Kościół

Kto pomoże na kapłański pesymizm? Jan Maria Vianney

Kard. Marc Ouellet wskazuje to jako antidotum na pesymizm, który panuje niekiedy wśród księży. Proboszcz z Ars pracował w warunkach co najmniej tak samo trudnych, co większość współczesnych kapłanów, a mimo to jego praca wydała dobre owoce. O powodzeniu jego misji zadecydowały modlitwa i miłość.

1 min czytania
Kto pomoże na kapłański pesymizm? Jan Maria Vianney
Kto pomoże na kapłański pesymizm? Jan Maria Vianney

Kard. Marc Ouellet wskazuje to jako antidotum na pesymizm, który panuje niekiedy wśród księży. Proboszcz z Ars pracował w warunkach co najmniej tak samo trudnych, co większość współczesnych kapłanów, a mimo to jego praca wydała dobre owoce. O powodzeniu jego misji zadecydowały modlitwa i miłość.

W wywiadzie dla tygodnika Famille Chrétienne kard. Ouellet przypomina, że zwłaszcza w pierwszych latach posługi św. Jan Vianney był nudnym kaznodzieją. Przemawiał jednak do ludzi swą modlitwą, tym jak sprawował Eucharystię. W tym kontekście szef watykańskiej dykasterii podkreśla, że chrześcijaństwo zawsze się rozwijało dzięki jednostkom, które odpowiadały na Boże powołanie w ekstremalnych okolicznościach.

Francuzom coraz dotkliwiej cierpiącym dziś na skutek braku powołań kard. Ouellet zaleca intensywną modlitwę wzorem proboszcza z Ars. W żadnym wypadku nie wolno natomiast postrzegać aktualnego kryzysu jako błogosławieństwa, okazji do tego, by świeccy zastąpili duchownych. Rola świeckich jest inna – przypomina kanadyjski purpurat. Mają być obecni jako chrześcijanie w swym codziennym środowisku.

MT/Radio Watykańskie

 

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej