Wiadomości

Kutz nie chce czcić powstania styczniowego

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", reżyser, który od jakiegoś czasu próbuje swoich sił w polityce (reżyserujący polityk czy politykujący reżyser?) mówi "nie" honorowaniu pamięci powstańców. Kutz, jako senator niezależny, sprzeciwia się przyjęciu uchwały, według której przyszły rok miałby być Rokiem Powstania Styczniowego.

1 min czytania
Kutz nie chce czcić powstania styczniowego
Kutz nie chce czcić powstania styczniowego

Kazimierz Kutz sprzeciwił się uchwale ustanawiającej rok 2013 Rokiem Powstania Styczniowego. Znany reżyser uważa, że to bezsensowna decyzja. - Powstanie styczniowe jest jedną z największych klęsk, jakie Polacy ponieśli w historii - mówi Kutz.

/

Jak informuje "Gazeta Wyborcza", reżyser, który od jakiegoś czasu próbuje swoich sił w polityce (reżyserujący polityk czy politykujący reżyser?) mówi "nie" honorowaniu pamięci powstańców. Kutz, jako senator niezależny, sprzeciwia się przyjęciu uchwały, według której przyszły rok miałby być Rokiem Powstania Styczniowego.

 

- To bez sensu. Powstanie styczniowe jest jedną z największych klęsk, jakie Polacy ponieśli w historii. Senat powinien podejmować uchwały, które dotyczą pozytywnych wydarzeń i budzą pozytywną energię do działania - uzasadniał swoją decyzję Kutz.

 

Kazimierz Kutz swój ostatni film nakręcił w 1997 r. W tym samym roku zostal senatorem IV kadencji jako kandydat bezpartyjny z listy Unii Wolności. Od tamtej pory poświęca się już tylko karierze politycznej. Był członkiem komitetu wyborczego Włodzimierza Cimoszewicza w wyborach prezydenckich w 2005. W wyborach w 2007 kandydował do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej, ale w październiku 2010 opuścił klub parlamentarny PO w geście solidarności z Januszem Palikotem, wspierając powstanie Ruchu Palikota.

 

AM

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej