Niecodzienną akcję związaną z trwającym Tygodniem Miłosierdzia zainicjował w diecezji sandomierskiej bp Krzysztof Nitkiewicz. To pomysł prosty, ale budzący też pewne kontrowersje. W budynku kurii umieszczono pudełko, do której osoby, które chcą podzielić się jakąś kwotą, mogą wrzucić pieniądze. Osoby potrzebujące pomocy mogą natomiast dowolnie z pudełka pieniądze zabierać.
„Kto ma, niech coś wrzuci. Kto nie ma, niech sobie weźmie” – napisano na pudełku umieszczonym w budynku kurii diecezjalnej w Sandomierzu. Jak wyjaśnia bp Krzysztof Nitkiewicz, inspiracją w przygotowaniu tej akcji był dla niego św. Giuseppe Moscati. Święty lekarz z Neapolu miał w swoim gabinecie kapelusz z takim właśnie napisem.
Biskup zaapelował też do księży proboszczów swojej diecezji, aby podobne skrzynki umieścili w kancelariach parafialnych. Podkreśla, że dzięki ofiarności księży i świeckich diecezja sandomierska stara się pomóc osobom w trudnej sytuacji, których jest szczególnie dużo w czasie pandemii koronawirusa.
kak/KAI
Komentarze
15 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Won trollu wystrugany z buraka przez POmioty SBeckie ! Won od mojego nicka!
Finanse Caritas są niejasne i zagmatwane. Caritas bazuje na środkach unijnych.
W pis złodziej złodzieja złodziejem pogania !!!! Teraz wyszedł obatel Czarnecki,kolejny złodzej patriota
Watykańska wyłudzalnia i pralnia forsy czyli Korytas Polska. Zanim umierające z głodu dziecko z Somalii dostanie jeden grosz z tego Korytasu, otłuszczony luksusem biskup weźmie 100.000 zł za poświęcenie skarbonki, do której ten grosz trafi.
Zapytaj co zrobi Jachira?
Pomyliło ci się z Panem Bogiem. Zapytaj jakiegokolwiek przedsiębiorcy.
jak jesteś tak mało bystry jak piszesz to sprawdź sobie finanse Caritas i wartości pomocy udzielanej przez Kościół w Polsce - Owsiakowe rzępolenie przy tej instytucji jest rozmiarów muszki owocówki na arbuzie.
Urząd Skarbowy pierdołami się nie zajmuje a tylko istotnymi dochodami. Urząd Skarbowy nie jest po to aby przeszkadzań tylko żeby pomagać.
Ty się raczej martw czy parafianie nie zawiodą się na "pasterzu"? Taki Janiak na ten przykład - zniknął i nikt nie wie gdzie jest. Albo majątek po Gulbinowiczu - także zniknął. I zasądzonej 'darowizny' nie wpłacono.
A biskupi to raczej "wrzucają" czy "biorą" ?
Obywateli Watykanu ta instytucja nie obejmuje.
A co na to Urząd Skarbowy?
Nocą kleruch sam wykrada forsę z tego pudełka. Czego te pazerne bestie nie wymyślą, byle dorwać się do forsy bez jakiegokolwiek wysiłku... Byle było na pasożytowanie w złotych peniuarach, na wojaże do gejowskich kurortów i uwodzenie ministrantów podarkami.
Już Herodot opisuje taka praktykę przy wydawaniu kobiet za mąż.Najpierw licytacja kto da więcej za urodziwe panny a później licytacja odwrotna czyli kto i za ile weźmie brzydkie.W ten sposób wszystkie miały mężów.
Boje się, że pan biskup zawiedzie się na parafianach, ale życze powodzenia!