„Przypuszczam, że pandemia może przyspieszyć realizację proroctwa Ratzingera. (…) Kościół zacznie słabnąć pod względem pewnych wpływów i stanu posiadania. Dzięki temu jednak stanie się Kościołem małych wspólnot, które będą autentycznie żyły Ewangelią” – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl ks. dr Janusz Chyła.
Fronda.pl: W ub. sobotę minął rok od wprowadzenia w Polsce pierwszych obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. Co ten czas przyniósł Kościołowi? Widzi Ksiądz jakieś konkretne zmiany w życiu religijnym polskich katolików?
Ks. dr Janusz Chyła, proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Chojnicach, dogmatyk: Nie wypowiem się na temat całej Polski, mogę natomiast odnieść się do doświadczeń z mojej parafii. Widzę spadek frekwencji, ale to jest najpewniej spowodowane ciągle obowiązującymi ograniczeniami, których wierni są świadomi. Z drugiej strony widzę również błogosławione owoce tego czasu i pogłębienie wiary. Sporo osób przychodzi do kościoła w dni powszednie, korzysta z sakramentów. To są oczywiście moje obserwacje niepoparte żadnymi badaniami statystycznymi, ale wyraźnie je dostrzegam.
Kolejna rzecz to pogłębienie poczucia odpowiedzialności za Kościół. To naturalnie kwestia mniej istotna wobec duchowego przeżywania swojej obecności w Kościele, ale również warta zauważenia. Wzrosło poczucie materialnej odpowiedzialności za funkcjonowanie parafii w stosunku do czasu sprzed pandemii.
Ograniczenia wciąż obowiązują, jednak jak Ksiądz wskazuje, można zauważyć, że po ich luzowaniu mniej wiernych wraca do kościoła. Wielu z nas w związku z niemożnością rzeczywistego uczestnictwa we Mszy św. zaczęło korzystać z transmisji telewizyjnych i internetowych. To nie tylko prostsze niż wyjście do kościoła, ale często również atrakcyjniejsze. Możemy wybrać sobie Mszę celebrowaną w pięknym sanktuarium, w pełnej asyście liturgicznej, gdzie homilię głosi ulubiony kaznodzieja. Dlaczego więc nie zostać przy Mszy on-line i wrócić do swojego kościoła parafialnego?
W życiu religijnym estetyka naturalnie ma duże znaczenie. Ważne jest też kto mówi i kto słucha, więc kiedy możemy sobie wybrać kogo bardziej chcemy posłuchać, to Internet stanowi w tym momencie pewną szansę. On nie jest jednak w stanie zastąpić udzielania sakramentów i spotkania z Jezusem Eucharystycznym. W żaden wirtualny sposób Komunii św. przyjąć nie możemy. Dlatego, pomimo tych ewentualnych estetycznych czy jakiś innych względów, świat wirtualny nie może zastąpić nam świata realnego i obecności w parafii, gdzie w Komunii św. obecny jest żywy Chrystus.
Kiedy rządzący wprowadzili pierwsze ograniczenia dot. uczestnictwa wiernych w nabożeństwach, wielu komentatorów wskazywało na rozbieżność postawy dzisiejszego Kościoła wobec wspólnoty pierwszych wieków. Pierwsi chrześcijanie cenili niedzielne Łamanie Chleba tak bardzo, że woleli ponieść śmierć niż z niego zrezygnować. Teraz wielu oceniało, że Kościół zbyt łatwo ustąpił, że nie bronił prawa do niedzielnej liturgii. W Kościele zmieniło się podejście do Mszy św., Eucharystia stała się dla nas mniej ważna?
Owszem, dla niektórych pewnie stała się mniej ważna. Należy tutaj powiedzieć jednak o jeszcze jednym czynniku. W przypadku ryzyka oddania życia za udział w Eucharystii, które było doświadczeniem starożytnego chrześcijaństwa, człowiek myślał o sobie. W tym sensie, że idąc na Eucharystię, zgadzał się na ewentualność własnego męczeństwa. W przypadku obecnej pandemii sytuacja jest nieco inna. Kiedy cała ta historia się rozpoczynała, nie znaliśmy jej gotowych scenariuszy, nie wiedzieliśmy jeszcze, jak ta sytuacja się rozwinie. Wielu przenikały różne obawy, lęki. Podejmując decyzję o uczestnictwie we Mszy św. nie chodziło jedynie o własny w niej udział, ale również o troskę o innych. Musieliśmy zadbać, aby nasza obecność w przestrzeni publicznej nie pociągnęła za sobą niebezpieczeństwa dla kogoś innego. To jest element miłości bliźniego. Wobec tego nie widziałbym tych różnic względem Kościoła pierwszych wieków tak radykalnie.
Jak już wspomniałem, dostrzegaliśmy świadomość obecności Chrystusa i docenienie sakramentów. W Polsce, gdzie jak na razie mamy pod dostatkiem kapłanów, bez względu na pandemię cały czas mogliśmy korzystać z Komunii św. W wielu parafiach, kiedy wprowadzono ograniczenia, księża udzielali jej wszystkim, którzy przychodzili, również poza liturgią. Sam w swojej parafii, kiedy wprowadzono pięcioosobowe limity, umawiałem się z ludźmi co 15 minut. Przychodziło po pięć osób i tak przez kilka godzin byłem w Kościele, a wszyscy, którzy chcieli przyjąć Komunię św., mieli taką możliwość. Natomiast w kwestii samego udziału w liturgii decydujący był właśnie ten czynnik miłości bliźniego. Czy było to słuszne czy niesłuszne, dziś jeszcze trudno jednoznacznie ocenić. Przypuszczam, że za jakiś czas będzie sposobność ku temu, aby osądzić, czy te obostrzenia miały racjonalne uzasadnienie czy też nie.
Dotarcie do wiernych z Komunią św., ale również wiele innych wyzwań postawionych przez pandemię, wymagało od duszpasterzy większego zaangażowania. Czasy kryzysowe, jak epidemie i wojny, zawsze były dla Kościoła okazją do pokazania światu swojej istoty. Chrześcijanie wykorzystywali tę okazję, aby nieść miłosierdzie potrzebującym i w tym znaczeniu też umocnić się w świecie. Czy pandemia koronawirusa również była taką okazją i czy Kościół tę szansę wykorzystał?
Okazją była na pewno. Takie czasy są zawsze ku temu jakąś sposobnością. Czy dobrze w każdym detalu tę okazję wykorzystaliśmy trudno teraz powiedzieć. Zawsze można zrobić więcej. Odniosę się do swojej parafii. Jak wspomniałem, kiedy ludzie chcieli przyjąć Komunię św., zawsze taką sposobność mieli. Mówiliśmy też wiernym, że kiedy jest taka potrzeba, możemy przyjść z Komunią św. do domu, do chorych, do osób samotnych i lękających się kontaktu z innymi. Istotą Kościoła jest ewangelizacja, za którą idzie udzielanie sakramentów. To pierwsze, podstawowe zadanie, misja Kościoła.
Oczywiście, miłość praktyczna, ta „wyobraźnia miłosierdzia”, musi się przekładać także na pomoc ludziom potrzebującym. Tu znów chcę odnieść się do doświadczeń mojej parafii. Wydajemy codziennie posiłki dla przynajmniej 120. osób. W związku z pandemią musiał zmienić się sposób ich wydawania. Trzeba było wykluczyć możliwość konsumpcji na miejscu. Wobec tego od początku pandemii wydajemy posiłki w jednorazowych opakowaniach, które potrzebujący zabierają ze sobą. Wspólnoty parafialne, przede wszystkim Rycerze Kolumba, zaangażowały się w pomoc przy robieniu zakupów osobom starszym i samotnym oraz w zanoszenie posiłków do domów. Było więc więcej takich działań wynikających z „wyobraźni miłosierdzia”.
Nie możemy jeszcze odpowiedzieć na pytanie, czy ten egzamin zdaliśmy, bo wciąż go zdajemy. Ważne jest więc, abyśmy kreatywnie podchodzili do sytuacji i na ile jest to możliwe, realizowali Ewangelię w praktyce.
Pandemia stała się przyczynkiem do pewnych konfliktów w samym Kościele. Najżywszy dotyczył formy przyjmowania Komunii św. Z jednej strony była grupa zachęcająca do przyjmowania jej na rękę. Z drugiej grupa odsądzająca od czci i wiary tych, którzy twierdzili, że patogen może przenosić się również na konsekrowanej hostii.
Ten spór pokazuje nam potrzebę teologicznej i liturgicznej katechezy. Mówi też o tym, że w sprawach wiary mamy się kierować rozumem, a nie emocjami. Punktem odniesienia nie są dla nas własne odczucia, bo tego poziomu dotyczy ten konflikt, ale nauczanie Kościoła. W parafii, gdzie jestem proboszczem, zdecydowana większość osób przyjmuje Komunię św. klęcząc i do ust. Nie znaczy to, że jako proboszcz nie powinienem udzielać Komunii św. tym, którzy chcą przyjąć w postawie stojącej czy na rękę. Trzeba oczywiście zachować wszelkie warunki bezpieczeństwa, w jednym i w drugim przypadku. Konieczna jest dezynfekcja rąk przed rozpoczęciem udzielania Komunii. Gdyby się zdarzyło, że ktoś dotknie językiem czy wargami dłoni kapłana, na to uwrażliwiam wikariuszy i diakona, to należy przerwać komunikowanie, zdezynfekować dłonie i dopiero wrócić do udzielania Komunii.
Mamy tutaj do czynienia z dwoma porządkami. Z porządkiem łaski, czyli obecnością Chrystusa w Eucharystii. Chrystus nikogo nie zaraża. Ale jest również porządek natury. Jeśli nie zachowam pewnych zasad bezpieczeństwa, to nie Pan Jezus kogoś zarazi, ale ja mogę kogoś zarazić, bo taki jest właśnie porządek natury. W Eucharystii dokonuje się przemiana substancjalna. W konsekracji substancja chleba staje się substancją ciała, a substancja wina, substancją krwi Chrystusa. Wino i chleb stają się Osobą Chrystusa. Nie zmieniają się jednak akcydentalia. Przypadłości konsekrowanego chleba i wina, jak smak czy wygląd, pozostają niezmienione. Może się więc zdarzyć, że nie zachowując należytej ostrożności kogoś zarażę. Dlatego muszę zachować wszelkie zasady ostrożności. Jako ksiądz jestem przy tym zobowiązany zachować posłuszeństwo nauczaniu Kościoła. Jeśli ktoś chce przyjąć Komunię świętą do ust, moim zadaniem jest jej udzielić, podobnie jak w przypadku chęci przyjęcia Komunii na rękę. W jednym i drugim przypadku muszę zrobić wszystko, aby było to bezpieczne.
Niepokoją mnie takie sytuacje, w tej chwili może one już trochę ucichły, ale do nich dochodziło, kiedy pewne osoby, o takich skrajnych sposobach myślenia, „hejtowały” tę drugą grupę. Z jednej strony ktoś przekonywał, że przyjmując Komunię do ust jest lepszym katolikiem niż ten, który przyjmuje na rękę. Z drugiej strony wśród przyjmujących na rękę pojawiały się głosy, że są lepsi, ponieważ są bardziej otwarci, uświadomieni itd. To są emocje w tej dyskusji zupełnie niepotrzebne.
Druga dyskusja dot. samej interpretacji pandemii. Czy możemy rozumieć ją jako karę Bożę?
Na to pytanie odpowiedział już Pan Jezus. Apostołowie pytali Go, dlaczego ten konkretny człowiek jest niewidomy. Dlatego, że on zgrzeszył, czy że jego rodzice zgrzeszyli? (Zob. J 9, 1-3) To szukanie związku pewnych trudnych zjawisk: cierpienia, choroby i śmierci z grzechem, jest pewnym sposobem naszego myślenia. Myślenia poniekąd uzasadnionego, ponieważ nasze decyzje pociągają za sobą niebezpieczeństwo obciążeń dla innych. Jeśli ktoś jest alkoholikiem, siłą rzeczy jego dzieci są narażone na konsekwencje jego grzechu.
W przypadku pandemii chciałbym się posłużyć słowami Pana Jezusa, który powiedział, że „ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże”. Staram się, czytając różne znaki czasu, nie tyle szukać winnych, co spróbować dostrzec, co Pan Bóg może z tej historii dobrego dla nas wyprowadzić. Taka jest logika Krzyża. Z tego co było największą zbrodnią w dziejach świata, z zabicia Syna Bożego, Bóg wyprowadził największe błogosławieństwo, zbawienie. Chciałbym widzieć obecną sytuację jako pewnego rodzaju zjawisko, pewnego rodzaju dramat, z którego Pan Bóg może dla świata, dla Kościoła, dla nas jakieś błogosławieństwo wyprowadzić.
Ostatecznie, jak Ksiądz przeczuwa, Kościół dzięki pandemii się umacnia czy słabnie?
Przypuszczam, że pandemia może przyspieszyć realizację „proroctwa Ratzingera”. To znane proroctwo, które wypowiedział młody wówczas kapłan w niemieckim radiu. Odnosząc się do świata zachodniego zapowiedział, że za jakiś czas Kościół zacznie słabnąć pod względem pewnych wpływów i stanu posiadania. Dzięki temu jednak stanie się Kościołem małych wspólnot, które będą autentycznie żyły Ewangelią.
Być może odejdą z Kościoła osoby, które już dawno w rzeczywistości nie były z nim związane. Nie chodzi o radość z tego powodu. Nie byłoby w porządku, gdybyśmy cieszyli się, że odchodzą z Kościoła ci, którzy już wcześniej byli w nim tak naprawdę tylko formalnie. To byłoby nieewangeliczne. Pasterz zostawia 99 owiec i szuka jednej zagubionej. Mamy być zatroskani o każdego człowieka w Kościele. To zjawisko może jednak przyczynić się do pewnego duchowego oczyszczenia. Pozostaną w Kościele wierni, którzy ten Kościół rzeczywiście chcą przy pomocy Bożej łaski tworzyć. Dzięki temu Kościół zacznie przyciągać również tych, którzy są daleko, którzy są oziębli czy nawet w tej chwili podejmują decyzję o apostazji. Ufam, że za jakiś czas również te osoby znajdą w Kościele nadzieję i będą chciały powrócić do jedności z Kościołem i z Chrystusem.
Rozmawiał Karol Kubicki
Komentarze
71 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Zgadzam sie z ksiedzem. Trzeba byc i roztropnym, rozumnym i zachowac wiare. O tym , ze dobrze jest laczyc porzadek boski i ziemski mowi sama Ewangelia oraz mowili i pisali o tym np. Sokrates, Platon, Arystoteles, Sw. Augustyn czy Sw Tomasz z Akwinu. Wlasnie czytam bardzo interesującą ksiazke prof. Nowaka „Między nieładem a niewolą. Krótka historia myśli politycznej”. Dylematy naszej obecnej rzeczywistosci byly obecne nawet w dalekiej przeszlosci - jak z nimi radzili sobie nasi przodkowie? O tym wlasnie mowi ksiazka.
Optymista...
Te Dogmatyk to przykład. A Kościół ma kłopot
Co radosnego jest w stawaniu się sektą?????
Mam pytanie, czy podczas komunii można ulec zakażeniu ?. Inspektorzy sanepidu poszukują osób, które przyjmowały komunię świętą w trakcie marcowych nabożeństw w kościele w Sułowie (województwo dolnośląskie). U księży tej parafii potwierdzono zakażenie koronawirusem.
Mimo pandemii do kościołów chodzi bardzo wielu ludzi, więc nie ma się co martwić.A nie chodzą głównie młodzi, winiąc Kościół za wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji.
Komuna nie ma dobrego dyrygenta,i stala sie nudna !
Zaczeliscie byc komunisci nudni i powtarzalni,a w pijarze to po prostu koniec. Finito.
Covidioci dążą do obalenia kraju z bardzo prostego powodu ,kasy i rządzy władzy dyktatorskiej. Oczywiste że każdy z tych przygłupów liczy na to że zleceniodawcy dadzą mu stołek i dozgonną wdzięczność ale wiedzą że wszystko jest zaplanowane w celu robienia smrodu podobnie jak podczas drugiej wojny światowej, proszę spojrzeć na mapę Gomberga jaki był plan. Oczywiste że ci wybrani mieli w doopie swoich rodaków z biedoty którzy ginęli w obozach. Za to teraz są większe możliwości w bo technologia lepsza
Jak on to zrobił, że na frondzie mimo takiej cenzury (nie obyczajowej rzecz jasna, tylko politpoprawnej), jego artykuł jest tak długo wyróżniony?? ;)
Kościół katolicki jak każda zorganizowana religia jest kwintesencją zła, upodlenia człowieka, bezmyślności, szerzenia nienawiści. Mam nadzieję, że wszelkie religie upadną i ludzie przestaną wierzyć w te antyludzkie bujdy.
Nie tylko ślepy i głuchy, ale i głupi jesteś.
rozumiem, że akurat ty potrafisz to rozsądzić
Jak kler zacznie życiem udowadniać głoszone prawdy, wierni przestaną odchodzić. Teraz, to jak przynależność do grupy przestępczej.
