W Polsce, jak ogłosił minister zdrowia Adam Niedzielski, trwa trzecia fala pandemii koronawirusa. Chociaż szef resortu zdrowia przyznaje, że mimo ryzyka, konieczne jest otwieranie gospodarki, to wciąż mówi się o ewentualnym poszerzeniu restrykcji. Czy podobnie jak przed rokiem, Święta Wielkanocne spędzimy zamknięci w domach? Obserwując politykę rządzących, to całkiem możliwe.
Rząd bierze pod uwagę kontrolę wyników testów na granicach. Przekraczać je mogliby jedynie podróżni, którzy okażą negatywny test na obecność COVID-19. Kolejnym rozważanym rozwiązaniem jest uniemożliwienie przyjmowania w hotelach osób poniżej 18 roku życia. To miałoby zmniejszyć ruch w turystyce. Dziś, ze względu na zdalną edukację, wiele rodzin decyduje się odpocząć poza domem. W takim przypadku rodziny z dziećmi znowu straciłyby możliwość wyjazdu.
Kolejnym pomysłem jest zmiana zasad dot. maseczek. Na początku pandemii słyszeliśmy, że maseczki są zbędne. Potem władze nakazały zasłaniać nos i usta czymkolwiek: maseczką, przyłbicą, szalikiem czy chustą. Teraz rządzący przekonują, że szalik czy przyłbica nie zapewniają ochrony.
W ub. roku przeżyliśmy dramatyczne Święta Wielkanocne. Nie mogliśmy spędzić ich w naszych świątyniach ani odwiedzać bliskich. Czy w tym roku będzie podobnie? Na to się zapowiada.
kak/rp.pl, nczas.com
Komentarze
4 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Gdyby politykę PiSu i zdradzieckich konowałów stosować w wojsku, to żołnierze zamiast wejść na linię frontu, czekaliby jak ich wróg rozstrzela, a wcześniej wystrzelili w powietrze cały magazynek (lockdown na wiosnę i od grudnia)
przecież o to w tej całej "pandemii" chodzi - zerwać więzi międzyludzkie, oderwać ludzi od Kościoła... smutne jest to, że nasza wierchuszka kościelna popiera tego typu obostrzenia, no ale skoro prymas nazywa się "Polak" to możemy się tylko domyślać, jakie nazwisko nosił jego ojciec, dodatkowo lewacki autorytet - "papież" Franciszek, jezuita czy masońska sekta w Kościele, znów będzie solo drogę krzyżową odprawiał, a żydy będą miały polewką.... co by nie było - mogą zakazać, ale ja w rezurekcję się wybieram, a jeśli nazistowscy policyjni siepacze mnie zastrzelą w kościele to trudno - lepiej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach...
Czy Wy, Towarzyszu Niedzielski nie obawiacie się o swoje życie?
Ukarać zbrodniarzy, którzy poprzez zablokowanie dostępu do tzw. publicznej służby zdrowia doprowadzili do przedwczesnej śmierci co najmniej 80 tys. pacjentów