Wiadomości

Kto mieczem wojuje...

Wezwanie do bojkotu niedzielnej Mszy świętej w ramach protestów przeciwko rzekomej dyskryminacji kobiet w Kościele w Irlandii osiągnęło wprost odwrotny skutek. Tego dnia w Eucharystii uczestniczyło więcej ludzi niż zazwyczaj.

1 min czytania
Kto mieczem wojuje...
Kto mieczem wojuje...

Wezwanie do bojkotu niedzielnej Mszy świętej w ramach protestów przeciwko rzekomej dyskryminacji kobiet w Kościele w Irlandii osiągnęło wprost odwrotny skutek. Tego dnia w Eucharystii uczestniczyło więcej ludzi niż zazwyczaj.

Kilka tygodni temu Jennifer Sleeman za pośrednictwem mediów nawoływała irlandzkie kobiety do zbojkotowania niedzielnej Mszy świętej 26 września. Miał to być protest wobec zakazu wyświęcania kobiet w Kościele katolickim, a także ich rzekomej dyskryminacji. Kobiety miały także dać wyraz swojemu niezadowoleniu ze sposobu ich traktowania w strukturach kościelnych.

Pomimo szerokiej reklamy w mediach, akcja Sleeman nie odniosła większego sukcesu. Irlandzkie media piszą, że nie zauważono, aby apel spotkał się z odzewem katolickich kobiet. Nie zauważono też spadku liczby uczestniczących w Eucharystii. W dodatku w niektórych regionach kraju wiernych było nawet więcej niż zazwyczaj.

Zamieszanie wykorzystali irlandzcy biskupi, aby przypomnieć wiernym o obowiązku uczestniczenia w niedzielnej Mszy świętej. - Uczestnictwo w Eucharystii w niedzielę i inne święta jest niezbędne do praktykowania wiary katolickiej. Niedzielna Msza święta jest kluczowym aspektem życia duchowego katolików – przypomnieli.

eMBe/IrishTimes

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej