Na początku przyszłego roku Aleksandr Łukaszenka chce przeprowadzić na Białorusi referendum ws. nowelizacji konstytucji. O udział w plebiscycie do obywateli apeluje demokratyczna opozycja.
Samozwańczy przywódca Białorusi zapewnił, że do końca roku zaprezentuje projekt zmian w konstytucji. O ich przyjęciu Białorusini będą mieli zdecydować w zorganizowanym na początku przyszłego roku referendum. Łukaszenka zaznaczył, że konstytucja powinna „uwzględniać wydarzenia ubiegłego roku, kiedy oponenci (opozycja – red.) próbowali zniszczyć kraj”.
Pojawiają się głosy, że w referendum Łukaszenka będzie próbował zapewnić sobie dożywotnie członkostwo w Ogólnobiałoruskim Zgromadzeniu Ludowym, które ma otrzymać status najwyższego organu przedstawicielskiego kraju.
Mimo, że białoruska opozycja nie uznaje władzy Łukaszenki, który sfałszował ubiegłoroczne wyboru, jej przedstawiciele apelują do społeczeństwa o udział w referendum. Proponują oddanie nieważnego głosu.
kak/Wp.pl, La Stampa, DoRzeczy.pl
Komentarze
3 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
dożywotnio ,czyli oby nie tak długo
Łukaszenka chce zapewnić sobie dożywotnie jak Putin ,głosy by były podawane w reklamówkach jak było to w ostatnich niby wyborach na baćkę
Używanie stwierdzenia: Łukaszenko sfałszował wybory jest całkowicie nie prawdziwe. to, że kampania wyborcza nie była uczciwa - to fakt. Ale już przed wyborami było wiadomo, że Łukaszenko wybory wygra. Nawet sondaże robione przez zagraniczne zachodnie agentury nie dawały Ciechanuskiej żadnych szans i Ciechanouska wyborów bynajmniej nie wygrała i bynajmniej nie miała 50% poparcia społeczeństwa (może zaledwie 30%, i to chyba za dużo). Więc mówienie o sfałszowaniu wyborów jest kłamstwem.