Kolejny Prorok. Wie lepiej od Boga.
jakie proroctwa ratzingera!? tylko głupek wierzył w to że bulgoczące kościelne szambo nie wybije! pedofilia,pazerność i zakłamanie kościoła w końcu ujrzało światło dzienne!
https://www.youtube.com/watch?v=dcpr9cvwgxA
W latach dziewięćdziesiątych powstawało dużo małych wspólnot żyjących Ewangelią i mocą Ducha Świętego. https://rzymski-katolik.blogspot.com/2015/04/ks-andrzej-siemieniewski-rozam.html . Może jedyną nadzieją dla Kościoła jest powrót do tego?
Doprecyzuję. Co to ma wspólnego z Nauką?
Płonąca Wieża ... https://d3konspiracja.neon24.pl/post/160865,plonaca-wieza
Osobiście widziałem pracę doktorską na UAM o chórach anielskich. Co to ma wspólnego z intelektualnym poznaniem?
Raport dotyczący postępowania w sprawie nadużyć seksualnych w archidiecezji w Kolonii ukazał się 18 marca. Wyniki ekspertyzy są szokujące. Stwierdzono, że mogło być nawet 202 sprawców, a ofiar 314
Opowieści o nowej wiośnie kościoła to ja słuchałem w młodości. To był bełkot.
Aby Kościół stał się wszechsilny, to musi się stać nieskończenie mały. Swoją drogą ciekawe dlaczego Izraelczycy i Hindusi opracowali szczepionki doustne - dlatego, bo mają inne religie, któe wymagają poruszania szarymi komórkami, a nie kieliszkami przy stołach.
Mamy wspólnotę.
"faszole" to jest lgbt i gender. A jeżeli ty wierzysz w maseczki to masz już tak wyprany mózg że szkoda dyskusji. Takie zombi jesteś.... :))
Chodzi o to?: "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył." --- ale ja tylko piszę, nie maluję i nie rysuję ....
Ciebie pierwsze przykazanie nic nie obchodzi, a wszystko inne jest konsekwencją. Zresztą nieprzypadkowo to właśnie przykazanie jest pierwsze. Jego odrzucenie unieważnia wszystkie inne.
A teraz najlepsze, taki pajac teolog (nawet z tytułem profesorskim.... o zgrozo) ma następujące "naukowe", "obiektywne", "niepodważalne" i "weryfikowalne" źródła swej "wiedzy naukowej"... Pismo Święte, Tradycja, zmysł wiary (sensus fidei) ludu Bożego oraz doświadczenia w życiu jednostek i wspólnot chrześcijańskich. Wow, jak nie paść na twarz przed taką katedrą intelektu :))
W Tobie dominuje egoistyczny prymitywizm, wolny wreszcie od chęci intelektualnego poznania czy zrozumienia drugiej strony, wolny od wymogu powściągnięcia własnych negatywnych impulsów czy emocji, nierozerwalnie związany z wąskim, intensywnie przeżywanym egoizmem, co przecież - znów - jest ucieleśnieniem postmodernistycznych ideałów postępu
Angelologia jest mi bardzo bliska .... spotkałem kilka Aniołów, które dokładnie zbadałem.
Nie mecz sie , to nie na twoja glowe.
Skoro władza świecka zarządza restrykcje (pod pretekstem np pandemii) to każdy postępowy katolik musi się podporządkować. Jak władza świecka ogłasza, że coś trza zrobić jak za Nerona czy socjalistów XX w. to nie ma co dociekać co i jak tylko wiadomo...iść z postępem ;). Kościół przy takim podejściu z pewnością będzie mniejszy, ale czy...? ;)
Posoborowe opowiadania bajek.
Tak, tak ludzie. Ten pacan, ma tutuł doktora bo zajmuje się: angelologia (badanie aniołków), charytologia (robienie laski), chrystologia (badanie bajek o Jezusie), soteriologia (bzdurki o zbawieniu), demonologia (badanie PiSu), eklezjologia (tego nikt nie rozumie), eschatologia (nauka dla grabarzy), hamartiologia (inaczej Obajtologia), józefologia (nauka o Józku), kairologia (nauka o Keirze Knightley), mariologia (nauka o konopiach), pneumatologia (nauka o pontonach), patrylogia (nauka o patykach), protologia (nauka o paterach - taka podstawka na ciasto), sakramentologia (nie mam pojęcia) i trynitologia (to coś z Matrixa). MASAKRA
XD
Wiara bez wspólnoty to pomyłka. Pustkę, o której piszesz, zapełnić może Bóg i Wspólnota, czyli Kościół, łącznie.
Nie stać cię na system z klawiaturą PL?
CYT.: "Biskup na czacie każe ściągać gacie !!! ŁEEEEEEE TAM !!!! a zdarza sie tak że Ojcem zostaje ortodoksyjny Ciotopedał !!! Jak włoży sukienkę zwaną sutanną .... i co ? i co ? zatkało kakało .... tak prąciem biskupim ..... Odrzuciło ją dwadzieścia rodzin. Przyjął i pokochał on - 42-letni Włoch Luca Trapanese. Włoskie media piszą, że rzucił wyzwanie rodzimym stereotypom ojcostwa i rodziny. Dlaczego? Bo jest gejem i został samotnym tatą dziewczynki z zespołem Downa." - - - - - - - autorem jest prof. dr. Hertrich-Woleński; "patriota, człowiek oświecony, tolerancyjny, wypełniony współczuciem do bliźniego..." - - - - -
Kosciol podzieli sie na postempowo tenczowy szatanski i przedsoborowy trydencki katolicki .
Brawo Ks Dr Janusz Chyla . To bylo chyba rok temu koscielna baba glupia stala w drzwiach i nikogo nie wpuszczala to juz od tego czasu nie bylismy i nie pojdziemy az nie przyzna sie nasz Ksiadz ze to straszny wielki byk i glupstwo uwierzyc w falszywe plandemie ktorej nie ma .
Po prostu zostanie garstka fanatyków, których nie rusza pedofilia i homoseksualizm księży.
dr teologii, wykładowca teologii dogmatycznej ... czyli srutu, tutu, majtki z drutu. Pośmiejmy się dalej: Teologia dogmatyczna – główna gałąź teologii zajmująca się badaniem w sposób rozumowy wszystkich głównych zagadnień doktryny chrześcijańskiej. W skład dogmatyki wchodzą: angelologia, antropologia, charytologia, chrystologia, soteriologia, demonologia, eklezjologia, eschatologia, hamartiologia, historia dogmatów, historia zbawienia, józefologia, kairologia, mariologia, pneumatologia, patrylogia, protologia, sakramentologia i trynitologia. ---- a gdzie do cholery jarosłologia??? się pytam!!!!
Ta strona może przyspieszyć realizację tego proroctwa https://chcesieliczyc.pl/ . Przynajmniej w Polsce.
Dlaczego Fronda nie pisze o rozróbach faszoli w Warszawie ? Ja bym kazał wszystkim, którzy nie noszą maseczek "bo nie" wsadził w gębę tygodniową skarpetę na miesiąc.
Astom, a oprócz psalmów coś pożytecznego, przydatnego w życiu umiesz?.
A PRZESTRZEGANO WIERZĄCYCH : List do Kościoła w Laodycei15 Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! 16 A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust14.
"Biblijnie wierzący" swenda się po klatkach schodowych i zawraca ludziom duupe. "Biblijnie wierzący" ma biblie tzw. lipna, bo mu prorocy jehowi usunęli ponad 700 tekstów. Tylko po to by "Biblijnie wierzący" NIE POZNAŁ PRAWDY. "Biblijnie wierzący" - JEHOWY to sekta jedna z najbogatszych na świecie, pełna skandali i oczywiście pedofilii.
W moim otoczeniu są ludzie, którzy pragną kontaktu z Bogiem. Pragną mieć z Nim relację, szukają jej, tęsknią za nią. Kieruję ich do Bożego Słowa, do Biblii, gdzie mogą poznać, jaki jest Bóg, jaki jest Jego Charakter, jak On nas widzi i jakie ma plany wobec nas. Zauważam niesamowity głód Boga, pragnienie wypełnienia pustki, którą czuje człowiek. Ja myślę, że to pójdzie w tę stronę, że właśnie będą ludzie, którzy będą pragnąć głębi i doświadczania tej głębi, doświadczania relacji, jaką mieli Abraham, Mojżesz, Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel, Dawid, Estera itd...
niedzielski ujawnia, ze planują zmasowany atak na Polaków! stąd budowa hangarów!
Dopóki nie usuniecie z Watykanu Lucyfera udającego "papieża", nie powstrzymacie upadku K.K.
Wszystko rozumiemy. A w pierwszej kolejności twoją głupotę (psalm 14 "Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga».")
Arcybiskup Viganò: Program COVID ma na celu zniszczenie suwerenności narodowych i boskiej misji Kościoła ........ http://xn--niepodlegy-i0b.pl/1004/arcybiskup-vigan-program-covid-ma-na-celu-zniszczenie-suwerennosci-narodowych-i-boskiej-misji-kosciola/
"Nic nie będzie już takie samo" Nowe orędzie Matki Bożej Trevignano Romano - 16 Marzec .... https://www.youtube.com/watch?v=26BKeyVjIfU
"To co Wam mówię stanie się wkrótce" Orędzie Matki Bożej Trevignano 13 Marzec ...... https://www.youtube.com/watch?v=NuW9kfWBFH4
Nowe Oredzie Matki Bożej Trevignano Romano 9 Marzec Gizela Cardia .... https://www.youtube.com/watch?v=K4j_lsl2fc0
Nowe Orędzie Trevignano Romano 6 Marzec - "Wybuch na słońcu zniszczy technologię" https://www.youtube.com/watch?v=87UBWsm1ciA
W tym kościelnym bełkocie jest metoda, a więc po kolei..., wszystko idzie zgodnie z planem boskim, o pedofili w kościele kat mówiła siostra łucja relacjonując przepowiednię fatimską, na niej wyrośnie jeszcze większy, potężniejszy kościół święty z jeszcze większymi pałacami i sto razy większym majątkiem i władzą, drżyj narodzie, czego jeszcze nie rozumiecie?
Ten proboszczunio to taki typowy miękki wacuś. Osobiście nie trawię takich ludzi. Niby nic złego nie robi czy mówi ale nie jest ani gorący ani zimny. Chcesz komunię do buzi, w porządku, chcesz na łapę ok. Nie moje klimaty. Lubię ludzi wyraźnych. I na koniec w sprawie kary za grzech. Jest oprócz zacytowanego przez księdza fragmentu Ewangelii, że to nie może być kara również ten w którym pan Jezus mówi do uzdrowionego przy sadzawce Betesda "Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło" Więc niech każdy sam wyciąga wnioski.
https://www.gobbi.pl/masoneria.html
Naziści straszą, że zrobią za chwilę gruntowny porządek z Polakami, jesli ich kłamliwe statystyki dotyczace przeziebienia się nasilą. Czy Polacy jak bydło wyjda na ulice, bo zaganiacze będą chcieć na siłę robić czystkę?
Po plandemii i globalnym aborcyjnym szczepieniu NWO Nowego Ładu i Antychrysta lepiej się upewnijcie czy uczestniczycie jeszcze w katolickich Maszach Św., czy formuły nie zostały dyskretnie podmienione, krzyże nie poznikały itp.. Jeżeli wszystko będzie ok, nagrywajcie sobie Mszę Św. na dyktafon w telefonie, aby wiedzieć na przyszłość kiedy zaczną zmieniać formuły.
Ni git majonez katolstwo układa sobie życie w swoim zamkniętym cyrku bez wpływu na normalnych Polaków. Jestem ZA!
No już nie mogę sie doczekać. Małe grupy, żyjące ewangelią. Znaczy nie będą sie wtrącać w życie innych, nie będą się blatować z politykami i nie będą nam narzucać praw. Jak kółka filatelistów... Super. Tak powinno być.
Nie "ucz księdza dzieci rodzić" :D
Upadek Babilonu (K.Kat.) jest bliski.
Dziadki po umierają i będzie Game Over.
Kosciol będzie silniejszy niż kiedykolwiek, ponieważ należeć do niego bedą wyłącznie praktykujący i przestrzegający nakazów oraz zakazów katolicy, składający się w przytłaczającej większości ze starych dziadów i moherów u kresu swojego życia. Istna potęga wyznaniowa.
KK zawze szedł na ilość a nie na jakość. Pod względem jakości ewangelików KK nigdy nie dogoni. To jak rock i pop w muzyce - KK to popsucha
A czy w tej przepowiedni bylo: " mnie kosztowny dla obywateli?"
Tak tylko przypomnę, że słowo "katolicki" pochodzi od greckiego określenia Καθολικος, oznaczającego powszechny, a nie niszowy.