Wiadomości

Komu zależy na "interesie dziecka"?

Brytyjskie małżeństwo, któremu odmówiono prawa do adopcji dziecka ze względu na ich chrześcijańskie poglądy na temat homoseksualizmu, postanowiło nie odwoływać się od wyroku sądu. - Wynik mógłby być jeszcze gorszy - komentuje ich adwokat.

1 min czytania
Komu zależy na "interesie dziecka"?
Komu zależy na "interesie dziecka"?

Brytyjskie małżeństwo, któremu odmówiono prawa do adopcji dziecka ze względu na ich chrześcijańskie poglądy na temat homoseksualizmu, postanowiło nie odwoływać się od wyroku sądu. - Wynik mógłby być jeszcze gorszy - komentuje ich adwokat. 

Chrześcijańska para z Wielkiej Brytanii, Eunice i Owen Johns, którym zabroniono adoptować dziecko ze względu na ich dezaprobatę wobec homoseksualizmu, postanowiła, że nie będzie się odwoływać od decyzji sądu. Ich rezygnacja spowodowana jest prognozami, że właściwie nie mieliby żadnych szans na wygraną.

Zgodnie z angielskim prawem, Johnsonowie w razie odrzuconej apelacji musieliby pokrywać koszty postępowania sądowego. W tej perspektywie para postanowiła nie odwoływać się od orzeczenia z 28 lutego.

Sprawa dotyczyła odmówienia małżeństwu prawa do adopcji kolejnego dziecka. Dlaczego? Sąd uznał ich tradycyjną, chrześcijańską wizję seksualności jako „sprzeczną z interesem dziecka”, a wręcz stanowiącą zagrożenie dla jego dobra.

Adwokat małżeństwa, Paul Diamond, ostrzega chrześcijan w innych krajach, zwłaszcza w USA, by wyciągnęli lekcję z tego wyroku, ale także najnowszej historii Anglii. W decyzji sądu, jego zdaniem, więcej jest polityki, aniżeli aspektów prawnych. - To po prostu zamaskowany język „tolerancji” i „różnorodności” - komentuje Diamond.

eMBe/LifeSiteNews

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej