Wiadomości

Le Pen czy Macron? Francja głosuje

Dzisiaj druga tura wyborów prezydenckich we Francji. To ona zadecyduje kto z pary - Marine Le Pen - Emmanuel Macron, zastąpi Francois Hollande’a i zasiądzie na pięć lat w fotelu w Pałacu Elizejskim.

1 min czytania
Fot. Ministère de l'Economie et des Finances français, NdFrayssinet via Wikipedia, CC 3.0
Fot. Ministère de l'Economie et des Finances français, NdFrayssinet via Wikipedia, CC 3.0

Dzisiaj druga tura wyborów prezydenckich we Francji. To ona zadecyduje kto z pary - Marine Le Pen - Emmanuel Macron, zastąpi Francois Hollande’a i zasiądzie na pięć lat w fotelu w Pałacu Elizejskim.

Od ósmej rano w całej Francji metropolitarnej czynne są lokale wyborcze. Ich zamknięcie zaplanowano na 19.00, a w kilku największych miastach kraju, na 20.00. O tej godzinie kończy się cisza przedwyborcza. Wtedy podane zostaną pierwsze, wstępne i szacunkowe wyniki drugiej tury.

Wcześniej, bo już wczoraj głosowano na Antylach, w USA i Kanadzie, w Polinezji Francuskiej, ale jako pierwsi do urn poszli mieszkańcy wysp St Pierre i Miquelon położonych u wybrzeży Kanady. Mimo śniegu i zimna frekwencja była duża. Jedna z kobiet w lokalu wyborczym stwierdziła, że obywatelskim obowiązkiem jest dokonanie wyboru, a zatem ludzie idą do urn. Głosowano na Gwadelupie i w Gujanie, a także w Waszyngtonie i w Montrealu, gdzie kolejka do lokalu wyborczego przekraczała trzy kilometry. Ludzie stali po trzy godziny w ulewnym deszczu. Mieszkający tam Francuz wyjaśnił, że te wybory są zupełnie inne w porównaniu do dotychczasowych i właśnie dlatego tak ważne jest, by wziąć w nich udział. A frekwencja jest wielkim znakiem zapytania. Wielu zwolenników skrajnej lewicy i socjalistów chce się wstrzymać od głosu. Tego obawia się Emmanuel Macron, bo elektorat Marine Le Pen jest niezwykle zdyscyplinowany.

dam/IAR

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej