Wiadomości

Korepetytor dla prezydenta i kilka pomysłów

Przy tej, jakże wspaniałej, okazji można by Panu Prezydentowi podrzucić kilka innych pomysłów na nagrody jakie mógłby ustanowić. „Mistrz Surwiwalu” na przykład – dla emeryta, któremu uda się przeżyć najdłuższy okres od otrzymania świadczenia do pierwszego zakupu „na zeszyt”. Albo „Siła Spokoju” - przyznawana rodakowi, który będzie w stanie obejrzeć wiadomości bez użycia słów powszechnie uznawanych za obelżywe. O, jeszcze – i to będzie hit - „Frajer Dekady” - dla obywatela, który najdłużej wytrwa w zaufaniu do premiera Tuska i jego genialnej ekipy.

2 min czytania
Korepetytor dla prezydenta i kilka pomysłów
Korepetytor dla prezydenta i kilka pomysłów

Prezydent RP przyznał po raz pierwszy ustanowioną przez siebie nagrodę „Zasłużony dla Polszczyzny”. Laureatem został prof. Walery Pisarek, honorowy prezes Rady Języka Polskiego. I tutaj się zatrzymam, kpić nie będę, pan profesor to postać wielce zasłużona dla naszej mowy rodzimej a inicjatywa prezydenta nader potrzebna w czasach, w których do „bulu” trzewi i zawrotów głowy może doprowadzić zwykła wypowiedź gwiazdy medialnej tudzież prominentnego polityka. Pozostaję w „nadzieji”, że znakomity laureat w dowód wdzięczności udzieli Bronisławowi Komorowskiemu kilku lekcji, byśmy już nigdy nie musieli się wstydzić czytając jego ekwilibrystyczne wpisy.

/

Przy tej, jakże wspaniałej, okazji można by Panu Prezydentowi podrzucić kilka innych pomysłów na nagrody jakie mógłby ustanowić. „Mistrz Surwiwalu” na przykład – dla emeryta, któremu uda się przeżyć najdłuższy okres od otrzymania świadczenia do pierwszego zakupu „na zeszyt”. Albo „Siła Spokoju” - przyznawana rodakowi, który będzie w stanie obejrzeć wiadomości bez użycia słów powszechnie uznawanych za obelżywe. O, jeszcze – i to będzie hit - „Frajer Dekady” - dla obywatela, który najdłużej wytrwa w zaufaniu do premiera Tuska i jego genialnej ekipy.



Sam Pan Prezydent otrzyma zapewne już niebawem wyróżnienie (co najmniej!) na Festiwalu Sztuki Cyrkowej w Monte Carlo w kategorii „Prestidigitator”. Bo to naprawdę wymaga wielkiej sztuki i lat mozolnych ćwiczeń by duży i inteligentny naród przez tak długi czas utrzymywać w przekonaniu, że Bolek to bohater, Donald mąż stanu a on sam głowa państwa. Chyba trzeba będzie przyznać rację Krzysztofowi Daukszewiczowi, który razu pewnego powiedział: „Polak potrzebuje tylko trzech rzeczy: zjeść kuroniówkę, zapić mazowiecką i powałęsać się po mieście”.



Alexander Degrejt

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej