Wiara

Ks. prof. Chrostowski o dzisiejszym kryzysie kapłaństwa: Zaskakująco aktualny - jak w czasach Jeremiasza

Jak przypomina ks. prof. Waldemar Chrostowski, czasy Jeremiasza były szczególnie ciężkie dla Izraela z uwagi na podbój przez Babilon oraz zburzenie świątyni w Jerozolimie. Ludzie w takiej sytuacji wątpili w opiekę bożą i nie chcieli słuchać proroka Jeremiasza.

2 min czytania
fot. yt/pch24.pl
fot. yt/pch24.pl

Jak przypomina ks. prof. Waldemar Chrostowski, czasy Jeremiasza były szczególnie ciężkie dla Izraela z uwagi na podbój przez Babilon oraz zburzenie świątyni w Jerozolimie. Ludzie w takiej sytuacji wątpili w opiekę bożą i nie chcieli słuchać proroka Jeremiasza.

- „Nadużycia i sprzeniewierzanie się powołaniu dotykały w czasach Jeremiasza zarówno proroków, jak i kapłanów. Także w naszych czasach przesłanie Jeremiasza jest zaskakująca aktualne” – czytamy na łamach „Idziemy” w tekście wybitnego biblisty, ks. prof. Waldemara Chrostowskiego.

Wypaczone zostało powołanie, a ówcześni prorocy sprzeniewierzyli się swojej. W tamtych czasach funkcja prorocza polegała w większości nie tyle na przekazywaniu woli Boga zesłanej w wizjach czy prywatnych objawieniach, ale na „przyglądaniu się przeszłości i teraźniejszości, by na tej podstawie nie tyle zapowiadać przyszłość, ale ją kształtować”.

Warto podkreślić, że władza proroków w starożytnym Izraelu była ogromna, co stwarzało też liczne nadużycia i niezgodne z prawem bożym wykorzystywanie tej funkcji. Nie trzeba się długo rozglądać, żeby takich „proroków” odszukać i w naszym współczesnym społeczeństwie.

W czasach Jeremiasza pojawiła się żądza zysku oraz „popychała do oszustw i poważnych zaniedbań w należytym sprawowaniu kultu”.

- Co więcej, ówcześni kapłani zaczęli głosić coś co dzisiaj nazwalibyśmy herezją „fałszywego miłosierdzia”; błogosławieństwo dla Izraela zaczęto uzależniać jedynie od faktu istnienia świątyni w Jerozolimie, a nie od uczynków czy postawy moralnej społeczeństwa – czytamy na portalu pch24.pl

- „Bóg, w ich mniemaniu był zobowiązany do nieograniczonej żadnymi warunkami troski o swój lud” – zauważa biblista. Pojawiło się też przekonanie, że niezależnie od popełnianych grzechów opieka Boga będzie nad nimi i nad Izraelem niejako „z automatu”.

Aby utrzymać lud w ryzach, kapłani stosowali „efekty specjalne”, jak rytmiczne skandowanie słów „Świątynia pańska” z podkładem muzycznym. - „Słysząc je (pielgrzymi) mocno odczuwali niezwykłą atmosferę tego miejsca i łatwiej ulegali zapewnieniom fałszywych proroków, że są tutaj absolutnie bezpieczni” – podkreśla biblista.

Prorok Jeremiasz wskazywał na błędy i upominał. Przestrzegał, że nie można sprawować kultu z nieczystym sumieniem, w oderwaniu od posłuszeństwa Bogu i zdrowej wrażliwości moralnej. Takie działania określił jako robienie ze Świątyni „jaskini zbójców”.

Adresaci słów proroka nie dopuszczali do siebie słów prawdy, ale jeszcze wdawali się z nim w kłótnie i sztucznie nadęte polemiki.

- „Wystąpienie Jeremiasza jest wezwaniem do głębokiego nawrócenia się, gdyż samo istnienie domu Bożego i personelu kultowego nie wystarcza do poprawnego oddawania czci Bogu i wierności Jego woli” – uważa ks. Chrostowski.

Zwraca też uwagę na to, że „zadaniem przywódców religijnych jest stała troska o właściwe sprawowanie kultu, które powinno iść w parze z naprawą i przywracaniem zachwianej sprawiedliwości”

 

mp/Idziemy/pch24.pl

Komentarze

24 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

katolicka deratyzacja Polski 24.04.2021, 08:07

Od kiedy rosyjski niedzwiedz udaje grizzly ???

Rosyjska deratyzacja Polski 24.04.2021, 08:06

Problem w tym ,ze ksiadz Isakowicz Zaleski,podobnie jak Terlikowski,to od dawna juz masoni !

Grizzly 25.03.2021, 06:41

Wy to nazywacie kryzysem kapłaństwa ja twierdzę, że to obnażenie pustki i miałkości Kościoła Katolickiego.

Apateista 25.03.2021, 06:09

W żadnej religii nie ma czegoś takiego jak precyzja. Sam dekalog można interpretować na milion sposobów. Niewiedzę, domysły i bajania nie da się objąć logicznymi ramami racjonalnego myślenia. Kryzys w tzw, Kościele ma swoje źródło w utracie realnej władzy nad ludźmi, bo tylko siłą można zmusić ludzi by bezkrytycznie ulegali oszustwom jakim posługuje się kapłan.

Konrad 25.03.2021, 05:45

Wi na temat kryzysu kapłaństwa mozna przeczytać w książce "Z dala od Rzymu - blisko Boga". Można ją znaleźć w dobrych księgarniach lub w sieci.

ryszard 24.03.2021, 14:48

Wszystko co Bóg powiedział do ludzi było niesłychanie precyzyjne (i czyńcie sobie Ziemię oddaną i rozmnażajcie się i Dekalog). Rozumienie sensu tego przekazu nie wymagało więc, a nawet wykluczało pośredników. Pośrednicy (kapłani) byli potrzebni jedynie dla utrzymywania, ważnego (jestem przy Tobie Panie) nieustannego kontaktu z Bogiem, czyli organizowania obrządków kultu. Wyzwalało to jednak pychę, która nieustannie popychała kapłanów do zastępowania Pana Boga, poprzez coraz głębsze wchodzenie w rolę jedynych wiarygodnych (zupełnie j zbędnych) objaśniaczy tego " co Pan Bóg miał na myśli". Doszło do tego, że ich objaśnienia popierane przykładami własnych zachowań, przestały mieć cokolwiek wspólnego z pierwotnym przekazem samego Boga. świat stawał się przeciwieństwem oczekiwań Boga. Pojawili się więc Prorocy. Ale kto chce słuchać, że uwierzył w brednie, Przyszedł więc czas na obiecywanego Mesjasza. Uściślenia jakie udokumentował własnymi słowami i łaskę jakie przyniósł przypieczętował własną śmiercią. Po okresie apostołów i prawdziwych chrześcijan pojawiało się jednak coraz więcej takich, których hipokryzja i chęć łatwego życia popchnęła w objaśnianie "co Jezus Chrystus" miał na myśli. choć jest to tak oczywiste, że nie wymaga żadnych objaśnień. Kiedy te objaśnienia sięgnęły już absurdu, zaczął się trwający właśnie kryzys kościoła.

Jarek 24.03.2021, 14:48

Generalnie KK nie wyciąga błędów z historii własnej. Sobór Watykański II wprowadza coś co s^ę nazywa wolnością religijną. Na podstawie tegoż określono tzw kręgi zbawienia. Natomiast Benedykt XVI wydał "dzieło" Dominus Iesus, które tak naprawdę cofa nas do roku 1302, kiedy to Bonifacy VIII ogłosił dnia 18 listopada 1302 bullę „Unam Sanctam”, w które zawarte jest twierdzenie, że poza Kościołem nie ma zbawienia. Wielu kapłanów po wydaniu tego dzieła zrzuciło sutannę. Byli wśród nich również księża profesorowie.

Beata Anna Maria 24.03.2021, 14:40

To z tych między innymi rozeznanych słusznie przyczyn tak trudno o Eucharystie z pełną obecnością Jezusa Chrystusa , wiele jest eucharystii w których Bóg w Trójcy Jedyny jest obecny w swoim Słowie w liturgii słowa, a nie ma Go już w od momentu rozpoczęcia części eucharystycznej i tym samym nie ma przeistoczenia i eucharystia jest pusta jak cymbał brzmiący sprawiająca niewysłowiony ból.

klik 24.03.2021, 13:45

No kto by pomyślał... fałszywe miłosierdzie. A kto to obecnie głosi. Bergoglio którego Szanowny Ksiądz i to profesor nazywa: Papieżem. To tak to wychodzi - diagnoza owszem słuszna tylko jak diabeł święconej wody boi się Księżulo nazwać "problem po imieniu". Znaczy się, będziemy dalej załamywać ręce i jednocześnie brnąć coraz głębiej w bagno.

katolik 24.03.2021, 13:25

https://www.donald.pl/artykuly/Nmg8Vd55/badanie-modlitwa-nie-wydluza-zycia-biskupow-chociaz-modla-sie-za-nich-cale-diecezje

kt 24.03.2021, 13:04

nie, z sekty patrzących na oczy, zresztą Pelanowski też nie jest sedekiem ani nawet lefebrystą

Anonim 24.03.2021, 13:02

Nie bądź niedomyślny! Redaktor sformułował za niego tytuł - według hasła: Śpij spokojnie, ORMO czuwa! //stp!

Anonim 24.03.2021, 13:01

Odezwał się Brooklyn? //stp

Anonim 24.03.2021, 12:58

Jesteś z sekty sedevacantes? /stp

Anonim 24.03.2021, 12:56

"Ks. prof. Chrostowski o dzisiejszym kryzysie kapłaństwa.." Nie wiem, czy to sądy księdza Chrostowskiego, a nie raczej samego redaktora Frondy! /stp

ks. prof. prałat Gerwazy 24.03.2021, 12:44

Jazda kurrrrwa księża robią skrrrrrt

katol 24.03.2021, 11:58

"Sprawowanie kultu", "błędy", "nieczyste sumienie". Wszystko to brzmi jak określenia stalinowskiego horroru: "błędy i wypaczenia". Niechże ksiądz huknie: otyłe, rozpijaczone, chciwe i lubieżne zastępy-oto obraz duchowieństwa, jaki zaistniał w świadomości społecznej. I nieważne czy to jednostki, czy tysiące, bo nieważne, czy ta łyżka dziegciu wrzucona do beczki miodu była mała czy duża. A ksiądz profesor ucieka w przypowieści, słowem: jakby chciał zagadać. Proszę mówić o złu tak, jak ksiądz Isakowicz-Zaleski. Wprost!

Cześć, tu Sławomir 24.03.2021, 11:56

#czućpiniądz

Biada, biada 24.03.2021, 11:52

Babilon (K.Kat.) upada.

----------- 24.03.2021, 11:45

Donald Tusk.On wszystkiemu jest winien.

kt 24.03.2021, 11:40

Pelanowskiego (choć to żaden prorok, po prostu obserwator) potraktowano jak Jeremiasza, bo mówił jak Jeremiasz. Tak, KRK dziś żywcem przypomina stan kapłański z tamtego okresu, łącznie z Arcykapłanem z Rzymu.

ladychapel 24.03.2021, 11:33

Kościół nie jest winien - winne lewctwo, masoneria, ekolodzy, cykliści, wegetarianie, lekarze rezydenci, nauczyciele, opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych, LGBT, potwór dżender, feministki, aborcjoniści i ... kto tam jeszcze?

Beata 24.03.2021, 11:29

On cierpienia dzieci nazywa "zachwianą sprawiedliwością"!!! Co za swołocz...

katolicka deratyzacja Polski 24.03.2021, 11:27

Chrostowski ostrzega,ale tak,zeby nikt nie zrozumial o KOGO chodzi,i zeby sie nikt nie przyczepial do Chrostowskiego. Kiepski prorok,ktory gra tylko na siebie !

Polecane

Czytaj dalej