Polska

Lech Wałęsa wyznaczył 250 tys. nagrody. Cenckiewicz odpowiada

Były prezydent Lech Wałęsa wyznaczył nagrodę 250 tysięcy złotych dla człowieka, który poświadczy, jakoby nigdy nie był on agentem, dostarczając ,,niepodważalnychdowodów''. Pieniądze chce wypłacić... z cudzej kiesy, to znaczy za pomocą zbiórki. Na to odpowiada profesor Sławomir Cenckiewicz. I zgłasza się po odbiór pieniędzy.

2 min czytania
fot. Olivier Ezratty, lic. CC BY-Sa 3.0 via Wikipedia
fot. Olivier Ezratty, lic. CC BY-Sa 3.0 via Wikipedia

Były prezydent Lech Wałęsa wyznaczył nagrodę 250 tysięcy złotych dla człowieka, który poświadczy, jakoby nigdy nie był on agentem, dostarczając ,,niepodważalnychdowodów''. Pieniądze chce wypłacić... z cudzej kiesy, to znaczy za pomocą zbiórki. Na to odpowiada profesor Sławomir Cenckiewicz. I zgłasza się po odbiór pieniędzy.

Lech Wałęsa ogłosił mianowicie:

Wyznaczam 250 000zł nagrody ( które zamierzam wypłacić przy pomocy moich sympatyków) dla świadka który brał udział w perfidnej prowokacji wrabiającej mnie w agenturalną działalność i dostarczy niepodważalnych dowodów wykazujących kto za tym stoi. Moim zdaniem to bracia Kaczyńscy wykorzystując panią Kiszczak i podrobione przez SB dokumenty ,przy pomocy takich ludzi jak Gwiazda, Cenckiewicz i Wyszkowski próbują na siłę zrobić ze mnie agenta i wmówić Polakom kłamstwa na mój temat. Prawdę o moich działaniach w latach 70 tych znajdziecie w książce "Wałęsa" wydanej bez mojej wiedzy i zgody przez Wydawnictwo Morskie w 1981r. zanim bracia Kaczyńscy , Wyszkowski, Gwiazda i Cenckiewicz dla swoich egoistycznych korzyści politycznych zaczęli zakłamywać fakty i niszczyć fenomen zwycięskiej walki jaką wtedy stoczyliśmy.

Na to odpowiedział prof. Sławomir Cenckiewicz - i sam zgłosił się żartobliwie po odbiór nagrody, w której wypłacenie zresztą w ogóle nie wierzy. Oto, co napisał: 

Jak mówił prezydent Niezgoda i Niebezpieczeństwo sprawa jest "arcyboleśnie prosta": sprawcą agenturalności Lecha Wałęsy jest sam Lech Wałęsa, który w grudniu 1970 r. zaciągnął w tej sprawie pisemne zobowiązanie wobec kpt. Edwarda Graczyka i je przez lata wdzięcznie realizował.

Ja to ustaliłem! A zatem należy mi się 250 tys. zł nagrody! :)

A że ja wiem, że Wałęsa nie jest w stanie przekazać komukolwiek pieniędzy (stąd jest w jego oświadczeniu mowa, że on je wpłaci "za pomocą sympatyków" :) ) - więc też cały ten jego apel i obietnica są typowym dla niego oszustwem!

Pamiętajcie, że przez lata utrzymywał, że rzekomo przekazał 60 tys. dolarów na Panoramę Racławicką (sprawdziłem bezpośrednio w muzeum, które autorytatywnie na piśmie oświadczyło, że to nieprawda!) a po 1990 r. obiecywał 100 mln. dla każdego (jak było dobrze wiecie).

Ale i tak najfajniejsze w oświadczeniu Wałęsy jest odesłanie nas do książki o nim z 1981 r. - nie do Friszke, Skórzyńskiego, Majchrzaka i innych pomagierów, którzy tyle się narobili by zasypać odium "Bolka", ale właśnie do okolicznościowej propagandówki (z elementami rzetelności jak w przypadku tekstu Lecha Bądkowskiego).

A zatem mamy pozostać przy ustaleniach ws Wałęsy z 1981 r. Dziękuję za tę propozycję i robię swoje.

Już niebawem parę nowych spraw wypłynie o Wałęsie...

mod/facebook, fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej