Kościół

Ksiądz Lemański musi opuścić parafię. Nie można zablokować usunięcia

Ksiądz Wojciech Lemański złożył pismo, które ma wstrzymywać całą procedurę odwołania go z probostwa. "Kodeks Prawa Kanonicznego jest jednoznaczny, nie można zablokować usunięcia" - podkreśla ks. Władysław Trojanowski. "Najpierw ksiądz musi wypełnić dekret, a potem, może się od niego odwołać, takie jest Kościelne prawo" - dodaje.

1 min czytania
Parafia księdza Lemańskiego w Jasienicy (Fot. www..parafiajasienica.waw.pl)
Parafia księdza Lemańskiego w Jasienicy (Fot. www..parafiajasienica.waw.pl)

Ksiądz Wojciech Lemański złożył pismo, które ma wstrzymywać całą procedurę odwołania go z probostwa. "Kodeks Prawa Kanonicznego jest jednoznaczny, nie można zablokować usunięcia" - podkreśla ks. Władysław Trojanowski. "Najpierw ksiądz musi wypełnić dekret, a potem, może się od niego odwołać, takie jest Kościelne prawo" - dodaje. 

W kurii warszawsko-praskiej nie ustalono jeszcze jak i kiedy parafia zostanie odebrana księdzu Lemańskiemu. W dekrecie arcybiskupa jest napisane, że proboszczem jest do 14 lipca, do godziny 21.00. W parafii może mieszkać do 18 lipca. "Raczej nikt nie będzie go nachodził w niedzielę o godzinie 21.00" - zapewnia IAR ksiądz Władysław Trojanowski.

"Kiedy już ksiądz Lemański przekaże urząd, biskup mianuje administratora parafii. Od tego momentu administrator będzie zarządzał parafią" - uzupełnia ks. Władysław Trojanowski. 

eMBe/IAR/Dziennik.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej