Wiadomości

Ludwik Dorn dołączy do Platformy? "Ale bez miziania"

Od kilku dni media zapowiadają spektakularny transfer do Platformy Obywatelskiej. Jak się okazuje, być może na stronę PO przejdzie Ludwik Dorn, który w rozmowie z „Rz” przyznaje, że wyobraża sobie kandydowanie z list PO w wyborach w 2015 roku.

1 min czytania
Ludwik Dorn (fot. Wikipedia)
Ludwik Dorn (fot. Wikipedia)

Od kilku dni media zapowiadają spektakularny transfer do Platformy Obywatelskiej. Jak się okazuje, być może na stronę PO przejdzie Ludwik Dorn, który w rozmowie z „Rz” przyznaje, że wyobraża sobie kandydowanie z list PO w wyborach w 2015 roku.

„Trzeci bliźniak” nie wyklucza, że zamiast udziału w wyborach parlamentarnych zmierzy się w walce o fotel prezydenta. Podkreśla jednak, że jego transfer nie może się odbywać na podobnych zasadach, jak w przypadku Joanny Kluzik-Rostkowskiej czy Michała Kamińskiego. „Nie pójdę do PO, jeśli biletem wstępu ma być mizianie. Ja się z nikim miział nie będę” – zapowiedział.

Dlaczego Dorn rozważa przejście do Platformy? „Z PiS-em nie wiążę żadnych nadziei na zmianę na lepsze w Polsce, nie dlatego, że mnie nie wezmą na listy, ale dlatego, że są ekstatyczni. Im ojczyste grobowce przy dźwięku fletni skaczą jak owce, a jak ktoś się unosi w stratosferze, to nie widzę szans, by go ściągnąć na ziemię” – argumentuje w rozmowie z „Rz”.

Parafrazując wiersz Słowackiego, Ludwik Dorn przekonuje, że w polityków PO „łatwiej można tchnąć w nich ducha, niż pogrążonych w ekstazie pisowców ściągnąć na ziemski padół”.

MaR/Dziennik.pl/Rzeczpospolita

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej