Kościół

Liberalne media znowu kłamią, czyli czy abp Paglia popiera związki homoseksualne?

Ta ostatnia nie dotyczyła bowiem ani związków partnerskich osób tej samej płci, ani tym bardziej przyznania homoseksualistom, jako grupie jakichś szczególnych uprawnień. Jak wyjaśniał arcybiskup chodziło mu wyłącznie o to, by sprawdzić, czy pewne zapisy prawne nie są zbyt słabe by bronić osoby homoseksualne przed niesprawiedliwymi działaniami i przemocą. Jednocześnie arcybiskup w wyjaśnieniach jakich udzieł Radiu Watykańskiemu, a także w samym wywiadzie, który stał się podstawą do afery medialnej, mocno podkreślił, że tylko rodzina jest fundamentem ładu społecznego, i że nic nie może jej zastąpić. Mocno potępił też próby prawnego osłabiania jej znaczenia.

2 min czytania
Liberalne media znowu kłamią, czyli czy abp Paglia popiera związki homoseksualne?
Liberalne media znowu kłamią, czyli czy abp Paglia popiera związki homoseksualne?

Ta ostatnia nie dotyczyła bowiem ani związków partnerskich osób tej samej płci, ani tym bardziej przyznania homoseksualistom, jako grupie jakichś szczególnych uprawnień. Jak wyjaśniał arcybiskup chodziło mu wyłącznie o to, by sprawdzić, czy pewne zapisy prawne nie są zbyt słabe by bronić osoby homoseksualne przed niesprawiedliwymi działaniami i przemocą. Jednocześnie arcybiskup w wyjaśnieniach jakich udzieł Radiu Watykańskiemu, a także w samym wywiadzie, który stał się podstawą do afery medialnej, mocno podkreślił, że tylko rodzina jest fundamentem ładu społecznego, i że nic nie może jej zastąpić. Mocno potępił też próby prawnego osłabiania jej znaczenia.

 

- Miłość między osobami nie wystarczy, by zawrzeć małżeństwo. Jest ono możliwe tylko między mężczyzną a kobietą – mówił arcybiskup. - Ta miłość nazywa się małżeńską, bo jej przeznaczeniem jest prokreacja, splot pokoleń, historia - tłumaczył abp Paglia. - Dlatego wszelkie pęknięcia w takim postrzeganiu małżeństwa prowadzą do katastrofalnych konsekwencji, podobnie jak wszelkie spojrzenie, które domaga się przekreślenia lub relatywizacji różnorodności – dodał. Arcybiskup odwołał się także do godności osoby ludzkiej, która przysługuje każdemu. - Równa jest godność wszystkich dzieci Boga. Wszyscy są darem. Wszyscy są kochani przez Pana. Wszyscy muszą być kochani – zaznaczył. I na koniec dodał, że należy interweniować, w obliczu coraz większej liczby związków niemałżeńskich, w obronę ich interesów. I właśnie ta wypowiedź stała się podstawą medialnej afery. Od intepretacji tych słów, jako poparcia dla konkubinatów arcybiskup błyskawicznie się odciął wskazując, że chodziło mu wyłącznie o obronę osób przed niesprawiedliwą dyskryminacją, a nie o tworzenie nowych instytucji.

 

Jednym słowem arcybiskup powiedział, że osobom homoseksualnym należy się szacunek, a gdy trzeba – to jako osobom – także prawna obrona. Od takiego stwierdzenia, które wypływa z nauczania Katechizmu Kościoła Katolickiego, daleka jednak droga do stwierdzenia, że trzeba parom homoseksualnym przyznać prawo do zawierania związków partnerskich. Ale media, które tylko czyhają na wypowiedź biskupa, którą można zinterpretować w sposób sprzeczny z nauczaniem Kościoła natychmiast podchwyciły nieszczęśliwą, bo nieostrą wypowiedź warykańskiego hierarchy i zrobiły wokół niej gigantyczny szum, byle tylko kolejnym katolikom zrobić wodę z mózgu i sprowadzić ich na złą drogę. Na szczęście wierzący katolicy wiedzą, że ostateczne nauczenie płynie w Kościele od Ojca Świętego, a ten nigdy nic o popieraniu zwiazków partnerskich nie mówił. I nie mówić nie będzie, bo to zwyczajnie niekatolicki i groźny dla cywilizacji pomysł. Arcybiskup Paglia też to zresztą podkreślał, ale niestety nieostrym sformułowaniem dał pożywkę medialnym kłamczuchom.

 

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej