Wiadomości

Leonid Swiridow przyjacielem Millera, Michnika, Oleksego...

Rosyjski dziennikarz Leonid Swiridow mówi, że ABW chciała go wydalić ze względu na zorganizowanie przez niego antyukraińskiej wystawy w hotelu Victoria. Według „Gazety Wyborczej” ABW i MSZ sugerują jednak, że tak naprawdę idzie o „pozadziennikarską aktywność” Swiridowa. „W wyjaśnieniach napisał o wszystkich aspektach pracy w Polsce, bo nie wie, który wywołał zastrzeżenia służb” – mówi informator „GW”.

1 min czytania
Leonid Swiridow (fot. Olga Wasilewska, RMF FM)
Leonid Swiridow (fot. Olga Wasilewska, RMF FM)

Rosyjski dziennikarz Leonid Swiridow mówi, że ABW chciała go wydalić ze względu na zorganizowanie przez niego antyukraińskiej wystawy w hotelu Victoria. Według „Gazety Wyborczej” ABW i MSZ sugerują jednak, że tak naprawdę idzie o „pozadziennikarską aktywność” Swiridowa. „W wyjaśnieniach napisał o wszystkich aspektach pracy w Polsce, bo nie wie, który wywołał zastrzeżenia służb” – mówi informator „GW”.

Z kolei Grzegorz Schetyna poinformował, że Swiridow został pozbawiony akredytacji po wniosku ABW. Według nieoficjalnych informacji chodzi tu o „dziwne powiązania” biznesowe oraz lobbing. „Uważam, że nie powinienem wyjeżdżać. Po pierwsze, nie wiem, czy wrócę do Rosji. Jeśli wrócę, nie powiem, że mnie skrzywdziła Polska” – mówi Swiridow.

Dziennikarz jeszcze w październiku przekonywał, że z wieloma osobami polskiego życia publicznego jest w dobrych stosunkach. „Z paroma osobami jestem w bardzo dobrych stosunkach. Miller, Rozenek, Oleksy, Michnik” – wymieniał.

Bjad/wpolityce/tok fm/gazeta wyborcza

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej