Na Kubie zakończyła się pewna epoka. Raul Castro poinformował wczoraj o swojej rezygnacji z funkcji szefa Partii Komunistycznej Kuby.
W trakcie swojego przemówienia, które otworzyło mający trwać cztery dni kongres Partii Komunistycznej, Raul Castro poinformował że przekazuje przywództwo:
„[…] wszechpotężnej Kubańskiej Partii Komunistycznej młodszemu pokoleniu, które jest pełne pasji i przepojone antyimperialistycznym duchem".
Od 2018 roku na stanowisku prezydenta Raula zastępuje mający 60 lat Diaz-Canel. Oczekuje się, że to on będzie mianowany na najważniejsze na Kubie stanowisko pierwszego sekretarza jużw poniedziałek.
dam/PAP,Fronda.pl
Komentarze
7 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
CASTRO,ci satanisci,masoni i komunisci,ktorzy niemal zatopili mala wyspe w morzu krwi katolickiej i patriotycznej. Ta skrwawiona Kuba to rodzona siotrzyca umeczonej Polski.
Niech ci Chrystus przebaczy,sowieciarzu,bo ja nie moge.
bo kaczor to pisbolszewia
Ze squotu piszesz i porownujesz Kaczora do Lenina a spytam grzecznie u psychiatry już byłes ?
Bolszewia wczesniej czy pozniej upada i jak mańka wstanka podnosi sie
A u nas Kaczor, jak Lenin ... wiecznie żywy.
Dorobili się Bracia na rewolucji. Wykorzystali ludzi i znikają.