Wiadomości

Lewandowski pluje na Polskę i przymila się do Merkel

Eurodeputowany Platformy Obywatelskiej, Janusz Lewandowski "zabłysnął" niedawno skandaliczną wypowiedzią po kolejnej debacie Parlamentu Europejskiego na temat Polski.

2 min czytania
Zdj. Piotr Drabik, atribution CC BY SA 2.0, via Wikimedia Commons, edited
Zdj. Piotr Drabik, atribution CC BY SA 2.0, via Wikimedia Commons, edited

Eurodeputowany Platformy Obywatelskiej, Janusz Lewandowski "zabłysnął" niedawno skandaliczną wypowiedzią po kolejnej debacie Parlamentu Europejskiego na temat Polski.

Dziś eurodeputowany był gościem radia TOK FM. Zaczęło się od rzucania pochlebstw w stronę kanclerz Niemiec, Angeli Merkel:

"On (nastrój) się ujawnił już na Malcie, kiedy ostatni Mohikanin jedności całej Europy, czyli Angela Merkel oświadczyła, że rezygnuje pod wpływem Brexitu, pod wpływem wybryków Orbana, czy Kaczyńskiego. Przyjechała z misją ostatniej dobrej woli do Warszawy, gdzie usłyszała raczej recepty na dalsze osłabienie i psucie Unii ze strony polskich władz… Wiec pociąg odjeżdża, a spotkanie czterech państw bez Polski jest tego świadectwem."

Lewandowski bardzo ubolewał również, że obecny rząd odchodzi od polityki służalczości względem unijnych mocarstw.

"Spadamy z wysokiego konia. Byliśmy strategicznym partnerem w Unii, w tej chwili jesteśmy w jej strukturach, ale tak jakby nas tam w ogóle nie było."

W ocenie polityka PO, Polska staje się "problemem" Europy. Janusz Lewandowski zaznacza, że sam nie jest za unijnymi sankcjami wobec Polski, ale...

"Komisja Europejska ma bardzo poważny problem i staje przed wyborem, czy iść dalej z procedurą, która nie rokuje na forum przywódców UE, bo wiadomo, że Viktor Orban nie poprze sankcji (wobec Polski). Zresztą i ja za nimi nie jestem. Teraz jesteśmy zakładnikiem Kaczyńskiego, który znacjonalizował swoje obsesje i swoją mściwość wobec Tuska. Ale obsesje są prywatne, a straty narodowe. Na tym polega problem, przed którym staje Komisja Europejska: czy iść z sankcjami czy odpuścić? Ale jak się odpuści, to tak jakby się przyznało, że w Polsce wszystko jest w porządku, a w to nikt nie uwierzy."- ubolewał eurodeputowany. 

I pomyśleć, że ten człowiek był kiedyś wysokim komisarzem unijnym...

ajk/TOK FM, wpolityce.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej