Kompromisowych rozwiązań w organizacji diecezji pilnie poszukuje Kościół Anglii, by powstrzymać schizmę przeciwników kobiet-biskupów. Możliwe, że spod ich jurysdykcji trzeba będzie wykluczyć konserwatywne parafie.
Komisja kościelna cały czas pracuje nad nowymi aktami prawnymi, które pozwolą zatrzymać konserwatystów w kościele, zwłaszcza po roku 2014, gdy spodziewane są pierwsze żeńskie ordynacje na biskupów.
Możliwe, że zwierzchnictwo nad tradycyjnymi parafiami będą sprawowali jedynie specjalnie do tego wyznaczeni biskupi-mężczyźni. Byłoby to wyraźne pójście na rękę konserwatystom, ale jednocześnie mogłoby przynieść falę zarzutów o dyskryminację biskupów-kobiet.
Ruth McCurry, która przewodniczy grupie wspierającej ordynację kobiet, już oskarżyła Kościół Anglii o legitymizację schizmy. Jej zdaniem poprawka w praktyce sankcjonuje fakt, że pewne grupy w Kościele będą mogły nie uznawać niektórych biskupów - kobiet.
Innego zdania są konserwatyści. Paul Dawson z ewangelikalnej grupy Reform z zadowoleniem przywitał poprawkę, która - jego zdaniem - zapobiegnie podziałowi Kościoła.
AJ/Telegraph.co.uk/Ekumenizm.pl
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.