii Polonia Christiana - tam na górze masz taką ikonkę z lwem Ordo Iuris i podpisem "Wydawca", kliknij sobie.
Maria Błaszczyk
16.03.2021, 17:22
Tylko że dzieci ten plakat widzą, wiesz? I czytają, co tam jest napisane. I to na nie działa. Nic na to nie poradzisz, że dzieci, które w naturalny dla siebie sposób, zwłaszcza te młodsze, czują się odpowiedzialne za swoją rodzinę, będą to patologiczne nastawienie pogłębiać, jeśli się to w taki sposób normalizuje, Zwłaszcza, jak obklejono tym naprawdę dużo rzeczy. Rodzicom zresztą to też może szkodzić, bo poczucie winy względem dzieci u rozwodzących się rodziców jest na ogół bardzo silne. Nawet, jeśli jest to najlepsze rozwiązanie także dla dziecka.
Cool
16.03.2021, 16:58
Podajesz się za psychologa a nie znasz podstawowych praw rządzących relacją ofiara-kat! ... dokształć się!
Cool
16.03.2021, 16:55
To jest chore, że nawet tak piękny i pozytywny przekaz, próbujesz zdewaluować. ... Naprawdę nie możesz znieść tak oczywistej i pożądanej w dzisiejszych czasach normalności???!!!
Cool
16.03.2021, 16:47
Tak to działa ... kochający się rodzice, to największa wartośc jaką matka i ojciec mogą dać sobie i dzieciom.
Cool
16.03.2021, 14:43
Uwzględniając Twoje poglady i zideologizowaną aktywność, to jako psycholog dziecięcy raczej szkodzisz niż pomagasz.
Ela
16.03.2021, 10:04
Nieładnie tak mówić Katolikach rzymskich.
Grizzly
16.03.2021, 07:44
Won złodziejska mendo!
Grizzly
16.03.2021, 07:43
Won złodziejska mendo bolszewicka od mojego nicka! Won parchu!
leszczyna
16.03.2021, 07:15
Na stronie tej fundacji nie zauważyłam nic o prawnym zakazie rozwodów. Polonia Christiana to nie jest organ Ordo Iuris, to w ogóle nie jest jakiś organ władny ustanawiać prawa ani niczyje świeckie ramię. To organ prasowo-internetowy Stowarzyszenia im. ks. Piotra Skargi, prezentuje swoje poglądy na różne tematy korzystając z konstytucyjnej wolności słowa.
leszczyna
16.03.2021, 06:45
Zawsze wypowiadam się w swoim imieniu, a nie jakichś milionów, co mi imputujesz. Przekręcasz sens moich słów sugerując nieobecne treści, jak choćby rzekomo obciążanie wrogością ofiarę przemocy. Znam z doświadczenia problem emocjonalnego zagrożenia dzieci skonfliktowanych rodziców, np. takich rozwodzących się i pouczających dziecko, jak kłamać w sądzie na niekorzyść znienawidzonego współmałżonka. Znam takich szukających na dziecku "haków" na przeciwnika. Te dzieci to psychiczni rozbitkowie. Badania mi niepotrzebne, życie dostarcza dowodów. I nie, wcale dziecku się nie sugeruje, że odpowiada za stan relacji między dorosłymi: to dorosłym się usiłuje uświadomić, żeby spojrzeli na świat oczami dziecka, które jest od nich także emocjonalnie zależne. Fiksacja na rzekomym zakazie rozwodów to Twój wkład własny w interpretację tych plakatów, mi one się podobają.
Michał Jan
16.03.2021, 06:41
Wszystko piękne, tylko mały błąd w założeniach - ten plakat jest skierowany do rodziców, a nie dzieci. Teraz możesz zaczynać pisać te swoje elaboraty od nowa.
Anonim
16.03.2021, 06:03
Lepiej nie zadawać niewygodnych pytań Prezesowi Jarusiowi lub Krystynie z sądu.
rewolucjonista
15.03.2021, 22:37
Mam na prawde dosc tych lewakow i ich poronionych pogladow. Trzeba wreszcie cos zrobic z ta cholota. Psuja powietrze, psuja krew, roznosza smrod, sieja klamstwo i nienawisc. DOSC !
Ela
15.03.2021, 22:36
Tylko róbcie to cicho. Bo w babcia słucha Radia Maryja i ją to rozprasza, mówi że słyszy głosy.
Maria Błaszczyk
15.03.2021, 22:08
PChr to internetowy, link przez pomyłkę dałam akurat do papierowego magazynu.
Maria Błaszczyk
15.03.2021, 22:04
Na litość boską, na stronie tej fundacji. Przecież oni piszą o tym, jak to po katolicku ma wyglądać, a świeckie ramię - czyli Ordo Iuris i jego organ internetowy Polonia Christiana coraz częściej o tym wspominają - https://images.app.goo.gl/48Uj4sDptc4Xw9S8A. I tak, różni ludzie patrzą na to samo i widzą co innego. Np. jak ksiądz Behrend gwałcił dziecko, to jego szef ks. Staszewski wcale "takiego dziecka" nie widział w ofierze. Co zabawne, sąd z kolei za okoliczność łagodzącą uznał, że sprawca jest pedofilem, co się wydaje kompletnie absurdalne. Jak pan rady Piasecki gwałcił i katował żonę, to "wołał o miłość" zdaniem jego adwokata. Jak abp Peatz wykorzystywał kleryków, to w ogóle nikt nic nie widział. Itd. To, co kto widzi, to jedno. To, co jest faktem, to zupełnie co innego. A kolejna rzecz, że czasem skutki są łatwe do przewidzenia. I tak jest w tym wypadku.
Maria Błaszczyk
15.03.2021, 21:36
A to twierdzisz na jakiej podstawie? Na podstawie jakich badań? Bo ja jeszcze rozumiem, że może występować korelacja. Ludzie otwarci na innych, skorzy do miłości, będą też kochać swoje dzieci. Twierdzenie takie jednak wymaga dowodu. Być może po zoperacjonalizowaniu tych pojęć możliwego do dostarczenia. Ale na jakiej podstawie w ogóle twierdzisz, że istnieje związek przyczynowy? I czemu wypowiadasz się o jakichś rzekomych trudnościach za miliony rodziców, którzy bynajmniej nie kochają drugiego rodzica swoich dzieci, z różnych powodów, np.. dlatego, że go nie ma - a jednocześnie jakoś nie zgłaszają żadnych trudności? Do tego nikt nie wybiera sobie "wrogości". To własnie jest wbijanie w poczucie winy. Jak Cię jakiś niegnój codziennie gwałci i regularnie całymi nocami katuje, jak panią Piasecką, to chyba oczekiwanie, byś nie była do niego wroga jest cokolwiek nierealistyczne. No a jak nazwać sadystów żądających zakazu rozwodów, do tego używających tak brudnych chwytów, odwołujących się do emocji dla celów politycznych? Czekam na rozsądne propozycje. Bo Jak dla mnie ktoś, kto gwałci lub dąży do tego, by z gwałcicielem nie można się było rozwieść zasługuje na inwektywy. Widzisz, ja to uważam za zło. A grzeczność, wobec zła, jest sama w sobie złem. To złu jest potrzebne, by rosnąć w siłę.
leszczyna
15.03.2021, 21:33
Gdzie tu dopatrzyłaś się zakazu rozwodów? Przecież rodzice dziecka nie muszą wcale być małżenstwem i rozwód ich może nie dotyczyć. Dzieci odpowiedzialne za relacje dorosłych? - no cóż, różni ludzie patrzą na to samo i każdy co innego widzi. Potwierdza się czytelność przekazu dla ludzi, którzy podzielają punkt widzenia twórcy dzieła; jego przeciwnicy widzą tam coś, czego zwolennik nawet by się nie domyślił, gdyby mu przeciwnik swojego spojrzenia nie ujawnił.
Maria Błaszczyk
15.03.2021, 21:22
Chodzi o parę rzeczy. Wtłaczanie ludzi - głównie kobiet, które decydują się skończyć przemocowy czy z innych przyczyn dysfunkcjonalny związek - i dzieci, w ktorych modeluje się postawę, bardzo dla nich szkodliwą, bycia za relację rodziców odpowiedzialnymi. Czy za to, o co chodzi - a mianowicie o zakaz rozwodów. Może wreszcie fanatycy czy inni psychole przestaną ustawiać ludziom życie.
leszczyna
15.03.2021, 21:22
Trudno jest kochać dziecko człowieka, którego się nie kocha, co dotyczy obojga rodziców. Jeśli zaś oni się kochają, to dziecko spaja i wzmacnia ich miłość, to naturalne. Widzą je przez swoją miłość. Z kolei dziecko czując wrogość rodziców między sobą cierpi i samo nie czuje się ani kochane ani potrzebne. Nie widzę w tym plakacie nawiązan do jakichś patologicznych układów rodzinnych ani informacji, że jacyś psychole chcą zakazywać rozwodów. Niepotrzebnie określasz ludzi inwektywami, jak psychole, gnoje itp. Można się bez tego obyć.
Maria Błaszczyk
15.03.2021, 21:18
No i żeby wszyscy byli zdrowi, i szczupli, i piękni, i zamożni, i mieli bielutkie zęby. Tylko że ten plakat ma pewną konwencję - otóż stylizowany jest na dzieło dziecka. A tymczasem chorym pomysłem jest, by zabieganie o właściwe relacje rodzinne cedować na dzieci. To jest rola dorosłych.
Maria Błaszczyk
15.03.2021, 21:15
Nie no, takie lewicowe, jak np. pan radny PiS Piasecki, co katował żonę całymi nocami, by zrobić z niej dobrą chrześcijankę. Albo ten sympatyczny poseł PiS Zbonikowski, co według sądu tylko żonę "szarpał"? Czy też pan senator Bonkowski z PiS, co to mu samo bicie nie starczało, więc jeszcze bronią palną straszył? Czy może pan Marcin P., asystent europosła PiS Edwarda Czesaka, który zmusił żonę do świadczenia usług seksualnych za jakieś grosze - ot, prawackie wstawanie z kolan, bo przedtem kasy mu nie starczało na godne życie...
Maria Błaszczyk
15.03.2021, 21:04
Niby czemu miłość do dziecka przyjdzie sama? Na jakiej podstawie coś takiego twierdzisz? Skądinąd to Twoje hasło miałoby sens - dzieci nie powinny zajmować się ustawianiem relacji między rodzicami, to nie jest ich rola i jest dla nich niszczące, ale miłość opiekunów im się po prostu należy, po prostu dlatego, że jest warunkiem prawidłowego rozwoju. A co do ślubów - ci psychole chcą zakazać rozwodów wszystkim, a nie tylko tym, co akurat ślubowali miłość.
Maria Błaszczyk
15.03.2021, 21:00
Nie. Ale jeśli ktoś ma doświadczenie zawodowe z naprawianiem szkód, jakie wyrządza w dzieciach poczucie odpowiedzialności za relacje między rodzicami - to się wie, że mało jest równie szkodliwych dla dziecka rodzajów patologii rodziny. I tak, świat jest pełen damskich bokserów. To nie moja wina. A ja w swoim wieloletnim doświadczeniu małżeńskim nigdy nie musiałam umierać - starczy dobra komunikacja, trochę życzliwości, założenie, że druga strona ma dobrą wolę i szczypta poczucia humoru.
Maria Błaszczyk
15.03.2021, 20:56
No właśnie to napisałam. Tylko że nie jest rolą dziecka o to zabiegać. Relacje rodziców to nie jest odpowiedzialność dziecka. A dlaczego sądzisz, że się wychowywałam w jakiejkolwiek patologii? Zdumiewają mnie naprawdę te fantazje na mój temat... Jestem psycholożką dziecięcą i moja praca polegała na tym, żeby naprawiać to, co zepsuły dysfunkcjonalne relacje w rodzinach.
leszczyna
15.03.2021, 20:32
Są takie śluby, gdzie ślubuje się miłość i do zjawiska miłości nawiązuje plakat. Zresztą tu nie ma nic o ślubach, tylko o oczekiwaniu dziecka, żeby jego rodzice się kochali. Nie, żeby dziecko kochali ("mamo, tato, kochajcie mnie"), ale żeby siebie nawzajem kochali: wtedy miłość do dziecka przyjdzie sama.
violencja
15.03.2021, 20:25
Pochodzę z rozbitej rodziny , z winy matki/wielokrotne zdrady matki/, trauma była straszna.Niczego z bratem na początku nie rozumieliśmy , byliśmy małymi dziećmi , jednak pamięć emocjonalna u dzieci działa!To nic , że dziecko ma rok , dwa czy więcej lat, pamięć emocjonalna trwa.Dzieci wiele pamiętają i odczuwają to jako rany, dopiero w wieku dorosłym zrozumiane.Te rany przekładają się na życie dorosłe, dochodzi do głodu Boga , do głodu wszelkich spraw np. poczucie własnej wartości , bycie potrzebnym....doszłam do wszystkiego , ale okrężną drogą , przez dziesiątki lat.GLORIA PATRI
Polak
15.03.2021, 17:33
Ponieważ jest to cześć prymitywnej, prototalitarnej kampanii mającej na celu łamanie praw człowieka.
Michał Jan
15.03.2021, 17:18
Dziękuję, że w całej rozciągłości potwierdziłaś to, co chciałem udowodnić tą prowokacyjką. Jak ktoś ma spaczone wyobrażenie rodziny (albo ma wpisany w program ich zwalczanie), to rzeczywiście ujrzy wbijanie w poczucie winy i damskich bokserów w tle. W swym wieloletnim doświadczeniu małżeńskim miałem okazję poznać, jak bardzo trzeba "umrzeć w nim" dla trwałości związku i w tym haśle widzę tylko słowa otuchy dla słabnących.
Cool
15.03.2021, 17:17
Wreszcie coś sensownego zaproponowałeś .. brawo!
Cool
15.03.2021, 17:08
Tatuś nie tłucze mamusi jeśli rodzice się kochają! ... P.s. w jakiej ty patoli się wychowywałaś, rodzinka jednopłciowa, alkoholowa, czy zideologizowani do szpiku komunisci?
Maria Błaszczyk
15.03.2021, 16:53
??? A skąd takie założenie? W ogóle nie o to chodzi, tylko o zupełnie coś innego. Np. niewbijanie dzieci w poczucie winy, że nie prosiły tak ładnie, jak "dziecko" z plakatu i to dlatego tatuś tłucze mamusię. Nie jest dobrze dawać dzieciom do zrozumienia, że coś takiego jest ich sprawą. A tak swoją drogą - brałam ślub i nic tam nie było o miłości.
Po 11 ...
15.03.2021, 16:48
Albo: "Tato nie pracuj w niedzielę", a w tle kościół :)
Grizzly
15.03.2021, 16:14
Prawda, że nieźle dowaliłem prawakom, Długo nad tym myślałem, ale warto było.
Izydor Oracz
15.03.2021, 16:08
"Wujku, dlaczego mieszkasz z tą panią bez ślubu?" "Kuzynie - dlaczego w wieku 30 lat nie masz żony i dzieci?", "Braciszku - czemu masturbujesz się?" - takie plakaty powinny pojawić się na naszych ulicach.
Grizzly
15.03.2021, 16:05
"mamo, tato... dla czego ksiądz mnie tam dotyka?"
A ten tekst obraża prawicę... hmmm
MIKI
15.03.2021, 15:45
Słowo kochajcie się przeszkadza,bo kojarzy się z Bogiem,lewica woli jak ludzie są egoistami i się nienawidzą.
Michał Jan
15.03.2021, 15:10
Zdaje się, że Kolega Mariusz nie chciał wpaść w takie tarapaty, w jakie wpadła tow. Kuczyńska, jak nierozważnie użyła tradycyjnych określeń. Chyba powinieneś go zrozumieć, nieprawdaż?
kasikas
15.03.2021, 15:06
bo lewica proponuje hasło..czochrajcie się rodzicu nr 1 i rodzicu nr 2
Michał Jan
15.03.2021, 15:03
To straszna rzecz tak starać się wypełnić to, co się obiecywało lub wręcz przysięgało w czasie ślubu. To niemożliwe - to koniecznie musi być Kościół Katolicki, a my tak nie chcemy. My chcemy móc szybko z tego związku się wykręcić, najlepiej przy pierwszym niepowodzeniu. Więc takim plakatom mówimy stanowcze NIE!
jahiramać
15.03.2021, 14:51
Trafna diagnoza
leszczyna
15.03.2021, 14:48
Rząd nie opłacił tych plakatów, więc o co chodzi? Bo nie o pieniądze.
Cool
15.03.2021, 14:05
Masz bardzo przykre doświadczenia ... rozumiem, że wychowywałeś się w patologicznej rodzinie ... jednopłciowa czy alkoholicka? :(
Adam
15.03.2021, 14:02
Skoro się kochają, to nikt na nikogo nie podnosi ręki. I o to chodzi, by dzieci rosły w kochających się rodzinach.
marianl
15.03.2021, 13:56
Dodając pedały na Uran bo reszta zajęta!
jahiramać
15.03.2021, 13:52
to wy robaki lewoskrętne wszędzie widzicie macice i szmaty ,
nawet marsze tak nazywacie
Rabbi
15.03.2021, 13:50
Pamiętaj goju , masz służyć narodowi wybranemu
jahiramać
15.03.2021, 13:49
Nie wszyscy faceci maja poglądy lewioiwe by zaraz bić.
Anonim
15.03.2021, 13:35
Kochajcie się mamo i tato, a jak mąż bije, to nie odejdziesz, bo rozwodów zakażemy, tak jak aborcji. I tyle.
Anonim
15.03.2021, 13:28
Faktycznie skandal, dlaczego się ta opozycja tak oburza??? Przecież w tym kraju wszystko dopięte na ostatni guzik, rząd wyposażył dawno szpitale w najnowocześniejszy sprzęt, psychiatria dziecięca kwitnie, szpitale pieniędzmi to w piecach palą, pielęgniarki jeżdżą do pracy lexusami, i już kompletnie nie ma nic do zrobienia, można wydawać kasę na to, żeby przypomnieć mamusi i tatusiowi, ze się mają kochać. (tłum. dla członków PiS i innych niepełnosprawnych intelektualnie - to sarkazm i ironia)
Anonim
15.03.2021, 13:23
Kochajcie się mamo i tato, tylko nie tak głośno, bo spać nie mozna.
Cool
15.03.2021, 13:17
Wy lewacy jesteście tacy dziecinni.
Anonim
15.03.2021, 13:13
W twoim przypadku to pewnie jest "tata muminka" i "mama muminka".
Cool
15.03.2021, 13:08
Nie podoba ci sie określenie "rodzic1" czy "rodzic2" ?... ;-))
Anonim
15.03.2021, 13:04
Kolejny "inteligent". Wy prawacy to jesteście prości.
Cool
15.03.2021, 13:00
Bo powinno być "Kochajcie się rodzicu1 i rodzicu2" ... wtedy Jachira sikałaby po nogach.
Napoleon
15.03.2021, 12:57
Mogłeś np zaproponować aby litery były kolorowe... np. 6-cio.
AAAtomek
15.03.2021, 12:52
Jacku, Marto odpowiedzcie na pytanie frondy!!!!
Po 11 ...
15.03.2021, 12:51
Czasami trudno się przyczepić i trzeba się zdrowo nakombinować. Bo jak się przyczepić do dziecka które pragnie wzajemnej miłości rodziców??? No jak? Ale coś musiałem wymyślić, inaczej nie byłbym sobą :)
Jenny
15.03.2021, 12:51
Mamo,Tato 500+ i jazda z koksem!
goguś
15.03.2021, 12:49
LEWACKIEJ IDEOLOGII MÓWIMY DOŚĆ.!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cool
15.03.2021, 12:48
... coś ty znowu wydumał idioto?! ... lewactwo ma jednak żelki zamiast mózgu.;-))
Po 11 ...
15.03.2021, 12:43
W polskiej kulturze od wieków szczególnym szacunkiem darzona była Matka i Ojciec. Ten szacunek nakazuje pisać "Mama" i "Tata" z wielkiej litery. Jak widać zasady dobrego wychowania widocznie nie dotyczą autorów tej akcji.
Anonim
15.03.2021, 12:39
Dlaczego prawactwo musi być taki głupie, i każdy problem sprowadzać do narządów płciowych?
Anonim
15.03.2021, 12:39
Dziecko nie rozumie, że nie zawsze "Kochajcie się" jest rozwiązaniem wszystkich problemów. Później jeszcze bardziej przeżywa rozwód rodziców, bo przecież na plakacie było napisane że wystarczy się kochać, że to takie proste, c'nie? No i pomijam to że cała ta kampania to cyniczne granie na emocjach.
Mariusz
15.03.2021, 12:35
albo : "mamo z macicą i mamo z ... tym drugim" ;)
Mariusz
15.03.2021, 12:34
Gdyby było: "kochajcie się tato 1 i tato 2" to lewactwo piałoby z zachwytu.
Anonim
15.03.2021, 12:21
Bo to jest sama prawda , a niektórych to prawda w oczy kole. Nic dodać, nic ująć.
Komentarze
141 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
A jakie ja mam "środowisko ideologiczne"? Nawet nie wiedziałam, że mam jakiekolwiek...
Ale jesli podam usta albo odbyt jako strefę erogenną, to jest zupełnie inna historia. Poważnie, tam jest całe mnóstwo fajnych zakończeń nerwowych. I wciąż nie zmienia postaci rzeczy, że to w ogóle mało istotne technikalia. W seksie organy - z wyjątkiem mózgu - to tylko narzędzia. Można je właściwie dowolnie zamieniać. Rzecz kompletnie nawet nie drugorzędna, tylko na piątym albo dziesiątym miejscu. Sam rodzaj kontaktu ma takie znaczenie, jak wypicie z kimś kawy - sama w sobie kawa nie jest w ogóle istotna.
Funkcje zastępcze ręce i nogi pełnią u ludzi pozbawionych dłoni i stóp. Ale gdyby u któregoś z nich stwierdzono to jako wadę rozwojową, Twoje środowisko ideologiczne ma na to radę: aborcję. Podaj na egzaminie z biologii odbyt jako narząd płciowy albo płuco jako narząd wzroku, to dobrze na tym nie wyjdziesz.
Ups, fantazji na temat cudzego życia seksualnego ciąg dalszy. Chyba nie czuję się w tej sprawie kompetentna i nie bardzo mnie obchodzi, co ktoś sobie gdzie wsadza. Zostawię Cię więc z tym samą. Aha, tylko Cię uspokoję, ten pies to była tylko taka figura stylistyczna, nie należy tego traktować dosłownie. Sprowadzanie seksu do anatomii i fizjologii jest zaś podejściem skrajnie redukcjonistycznym, dla większości ludzi seks tak się ma do narządów płciowych, jak dla artysty tworzenie obrazu do anatomii i fizjologii ręki, w której trzyma pędzel. To z kolei prowadziłoby do oburzenia, że jakiś artysta tworzy stopami czy ustami, bo w końcu stopy i usta służą do czegoś innego...
Co ktoś sobie wyobraża, że pies sobie wyobraża, mnie nie interesuje. Znam anatomię i fizjologię człowieka na tyle, że o normalności homoseksualizmu nikt kitu mi nie wciśnie. Ostatecznie, skoro płeć i ekspresja jej tożsamości to rzecz umowna, to po co komuś w ogóle narządy, można wziąć ołówek i wsadzić komuś albo i sobie czubkiem do kieszeni, i uznać to za dopełnienie małzenstwa, bo co, nie podoba się, że ktoś się z ołówkiem jako sprzętem kopulacyjnym posługuje, a kieszen to jak zbiornik na ścinki robiący za imitację jakiegoś narządu, też oczywiście umownego. Wątroba to nie narząd płciowy? To dyskryminacja wątroby. Musi noworodek pić mleko? To dyskryminacja moczu, potu, krwi i spermy. W Anglii robi się danie z łożyska. Czemu nie z płuc? Lewica się tym zajmie i będzie jakiś wariant mięsozastępczy, jak kiedyś były wyroby czekoladopodobne. Pamiętam te czasy, a że lewica nie spoczywa na laurach, cóż, jakoś się to przetrwa.
A możesz dokładnie opowiedzieć, na czym polega ten powrót? Dla przykładu - jeden z najważniejszych elementów współcześnie służących kontroli jakości prac naukowych, czyli system peer review jako powszechnie stosowane narzędzie zaczął funkcjonować już po II wojnie światowej. Sugerujesz, że obecnie się go już nie stosuje? Masz jakieś dowody na to twierdzenie? Albo - inny sposób służący temu samemu celowi, czyli analiza bibliometryczna, która na dobrą sprawę stała się skuteczna dopiero w dobie rozwiniętych baz danych zawierających prace naukowe w internecie - czy również od niego nauka odeszła? Albo takie metaanalizy - za początek ich stosowania uznaje się opracowanie Smitha i Glassa z 77 roku - a obecnie służą do ustalania konsensusu naukowego - poważnie twierdzisz, że już uch nie używamy? Itd... Oczywiście, to tylko przykłady - może nie stosujemy już tych fajnych pakietów statystycznych pozwalających na błyskawiczne przetwarzanie ton danych, może jeszcze coś innego - bardzo jestem ciekawa, na czym polega ten "powrót".
Ale Ty wiesz, że seks oralny i analny nie ma jakiegoś wyłącznego powiązania z orientacją? Że to wyobrażone dziecko z plakatu nawołuje rodziców również do takiego "kochania się"? Że niezależnie, co kto kiedy uchwalił, a nawet, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, zanim pojawiły się osobniki naszego gatunku na tej planecie, przed wieloma tysiącami lat, ludzie cieszyli się seksem, również tego rodzaju, ktory jest wbrew zasadzie dymorfizmu płciowego, wzmacniali z jego pomocą więź - zapewniając chociażby swoim dzieciom lepsze warunki rozwoju, no bo dzieci chcą, by ludzie się kochali, czyż nie? Ludzka seksualność w ogóle jest złożona i dzieje się głównie w głowach zainteresowanych. Że zacytuję pewną obserwację z Pratchetta, czyli seks ludzi - no, w zasadzie ludzi, ale w tej sytuacji to bez znaczenia - widziany oczami psa: "Najdziwniejsze w ludzkim seksie było to, jak trwał, choćby ludzie byli całkowicie ubrani i siedzieli po przeciwnych stronach ogniska. Tkwił w tym wszystkim, co mówili i czego nie mówili, jak patrzyli na siebie i jak odwracali wzrok". Ale oczywiście - jeśli jakakolwiek praktyka seksualna wydaje Ci się niesmaczna albo Cię nie kręci, to absolutnie nie ma się do niej co zmuszać. Nawet jeśli chodziłoby o patrzenie i odwracanie wzroku, w końcu oczy to nie są "narządy płciowe"...
Fakty są takie, że usta i odbytnica to nie są narządy płciowe. Kopulowanie samczo-samcze i samiczo-samicze jest wbrew zasadzie dymorfizmu płciowego człowieka i wyczerpuje temat rzekomej prawidłowości homoseksualizmu. Niezależnie kto, co i kiedy uchwalił. Niezależnie od tego, kto takie praktyki stosuje: homo- czy hetero-, bi czy tri-.Tyle, że homo- nie mają innego wejścia/wyjścia niż gęba i odbyt, a hetero- mają i korzystają :).
??? A jak Ty to wymyśliłaś niby??? To był PRZYKŁAD. Nie aspirował do bycia "opisem każdego przypadku przemocy, który wystąpił kiedykolwiek lub może wystąpić w przyszłości, albo w ogóle jest możliwy". W innym miejcu pod tym samym artykułem piszę sama o katowaniu dzieci, któremu sprzyja familiocentryczny model przyjęty w polskim prawodawstwie. Czyli chyba nie jest tak, że uważam przemoc za koniecznie związaną z małżeństwem? I naprawdę sugerowałaś, że jestem jakaś mało inteligentna, skoro "nie łapię", więc się teraz nie wykręcaj, że tak nie było, ponieważ pisząc, że "nie łapię", jasno napisałam, czego konkretnie.
No tak, artykulik w szurskim portaliku, manipulujący faktami, mylący podstawowe pojęcia, nieodróżnijący korelacji od skutków, celujący w cherry pickingu to rzeczywiście dowód. I tylko przez prawie pół wieku nikt, zupełnie nikt się nie zorientował, że jest tu jakiś przekręt. Tysiace badań, na różnych populacjach, badający setki zmiennych. Ale wiesz co? Są też portaliki udowadniające płaskość Ziemi. To, że szczepionki wywołują autyzm. Żydzi dzieci na macę. Tylko że nie tak się ustala fakty. Fakty ustala się w sposób naukowy. Czyli sprawdź te informacje na stronach naukowych. A co do wykreślenia - starczy proste sprawdzenie, że decyzja została podjęta w grudniu 1973 roku, a referendum odbyło się w kwietniu 1974 r. Ale po co komu prawda, gdy łgarstwo lepiej odpowiada naszym oczekiwaniom... No a kto komu płaci - serio, w świecie, w którym budżety organizacji antyLGBT są kilkukrotnie wyższe niż tych za ich prawami, to dość absurdalne stwierdzenie... No ale wiadomo - jak ktoś twierdzi, że Ziemia jest kulista, to wida ktoś mu za to zapłacił. A cała Antarktyda obstawiona jest dookoła ludźmi z karabinami, żeby nie można było sprawdzić, co tam jest tak naprawdę. Tak samo jest z badaniami nad homoseksualnością - chcesz badać, ktoś Cię zaraz zastrzeli.
No właśnie napisałam komentarz do "pana męża", a nie "korzyści", że zabójczy przemocowiec nie był mężem swej ofiary, nie pisałam też o jakichś korzyściach, jakie by zabita dziewczynka miała mieć dzięki kontaktom, w tym seksualnym, z tym typem. Po prostu fiksacja na małżenstwie jako źródle ciemiężenia kobiet przez mężczyzn nie pozwala Ci zauważyć, że przemoc jest zjawiskiem niezwiązanym z małżenstwem jako takim i jest obecna także poza nim.
http://www.homoseksualizm.edu.pl/index.php/co-mowi-nauka/34-psychologia/181-dlaczego-homoseksualizm-zosta-wykrelony-z-listy-chorob-psychicznych. A propos liczących się organizacji: kto z czym się liczy, na co liczy i ostatecznie co liczy ..., kto za co i komu płaci i ci komu głosić się opłaca - można pogadać z naszym panem seksuologiem.
Dziecko jest dzieckiem. To oznacza, że owszem, jest osobą, ale że pewne funkcje nie działają u niego jeszcze tak, jak u osoby dorosłej. Dla przykładu, dzieci są mniej silne od dorosłych. W tym wypadku znaczenie ma niepełny rozwój tego, co "mądrością" nazwał Reinhold Niebuhr w powszechnie znanej "Modlitwie o pogodę ducha".
A może dziecko jest osobą i ma prawo oczekiwać od rodziców odpowiedzialnych zachowań?! ... Lewactwo traktuje dzieci jak przedmioty, dlatego walczycie o zabijanie nienarodzonych, nie liczycie się z uczuciami dziecka ... to dlatego z taką łatwościa chcecie oddawać je pod opiekę parom jednopłciowym, z natury nieprzystosowanym do pełnienia ról rodzicielskich!
Lewica widzi zakaz rozwodów, bo organizacje kościelne i z kościołem powiązane dość egzotycznym sojuszem prowadzą taką debatę i już udało im się częściowo rozwody utrudnić. Ale jeśli nie widzisz związku, spróbujmy skorzystać z podobnej sytuacji, tylko w drugą stronę, dla pokazania, jak to działa. Lewica w swej dużej części uważa, że należy ograniczyć jedzenie mięsa. Toczy się na ten temat debata, wymienia się argumenty za i przeciw, myśli, jak to zrobić. Obok tego, pani eurposłanka Spurek, znana z tego, że jest zwolenniczką ograniczenia upubliczniła grafikę Jo Frederiks z krowami w pasiakach. Ta grafika jest właśnie takim obrazkiem mającym odwoływać się do emocji. Jak ten plakat. I teraz: czy poważnie uważasz, że nie wolno tego rozpatrywać łącznie? Uznawać, że jest to głos w tej debacie, wprowadzający do niej element emocji? Serio jest to aż tak absurdalne? I problem nie polega na uświadomieniu rodzicom, jaki wpływ ma ich konflikt na dziecko, tylko na stawianiu dziecka na pozycji osoby zajmującej się relacjami między rodzicami.
No chyba niektórych rzeczy jeszcze nie wiedzieli. Potem ludzkość się ich dowiedziała. Jak stan obecny wiedzy nie zgadza się z tym z czasów Platona, Arystotelesa, Frycza-Modrzewskiego czy znanego seksuologa - to racjonalne jest zmienienie swojego poglądu na tę sprawę. Nasi potomni - jeśli uda nam się nie uniemożliwić im przetrwania - mam nadzieję, że zastosują tę samą strategię, i nasze obalone przekonania porzucą na rzecz bardziej prawdziwych - w znaczeniu arystotelejskim. To chyba nie jest jakieś dziwne uważać, że nauka się rozwija i coraz więcej rzeczy się rozjaśnia - więc tkwienie w ciemności jest po prostu nieracjonalne?
No nie. Ty do mnie napisałaś w odpowiedzi na konkretny komentarz dotyczący rzekomych korzyści, jeszcze, gdy zauważyłam, że nie "łapię", jaka w tym korzyść dla ofiary, nie napisałaś czegoś w rodzaju "nie chodzi mi o korzyść, tylko o to, że takie sytuacje się nie zdarzają w rzeczywistości - nikt nigdy nie groził własnej żonie zabójstwem", tylko się żachnęłaś, sugerując moją głupotę, że czegoś tak prostego nie rozumiem... Abstrahowanie od kwestii tego, czego dotyczył mój komentarz, jeśli na niego odpowiadasz - a mój komentarz zawierał jedną jedyną sytuację przykładową, jedną, pomijał milardy innych przemocowych relacji,które zaistniały w historii ludzkości - nie jest racjonalne.
Twierdzenie, że masturbacja szkodzi zdrowiu, też znalazło się w wielu książkach. Co nie czyni z niego teorii. Teoria to zupełnie coś innego. Nie sprawia też, że jest ono prawdziwe. I nie opowiadał już tych łgarstw o przegłosowaniu. Decyzję podjęli specjaliści w postaci zarządu APA w oparciu o dane zebrane w całkiem sporych badaniach. Głosowanie był kompletnie wtórne, wywołane przez członków APA impregnowanych na fakty. Czyli, skoro przy astronomii jesteśm analogoczna sytuacja wyglądałaby tak: grupa najbardziej uznanych naukowców stwierdziła, że zebrane dane pozwalają na uznanie, że jednak, według wszelkiego prawdopowdobieństwa, Ziemia jest okrągła, na co wskazuje występowanie wschodów i zachodów Słońca, "trajektorie" gwiazd na niebie itd. Sami zobaczcie, rzekli, tu mamy wyniki badań. Grupka religijnych fanatyków zakrzyknęła na to: ależ skąd, Ziemia jest płaska, przykryta kopułą oddzielającą ją od wód ponad nią, z elegancko, dla ozdoby, poprzyklejanymi gwiazdkami" i "przecież po prostu wiemy, że jest płaska". No i zażądali głosowania. Ale tak się złożyło, że ich tezy były nie do obrony. Więc przegrali. Co do zasięgu prawdy, to bym dyskutowała, gdzie pownna ona obowiązywać, wg mnie obowiązuje tam, gdzie dział. Do tego to samo uważa WHO. Oraz WSZYSTKIE liczące się organizacje zajmujące się zdrowiem psychicznym i seksualnym. Serio. Nie ma ani jednej poddającej to w wątpliwość. Co do topienia, to np. taki kawałek w książce znalazłam: »Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich«. I rzeczywiście, skoro sobie użyłam neologizmu, to świadczy o braku znajomości składni w polszczyźnie i jest kluczową rzeczą dla oceny tezy brzmiącej "współczesna nauka osiągnęła konsensus w tej kwestii". Nie ma co. Teza została obalona.
Pewnie, taki Arystotoles, Platon czy Frycz-Modrzewski to banda ciemnych przodków była....
"jeszcze do tego utrzymujesz, że ona miała z tego jakieś korzyści" - najpierw ustal, kto co do Ciebie napisał, a potem komentuj.
Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Hasło "kochajcie się mamo i tato" nie nawiązuje do małżenstwa między rodzicami dziecka, ale lewica już widzi tam zakaz rozwodów. Jak się mają rozwieść konkubenci? Tylko lewica wie. Ale "kochajcie się tato i tato" już by było łaskawiej przyjęte, tylko czy lewica boi się o zakaz rozwodów dla homoseksualistów? Czy coś może wzbudzić poczucie winy czy wzbudza poczucie winy? Nikt nie jest sądzony za to, co może zrobić, ale za to, co zrobił. Gdy ktoś stoi z kwiatkiem przed kliniką aborcyjną, to lewicy zawadza, bo boi się, że człowiek z kwiatkiem może kobietę odwieść od aborcji. Gdy ktoś uświadamia rodzicom, że konflikt między nimi rani dziecko, lewica boi się, że to spowoduje poczucie winy u dziecka. Lewicowe lęki nie mogą wyznaczać standardów wolności słowa w przestrzeni publicznej.
Rasistowskie poglądy Virchowa były w niemieckiej Kronice Medycyny. Nauka nie tkwiła w przesądach po ciemnych przodkach, ale miała własne stanowisko w temacie homoseksualizmu, które nie merytorycznie, ale odpowiednim sposobie przegłosowania podważono swego czasu w Ameryce, co skądinąd w ogóle nie powinno dotyczyć kogokolwiek poza tym krajem. Ciekawe, jakby wyglądało głosowanie nad heliocentryzmem Kopernika w czasach przed Newtonem i Keplerem, gdy astronomowie byli geocentrystami. Sama nie manipuluj, pokaż tę starą książkę, gdzie jakieś bóstwo każe homoseksualistów topić z kamieniem u szyi. "... ktoś... kogoś próbował wybuchnąć bombą" - naucz się najpierw polskiej składni, a potem bierz się za pouczanie o metodologii naukowej. I czytaj ze zrozumieniem, bo nie to napisałam o Leninie, Mengele`m i Tobie, co Ty twierdzisz, że napisałam.
W mojej ocenie na płaszczyźnie metodologii i szkolnictwa akademickiego wróciliśmy do lat 30tych w Niemczech.
W urzędzie gminy. Ale ta tocząca się obecnie debata dotyczy zakazu rozwodów dla wszystkich.
Swoją drogą zachwyciło mnie to. Jeśli ja nazywam gwałciciela czy człowieka, który go wspiera i chce rozwiązań prawnych, które go będą chronić "gnojem" i "psycholem", to Twoja katolicka wrażliwość nakazuje Ci mnie pouczyć, że inwektywy nie są potrzebne. I to jeszcze mogłabym zrozumieć, bo nie tak dawno temu, nim to zło zaczęło tak rosnąć karmiąc się uprzejmością takich jak ja, naszymi próbami eleganckiego dialogu, tłumaczenia, czemu gwałcenie jest brzydkie itd. Ale ta sama wrażliwość pozwala Ci używać inwektyw wobec zamordowanego dziecka. Nazwanie jej "puszczalską małolatą" w momencie, w którym naprawdę nie wiesz, co się stało, a wszystko wskazuje na to, że trafiła na wyjątkowo brutalnego człowieka - bo jeśli ktoś, może zaplanować sobie warunkowo zabójstwo, następnie przeprowadzić je w tak brutalny sposób, potem pozacierać ślady, pójść się pobawić z bratem i pomagać policji szukać zwłok - to serio raczej nie jest osoba, która przejmie się niechęcią dziewczyny do seksu. No i wiedza o 13-letnich dziewczynkach - niektóre z nich, mniejszość, miewa w tym wieku ochotę na bardziej lub mniej niewinne pieszczotki - ale nie na seks z penetracją, grożący ciążą. Mając naprawdę wiele powodów do wątpliwości, wydajesz jednoznaczną miażdżącą opinię na jej temat, rzucasz inwektywą i jeszcze do tego utrzymujesz, że ona miała z tego jakieś korzyści. Meandry katolickich umysłów nie przestają mnie zadziwiać.
Wiem chyba, dlaczego pierwsze słyszysz. Jest to koncepcja Rousseau, opisana w książce "Umowa społeczna. Zasady prawa politycznego", którą Kościół Katolicki umieścił na indeksie. Ale wydaje mi się, że już wolno to bezbożne dzieło czytać.
Nie. Usiłuję prezentować treści naukowe jako naukowe. Podczas gdy Ty - próbujesz głównie manipulować. Od kiedy to rasowe poglądy Virchowa uzyskały status "teorii"? Poważnie, gdzie znalazłaś coś takiego?Virchow owszem, miał wkład w teorię - ale komórkową. To, że ktoś twierdzi, że coś jest naukowe, to nie czyni tego naukowym. Tak jak moje twierdzenie, że jestem primaballeriną, nie zmieni faktu, że jestem kompletnie niemuzykalna, pozbawiona poczucia rytmu, krępa i umiarkowanie wysoka. To tak nie działa. Uznanie za primaballerinę, tak jak i naukowca, przebiega w zupełnie inny sposób, nie na podstawie deklaracji. I seksuolog zmienił zdanie, gdy nauka zebrała dane. Czyli przestała tkwić w jakichś przesądach odziedziczonych po ciemnych przodkach, wierzących w to, co napisano w pewnej starej książce - czyli że jakieś tam bóstwo uważa osoby homoseksualne za obrzydliwość i że ma życzenie, by je topić z kamieniami młyńskimi u szyi. Nauka bowiem ustaliła, że homoseksualność jest nieszkodliwa. Podczas gdy homofobia jest szkodliwa. Zrobiła to w sposób naukowy, gdzie teorię odróżnia się od hipotezy - polecam opanować tę trudną sztukę. I jeszcze, zwróćmy uwagę na owoce, po których ich poznamy. Nie znam sytuacji, gdy ktoś, dowiedziawszy się, że homoseksualność jest wariantem normy, kogoś próbował wybuchnąć bombą. Natomiast twierdzenie, że skoro masz lewicowe poglądy i cenisz sobie naukę, to jesteś niczym Lenin i Mengele - już tak.
Prawo panstwowe to wymysł lewacki? Pierwsze słyszę. Może w ogóle świat zaistniał dzięki lewactwu, bo wcześniej to chyba tylko drzewa i ziemianki ludzie mieli. Ale nie, Engels wiedział, że pierwotna komuna była, więc musiała być lewicowa, bo co to za komuna by była nielewicowa....
No ale Ty zawsze usiłujesz prezentować lewicowe treści jako naukowe, to chyba za czasów hitlerowskich też byś popierała to, co wtedy uchodziło za naukowe, np. rasistowskie teorie Virchowa, eksperymenty Mengele`go czy naukowy światopogląd Lenina. Taki choćby seksuolog z naszego podwórka swego czasu twierdził, że homoseksualizm należy leczyć prądem, a teraz twierdzi co innego - zależnie, jaki wiatr ideologiczny powiewa wyżej niż jego miejsce w szeregu.
Takie prawo jest świeckie. Poważnie. Śmierć oskarżonego traktowana jest przez ten lewacki wymysł zwany prawem państwowym jako negatywna przesłanka procesowa. Oczywiście, w przypadku religijnych integrystów u władzy w przypadku państwa z kartonu, to niezbyt działa, i zaraz pan Macierewicz zamierza się zabierać do wykopywania trupów z Powązek. Ale staramy się mu to uniemożliwić.
Pochwal się konkretami.
Aha, a trupa przed sądem świeckim postawić się nie da. Co innego wygrzebywanie trupów dla potrzeb sądów kościelnych, ale póki co nam lewakom udaje się powstrzymywać takie działania...
No i co z tego, że rodzina nie zarzucała? Rodzina była kompletnie zaskoczona, że on ją zabił - czy poważnie sądzisz, że on to zabójstwo z nią uzgodnił? A jeśli nie uzgodnił zabójstwa - to czy masz jakiekolwiek podstawy by sądzić, że uzgodnił z nią to zajście w ciążę? I że ona się zgodziła? I że rodzina, która nie miała świadomości, że jest on zdolny do zabójstwa, racjonalnie była w stanie bezpośrednio po tragedii ocenić to, na ile prawdopodobne jest, że spytał ją o wszystkie odpowiednie zgody?
No ale my tu o małżeństwach. I o korzyściach, które trzymają ofiarę w takim związku. Zgodzimy się chyba, że ta dziewczyna nie została w tym związku. Trup nie ma takiej możliwości. A w przypadku chłopaka zdolnego do zabicia poważnie sądzisz, że się jej zapytał o zgodę? Nawet gdyby ona była władna ją wyrazić, to na ile oceniasz prawdopodobieństwo, że to zrobił? Jesteś zupełnie pewna, że ta dziewczynka była "puszczalska"? Czy tak sobie po katolicku traktujesz ofiarę, niczym bogobojne irlandzkie siostry zakonne oddane im pod opiekę matki z nieślubnymi dziećmi? Gratuluję pewności, co tam się stało i na ile ta dziewczyna miała możliwość decydowania.
Nie zgadłaś, tyle jedynie coś koło tego, co trzeba, że ten młodzian panny nie zgwałcił, nawet jej rodzina tego nie zarzucała. A jeśli koniecznie chcesz mierzyć w wiek zgody na 15 lat w Polsce wyliczony, choć np. p. Palikot swego czasu domagał się obniżenia go do 13 lat, to panna zgwałciła młodziana, bo on też nie miał 15 lat, ale jedynie 14. Więc para dokonała wzajemnego gwałtu i powinien się nimi zająć sąd dla nieletnich.
Oczywiście, że nie łapiesz. Pomogę: jako przykład przemocowca podałaś @Coolowi "pana męża". Dla lewicy mąż to ciemiężyciel kobiety, a tu proszę: ani ona katolicka kura domowa, co to gacie pierze, ani on z obrączką jak kastetem, co było kiedyś na bilbordach. Dwoje puszczalskich małolatów i młodzian nieżonaty zakatrupił ciężarną "swoją dziewczynę". Ten układ niewątpliwie był patologiczny, ale nie miał nic wspólnego z małżenstwem.
Chyba się nie dowiem. Więc spróbuję zgadnąć: korzyść ma taką, że po jej śmierci katolicy zrównają ją pod względem niedojrzałości i braku zasad moralnych z jej zabójcą i gwałcicielem. To elementarne, drogi Watsonie, czegóż innego się można było spodziewać... Przecież to, pod względem moralnym, kubek w kubek to samo, zgwałcić i zostać zgwałconą, zamordować i zostać zamordowaną.
Treść tych plakatów oburza niemiecki Onet gdyż agendą niemiecką jest depopulacja Polski. Niemcy chcą żeby Polaków było jak najmniej i najlepiej by było gdyby Polacy sami się abortowali. Stąd oburzenie niemieckiego Onetu na piękną i spokojną kampanię za życiem dla młodych Polaków.
I jaka z tego korzyść dla ofiary? Bo chyba nie łapię...
Akurat 13-latkę w ciąży zaj..b...ł bynajmniej nie mąż, ale młodzieniec-nierządnik, który był "wyzwolony seksualnie", podobnie jak ona zresztą, oboje niedojrzali i bez zasad moralnych.
Gość - od kiedy Ty taki elegancko dyskutujący?
Jak tylko uda się odkryć, kto jest ofiarą, zaraz to zmienimy.
Bo obecne społeczeństwo jest w dechę. Kilka procent ludzkości dysponuje większością zasobów, jak ksiądz gwałci i nacina dziewczynkę nożykiem w okolicach intymnych, to prokuratorka sprawę najpierw umarza, a potem, gdy dziewczyna zgłasza sprawę ponownie jako dorosła, znów ją prowadzi, a ludzie pokroju Steve'a Bannona i kremlowskich agentów decydują o wynikach wyborów i referendów na całym świecie. Rzeczywiście, pomysł zmiany tego stanu rzeczy to rzecz zła i rozumiem, że na to nie pozwolicie. Chociażby wymagało to wybuchania nas bombami, wrażania noży w plecy i bicia bejsbolami na ulicy. Co do założeń ideologicznych LGBT, to ja je wyłożę nawet lepiej, bo w końcu mam z nim doświadczenie z bardzo bliska. Otóż takie LGBT się rodzi - co zabawne, moja mama nadal ma opis USG z tej ciąży, podpisany przez dr. Chazana, sugerujący aborcję ze względu na wadę płodu, ale, mimo że nie ma nic przeciwko aborcji, pozwoliła się ideologii urodzić, która to ideologia od wczesnego dzieciństwa odmawiała noszenia sukienek i nie lubiła koloru różowego. Następnie, jeśli ideologia przetrwa w homofobicznym środowisku, dożywa dorosłości. I potem założenia są takie, że pracuje, płaci podatki, segreguje śmieci i raduje swoje otoczenie swoją osobą.
No tak, masz rację. Np. jak pan mąż mówi "jak komuś powiesz, to Cię zaj...bię", to ofiara ma taką korzyść, że być może jej nie zaj...bie.
Tylko że od tego czasu ludzkość udoskonaliła metody naukowe. Poważnie.
Oburzenie budzi ukryta w treści sugestia, że dziecko ma jakikolwiek wpływ na decyzję rodziców i rozstaniu. Chodzi o ochronę dzieciaków, w których taka treść może wzbudzić poczucie winy za cudze decyzje.
No i wszystko jasne: kto popiera lgbt, to jest za podważaniem rodowej struktury spoełczenstwa, jak było na banerze w Paryżu na paradzie gejowskiej: on detruira votre societe - obali się wasze społeczenstwo. Konstytucja zawadza - ją też "się obali". Po to co wypaczenia małzenstwa przez "śluby gejowskie" - małżenstwo i rodzina to od Engelsa zawalidroga dla lewicy wszelkiego rodzaju. Dobrze wyłożyłaś założenia ideologiczne lgbt, więcej nie trzeba.
Twierdzę z całą stanowczością, że ludzie których drażni hasło "kochajcie się mamo i tato" ... są chorzy i niebezpieczni!!! Dziekuję, pomysłodawcom i fundatorom tej i podobnych akcji, których na szczęście jest coraz więcej, za obnażanie prawdy o lewicowej ideologi podszywającej się pod dobro, tolerancje i człowieczeństwo! .... Dzięki Wam maski opadają!
Hitler też miał naukowe dowody na wyższość rasy niemieckiej!
Takich, że ofiara tkwi w patologicznym związku bo ma z tego korzysć.. takich, że ofiara jest ofiara tylko na pozór ... albo takich, że biernoagresywna postawa "ofiary" generuje patologiczne zachowania w każdych relacjach ...itd poczytaj dokształć się.
Maria Błaszczyk- od kiedy ty taka mądra inaczej?
Najwyższy czas przestać udawać i zamiast używać eufemistycznego określenia "aborcja" nazywać morderstwo morderstwem.
Konwencja stambulska nie chroni kobiet, a jedynie ich imitacje - osoby udające kobiety. Ten fakt, jest jednak widoczny tylko w angielskim tekście konwencji. Ukryło go umyślnie przekłamane tłumaczenie, przygotowane na polityczne zamówienie ówczesnego rządu PO: gender (swoistą imitację płci) przełożono w nim na płeć (zespół cech biologicznych), zgodnie z wytycznymi ideologii, która rzekomo nie istnieje. Oznacza to że: 1) Oszukany Sejm ratyfikował przekłamany polski tekst konwencji i opublikował go wraz z prawdziwym tekstem angielskim w dzienniku ustaw. 2)W ten sposób oba sprzeczne ze sobą teksty stanowią część krajowego porządku prawnego (art. 91.1 Konstytucji). Każdy z tych dwóch punktów stanowi wystarczający formalny powód, by anulować ratyfikację konwencji nie wnikając w inne zapisy konwencji. Jest jeszcze powód trzeci: konwencja z założenia nie chroni kobiet!
I ty jesteś Polakiem? Skąd w Tobie tyle jadu i nienawiści?
Jesteś"biedna" z wypranym móżdżkiem przez TVN...
„...Życie jest darem. Bezcennym, choć kruchym. Najpiękniejszym, choć czasem trudnym do przyjęcia. Hojnym, choć może wydawać się nie w porę. To dar od Boga dla człowieka. Życie ludzkie rozpoczyna się od poczęcia. Już w łonie matki zyskuje świadomość i czuje ból, jest nową osobą ludzką. ...”
A gdzie był ten slub?. W meczecie , czy w magistracie? Tam na pewno nie pyta się o miłość. Jeżeli był to ślub w kościele, to na pewno były słowa : ...nie opucszczę Cię az do śmierci.... Zapomniała o tym.....?
Ależ oczywiście, że familiocentryczny model prawa rodzinnego prowadzi do znacznie skuteczniejszego katowania dzieci. To jest kwestia zupełnie bezdyskusyjna. Jeśli chronimy integralność rodziny na pierwszym miejscu, to stawia dziecko na straconej pozycji. A w przypadku stref wolnych od LGBT to nawet twórcy tych uchwał wprost nazywają je "Kartami rodzin" czy argumentują, publicznie, ochroną rodziny. Czy Orlen miał prawo to kupić? Nie sądzę. Chyba jednak należało najpierw zapytać akcjonariuszy. To nie jest tak, że inwestujesz w koncern paliwowy, a on ma prawo się za Twoje pieniądze przebranżowić bez pytania Cię o zdanie. A akcjonariusze mogą mieć o implementacji Gazprom Media na polski grunt swoje zdanie. Nie znam go, ale prezes Obajtek też nie. I napisałam - o zakaz rozwodów walczy OI z organizacjami "powiązanymi". W moim poście nazwałam je "ramieniem świeckim". Sychar, organizacja kościelna, walczy o "ratowanie małżeństw pomiędzy katolikami" - tylko że my już mamy bogate doświadczenie z tym, że jak Kościół sobie coś wymyśli, to narzuci to wszystkim. Tak jak było z zakazem aborcji, zakupami w niedzielę, finansowaniem ojca Rydzyka, walką z tęczową zarazą, religijnymi treściami w szkołach i przedszkolach itd.
To nie jest mój wniosek. To jest wniosek wynikający z przesłanek. Możemy się co najwyżej zastanawiać, czy przesłanki są poprawnie sformułowane - ale to nie ja je sformułowałam. To jest to, co słyszą dzieci. Poważnie. Chyba też słyszałaś/czytałaś takie stwierdzenia, chociażby w Credo "ukrzyżowany również za nas", o baranku gładzącym grzechy świata, w ewangeliach i listach co o raz jest coś o "okupach" i "ofiarach"... Tu materiał pomocniczy do lekcji religii, dziecko ma kolorować na czerwono, "jak krew, którą Jezus za nas wylał" https://images.app.goo.gl/PyXt2mzLhQJ8dhR9A A o grzechach dzieci też się uczy, serio, serio. Ja się zgadzam co do wolnej woli - tzn. nie ma o niej mowy u pięciolatka, a i u dorosłych możemy zmienić zachowanie chociażby przeszczepiając florę kałową albo niefortunnie zarażając się toksoplazmozą, więc bym jej znaczenia nie przeceniała. Ale właśnie o to chodzi, że pięciolatek nie ma możności zweryfikować tego, co mu mówi mamusia, babunia i ksiądz. Nastolatek już tak, więc nie miałam oporów, by posłać mojego syna do religijnej szkoły średniej. Miał już 12 lat prawie i wykształcony aparat krytycznego - w miarę - myślenia. Dlatego moje wątpliwości budzi prowadzanie na demonstracje czy do kościoła małych dzieci, a nie dużych.
No cóż, skoro dopatrujesz się skutków "chronienia rodziny" w postaci pobicia dziecka, geja czy kogoś z jakimiś włosami, to weź się za Konstytucję RP, bo tam ochrona rodziny jest zapisana jako jeden z celów panstwa polskiego. PiS to nie jest mój ideał, ale chyba Orlen nie napadł niemieckiego właściciela Polska Press i nie ukradł mu jego własności, ale Niemcy po prostu Polska Press sprzedali, i Orlen miał prawo to kupić. Ale wracając do rozwodów, to nie słychać, by sejm miał ich zakazać. Sychar walczy o ratowanie małżenstw między katolikami, pokaż, gdzie piszą o lobbowaniu na rzecz prawnego zakazu rozwodów w Polsce.
No to pisz konkretnie: "Wg mnie prosty wniosek jest więc taki, że impulsywne zachowanie dziecka jest powodem zakatowania Chrystusa". Ja takich wniosków nie wyciągam. Sięgnij po publikacje o moralności dla dorosłych, tam jest objaśnione pojęcie grzechu i udziału w nim wolnej woli człowieka i jego świadomości. Warto też znać świeckie pojęcie grzechu jako błędu, nie tylko jako wykroczenia moralnego o podłożu religijnym. A propos, mnie też różnych rzeczy uczono. Np. że Kleopatra miała syna z Cezarem. Ale samodzielna lektura źródeł historycznych wpłynęła na zmianę tej "nauki" - człowiek sam może myśleć i jego poglądy nie są tylko wytworem cudzego działania.
Jeszcze raz. Po pierwsze, Sychar walczy z rozwodami. Po drugie - jest partnerem tej akcji, którą finansuje inna fundacja, o której wiemy bardzo niewiele, bo istnieje trzeci rok, ale nie udostępnia sprawozdań. Więc nie mam pojęcia, skąd wiesz, z kim lub czym jest powiązana. Ja też tego nie wiem, ale wiem, jakie jest tło tych wydarzeń. A tło jest takie, że OI i "powiązane" z nim organizacje - jak dla mnie wspólne szefostwo, logo i parę innych rzeczy świadczy o unii personalnej i organizacyjnej, a nie "powiazaniu", ale wszystko jedno - mają te same cele, wspólne zaplecze i działają razem - są jak pięść. Ja uważam je zatem za tożsame, a Ty uważasz, że każdy palec jest oddzielny. W każdym razie - rozpoczęli debatę na temat rozwodów, zdołali je już utrudnić, podnosząc ich cenę - bagatelka - ponad trzykrotnie. A to, że ktoś twierdzi, że nie ma innych celów - póki co nikt nie miał innych celów, niż chronić rodzinę - i co kilka dni słyszymy o zakatowanym dziecku, zaatakowanym geju - czy dzieciaku z kolorowymi włosami, bo przecież kto by sie szczególami przejmował, to nie jest klasyczny "dobry wygląd". Nie było też innych celów niż zreformować system sądowniczy - i mamy niedziałające sądownictwo, ale za to parę istotnych posadek mają ludzie z OI. Zadbać o polskość mediów - a już ludzie ulubionego prezesa prezesa latają po redakcjach i sugerują różne rzeczy. W efekcie Polska jest najszybciej zdążającym w kierunku autokracji państwem świata... I naprawdę, nawet z katolickiego punktu widzenia nie jest to korzystne - jest też najszybciej laicyzującym się państwem świata.
Jakich na przykład?
Mnie uczono, co następuje: 1. Chrystus umarł za grzechy każdego z nas. 2. Możliwość zgrzeszenia przez pięciolatka jest raczej dość ograniczona, ale o ile pamiętam nauki, należy do nich np. nieposłuszeństwo wobec rodziców - a ci często zakazują nazywania brzydko braciszków. Natomiast pięciolatek nie ma możliwości takiej kontroli zachowania, by zawsze być "posłusznym" i bywa, że brzydko nazwie braciszka, bo jest impulsywny i empatia u niego nie jest jeszcze rozwinięta. Prosty wniosek jest więc taki, że impulsywne zachowanie dziecka jest powodem zakatowania Chrystusa.
No to pisz konkretnie "Trudno mi jest kochać dziecko człowieka, którego nie kocham", a nie "Trudno jest kochać dziecko człowieka, którego się nie kocha, co dotyczy obojga rodziców". Jesli piszesz zdanie bez podmiotu, brzmiące jak jakieś ustalone przez kogoś prawo natury, to rozumiem, że się odnosi do innych. Niby skąd miałam wiedzieć, że tak sformułowana myśl nie odnosi się do innych. Następnie obciążasz odfpowiedzialnością "wrogość rodziców" za to, że dziecko cierpi i nie czuje się kochane ani potrzebne - a jeśli uniemożliwisz ludziom rozwody i każesz im się kochać, to wrogość wcale nie zniknie. A patologia, o której piszesz, istnieje - ale w jaki sposób zakaz rozwodów zmieni tę sytuację na lepsze? I nie. Ten plakat jest stylizowany na zrobiony przez dziecko. Dzieci to widzą i to na nie działa. Nawet jeśli Tobie się podoba. Aha, a fiksacja w sprawie rozwodów w sytuacji, gdy niesłychanie potężna i skuteczna instytucja właśnie się bierze za ich likwidację, chyba jest jednak uzasadniona. Nikt z nas kilka lat temu by nie przewidział, że będziemy mieć do czynienia z zaostrzeniem drakońskiego już przedtem prawa aborcyjnego. Że uniemożliwią nam zakupy w niedzielę - i nawet w sytuacji epidemii, gdy się powinno sklepy rozgęszczać, nie odwoła się go. Że zlikwiduje się praktycznie możliwość adopcji zagranicznych. Że się ogłosi 1/3 kraju strefą wolną od Żydów... A nie, pardon, LGBT. Że się zabroni nawet pojedynczym osobom adopcji, jeżeli są Żydami... A nie, jeszcze raz, LGBT. Kto z nas to przewidział?
No widzisz, Tobie podoba się hasło "Aborcja jest OK", a mi się podoba hasło "Mamo i tato, kochajcie się". Skąd Ty bierzesz "katolickie poglądy", nie docieknę. Bardzo wiele lat jestem w Kościele Katolickim, ale dotąd nie słyszałam, że Chrystus umarł dlatego, że 5-latek brzydko nazwał braciszka. Czytałam natomiast, że brzydkie słownictwo, przeklinanie itp. to nie kwestia grzechu, ale braku kultury słowa. Oczywiście złym słowem można wyrządzić przykrość i trzeba dbać o kulturę słowa, ale to nie ma związku z ukrzyżowaniem Chrystusa.
do leszczyna. Najmocniej przepraszam, adres wyżej podałem omyłkowo nie ten. Prawdziwy adres strony to https://www.fronda.pl/a/rosnie-liczba-apostazji-w-polsce-abp-jedraszewski-trwajmy-na-modlitwie,158622.html
Zarówno Ordo Iuris, jak Polonia Christiana to organizacje utworzone przez Fundację im. ks. Piotra Skargi, ale jedno nie jest organem drugiego, lecz oba są własnością trzeciego. Oczywiście to to samo środowisko, ale ja nie o tym przecież pisałam. Plakaty są oznaczone logo Stowarzyszenia Trudnych Małżenstw Sychar, które jest organizacją pozarządową o statusie OPP i działa bez związku ze Stowarzyszeniem im. ks. Piotra Skargi. Na stronach tej organizacji nie zauważyłam postulatu prawnego zakazu rozwodów w Polsce. Jest natomiast taka informacja: "Grafika przedstawia czerwony napis “Kochajcie się mamo i tato” na białym tle, układający się w hasło namalowane jakby ręką dziecka. Jest to wyrażenie najbardziej podstawowego pragnienia dziecka w stosunku do rodziców - wzajemnej miłości mamy i taty. Organizatorem akcji jest “Fundacja Nasze Dzieci - Edukacja, Zdrowie, Wiara” - www.fundacjakornice.pl. Wspólnota Trudnych Małżeństw SYCHAR zgodziła się na umieszczenie swojego logo na tych plakatach, ponieważ podziela wartości, które Fundacja ma w swoich celach statutowych – “wspieranie rodzin, jako naturalnego i najważniejszego środowiska wychowawczego dla człowieka”. Celem akcji plakatowej jest promocja wartości miłości małżeńskiej i rodzicielskiej. Nie ma ona innych celów poza pokazywaniem wagi dobrych, prawidłowych relacji pomiędzy rodzicami, małżonkami dla tworzenia trwałych więzi małżeńskich i rodzinnych, co stanowi podstawę prawidłowego, zdrowego rozwoju dzieci. Warszawa, 15.02.2021 r. Wspólnota Trudnych Małżeństw SYCHAR, ul. Skaryszewska 12, 03-802 Warszawa
Aborcja po prostu jest OK. Ale co do dzieci. To zależy od wieku dzieci. W pewnym wieku już rozumieją, o co chodzi. Ale nie jestem zwolenniczką wciągania kilkulatków w takie kwestie.bo poznawczo nie są w stanie tego ogarnąć. Nastolatki to już inna historia. Z tego samego powodu zresztą mam wątpliwości co do włączania dzieci zbyt wcześnie w religijność. Dla przykładu - katolicki pogląd, że Chrystus w okrutny sposób był torturowany i zabity za grzechy pięciolatka nie jest dla niego zdrowy. Dziecko nie powinno myśleć, że katowano człowieka dlatego, że ono nazwało brzydko braciszka.
leszczyna, masz odpowiedź na Twoje pytanie na https://www.bbn.gov.pl/pl/wydarzenia/3264,Publikacja-raportu-w-sprawie-katastrofy-samolotu-TU-154M-pod-Smolenskiem.html
Pewnie fajne dla Ciebie są w gazetach zdjęcia z manifestacji proaborcyjnych z dziećmi wołającymi "hej, hej, aborcja jest OK". Bo dla Ciebie aborcja jest OJ, więc dzieciaki dobrze wołają, czy nie?
Zideologizowaną w sensie "opartą na dowodach"?
No i po co znów kłamiesz w tej samej sprawie, którą już kiedyś omawiałyśmy. Owszem, to jest organ OI. Formalnie, jest to organ Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi, która jest założycielem Fundacji Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Piotra Skargi, która jest założycielem OI. De facto jest to jedna i ta sama organizacja, z tym samym szefostwem i powiązaniami z kremlowskimi oligarchami i byłymi esbekami. W kwestii powiązań z SKC im. Piotra Skargi źródłem jest sam statut OI. W kwestii powiązań z Kremlem - Piątek i Suchanow, w kwestii chociażby majora Ciesiółki - jest na portalu Arbinfo. W kwestii Polonia Christiana - tam na górze masz taką ikonkę z lwem Ordo Iuris i podpisem "Wydawca", kliknij sobie.
Tylko że dzieci ten plakat widzą, wiesz? I czytają, co tam jest napisane. I to na nie działa. Nic na to nie poradzisz, że dzieci, które w naturalny dla siebie sposób, zwłaszcza te młodsze, czują się odpowiedzialne za swoją rodzinę, będą to patologiczne nastawienie pogłębiać, jeśli się to w taki sposób normalizuje, Zwłaszcza, jak obklejono tym naprawdę dużo rzeczy. Rodzicom zresztą to też może szkodzić, bo poczucie winy względem dzieci u rozwodzących się rodziców jest na ogół bardzo silne. Nawet, jeśli jest to najlepsze rozwiązanie także dla dziecka.
Podajesz się za psychologa a nie znasz podstawowych praw rządzących relacją ofiara-kat! ... dokształć się!
To jest chore, że nawet tak piękny i pozytywny przekaz, próbujesz zdewaluować. ... Naprawdę nie możesz znieść tak oczywistej i pożądanej w dzisiejszych czasach normalności???!!!
Tak to działa ... kochający się rodzice, to największa wartośc jaką matka i ojciec mogą dać sobie i dzieciom.
Uwzględniając Twoje poglady i zideologizowaną aktywność, to jako psycholog dziecięcy raczej szkodzisz niż pomagasz.
Nieładnie tak mówić Katolikach rzymskich.
Won złodziejska mendo!
Won złodziejska mendo bolszewicka od mojego nicka! Won parchu!
Na stronie tej fundacji nie zauważyłam nic o prawnym zakazie rozwodów. Polonia Christiana to nie jest organ Ordo Iuris, to w ogóle nie jest jakiś organ władny ustanawiać prawa ani niczyje świeckie ramię. To organ prasowo-internetowy Stowarzyszenia im. ks. Piotra Skargi, prezentuje swoje poglądy na różne tematy korzystając z konstytucyjnej wolności słowa.
Zawsze wypowiadam się w swoim imieniu, a nie jakichś milionów, co mi imputujesz. Przekręcasz sens moich słów sugerując nieobecne treści, jak choćby rzekomo obciążanie wrogością ofiarę przemocy. Znam z doświadczenia problem emocjonalnego zagrożenia dzieci skonfliktowanych rodziców, np. takich rozwodzących się i pouczających dziecko, jak kłamać w sądzie na niekorzyść znienawidzonego współmałżonka. Znam takich szukających na dziecku "haków" na przeciwnika. Te dzieci to psychiczni rozbitkowie. Badania mi niepotrzebne, życie dostarcza dowodów. I nie, wcale dziecku się nie sugeruje, że odpowiada za stan relacji między dorosłymi: to dorosłym się usiłuje uświadomić, żeby spojrzeli na świat oczami dziecka, które jest od nich także emocjonalnie zależne. Fiksacja na rzekomym zakazie rozwodów to Twój wkład własny w interpretację tych plakatów, mi one się podobają.
Wszystko piękne, tylko mały błąd w założeniach - ten plakat jest skierowany do rodziców, a nie dzieci. Teraz możesz zaczynać pisać te swoje elaboraty od nowa.
Lepiej nie zadawać niewygodnych pytań Prezesowi Jarusiowi lub Krystynie z sądu.
Mam na prawde dosc tych lewakow i ich poronionych pogladow. Trzeba wreszcie cos zrobic z ta cholota. Psuja powietrze, psuja krew, roznosza smrod, sieja klamstwo i nienawisc. DOSC !
Tylko róbcie to cicho. Bo w babcia słucha Radia Maryja i ją to rozprasza, mówi że słyszy głosy.
PChr to internetowy, link przez pomyłkę dałam akurat do papierowego magazynu.
Na litość boską, na stronie tej fundacji. Przecież oni piszą o tym, jak to po katolicku ma wyglądać, a świeckie ramię - czyli Ordo Iuris i jego organ internetowy Polonia Christiana coraz częściej o tym wspominają - https://images.app.goo.gl/48Uj4sDptc4Xw9S8A. I tak, różni ludzie patrzą na to samo i widzą co innego. Np. jak ksiądz Behrend gwałcił dziecko, to jego szef ks. Staszewski wcale "takiego dziecka" nie widział w ofierze. Co zabawne, sąd z kolei za okoliczność łagodzącą uznał, że sprawca jest pedofilem, co się wydaje kompletnie absurdalne. Jak pan rady Piasecki gwałcił i katował żonę, to "wołał o miłość" zdaniem jego adwokata. Jak abp Peatz wykorzystywał kleryków, to w ogóle nikt nic nie widział. Itd. To, co kto widzi, to jedno. To, co jest faktem, to zupełnie co innego. A kolejna rzecz, że czasem skutki są łatwe do przewidzenia. I tak jest w tym wypadku.
A to twierdzisz na jakiej podstawie? Na podstawie jakich badań? Bo ja jeszcze rozumiem, że może występować korelacja. Ludzie otwarci na innych, skorzy do miłości, będą też kochać swoje dzieci. Twierdzenie takie jednak wymaga dowodu. Być może po zoperacjonalizowaniu tych pojęć możliwego do dostarczenia. Ale na jakiej podstawie w ogóle twierdzisz, że istnieje związek przyczynowy? I czemu wypowiadasz się o jakichś rzekomych trudnościach za miliony rodziców, którzy bynajmniej nie kochają drugiego rodzica swoich dzieci, z różnych powodów, np.. dlatego, że go nie ma - a jednocześnie jakoś nie zgłaszają żadnych trudności? Do tego nikt nie wybiera sobie "wrogości". To własnie jest wbijanie w poczucie winy. Jak Cię jakiś niegnój codziennie gwałci i regularnie całymi nocami katuje, jak panią Piasecką, to chyba oczekiwanie, byś nie była do niego wroga jest cokolwiek nierealistyczne. No a jak nazwać sadystów żądających zakazu rozwodów, do tego używających tak brudnych chwytów, odwołujących się do emocji dla celów politycznych? Czekam na rozsądne propozycje. Bo Jak dla mnie ktoś, kto gwałci lub dąży do tego, by z gwałcicielem nie można się było rozwieść zasługuje na inwektywy. Widzisz, ja to uważam za zło. A grzeczność, wobec zła, jest sama w sobie złem. To złu jest potrzebne, by rosnąć w siłę.
Gdzie tu dopatrzyłaś się zakazu rozwodów? Przecież rodzice dziecka nie muszą wcale być małżenstwem i rozwód ich może nie dotyczyć. Dzieci odpowiedzialne za relacje dorosłych? - no cóż, różni ludzie patrzą na to samo i każdy co innego widzi. Potwierdza się czytelność przekazu dla ludzi, którzy podzielają punkt widzenia twórcy dzieła; jego przeciwnicy widzą tam coś, czego zwolennik nawet by się nie domyślił, gdyby mu przeciwnik swojego spojrzenia nie ujawnił.
Chodzi o parę rzeczy. Wtłaczanie ludzi - głównie kobiet, które decydują się skończyć przemocowy czy z innych przyczyn dysfunkcjonalny związek - i dzieci, w ktorych modeluje się postawę, bardzo dla nich szkodliwą, bycia za relację rodziców odpowiedzialnymi. Czy za to, o co chodzi - a mianowicie o zakaz rozwodów. Może wreszcie fanatycy czy inni psychole przestaną ustawiać ludziom życie.
Trudno jest kochać dziecko człowieka, którego się nie kocha, co dotyczy obojga rodziców. Jeśli zaś oni się kochają, to dziecko spaja i wzmacnia ich miłość, to naturalne. Widzą je przez swoją miłość. Z kolei dziecko czując wrogość rodziców między sobą cierpi i samo nie czuje się ani kochane ani potrzebne. Nie widzę w tym plakacie nawiązan do jakichś patologicznych układów rodzinnych ani informacji, że jacyś psychole chcą zakazywać rozwodów. Niepotrzebnie określasz ludzi inwektywami, jak psychole, gnoje itp. Można się bez tego obyć.
No i żeby wszyscy byli zdrowi, i szczupli, i piękni, i zamożni, i mieli bielutkie zęby. Tylko że ten plakat ma pewną konwencję - otóż stylizowany jest na dzieło dziecka. A tymczasem chorym pomysłem jest, by zabieganie o właściwe relacje rodzinne cedować na dzieci. To jest rola dorosłych.
Nie no, takie lewicowe, jak np. pan radny PiS Piasecki, co katował żonę całymi nocami, by zrobić z niej dobrą chrześcijankę. Albo ten sympatyczny poseł PiS Zbonikowski, co według sądu tylko żonę "szarpał"? Czy też pan senator Bonkowski z PiS, co to mu samo bicie nie starczało, więc jeszcze bronią palną straszył? Czy może pan Marcin P., asystent europosła PiS Edwarda Czesaka, który zmusił żonę do świadczenia usług seksualnych za jakieś grosze - ot, prawackie wstawanie z kolan, bo przedtem kasy mu nie starczało na godne życie...
Niby czemu miłość do dziecka przyjdzie sama? Na jakiej podstawie coś takiego twierdzisz? Skądinąd to Twoje hasło miałoby sens - dzieci nie powinny zajmować się ustawianiem relacji między rodzicami, to nie jest ich rola i jest dla nich niszczące, ale miłość opiekunów im się po prostu należy, po prostu dlatego, że jest warunkiem prawidłowego rozwoju. A co do ślubów - ci psychole chcą zakazać rozwodów wszystkim, a nie tylko tym, co akurat ślubowali miłość.
Nie. Ale jeśli ktoś ma doświadczenie zawodowe z naprawianiem szkód, jakie wyrządza w dzieciach poczucie odpowiedzialności za relacje między rodzicami - to się wie, że mało jest równie szkodliwych dla dziecka rodzajów patologii rodziny. I tak, świat jest pełen damskich bokserów. To nie moja wina. A ja w swoim wieloletnim doświadczeniu małżeńskim nigdy nie musiałam umierać - starczy dobra komunikacja, trochę życzliwości, założenie, że druga strona ma dobrą wolę i szczypta poczucia humoru.
No właśnie to napisałam. Tylko że nie jest rolą dziecka o to zabiegać. Relacje rodziców to nie jest odpowiedzialność dziecka. A dlaczego sądzisz, że się wychowywałam w jakiejkolwiek patologii? Zdumiewają mnie naprawdę te fantazje na mój temat... Jestem psycholożką dziecięcą i moja praca polegała na tym, żeby naprawiać to, co zepsuły dysfunkcjonalne relacje w rodzinach.
Są takie śluby, gdzie ślubuje się miłość i do zjawiska miłości nawiązuje plakat. Zresztą tu nie ma nic o ślubach, tylko o oczekiwaniu dziecka, żeby jego rodzice się kochali. Nie, żeby dziecko kochali ("mamo, tato, kochajcie mnie"), ale żeby siebie nawzajem kochali: wtedy miłość do dziecka przyjdzie sama.
Pochodzę z rozbitej rodziny , z winy matki/wielokrotne zdrady matki/, trauma była straszna.Niczego z bratem na początku nie rozumieliśmy , byliśmy małymi dziećmi , jednak pamięć emocjonalna u dzieci działa!To nic , że dziecko ma rok , dwa czy więcej lat, pamięć emocjonalna trwa.Dzieci wiele pamiętają i odczuwają to jako rany, dopiero w wieku dorosłym zrozumiane.Te rany przekładają się na życie dorosłe, dochodzi do głodu Boga , do głodu wszelkich spraw np. poczucie własnej wartości , bycie potrzebnym....doszłam do wszystkiego , ale okrężną drogą , przez dziesiątki lat.GLORIA PATRI
Ponieważ jest to cześć prymitywnej, prototalitarnej kampanii mającej na celu łamanie praw człowieka.
Dziękuję, że w całej rozciągłości potwierdziłaś to, co chciałem udowodnić tą prowokacyjką. Jak ktoś ma spaczone wyobrażenie rodziny (albo ma wpisany w program ich zwalczanie), to rzeczywiście ujrzy wbijanie w poczucie winy i damskich bokserów w tle. W swym wieloletnim doświadczeniu małżeńskim miałem okazję poznać, jak bardzo trzeba "umrzeć w nim" dla trwałości związku i w tym haśle widzę tylko słowa otuchy dla słabnących.
Wreszcie coś sensownego zaproponowałeś .. brawo!
Tatuś nie tłucze mamusi jeśli rodzice się kochają! ... P.s. w jakiej ty patoli się wychowywałaś, rodzinka jednopłciowa, alkoholowa, czy zideologizowani do szpiku komunisci?
??? A skąd takie założenie? W ogóle nie o to chodzi, tylko o zupełnie coś innego. Np. niewbijanie dzieci w poczucie winy, że nie prosiły tak ładnie, jak "dziecko" z plakatu i to dlatego tatuś tłucze mamusię. Nie jest dobrze dawać dzieciom do zrozumienia, że coś takiego jest ich sprawą. A tak swoją drogą - brałam ślub i nic tam nie było o miłości.
Albo: "Tato nie pracuj w niedzielę", a w tle kościół :)
Prawda, że nieźle dowaliłem prawakom, Długo nad tym myślałem, ale warto było.
"Wujku, dlaczego mieszkasz z tą panią bez ślubu?" "Kuzynie - dlaczego w wieku 30 lat nie masz żony i dzieci?", "Braciszku - czemu masturbujesz się?" - takie plakaty powinny pojawić się na naszych ulicach.
"mamo, tato... dla czego ksiądz mnie tam dotyka?" A ten tekst obraża prawicę... hmmm
Słowo kochajcie się przeszkadza,bo kojarzy się z Bogiem,lewica woli jak ludzie są egoistami i się nienawidzą.
Zdaje się, że Kolega Mariusz nie chciał wpaść w takie tarapaty, w jakie wpadła tow. Kuczyńska, jak nierozważnie użyła tradycyjnych określeń. Chyba powinieneś go zrozumieć, nieprawdaż?
bo lewica proponuje hasło..czochrajcie się rodzicu nr 1 i rodzicu nr 2
To straszna rzecz tak starać się wypełnić to, co się obiecywało lub wręcz przysięgało w czasie ślubu. To niemożliwe - to koniecznie musi być Kościół Katolicki, a my tak nie chcemy. My chcemy móc szybko z tego związku się wykręcić, najlepiej przy pierwszym niepowodzeniu. Więc takim plakatom mówimy stanowcze NIE!
Trafna diagnoza
Rząd nie opłacił tych plakatów, więc o co chodzi? Bo nie o pieniądze.
Masz bardzo przykre doświadczenia ... rozumiem, że wychowywałeś się w patologicznej rodzinie ... jednopłciowa czy alkoholicka? :(
Skoro się kochają, to nikt na nikogo nie podnosi ręki. I o to chodzi, by dzieci rosły w kochających się rodzinach.
Dodając pedały na Uran bo reszta zajęta!
to wy robaki lewoskrętne wszędzie widzicie macice i szmaty , nawet marsze tak nazywacie
Pamiętaj goju , masz służyć narodowi wybranemu
Nie wszyscy faceci maja poglądy lewioiwe by zaraz bić.
Kochajcie się mamo i tato, a jak mąż bije, to nie odejdziesz, bo rozwodów zakażemy, tak jak aborcji. I tyle.
Faktycznie skandal, dlaczego się ta opozycja tak oburza??? Przecież w tym kraju wszystko dopięte na ostatni guzik, rząd wyposażył dawno szpitale w najnowocześniejszy sprzęt, psychiatria dziecięca kwitnie, szpitale pieniędzmi to w piecach palą, pielęgniarki jeżdżą do pracy lexusami, i już kompletnie nie ma nic do zrobienia, można wydawać kasę na to, żeby przypomnieć mamusi i tatusiowi, ze się mają kochać. (tłum. dla członków PiS i innych niepełnosprawnych intelektualnie - to sarkazm i ironia)
Kochajcie się mamo i tato, tylko nie tak głośno, bo spać nie mozna.
Wy lewacy jesteście tacy dziecinni.
W twoim przypadku to pewnie jest "tata muminka" i "mama muminka".
Nie podoba ci sie określenie "rodzic1" czy "rodzic2" ?... ;-))
Kolejny "inteligent". Wy prawacy to jesteście prości.
Bo powinno być "Kochajcie się rodzicu1 i rodzicu2" ... wtedy Jachira sikałaby po nogach.
Mogłeś np zaproponować aby litery były kolorowe... np. 6-cio.
Jacku, Marto odpowiedzcie na pytanie frondy!!!!
Czasami trudno się przyczepić i trzeba się zdrowo nakombinować. Bo jak się przyczepić do dziecka które pragnie wzajemnej miłości rodziców??? No jak? Ale coś musiałem wymyślić, inaczej nie byłbym sobą :)
Mamo,Tato 500+ i jazda z koksem!
LEWACKIEJ IDEOLOGII MÓWIMY DOŚĆ.!!!!!!!!!!!!!!!!!!
... coś ty znowu wydumał idioto?! ... lewactwo ma jednak żelki zamiast mózgu.;-))
W polskiej kulturze od wieków szczególnym szacunkiem darzona była Matka i Ojciec. Ten szacunek nakazuje pisać "Mama" i "Tata" z wielkiej litery. Jak widać zasady dobrego wychowania widocznie nie dotyczą autorów tej akcji.
Dlaczego prawactwo musi być taki głupie, i każdy problem sprowadzać do narządów płciowych?
Dziecko nie rozumie, że nie zawsze "Kochajcie się" jest rozwiązaniem wszystkich problemów. Później jeszcze bardziej przeżywa rozwód rodziców, bo przecież na plakacie było napisane że wystarczy się kochać, że to takie proste, c'nie? No i pomijam to że cała ta kampania to cyniczne granie na emocjach.
albo : "mamo z macicą i mamo z ... tym drugim" ;)
Gdyby było: "kochajcie się tato 1 i tato 2" to lewactwo piałoby z zachwytu.
Bo to jest sama prawda , a niektórych to prawda w oczy kole. Nic dodać, nic ująć.