Poparcie dla PiS rośnie w sondażach, ale niech ta partia nie zapomina, że to także zasługa "Solidarności". Bez "Solidarności" nie byłoby nic - powiedział Piotr Duda w Kontrwywiadzie RMF FM. - Gdyby nie "Solidarność", nawet manifestacja "Obudź się Polsko" nie wyglądałaby tak, jak wyglądała. PiS mówi, że to była ich manifestacja, a ja mówię: zejdźcie na ziemię, bez " Solidarności" nie zrobilibyście nic - podkreśla.

Samych członków "Solidarności" jest prawie 700 tys. Wszystkie partie razem nawet gdyby się zebrały i to opozycyjne, koalicyjne nie mają tyle członków co ma "Solidarność" - stwierdza Duda.
Przewodniczący związku zawodowego krytykuje pomysł przedstawiania przez PiS kandydata na premiera. - Nie tędy droga. Najpierw trzeba rozmawiać z partiami opozycyjnymi, potem przedstawiać kandydata na premiera - dodaje.
Duda mówi, że nie żałuje decyzji o przyłączeniu się do marszu w obronie Telewizji Trwam. - Rząd nie chciał z nami rozmawiać, musieliśmy wejść w inne konfiguracje – tłumaczy. - Ale ja chce pomóc odsunąć władze, a nie wspierać PiS - podkreśla. - Przewidywaliśmy śmierć polityczną PO. Spadające sondaże PO to pierwszy krok - dodaje.
Przewodniczący "Solidarności" jest przekonany, że błędów partie opozycyjne - PiS i Solidarna Polska - nie będą popełniać. Ale ostrzega, że jeżeli nie będą chcieli realizować postulatów dotyczących umów śmieciowych, ustawy 67, to będą demonstracje. - Takie marsze będziemy robić przeciwko partiom rządzącym i obojętne, kto to będzie, czy to będzie PiS, Platforma, PSL, czy SLD - zaznacza przewodniczący "Solidarności".
- Jestem zadowolony z zapowiedzi walki rządu z umowami śmieciowymi – mówi gość RMF FM. - To jeszcze nie ręka wyciągnięta do zgody, ale zapowiedź jest dobra. Czekam na expose. Chcę i będę rozmawiać – podsumowuje.
AM/RMF FM/Wirtualna Polska
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.