Naruszono moje prawa autorskie poprzez opublikowanie zdjęć bez mojej zgody – twierdzi Józef Drogoń, z którego fotografii skorzystał autor głośnej biografii Lecha Wąłęsy, historyk Paweł Zyzak. Drogoń chce dochodzić swoich praw w sądzie. Nie wytłumaczył jednak, dlaczego dopiero teraz.
W książce "Lech Wałęsa. Idea i Historia" opublikowano ok. 10 zdjęć Józefa Drogonia. - Zgodziłem się na wykorzystanie tych zdjęć w pracy magisterskiej pana Zyzaka, ale nie zgadzałem się na ich komercyjne wykorzystanie – mówi „Polityce”. Teraz domaga się wycofania książki z księgarń.
Drogoń nie pracował w gdańskiej stoczni, ale jak sam chętnie mówi, był w niej obecny od pierwszego dnia strajku, w swoich zbiorach ma ok. 100 zdjęć z tamtych dni. Część swoich zbiorów przekazał do Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. Mec. Ryszard Rydiger, reprezentujący Józefa Dragonia, poinformował, że w najbliższych dniach zamierza złożyć pozew przeciwko wydawnictwu "Arcana". - Nie wiedzieliśmy o pozwie, musimy to najpierw sprawdzić – powiedział Piotr Rosa z krakowskiego wydawnictwa.
Mecenas Rydiger reprezentował dotychczas córkę Lecha Wałęsy, Annę Domińską. Ona już wcześniej złożyła pozew przeciw „Arcanom”. W pierwszej instancji sąd nakazał jej przeproszenie, ale nie wstrzymał publikacji. W drugiej instancji sąd nie dopatrzył się naruszenia dóbr osobistych córki Wałęsy.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.