Kościół

Łukaszenka chciał pośredniczyć między Rzymem a Moskwą. Cerkwi to nie interesuje

Prezydent Białorusi chce u siebie zorganizować spotkanie Benedykta XVI z Aleksym II. Rosyjska cerkiew prawosławna nie jest zainteresowana, bo nie potrzebuje wcale pośredników i nie interesuje jej wydarzenie medialne, ale rozwiązanie problemu "wszelkiego rodzaju prozelityzmu".

1 min czytania
Łukaszenka chciał pośredniczyć między Rzymem a Moskwą. Cerkwi to nie interesuje
Łukaszenka chciał pośredniczyć między Rzymem a Moskwą. Cerkwi to nie interesuje

Prezydent Białorusi chce u siebie zorganizować spotkanie Benedykta XVI z Aleksym II. Rosyjska cerkiew prawosławna nie jest zainteresowana, bo nie potrzebuje wcale pośredników i nie interesuje jej wydarzenie medialne, ale rozwiązanie problemu "wszelkiego rodzaju prozelityzmu".

Rosyjska cerkiew prawosławna nie jest zainteresowana pośrednictwem Łukaszenki w kontaktach z Watykanem.

 

Dyplomatyczne i ekumeniczne zapędy Aleksandra Łukaszenki zastopował ofiacjalny przedstawiciel patriarchatu moskiewskiego.

- Rosyjska Cerkiew prawosławna i Kościół rzymskokatolicki nie potrzebują pośredników dla rozwiązania podobnych problemów. Mają one możliwości bezpośrednich uzgodnień dotyczących spotkania Papieża z patriarchą moskiewskim – powiedział protojerej Georgij Riabych oficjalny przedstawiciel patriarchatu moskiewskiego.

Dodał również, że obecne relacje między obu Kościołami nie sprzyjają spotkaniu na najwyższym szczeblu. Poza tym wypracowały mechanizm rozwiązywanie problemów w relacjach dwustronnych, co pozwala odnosić się wspólnie do aktualnych problemów współczesnego świata.

Przedstawiciele patriarchatu moskiewskiego uważają, że spotkanie na najwyższym szczeblu powinno być bardzo dobrze przygotowane, a nie sprowadzać się tylko do wydarzenie medialnego. Ich zdaniem, powinno rozwiązać problemy "wszelkiego rodzaju prozelityzmu".

MM/RV

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej