Wiadomości

Ksiądz od betanek skazany

Na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata został skazany ksiądz Roman K. Sąd uznał, że w sposób bezprawny przebywał on w klasztorze betanek w Kazimierzu Dolnym w czasie buntu zakonnic.

2 min czytania
Ksiądz od betanek skazany
Ksiądz od betanek skazany

Na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata został skazany ksiądz Roman K. Sąd uznał, że w sposób bezprawny przebywał on w klasztorze betanek w Kazimierzu Dolnym w czasie buntu zakonnic.

Zdaniem sądu, duchowny miał świadomość, że znajduje się w klasztorze bezprawnie, a wręcz wspierał wykluczone z zakonu siostry do pozostania w klasztorze wbrew decyzjom władz zgromadzenia.

- Kara ma skłonić księdza, by przemyślał, czy faktycznie naruszył m.in. mir domowy - tłumaczył sędzia Sądu Rejonowego w Lublinie. Ksiądz ma też zapłacić 600 zł grzywny. Wyrok nie jest prawomocny.

Przed ogłoszeniem wyroku prokurator mówił, że proces udowodnił, iż oskarżony przebywał w klasztorze od czerwca 2006 roku do eksmisji w październiku 2007 roku i miał świadomość, że jest tam wbrew woli legalnych władz zgromadzenia.

Stanowisko oskarżyciela poparł pełnomocnik Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej, Piotr Sagan. Zgromadzenie wniosło o zobowiązanie księdza K. do opublikowania przeprosin oraz zapłacenia 5 tys. zł na rzecz lubelskiego Hospicjum Małego Księcia.

Oskarżony nie przyznawał się do winy. Jego obrońca Maciej Kalinowski wnioskował o uniewinnienie księdza K. Podnosił, że nie ma dowodów na stałe mieszkanie księdza w klasztorze w okresie objętym zarzutem. W dniach, kiedy przebywał on w klasztorze, nie miał świadomości bezprawności swojego pobytu - podkreślił obrońca.

Obrona zaznaczała, że ksiądz K. przepraszał już zgromadzenie betanek, ale nie może zgodzić się na przyznanie, że jego postawa "spowodowała publiczne zgorszenie i wprowadziła zamieszanie u wiernych", czego domagają się betanki.

Sprawa Romana K. ma związek z konfliktem w zakonie betanek, który miał miejsce kilka lat temu. Doprowadziła do niego była przełożona generalna Jadwiga L. Władze kościelne uważają, że podejmowała ona decyzje z pominięciem zasad obowiązujących w zakonie m.in. kierując się "prywatnymi objawieniami", które nie były zgodne z nauczaniem Kościoła.

Gdy władze kościelne podjęły decyzję o zmianie przełożonej, w klasztorze wybuchł bunt. Betanki z Kazimierza zostały wykluczone z zakonu. Rozpoczęła się procedura eksmisji byłych już sióstr. 10 października 2007 roku komornik w asyście policji eksmitował ponad 60 zbuntowanych zakonnic oraz ks. Romana K., który przebywał w klasztorze.

Ksiądz K. jest jedynym oskarżonym w tej sprawie. Prokuratura Rejonowa w Puławach umorzyła w listopadzie ubiegłego roku postępowanie wobec Jadwigi L., z powodu jej śmierci.

żar/Tvn24.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej