Wiadomości

Kościół mówi „dosyć” prześladowaniom chrześcijan

Zachód nie robi nic, by przerwać prześladowania chrześcijan. Przeciwnie, aktywizują się siły, które chcą zniszczyć chrześcijańską obecność w Iraku, czy Pakistane – alarmuje o. Lombardi.

4 min czytania
Kościół mówi „dosyć” prześladowaniom chrześcijan
Kościół mówi „dosyć” prześladowaniom chrześcijan

Zachód nie robi nic, by przerwać prześladowania chrześcijan. Przeciwnie, aktywizują się siły, które chcą zniszczyć chrześcijańską obecnośćw Iraku, czy Pakistane – alarmuje o. Lombardi.

 

 

"Kiedy piszę do pana, nasze serca krwawią jeszcze z powodu ostatnich dramatycznych wypadków, które zdarzają się w Mosulu każdego dnia, gdzie chrześcijanie są nieustannym celem "nieznanych" kryminalistów. Są zabijani, masakrowani, nękani na ulicach, w szkołach i również w swoich domach, tylko dlatego, że należą do innej, niż większość mieszkańców miasta, religii" – napisał patriarcha obrządku syryjskiego Ignatius Joseph III Younan do premiera Iraku Noury Al-Maliki.

Patriarcha oskarżył irackie władze, które nic nie robią by powstrzymać morze krwi.

"Podnosimy nasz głos i żądamy: jeśli siły bezpieczeństwa w Iraku nie mogą chronić niewinnych i wrażliwych obywateli, dlaczego więc, na miłość Boską, nie dacie tym niewinnym ludziom broni, by sami mogli się bronić, zamiast być wysyłani do rzeźni jak zwierzęta" – napisał patriarcha.

"Jeszcze gorzej, nikomu nie zależy na tym, by zaprowadzić sprawiedliwość, nikt nie stawia pytania o prawo i nikt nie chce ukarać winnych. Proszę mi wierzyć, to już jest za dużo! (...) Żadne ludzie sumienie nie może zaakceptować tego braku bezpieczeństwa w Mosulu, gdzie można legalnie zabijać niewinnych, którzy nie mają możliwości obrony" – zauważa bp Younan.

O niekończącej się fali przemocy wobec chrześcijan mówił w swym cotygodniowym komentarzu dla magazynu telewizyjnego "Octava dies" – watykański rzecznik ks. Federico Lombardi.

Mówił, że gehennę przeżywają chrześcijanie w Iraku, wobec której lokalne władze zdają się bezsilne. - A przecież są to wspólnoty autochtoniczne, doskonale zakorzenione w miejscowej kulturze i historii, której są żywotną częścią. To nie jest nienawiść do Zachodu, czy do obcych, lecz do społeczności chrześcijańskiej - stwierdził rzecznik o. Federico Lombardi. Dodał, że o ile Irak jest dziś "najbardziej aktualnym przypadkiem, antychrześcijańska przemoc nie mija w niektórych regionach Indii, jak również w Pakistanie oraz innych krajach Azji i Afryki".

Mimo ciągłych apeli o pomoc prześladowanym chrześcijanom, wspólnota międzynarodowa nie robi nic, by zapobiec masakrom na wyznawcach Chrystusa. - W aktualnej panoramie świata Zachodu wiele jest sił, które aktywizują się, by kontestować bądź niszczyć chrześcijańską obecność i jej wpływ na obszarach, gdzie jest, bądź była, większościowa. Czy realistyczne może być oczekiwania wystąpienia w jej obronie tam, gdzie jest w mniejszości i nie bardzo liczy się ze względu na polityczne czy ekonomiczne interesy? - pyta watykański rzecznik.

We wtorek 23 lutego w Mosulu, gdzie mieszka nadal od 15 do 20 tys. chrześcijan, zostali zamordowani w swym domu ojciec i dwóch synów, katolików obrządku syryjskiego. Zrobiono to na oczach matki, którą pozostawiono przy życiu. Ojciec Święty wyraził ubolewanie z powodu zabójstw chrześcijan na północy Iraku i zapewnił o swojej modlitwie.

"L'Osservatore Romano" opublikowało tymczasem list wystosowany przez sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Tarcisio Bertone do premiera Iraku, Nuri al-Malikiego z 2 stycznia b.r., w którym apelował o położenie kresu przemocy w Iraku i zapewnienie bezpieczeństwa zwłaszcza w miejscach kultu w całym kraju. Kard. Bertone nalegał na zapewnienie swobody religijnej oraz ochronę chrześcijan i ich świątyń. W nawiązaniu do audiencji, jakiej Benedykt XVI udzielił w roku 2008 szefowi irackiego rządu, Sekretarz Stanu przypomina, że al-Maliki zapewniał wówczas, iż kierowany przez niego rząd poważnie potraktuje sytuację chrześcijan. Od 14 lutego w mieście tym zamordowano już ośmiu chrześcijan.

Po ostatnich masakrach rząd Iraku zapowiedział stworzenie komisji śledczej ds. zabójstw chrześcijan w regionie Mosulu na północy kraju. Zadeklarował również, że będzie stanowczy wobec sprawców tych zbrodni. - Rząd potępia ataki na chrześcijan, będących jedną z części składowych naszego narodu – oświadczył rzecznik rządu Ali al-Dabbagh.

Ostatnia fala przemocy związana jesz z planowanymi na 7 marca wyborami parlamentarnymi. Jej ofiary bądź potencjalne ofiary oskarżają władze irackie o brak działań służb bezpieczeństwa wobec sprawców zbrodni, którym niemal zawsze udaje się uniknąć odpowiedzialności za swe czyny.

Natomiast w Pakistanie na dożywocie skazany został chrześcijanin za bluźnierstwo przeciwko Mahometowi i Koranowi. Drugi z oskarżonych – muzułmanin, przeciwko któremu wysunięto te same zarzuty, został uniewinniony. Obserwatorzy podkreślają, że wyrok zapadł nie podstawie konkretnych dowodów, ale pomówień i spreparowanych dokumentów, a na sędziów wywierane były naciski ze strony islamskich fundamentalistów.

Organizacje broniące praw chrześcijan wyraziły swoje zaniepokojenie kolejnym wyrokiem na podstawie tzw. ustawy o bluźnierstwie i wezwały pakistańskie władze do zniesienia tego dyskryminującego prawa. Wskazują, że właśnie dzięki niemu muzułmanie załatwiają swoje prywatne porachunki z chrześcijanami, a zarzutem o bluźnierstwo przykrywają zwykłe ludzkie zawiści czy konflikty w interesach.

- Letarg pakistańskich władz daje talibom wolną rękę, zachęcając ich w istocie do pobierania haraczu od ludności niemuzułmańskiej, wysiedlania jej i mordowania – czytamy w oświadczeniu przewodniczącego tamtejszego episkopatu abpa Lawrence'a Saldanha. Zauważa on, że okrutne prześladowania są dziś wspólnym losem wszystkich mniejszości religijnych w Pakistanie.

 

MaRo/Zenit.org/RV/Ekai.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej